Skocz do zawartości
Forum

Pogaduchy o wszystkim i o niczym


Kinqa

Rekomendowane odpowiedzi

Adasaga,tak sobie logicznie to próbuję poukładać,patrząc też na siebie:ja też mam różnie,choć codziennie chleję jak smok (w tym sporo wody źródlanej).Czasem rano ledwo dolecę do wc,czasem "3 krople"...I przeciez to zalezy od wielu czynników,niekoniecznie jakiejś choroby-czy mamy podwyższona temp,czy w pomieszczeniu jest odpowiednia temp,czy zjedliśmy coś co wymaga napicia się i tym samym sikania potem,od naszej aktywności ruchowej itd. ...
Jak tak o tym myślałam,to przypomniała mi się rozmowa z dwiema koleżankami (maja dzieci w tym samym mniej więcej wieku,co my) i obie mają tak samo-raz przesikany,raz prawie suchy pampers,raz dużo siuśków po prostu...
Staraj się nie martwić,bo na pewno wszystko będzie dobrze!!! :) (swoją drogą,skoro robicie badania co miesiąc i jest dobrze,to chyba o czymś świadczy :)

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Odnośnik do komentarza

Ola, no właśnie co miesiąc to robimy tylko te podstawowe badania które może zlecić pediatra-posiew i badanie ogólne moczu. Na usg nie byliśmy od września, a one najwięcej mówi o tym jak wyglądają nerki. Boję się że Mały będzie miał zastoje moczu, że mocz może się cofać, boję się tego co tym razem pokaże usg. Wiem że samo badanie moczu to za mało by ocenić pracę jego nerek. Bym się uspokoiła synek co miesiąc musiałby mieć robione usg, tak jak miał robione przez pierwsze pół roku życia. Ech, panikara jestem jeśli chodzi o dzieci.
Ale pocieszyłaś mnie, Olu, skoro inne dzieci też tak mają to chyba suche pieluszki rano nie są czymś strasznym.

Anaaa u nas znów wczoraj była wiosna, w parku pełno rowerzystów, matek z wózkami, dzieci na placu zabaw, a wszyscy porozbierani jakby to był kwiecień. Byliśmy całą rodzinką na spacerze poobserwować kaczki pływające po stawie, trochę na placu zabaw gdzie spotkaliśmy pewną sympatyczną parę "piaskownicowych" znajomych z którymi nie widzieliśmy się od jesieni, wdychając te świeże ciepłe powietrze poczułam że wiosna już blisko. :-) A potem szybko powrót do domu na obiad, wystrojenie się i wyjazd na urodziny mojej cioci.

Lubię takie rodzinne zjazdy i spotkania z dawno niewidzianymi członkami rodziny. Było sporo ludzi, pyszne jedzenie, były też inne dzieci więc i moje "pocieszki" miały co robić, nie nudziły się.
A Wy, dziewczyny, lubicie takie rodzinne imprezy? Wiadomo że na urodziny brata, siostry, rodziców to z reguły każdy jeździ, a jak jest w przypadku dalszych członków rodziny? Też jeździcie, zabieracie swoje dzieci?
Ja uważam że człowiek nie jest "samotną wyspą" i rodzina-także ta dalsza- jest ważna. Od początku staram się dzieciom tłumaczyć kto jest to (to babcia tatusia, a to moja ciocia która ma wnuczkę Hanię, tę która była u nas na Twoich urodzinach itp.) Chciałabym by kiedyś w tym zabieganym czasie znalazły czas na odwiedziny babci, starszej ciotki, a nie żyły tylko swoimi sprawami, a rodzinę znały tylko ze starych zdjęć czy opowieści.

Odnośnik do komentarza

z mojej strony nie ma takich "zjazdów" rodzinnych a od strony męża czasem są .. w sumie lubię je choć sama nie nadawałabym się do organizowania ich ..

u nas ciąg dalszy wiosny a tu nie wiadomo co robić .. starsza córcia wstała przez wymioty ..potem znów parę razy sie powtórzyło .. i ból głowy mocny ...dostała neurofen i przeszło jak ręką odjął .. zobaczymy jak będzie jak lek przestanie działać .. oby to jednorazowe było .. bo już myślałam, że się poprawiło bo kaszel prawie całkiem przeszedł już ..

Odnośnik do komentarza

anaaa współczuję tego zmagania z chorobami ale juz prawie wiosna a z nią wszystko co złe odejdzie daleko
Ola to zrozumiałe w takiej sytuacji ze sie martwisz każda matka by sie martwiła ale trzeba wierzyć ze wszystko będzie dobrze i myśleć pozytywnie
u mnie z nowości to to ze niebawem zostanę po raz kolejny matką chrzestną:) a w piątek wyjazd z Nataszą na ten konkurs chyba wezmę sobie wolny dzień w pracy
miłej niedzieli dziewczyny

Odnośnik do komentarza

oj bo każda matka martwi się o swoje dziecko (no dobra zdarzają się patologiczne wyjątki:/) .. a przy poważniejszych choróbskach to już w ogóle
Natka gratulacje matko chrzestna :)

ech Wiki dalej brzuch boli - kurcze co to się przypałętało ? :(
taka piękna pogoda a my uziemione wrrr

Odnośnik do komentarza

anaaa a to może wirus jakiś co? bardzo boli? oprócz tego jakieś inne objawy są? ehhh te choróbska
Ela właśnie wszystkiego najlepszego dla wszystkich kobitek chociaż ja wielkiej wagi do tego świętą nie przykładam bo wychodzę z założenia że my powinnyśmy dzień kobiet mieć co dzień i faceci powinni nas nosić na rękach przez 365 dni w roku :D

