Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
desperatka

Termin: Marzec 2013. Ktoś jeszcze?

Rekomendowane odpowiedzi

Łazienka z grubsza ogarnięta, poprawki kosmetyczne zrobię rano ;)

Kaika ale to musi być czadowe jak już się łapie kontakt z dzieciem :D ja już szaleję z radości jak coś mówię a Inka akurat się uśmiechnie przypadkiem. Serce rośnie!:36_3_3:

Karmi dobra sprawa :) ja dziś zaczęłam herbatkę z herbapolu.. zobaczymy.


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqjw4zd80kuiht.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfaru6bd5u13uunv.png
https://www.suwaczki.com/tickers/7u22vfxmx8zrhyc4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia_tygrysek
choc nocki w szpitalu sa straszne...budzimy sie co chwila i drzemy mordeczke na maksa ;/ czuje sie jak wyrodna matka jak nie moge go uspokoic i cyc nie daje rady;/

Wróciłam sobie do domku z córcią i mężem i staram się jakoś ogarnąć to wszystko, więc prawie na forum nie zaglądam, a jeśli już,to tak jak teraz jednym okiem. Za chwilkę muszę lecieć karmić Małą. U nas wieczory zrobiły się okropne, Mała ryczy wniebogłosy. Kupiłam już Dicoflor i Delicol, żeby wspomóc niedojrzały układ pokarmowy i zwalczyć kolki. Nie jadłam nabiału 5 dni, ale nie przyniosło to żadnych efektów. Początkowo wydawało mi się, że mam mało mleka i zaczęłam Małą karmić z dwóch piersi, więc teraz szybciej nabierają. Nie piję żadnych herbatek, a karmi... - macie na myśli piwo??? :O
Nie czuj się Kasiu jak wyrodna matka, bo to chyba musi tak być. Ja nie jestem pewna, czy Mała ma kolki, wczoraj kupiłam mądrą książkę i tam napisano, że to wieczorami odreagowuje układ nerwowy dziecka, które nie umie sobie jeszcze poradzić z nadmiarem wrażeń. A nasza jest bardzo nerwowa i wszystko wyprowadza ją z równowagi. Jak się zasiusia jest straszna awantura, pewnie myśli, że to ja ją obsikałam :|. Dziś wypłakała się rano w przychodni i teraz jest spokój, więc to chyba nie kolki jednak, tylko książkowa teoria. Tam jest napisane, że dziecko będzie płakało i tyle, nie można mu wtedy serwować mocnych bodźców tylko starać się łagodnie wyciszyć. Dzieciaczek musi nauczyć się radzić sobie ze światem. A potem z cyca i śpi ;).

Co do rany po porodzie to i ja boję się zaglądać. ;( Chociaż to już prawie miesiąc minął.


http://fajnamama.pl/suwaczki/c5vwvq6.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/c7s54dl.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=51882

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzień dobry!
Miłosz mnie dzisiaj zdarł z łóżka o 4:30 ;/ i teraz m śpi, Kalinka śpi, a ja walcze ze snem ;/ była u nas wczoraj położna i Mała ładnie przybiera z 3100 na 3500 ;D nagonka wszędzie na karmienie piersią, szlag mnie trafia bo nie mam ochoty nikomu tłumaczyć jak to jest u mnie i pokazywać cyców ;/
Youliaa trzymam kciuki ;*
Kasia Tygrysek niedługo się poznacie z Dzidziulkiem i wtedy będziesz wiedzieć wszystko, jaki płacz na co. u mnie dopiero teraz wiem, bo przez moją mamę nie mogłyśmy się poznać z Kalinką tak jakz Miłoszem od razu.
myślałam że nie da się być bardziej zmęczonym niż przy Miłoszu, ale się jednak da ;D odciagam mleko ile mam czasu, ale mam go chyba za mało.... a w nocy nie jestem wq stanie poprostu bo taka ze mnie dętka ;/ i jak na złość Miłoszowi wychodzą teraz 4 zęby na raz i jest rzeź ;/ m wczoraj popiłz moją koleżanką i teraz śpi a mnie szlag trafia-piękny tacierzyński ;/


