Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ulla

Od czego jest mama a od czego tata?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam do was takie pytanko, jak to u was w domku jest nieformalnie podzielone - od czego jest tata a od czego mama przy wychowaniu. Macie jakoś to rozgraniczone. Jakieś konkretne zabawy, pielęgnacje, usypianie, etc.


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość iszmaona

Hmmm właściwie to u nas każdy jest od wszystkiego. Nie ma konkretnego podziału ról. Choć niw ukrywam, że sprzątanie (ale takie porządne) to juz moja brocha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do wychowywania dzieci to u nas też nie ma jakiegoś podziału. Obecnie mąż jest Warszawie i tylko zjeżdża do domu co 2 tygodnie na kilka dni. Od wychowywania,kąpania i usypiania dzieci w tym czasie jestem głównie ja,pomaga mi trochę teściowa,która mieszka na parterze domu. Lecz gdy wraca mój mąż z delegacji, wówczas pomaga mi raczej we wszystkim. Przygotowuje posiłki dla dzieci,kąpie je,usypia,bawi się z nimi a ja w tym czasie jestem przeważnie w pracy. Weekend natomiast wygląda tak, że ja robię porządki w sobotę,mąż zajmuje się głównie dziećmi. Natomiast w niedziele przeważnie spędzamy razem grając w gry,oglądając tv lub na wyjeździe.


http://www.suwaczek.pl/cache/6b95887841.png

http://www.suwaczek.pl/cache/9b7b482066.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas tata kapie dzieciaki, ja w tym czasie ogarniam chałupkę, potem ja usypiam młodszego, a tata ze starszakiem czyta bajki i układa go do snu:)
Przeważnie tak jest, choć sa czasem odstępstwa od normy. Bywa, że starszak koniecznie chce mamy:Oczko: to wtedy szybkie karmienie malucha i ide do drugiego synia.


http://lbdf.lilypie.com/zF4dp1.png

http://lb2m.lilypie.com/rqmhp1.png http://lb4m.lilypie.com/Qkwup1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma jakiegoś podziały
wiadomo,że ja będąc w domu spędzam duzo więcej czasu z córkami
raczej ja kompie i daje kolacje
,M w tym czasie idzie z psem i w okresie grzewczym przygotowuje mi opał na drugi dzień


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

U nas jakiś konkretnych podzialów nie ma ale jak tylko wraca z pracy to on przejmuje pałeczkę i zajmuje się dziećmi czyli można powiedzieć że ja zajmuję się dziećmi jak on w pracy czyli 3/4 dnia a potem on.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku podziałów nie było, wszyscy robili wszystko :) Przewijanie, kąpanie, usypianie itp. Teraz kiedy Kuba jest już starszy, to podziałów jest ciut więcej. Dla przykładu kiedy chce się samochodami pobawić, to jako towarzysza z reguły wybiera tatę, mama w typowo męskich zajęciach chyba gorzej się sprawdza :) Za to mama zawsze jest do pocieszania, kiedy guz, kiedy dziecko nie w sosie. Reszta w dużym stopniu nadal bez podziałów. Pracujemy z M. w podobnych godzinach i po powrocie z pracy, przedszkola staramy się większość czasu spędzać we trójkę, stąd chyba brak wyraźnych podziałów.
Aaa jeszcze się utarło, że głównie M. Kubę kąpie. Ja w tym czasie obiad na następny dzień pichcę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to w sumie fajnie dziewczyny że naturalne podziały macie, u mnie też podobnie zawsze mąż dużo mi pomagał i tak jest do teraz, jak przyjdzie kolejne na świat podziały będą chyba jeszcze bardziej naturalne


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie co dzień mam męża w domu więc wszystko robię ja
Ale jak już przyjedzie to mój ślubny przejmuje praktycznie wszystkie obowiązki z dzieckiem.
Nie dość, że on chce, to i mały się do tego coraz więcej garnie.
No bo troszkę wcześniej była tylko mama, a że mężczyźni mają wspólne sprawy, to już mama aż tak nie potrzebna...


syn - 18.06.2010
córka - 07.02.2013

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh... U mnie to ostatnio tata jest od wszystkiego :)
Robi jesc, je, kapie, kladzie spac, odwozi-zawozi do niani...

Ja sie z Tisia bawie, sprzatam jej pokoj, ubieram ja, zajmuje sie jej ubrankami (pranie, skladanie), na rytmike tez chodze ja...

Jakos tak samo sie podzelilo. Maz jest lepszy w robieniu zakupow i gotowaniu, ja w sprzataniu. Meza boli wieczorem kregoslup, wiec kapie Miske i kladzie sie z nia, a ja ogarniam calodzienne pobojowisko.


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nooo to zalezy jak sie patrzy :) bo jak robi obiad, to akurat deorganizuje wszsytko :) Mam na mysli, swini na potege, ze praca praktycznie sprawiedliwie podzielona, bo ja musze to wszystko z powrotem do stanu uzywalnosci przywrocic :)


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas jest podział na dom i garaż. Domem i gotowaniem zajmuję się ja, garażem i samochodami zajmuję się M.
Jak to będzie jak powiększy nam się rodzina nie wiem... Pewnie więcej będzie spędzał czasu w garażu, żeby nam nie przeszkadzać :D To nasze pierwsze dziecko, więc trzeba będzie się nauczyć organizować na nowo. Ale znamy się długo i wiem, że i tak większość będzie na mojej głowie...


http://www.suwaczki.com/tickers/ojxedf9hw70js141.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bfaregz2rw0ynkn2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem sie chlopy same w trakcie wychowuja.
Ja najpierw nie pracowalam, bo uczylam sie jezyka, wiec wiadomo automatycznie prowadzilam caly dom.
Pozniej mialam prace, ktora oprocz kontaktow z klientami wykonywalam z domu, wiec tez jakos tak bylo, ze wieszkosc kwestii domowych na mnie byla.

