Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Magart

Majóweczki 2013 :)

Rekomendowane odpowiedzi

Nie znam się na sterylizatorach aż tak dobrze, ale i tak musisz chyba umyć butelki i smoczki najpierw płynem a później dopiero wysterylizować w sterylizatorze. Jak go nie masz to wystarczy gotować przez 5 minut w garnku.
Ja nie chciałam dziecka sterylnie wychowywać więc nie kupiłam. Ale ja też długo karmiłam piersią i do 5 miesiąca życia Darek miał butelkę w dziobie dosłownie 3 razy więc też nie było dla mnie wtedy problemem wygotować butelkę. Co innego gdybym miała to robić codziennie. Myślę, że na zapas bym nie kupowała sterylizatora i zobaczyła czy będę karmić piersią czy butlą.


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magart:) Dziękuję za odpowiedz:):)poczekam z tym kupnem ,a może nie będzie mi potrzebny bo maluszek postawi na pierś:):)a powiedz mi jak z wyprawką do szpitala jest ma zabrać dwie roz 56/62 bo też mnie to męczy.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magart
judyta Butelki Aventa często są w próbkach jakie dostaje się przy wyjściu ze szpitala. Nie we wszystkich szpitalach dają takie wyprawki. Ja dostałam dwie butelki Aventa na Szkole Rodzenia w jakiś reklamówkach z próbkami.
Teraz spróbuje z kupić jedną Tommee Tippee a jak nie podpasuje a nie dostanę w próbkach to dokupię Aventa.

u nas takich wypaśnych rzeczy nie ma ...


http://www.suwaczki.com/tickers/p19uvkcbkjz5tj7w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też nie będę używać sterylizatora a niech ma troszke "bakterii'
u mnie do szpitala nie muszę mieć ciuszków narazie będę kupować rzeczy na 62 najwyżej przed samym porodem kupie 56 czy nawet mniejsze zależy jakie duże będzie dziecko M. lubie prać i prasować to zostawie mu jakieś zajęcie (żeby głupich myśli nie miał jak ja będę w szpitalu) i przywiezie mi w dniu wyjścia do domu


http://www.suwaczki.com/tickers/p19uvkcbkjz5tj7w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie też w szpitalu ubierają Dzieciaczki:):)tylko do wyjścia są potrzebne ciuszki,no i cała reszta pieluszki itp.My mamy w szpitalu wyprawkę moja Siostra rodziła i dostała,ale przede wszystkim miała świetną opiekę,ja się cieszę bo moja położna będzie przy porodzie bo,też pracuje w tym szpitalu przy mojej Siostruni była i jestem zadowolona:):)na roz 56 kupiłam wyprawkę czyli body,śpioszki,kaftanik,pajacyk,półśpiochy,czapeczkę i rajstopki.W sumie też nie chcę załadować się maleńkimi ciuszkami tym bardziej,że dostanę od kuzynki,koleżanek i Siostry:):):)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jak nie musicie dzieci w szpitalu ubierać to macie problem z głowy. Powiem tak - częściej jednak się zdarza, że potrzeba na początek ciuszków 56, bo w 62 się Dzieciaczki topią i nie bardzo można olać, że są te ciuszki za duże. Mój synek urodził się długości 58 cm i dokupywałam po wyjściu 56. Ale tych ciuszków nie warto kupować za dużo, bo szybkość rośnięcia maluszków jest zaskakująca :)


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hello Kobietki byłam na wizycie i znów stres,szyjka macicy mi się skróciła teraz jest 2,4cm czyli bardzo mała.Mam dużo leżeć i odpoczywać,kurcze czy zawsze coś musi mi zepsuć humor boję się jak diabli mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.Pozdrawiam ciepło:):)Miłego wieczorku życzę.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rene2323 Oj no to dbaj o siebie. Leż tak jak przykazane choć wiem jakie to trudne, bo musiałam leżeć plackiem tydzień w grudniu. Trzymam kciuki, żeby udało się dotrwać przynajmniej do tego 37 tygodnia.


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkie Panie,

Od kilku dni aktywnie korzystam z forum i znalazłam właśnie ten wątek :)
Mam również termin na maj, konkretnie na 9.05.2013. Czekamy na nasze drugie dzieciątko - córeczkę.

Jeśli pozwolicie to chętnie dołączę do Waszego grona w tym wątku :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrówka, również dla maluszków w brzuszkach :)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jkaminska Witamy ! Masz termin dokładnie taki sam jak ja. Ja też spodziewam się córeczki :D A pierwsze dzieciątko masz synka czy córeczkę i w jakim wieku? Jak się czujesz? Pozdrawiam!