http://lpmf.lilypie.com/Jsnbp1.png
http://lpmf.lilypie.com/MOF7p1.png
http://davf.daisypath.com/X2iYp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem wyrodna matka :( 3 godziny w nocy usypiałam Kluskę, a ona co do łóżeczka to w ryk, na ręce odlot, do łóżeczka w ryk, a co D. zrobił? Przeniósł się do drugiego pokoju. Tak na niego nawrzeszczałam, że nawet nie zwracałam już uwagi jak małą podnoszę, czy delikatnie czy jak kłodę. No płakać mi się chce normalnie. Ale kurde zła jestem, bo nie wstaje w nocy, a gada że wielce niewyspany. Nawet mi kurde rano chleba nie kupił, a ja jak już wyjdę to koło 14tej i do tej godziny nie zjem nic, poza kawałkiem starej chałki. W takich momentach mam wrażenie, że totalnie się do tego nie nadaję, bo za szybko nerwy mi puszczają normalnie. A chłop niby jest ale jakby go nie było. Poprosiłam wczoraj wróć wcześniej, bo ja nawet nie mam jak zjeść kiedy dziecko na rękach wisi jak tylko coś ciepłego nałożę. To wrócił o 19 prawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej,,

za nami kolejna ciezka noc, mały obudił sie po 24 i do rana nie spał;/ teraz zresta te nie spi tylko wisi na piersi...casami mam ochote go udusic po kolejnej nieprzespanej nocy.
Alfa pociese cie ze w nocy tez tylko ja wstaje ale to z uwagi na to ze mój A. musi miec "trezwa" głowe w pracy i musi byc wyspany...a tez niekiedy mówi ze jest niewyspany...chociaz nie wstaje...


url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvpiqvrpdo95jt.png[/url]
http://www.suwaczki.com/tickers/oar8csqv35gm1m01.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

D twierdzi też, że nie śpi. Szkoda tylko, że jak ja z cycem siedzę to on chrapie w najlepsze :/
Współczuję, ja 3 godziny nie spałam a już miałam ochotę podusić wszystkich.. A jakbym tak całą noc miała to bym oszalała. Serio przy takich akcjach myślę sobie jak inne kobity dają radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! Ja tez po ciezkiej nocy.. Inka ladnie spala 21-24 a potem tylko 2h do 2, znow do 4.. i sie zaczelo.. delikatne drzemanie i placz co godzina! 5,6 i 7 az do teraz. Cycki pusciusienkie, dalam z butli co odciagnelam w nocy.. wlozylam do lozeczka i lezy. Otwarte oczy i czkawka.. spania to z tego chyba nie bedzie..

Eh faceci temat rzeka.. D niby cos sie stara pomagac, plus za checi, ale w efekcie koncowym zazwyczaj musze wszystko poprawiac/konczyc, wiec roboty 2x tyle.. no i ostre napiecie jest miedzy nami, co chwila jakies sprzeczki.. Ogolnie slabo jest :-\