Odnośnik do komentarza

chwilowa poprawa niestety .. na wieczór pojechaliśmy na dyżur dla pewności czy się nie odwodniła..niby jeszcze nie ..ale zalecony płyn nawadniający ma .. no potwierdzone, że wirus .. tylko pytanie gdzie ona go dorwała :/ ..byle młodsza nie podłapała - probiotyk będę dawać to może pomoże uchronić bo chyba nic więcej nie ma co dać

Odnośnik do komentarza

Anaaa, oj, biedna ta Twoja córcia, weekend, czas wolny od szkoły, pogoda super a tu jakieś "dziadostwo" się przyplątało. Jak tam dzisiaj się córka czuje? Dajesz jej coś oprócz tego płynu nawadniającego, stosujecie jakąś dietę?
Czemu piszesz że nie nadawałabyś się do organizowania imprez rodzinnych? Nie organizujecie np. urodzin swoich czy dzieci, albo latem grilli dla rodziny czy znajomych?

Bettyy, ja mam fajną rodzinę, maż też i pewnie dlatego te spotkania tak lubię. A u jest u Ciebie, też się odwiedzacie z dalszą rodziną?

Natka, jak to się u mnie mówi- ale Cię zaszczyt "kopnął". :-) Ważna "funkcja". Ilu już masz chrześniaków i chrześniaczek?

Odnośnik do komentarza

adasaga praktycznie to ona miała głodówkę ..coś tam może dziubneła ale zwróciła za chwilę :/ . Co do imprez to pierwsze robiliśmy potem już nie .. w tym roku się znów zacznie bo Wiki ma obiecane zaproszenie koleżanek i już drżę jak to ogarnę bo to początkiem maja .. a powód ..hmm po prostu nie czuję się pewnie przy takiej funkcji plus moje zdolności kulinarne to raczej nie powalają :P

Wiki na razie lepiej tfu tfu .. bo wczoraj pochwaliłam i się zaczęło od nowa ;) .. ale apetyt większy
Dziś cieplutko znów fajnie na polu ..zastanawiałam się na umyciem okien ale coś weny mi brak do tego zadania :P

Odnośnik do komentarza

NATKA08
anaaa współczuję tego zmagania z chorobami ale juz prawie wiosna a z nią wszystko co złe odejdzie daleko
Ola to zrozumiałe w takiej sytuacji ze sie martwisz każda matka by sie martwiła ale trzeba wierzyć ze wszystko będzie dobrze i myśleć pozytywnie
u mnie z nowości to to ze niebawem zostanę po raz kolejny matką chrzestną:) a w piątek wyjazd z Nataszą na ten konkurs chyba wezmę sobie wolny dzień w pracy
miłej niedzieli dziewczyny

Gratulajcje

http://fajnamama.pl/suwaczki/w7e0oow.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bfaregz2mib36tc2.png

Odnośnik do komentarza

Natka,gratuluję:)

Imprezy rodzinne:rodzina z mojej strony robi i to dość często i sporej wielkości (tak na ok 30 osób),ze strony M.nie ma takich spotkań zbyt często (na święta i przy okazji mszy za dziadków spotyka się kilka osób,i to na kilka tur,raczej nie wszyscy na raz).Każdy robi jak uważa moim zdaniem,ale potem zbiera żniwo swoich zachowań...W ubiegłą wigilię mieliśmy tego dobitny przykład - teściowa wyznaje zasadę "nie wtrącam się ani nie pomagam",nie pyta o nic,nie zaprasza,nie utrzymuje za bardzo kontaktów.Nic nam nie mówiła o zaproszeniu na wigilię,więc my tak ustaliliśmy wszystko,by spędzić ją na miejscu z moimi rodzicami i rodziną;w dzień wigilii dzwonila tesciowa z płaczem na zmianę z córką,że musimy przyjechać,bo oni tylko we troje będą na niej w innym przypadku (ich druga córka z partnerem nie przyjechała)... Ale w drugą stronę ciężko zrozumiec-że ja jestem przyzwyczajona do przebywania jednak z rodziną,a dla mnie bliska rodzina to tez rodzenstwo moich rodziców i ich dzieci (wysłuchuję potem pokątnie gadania,że od nas tyle osób na chrzcinach czy na roczku było,a od nich tak mało...tylko kogo od nich zaprosić,jak to wszyscy"dalsi" wg nich?).
W każdym razie rodzina z mojej strony robi takie spotkania.Nie ma tam wszystkich z rodzeństwa moich dziadków,ale jest rodzinnie:)

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Odnośnik do komentarza

Anaaa, ja niby okna myłam nie tak dawno ale ta wiosenna pogoda jaka ostatnio panowała odsłoniła brutalną prawdę o ich czystości. :-) Tym bardziej rzuca się to w oczy że ja prawie nigdzie nie mam firanek (tylko w dwóch pokojach). Przy dzieciach nie mam szans ich umyć więc czekam na weekend żeby mąż był w domu. Zresztą dziś pada więc dobrze że jeszcze tego nie zrobiłam.

Odnośnik do komentarza

mam problem z zalogowaniem się :/ nie pamiętam hasła albo mi go nie przyjmuje a przypomnienie kilka razy kliknięte nie przysłało mi nic na e-mail .. ktoś wie jak to się mogę redakcją skontaktować?

u nas dziś też już pogoda nie zbyt fajna ..na razie nie pada ale ponoć też ma.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...