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jkaminska Witamy na forum :)
Magart czy możesz dopisać mi na 1 stronke synka :)
a ja zrobiłam pranie ręczne i się zmęczyłam kondycja zerowa


http://www.suwaczki.com/tickers/p19uvkcbkjz5tj7w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Magart :)

Pierwsze dziecię to synek Kubuś. Ma prawie 3 latka i jest zachwycony dzidzią w brzuszku :)
Fajnie, że teraz będzie córcia, chociaż na początku było mi wszystko jedno. Doszłam do wniosku jednak, że przy dwóch facetach przyda się jeszcze jedna babka ;) - przynajmniej siły będą wyrównane.
Czuję się póki co przyzwoicie, chociaż czuję pewne różnice pomiędzy obiema ciążami. Pierwszą przechodziłam bez większych przebojów, teraz jest dość podobnie, aczkolwiek brzucho rośnie dużo szybciej, a i sił mam jakoś znacznie mniej... Ciągle coś pobolewa, ciągnie, ale wiem, że nie mam co narzekać, inne dziewczyny miewają znacznie gorzej ;)

A jak Ty się czujesz? Widzę, że Twój synek o rok młodszy od mojego. Jak sobie dajesz radę z takim maluszkiem i do tego w ciąży?

Pozdrawiam :)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co jakoś radę sobie daję. Jak na razie przeżył te ponad 6 miesięcy więc może jeszcze te 3 pozostałe też przeżyje. No, ale jest ciężko, nie powiem... Szkoda, że w ciąży jest się takim zmęczonym i obolałym, bo nie umiem mu tylu atrakcji ruchowych zapewnić ile bym chciała. No, ale myślę, że w lato nadrobimy wspólne szaleństwa jak pozbędę się Młodej z brzucha.


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj j_kaminska również czekam na córeczkę, ale będzie to moje pierwsze dziecko :) Super, że znosisz ciąże w miarę dobrze :)


http://www.suwaczki.com/tickers/010ilhb8q5gsc823.png

http://www.suwaczek.pl/cache/1f6a4d59a0.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Straszna cisza na tym forum :) Macie się dobrze dziewczyny?
Ja od wczoraj czuję się jakoś gorzej. Ciągnie mnie strasznie po siedzeniu dłuższym blizna po cc po pierwszej ciąży. Wczoraj byłam u babci i przesiedziałam na kanapie pół dnia, a potem wstać nie mogłam i zgięta wpół szłam. Ale nic więcej się nie dzieje. Mąż mówi, że pewnie młoda mocniej urosła i ciśnie i brzucho z blizną muszą się rozciągnąć...
Miała któraś z Was coś takiego? W sumie najbardziej mnie boli przy chodzeniu, ale poniżej blizny (tak jakby na kości łonowej). Mało to przyjemne... Bardzo bym chciała, żeby już maj był :)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co mnie też już bardzo ciągnie brzuch więc chyba to normalne. Teraz mam bóle w okolicy żeber takie, że dosyć mocno spłycam oddech. W pierwszej ciąży też tak miałam więc wiem, że to stety-niestety normalne. Takie palące uczucie też mam pod biustem. Niestety mniejsze na razie nie będziemy :D Ja też już się nie mogę doczekać. Akcję wyganianie zaczynam od polowy kwietnia, żeby się tym razem na oksytocynę nie załapać :D


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej mamy się dobrze :)
ja mam przypływ energii i ogromnego lenia he he:) i chyba będę papugą i tak jak Magart też będę dziecko wywalać od połowy kwietnia... dziś na 17stą mam SR najpierw ćw a później wykład
u mnie super pogoda biało i słońce


http://www.suwaczki.com/tickers/p19uvkcbkjz5tj7w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh chciałabym mieć przypływ energii, najlepiej taki połączony z możliwościami fizycznymi :Oczko:
Niestety czuję się jak jakiś wieloryb, inwalidka, a nie kobieta w ciąży. Przynajmniej blizna po cc przestała tak mocno ciągnąć i jestem już w stanie się wyprostować...
A póki co myślę, jak dużo rzeczy jeszcze przed porodem mam do zrobienia. Na razie ogarnęłam ciuszki po synku i odłożyłam to, co dla młodej będzie ok. Pozostaje poprać i poprasować. Ale zastanawiam się, czy nie dać tego wszystkiego do pralni - podobno już takie niemowlakowe rzeczy też piorą, prasują. W sumie dużo uciążliwej roboty mniej... Korzystała któraś z Was z takiej opcji?
Muszę porobić takie rzeczy wcześniej, póki jeszcze mam siły się poruszać w miarę sprawnie :Oczko:

Magart ja przy pierwszym porodzie pomimo książkowo przebiegającej akcji (skurcze prawidłowe, rozwarcie itp.) i tak zostałam nafaszerowana oksytocyną, więc nie wiem od czego to zależy...


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się tym razem nie dam podłączyć. Chyba, że mi zrobią od razu ZZO :D Ale pewnie tak mówię a jak przyjdzie co do czego to i tak nie będę miała za wiele do powiedzenia.

