Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
amelcia8

Jak duże były wasze dzieci po porodzie?

Rekomendowane odpowiedzi

Ajillas
Co do infekcji...ja przez całą ciążę walczyłam z infekcją dróg rodnych...i poprawa była, a za chwilę znowu sporo bakterii i tak w kółko... więc czasami na fizjologię na się niewielki wpływ... fakt jest faktem, że moje dziecko na tym troszkę ucierpiało...bo wysypka i ropiejące oczka... ale teraz już nic mu nie dolega :)

a jak obrażenie poporodowe po tej infekcji. (ja miałam wargi mniejse 2x wieksze od większych). u mnie infekcje wykrył dopiero ostatni posiew. teraz aż drżę na myśl że to może się powtórzyć. czy po porodzie jakoś próbowałaś definitywnie zawalczyć z tymi infekcjami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

amda

Yvone - u mnie w książeczce wszystko przekreślone i na górze napisane - rodząca przybyła do szpitala w II fazie porodu :-)
Pierwszej fazy w ogóle nie miałam, nie czułam, od razu dostałam skurczy partych.

u mnie faza 1 wyglądała tak, ze leżałam na porodówce pod oxy i ktg i przychodzi pani doktor i się pyta jak tam skurcze.. a ja do niej a jakie skurcze? ja nic nie czuję. a ona, ze ktg pokazuje dość silne skurcze. później trochę chodziłam po korytarzu. złapało mnie tak ok. 15:30, znaczy coś tam odczuwałam, o 16 odeszły wody i robiło się coraz poważniej;) a ok 17 już zaczęła się 2 faza.

a co do infekcji to ja żadnych nie miałam. chyba tylko raz na samym początku ciąży krótką bardzo i nie dokuczającą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Yvone podziwiam Cie!!! matko dośćże duży Dzidziuś to jeszcze długa druga faza... u mnie druga faza trwała 15 minut a myślałam że mnie rozwali od środka jak granat... PODZIWIAM CIĘ! curry ja nie chodziłam do szkoły rodzenia ale babki mi tak wytłumaczyły że przeć umiałam. nie umiałam przestać przeć jak synka z pępowiny wyciągały...


http://lpmf.lilypie.com/Jsnbp1.png
http://lpmf.lilypie.com/MOF7p1.png
http://davf.daisypath.com/X2iYp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

czy ja wiem czy taka duża była:3270g to taka normalna. dla mnie jak już później na nią patrzałam to kruszynka;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paczanga
Ajillas
Co do infekcji...ja przez całą ciążę walczyłam z infekcją dróg rodnych...i poprawa była, a za chwilę znowu sporo bakterii i tak w kółko... więc czasami na fizjologię na się niewielki wpływ... fakt jest faktem, że moje dziecko na tym troszkę ucierpiało...bo wysypka i ropiejące oczka... ale teraz już nic mu nie dolega :)

a jak obrażenie poporodowe po tej infekcji. (ja miałam wargi mniejse 2x wieksze od większych). u mnie infekcje wykrył dopiero ostatni posiew. teraz aż drżę na myśl że to może się powtórzyć. czy po porodzie jakoś próbowałaś definitywnie zawalczyć z tymi infekcjami?

Obrażenia, wszelkie nacięcia i szycia bardzo dobrze się zagoiły :) a byłam w środku podobno mocno popękana...ale jest wszystko dobrze ! Ale zaraz po porodzie jak wróciłam do domu przemywałam okolice krocza nadmanganianem potasu ( tzw. kali pomagali) i infekcje u mnie po porodzie samoistnie ustały :) Więc nie martw się ! Skup się na tym, że wszystko będzie dobrze ! :> Moja pani doktor mówiła mi, że często w ciąży zaburzona jest flora bakteryjna dróg rodnych, u jednych kobiet zadziałają leki u innych nie ( ja należę właśnie do tych drugich) :) Oczywiście po porodzie codziennie podmywałam się płynem do higieny intymnej (tym który stosowałam już w czasie ciąży) i co drugi dzień tym nadmanganianem potasu :)


http://dzidziusiowo.pl/php/img2-03072012030_8943779295_Remi%B6_4.jpg

http://shinybox.pl/?ref=ff81c42

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Glitter
Yvone podziwiam Cie!!! matko dośćże duży Dzidziuś to jeszcze długa druga faza... u mnie druga faza trwała 15 minut a myślałam że mnie rozwali od środka jak granat... PODZIWIAM CIĘ! curry ja nie chodziłam do szkoły rodzenia ale babki mi tak wytłumaczyły że przeć umiałam. nie umiałam przestać przeć jak synka z pępowiny wyciągały...

Ja też do szkoły rodzenia nie chodziłam, ale jeżeli trafi się dobra położna, to wytłumaczy jak przeć i kiedy :) Wydaje mi się, że kobieta i tak podświadomie wie jak to się robi :)


http://dzidziusiowo.pl/php/img2-03072012030_8943779295_Remi%B6_4.jpg

http://shinybox.pl/?ref=ff81c42

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Glitter
curry ja nie chodziłam do szkoły rodzenia ale babki mi tak wytłumaczyły że przeć umiałam. nie umiałam przestać przeć jak synka z pępowiny wyciągały...

Mi nic nie tłumaczyły. Zaczęły dopiero jak zobaczyły, że ni jak mi nie idzie. Ale w końcu załapałam ;)

Amda
, to smyranie po włosach to jest dziedziczne chyba ;)) Mój mąż też tak robi i teść też, czasem aż mnie to przeraża ;) Mąż na każdym zdjęciu z dzieciństwa ma rękę na głowie. I się smyra hehe ;))

Yvonne, a mi kazali na odwrót, otwierać oczy podczas parcia aby siatkówki nie uszkodzić!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe czyli każda ma inne po porodzie wspomnienia ;D ja się całą ciążę stresowałam że nie będe wiedzieć jak przeć ale okazało się że jakoś szło.. gorzej bo nie oddychałąm podczas skurczu i musiałą mi o tym położna ciągle przypominać. teraz mi się wydaje że przy drugim porodzie będe mądrzejsza...ale znając życie nie, hehe jedyne co bym zmieniła to chciałabym rodzić na siedząco, ale wtedy tak bolało że na chama mnie trzymały na półleżąco i to mi się niepodobało... kręgosłup mnie potem 2 tygodnie bolał


http://lpmf.lilypie.com/Jsnbp1.png
http://lpmf.lilypie.com/MOF7p1.png
http://davf.daisypath.com/X2iYp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja do szkoły rodzenia tez nie chodziłam, bo u nas najbliższa to pewnie 50 km. trzeba by było jechać
za Jula to nie wiedziałam nawet ze do porodu jadę, zdenerwowałam sie bo w moczu miałam białko i myslałam że te skórcze to nerwowe ale do szpitala pojechalismy, na porodówce okazało sie ze juz 5 cm.: 3 godz. 1 fazy i 10 min drugiej i Jula była na świecie malutka była bo tylko 2710 i 51 cm
synek był troszkę większy bo 3350 i 52 cm a z porodem wyglądało podobnie tez 3 godz. 1 fazy i 5 mni. drugiej


http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200306251238.png :I love you1:
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomgu1r2l6xj85z.png
http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5eofu2yykm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...