Az zaszlam w ciaze i wszystko mi smierdzialo i nie bylam w stanie gotowac. No i maz przejal gotowanie bo wyjscie nie bylo :)
No i tak zostalo. Maja ma dwa latka prawie, a maz wciaz gotuje :)
A zakupy, to on po prostu lubi robic, poza tym jak se kupi, tak se ugotuje :)


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulla
no i kolejny dowód na to że faceci potrafią się zorganziować w domku

A pewnie, że potrafią, tak samo jak my :)
Tylko czasem mobilizacji im brakuje, skoro żonki zbyt ambitnie podchodzą do tematu i nie dają się małżonkom wykazać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maniulka
U nas jest podział na dom i garaż. Domem i gotowaniem zajmuję się ja, garażem i samochodami zajmuję się M.
Jak to będzie jak powiększy nam się rodzina nie wiem... Pewnie więcej będzie spędzał czasu w garażu, żeby nam nie przeszkadzać :D To nasze pierwsze dziecko, więc trzeba będzie się nauczyć organizować na nowo. Ale znamy się długo i wiem, że i tak większość będzie na mojej głowie...

Zacznij angażować go w prace domowe już teraz. Tak dla swojego dobra. Przy dziecku kobieta naprawdę potrzebuje pomocy i oddechu od czasu do czasu. Niech on też się poczuje odpowiedzialny. Ja wiem, że dłubanie przy samochodzie może być fajne (takiego samego maniaka mam w domu :smile_jump:), ale dom i dziecko nie może być tylko na Twojej głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

U nas każdy robi wszystko ;)) Tylko teraz jestem na wychowawczym więc mąż pracuje, a ja gotuję (ale zaznaczam, że bardzo to lubię i robię bez przymusu). Resztą rzeczy dzielimy się po prostu po równo ale nie jak od linijki, tylko na kogo wypadnie ten robi i jest ok :) W opiece nad małą też :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Curry u nas jest identycznie.
Z tym, że pracujemy obydwoje, więc i gotowanie u nas podzielone :) Z racji tego, że M. nieco mniej uzdolniony w tej kwestii (nie we wszystkim, bo naleśniki dużo lepsze robi), to ja gotuję częściej, ale on w tym czasie przejmuje inne moje obowiązki.
Nigdy nie ma takiej sytuacji, że jedna osoba zapitala, a druga odpoczywa. Zapitalamy jednocześnie, a potem sobie wspólnie odpoczywamy he he :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Daffodil
Curry u nas jest identycznie.
Z tym, że pracujemy obydwoje, więc i gotowanie u nas podzielone :) Z racji tego, że M. nieco mniej uzdolniony w tej kwestii (nie we wszystkim, bo naleśniki dużo lepsze robi), to ja gotuję częściej, ale on w tym czasie przejmuje inne moje obowiązki.
Nigdy nie ma takiej sytuacji, że jedna osoba zapitala, a druga odpoczywa. Zapitalamy jednocześnie, a potem sobie wspólnie odpoczywamy he he :)

Oooooo no to rzeczywiście u mnie tak samo :D I mój też robi lepsze naleśniki :36_2_25: Moje zawsze przywierają :hahaha:
Wspólne wypoczywanie jest milsze gdy się wspólnie robiło :) Poza tym nie mogę siedzieć i patrzeć jak on haruje a ja się lenię. On ma chyba podobnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

agusia20112
Mój M to z gotowaniem nie bardzo
ale zrobi dobrą jajecznicę,zawsze on ziemniaki na frytki obiera i kroi
i kiełbaskę smaży z cebulką

Mój M. zawsze śniadanka weekendowe przygotowuje, jajecznicę robi rewelacyjną :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daffodil
agusia20112
Mój M to z gotowaniem nie bardzo
ale zrobi dobrą jajecznicę,zawsze on ziemniaki na frytki obiera i kroi
i kiełbaskę smaży z cebulką

Mój M. zawsze śniadanka weekendowe przygotowuje, jajecznicę robi rewelacyjną :)

Ja tez mam luz w niedziele i dla mnie zawsze jest jajko na miekko:36_2_25:


Trzy serca, jeden rytm
Kjære Gud, hvis du ikke kan gjøre meg tynn....
så vær så snill å gjør mine venner tykkere
:na:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulla
Mam do was takie pytanko, jak to u was w domku jest nieformalnie podzielone - od czego jest tata a od czego mama przy wychowaniu. Macie jakoś to rozgraniczone. Jakieś konkretne zabawy, pielęgnacje, usypianie, etc.

A tak do tematu to my tez nie mamy podzialow... tzn. Mamy jakas rutyne, ale nie jest to cos w czym nie mozemy sie zmienic... I tak np tata bierze prysznic z mlodym a ja przygotowuje mleko potem tata siedzi z mlodym az ten wypije i schodzi na dol i sprzetem wszystkie zabawki porozrzucane po calym salonie ja w tym czasie ogarniam stoliki cholerne szklane stoliki:hahaha:


Trzy serca, jeden rytm
Kjære Gud, hvis du ikke kan gjøre meg tynn....
så vær så snill å gjør mine venner tykkere
:na:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...