Z pralnią ciekawy pomysł aczkolwiek pewnie zażyczyliby sobie za to majątek. A mi pranie i prasowanie maleńkich ubranek sprawia niesamowitą frajdę.

Przypływu energii też bym sobie życzyła, bo akurat nie mam za wiele siły ostatnimi czasy.

Mi zostało jeszcze poprać i poprasować, przenieść komodę z przewijakiem, poskładać poprane części fotelika samochodowego i gondoli, wypranie i poskładanie spacerówki i dokupienie piżamy, cienkiego szlafroka i klapek do szpitala. No i oczywiście spakowanie torby.


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to gratuluję :) Ładne postępy w przygotowaniach, też bym sobie tak życzyła. Na razie wózek, fotelik, łóżeczko dzielnie leży na strychu. Czekam na cekolowanie i malowanie sypialni w domu. Wtedy dopiero rzeczy będą wyciągane, no i przeprowadzka z dołu na górę do właściwych sypialni. Dałam mężowi czas do końca marca na to ::):

A ta pralnia to cena koło 20zł od kilograma chyba, ale muszę zapytać dokładnie koleżanki, bo ona akurat urodziła dwa dni temu i wiem, że miała oddać ciuszki właśnie do pralni.

Mi do oksytocyny to dali tylko kroplówkę z jakimiś przeciwbólowymi, ale jakoś nie odczułam ich działania. A niestety miałam skurcze z bólami krzyżowymi - masakra, nie życzę nawet najgorszemu wrogowi. Nawet mąż nie był w stanie pomóc masażem, bo każdy dotyk pleców bolał okrutnie. Ciekawa jestem jak będzie teraz...


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam taką wizję, że i tak znając życie się nie wyrobię ze wszystkim co chcę zrobić do porodu więc zaczęłam o wiele wcześniej niż za pierwszym razem :D W kwietniu chcę załadowywać zamrażarkę gotowymi obiadami dla Męża (przynajmniej mięsami). A do kwietnia czeka mnie tyle wydarzeń towarzystkich + święta, że jak uda mi się w plan dnia wcisnąć jeszcze jakieś przygotowania i nie paść to będę zadowolona :hahaha:


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Halo halo puk puk ::):

Cicho wszędzie, głucho wszędzie :Oczko:

Jak się macie Majóweczki? Dni lecą nieubłaganie, termin zbliża się wielkimi krokami... I dobrze, bo mój brzucho to albo zaraz się rozerwie, albo nie wiem jak ja przetrwam do maja... W zeszłym tygodniu byłam u mojego gina na wizycie i po zmierzeniu naszej małej powiedział, że mamy zdrową dorodną córę. Co oznacza dorodną? Mianowicie około 1850g w 32 tygodniu. Mój synek w 30 tyg miał ok. 1400g. Więc babsko nam rośnie spore ::):
Z przygotowaniami do narodzin małej jestem nadal w szczerym polu, wózek na strychu, łóżeczko na strychu. Cud, że torba do szpitala prawie spakowana... Najgorzej będzie gdy młoda zdecyduje się na szybsze wyjście :Oczko:
Bardzo brakuje mi już sił na cokolwiek, a przy synku to dwa dni przed porodem jeszcze po Castoramie biegałam z mężem... Heh człowiek się starzeje :sofunny:


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej!
tak to bywa ,że każda ciąża inna, he he . ja tez 2 lata temu zasuwałam do końca bez problemu a teraz ledwie chodzę już i jęcze i odliczam każdy dzień. ale nie ma zmiłuj się , synkiem 2letnim zajac się muszę no i córe 14 letnią przypilnować
tez czekam teraz na córeczkę;-)


http://www.suwaczki.com/tickers/2nn33e3kwoaru8ja.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wózek mam wyprany - co prawda nie poskładany. Łóżeczko poskładane, ale nie wyprane. A torby do szpitala jeszcze wcale nie mam i próbuję coś sensownego pożyczyć od rodziców lub teściów, ale jakoś mi się nie udaje :P Zawsze jest coś ważniejszego i zapominam. Także jadąc do szpitala w tej chwili jechałabym z wielką torbą Ikei do której na szybko powrzucałabym co by mi się tylko w stresie przypomniało :D
Starość nie radość, ale w jak się ma takie 2 latki na głowie to ciężko jest sobie odpocząć. Obiady robić trzeba bezwzględnie, bo przecież Małe coś zjeść musi i nie przetłumaczysz, że Mamusia była zmęczona i nie dała rady. Sprzątania do kwadratu, bo to co chwilę coś upadnie itp itd
Moja córcia w 30 tygodniu miała 1400 g więc książkowa pannica. W piątek idę do gina i jestem ciekawa czy się obróciła głowką w dół i ile waży.


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...