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqjw4zd80kuiht.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfaru6bd5u13uunv.png
https://www.suwaczki.com/tickers/7u22vfxmx8zrhyc4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana D wczoraj jak zjadł obiad wieczorem tak dziś rano kupa garów - tylko z jego jedzenia. I umył? Dzwonię i mu mówię, że tak się kurde nie robi, a on to zostaw jak wrócę to umyję. I co, cały dzień z zawalonym zlewem mam siedzieć? Noł łej!
Pierdzieli mi, że jak sobie nie radzę to jego mama do pomocy przyjedzie. Powiedziałam mu, że jego matka ze mną w łóżku spać nie będzie, nie chcę żeby D mleko przecież produkował, ale niech chociaż raz wstanie, przewinie, poda mi smrodka do karmienia. W nocy już mu płakałam, że po cc też nie raczył wstać, ja przy każdym ruchu syczałam z bóli, a on smacznie spał.
Nie koniec - śnieg pada, na spacer nie będę szła, a z psem iść trzeba. I jak ja to zrobię? Zostawię małą samą? D pracuje 10 minut piechotką od domu, ale nie podejdzie. Nie wróci wcześniej. Szkoda, że kiedy on coś chce to ja muszę być na każde zawołanie. A ja nawet czasem siku nie mogę zrobić, bo co z dzieckiem na rękach? A on mi, że jego mama przyjedzie. A od czego on kurna jest? Zrobić dziecko było łatwo, a potem to już co, nie jego problem????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie kładłam Luśkę i za 15 minut płacz, smoka wypluwała jakby miała nim zwymiotować, cycka nie łapała, poza tym nic nie było, dałam też 60ml odciągniętego mleka, ale co z tego jak za kilkanaście minut znów się budziła. Na rękach zasypiała, a co ją do łóżeczka to się budziła. Już miałam ją u siebie w łóżku kłaść, ale zasnęła.
A D. obrażony, bo się nie wyspał, no ku**wa!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz co ci powiem mój mąż jak urodził się syn wszystko przy nim robił jak wróciłam do pracy to mały miał 5 m-cy a teraz z Nataszą siedzę w domu i on od jej narodzin prawie nic przy niej nie robił bo uważa ze on pracuje zawodowo to nie będzie zajmował się dzieckiem skutek tego jest taki że mała mówi mi 100 razy dziennie kocham cię mamusiu a on słucha i tyle jego co sobie posłucha to nasza nagroda za to poświecenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj mój mąż to naprawdę zasługuje na pochwałę !
W szpitalu mieliśmy pokój rodzinny-mąż był z nami przez cały pobyt na położnictwie, wszystko robił przy małej, położne Jemu pokazywały co i jak i bardzo go chwaliły, że ma chęci i wszystko ładnie mu wychodzi. Nie miałam pokarmu, wstawał co 3 h karmił Majkę - paluszkiem i strzykawką- bo tak w szpitalu preferowali i przewijał. Ze mną chodził pod prysznic i do toalety, jako asekuracja.

Przez cały tacierzyński, kiedy dochodziłam do siebie, wstawaliśmy do małej razem(bo tak chciałam, według męża nie musiałam, ale chciałam)- przebierałam, on robił mleczko i karmił. Tu jeden jedyny plus, że karmimy butlą.

Teraz tylko ja wstaję do małej, ale za to po pracy mój P. przejmuje obowiązki,bo już nie ogarniam hehe :). Kochany jest. Bardzo się sprawdza w roli męża i ojca, oj tak jestem z niego ogromnie dumna !:36_3_1:

Alfa najlepiej by było gdybyście dogadali się do obowiązków, co do kogo należy i konsekwentnie tego przestrzegali. Nie możesz wszystkiego brać na swoją głowę, bo się zarobisz....

Miłego dnia dziewczyny !


http://fajnamama.pl/suwaczki/pt68lw1.png

http://www.suwaczek.pl/cache/aab79c2901.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz tylko to palcem pisane, on się nie sprawdzi. Ja mu nie każę robić wszystkiego, ale skoro wie, że ja po cc to wanienkę niech przyniesie, dziecko ponosi, przecież ja dźwigać tyle nie mogę. A sama wózek znoszę, fakt tylko pół piętra, ale nie spyta jak sobie radzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_Alfa_
Widzisz tylko to palcem pisane, on się nie sprawdzi. Ja mu nie każę robić wszystkiego, ale skoro wie, że ja po cc to wanienkę niech przyniesie, dziecko ponosi, przecież ja dźwigać tyle nie mogę. A sama wózek znoszę, fakt tylko pół piętra, ale nie spyta jak sobie radzę.

Może tego po prostu nie wie, że kobieta po cesarce nie może dźwigać do pół roku od porodu. Warto go uświadomić.

My jesteśmy ze sobą 10 lat, a od 4 zaobrączkowani. Nie powiem początki były bardzo trudne....ale teraz każde z nas wie, co należy do kogo. :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/pt68lw1.png

http://www.suwaczek.pl/cache/aab79c2901.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wie wie, bo nawet położna przy nim mówiła, że ja jak najmniej mam robić, bo i cc, i karmienie to muszę być wypoczęta w miarę, no i spokój musi być. Ja mam wrażenie, że on nie ogarnia tego, nie zdaje sobie sprawy, że teraz wszystko inaczej wygląda. On myśli, że pójdzie do pracy i jest super, a nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hello!
U mnie noc w miarę. Pierwsze wstanie o 01:30 a potem o 4. Za to od 7 daje czadu. Znowu kolki a noc przespała pewnie przez to, że jej wieczorem dałam krople na kolki. Dzis kupię ten Delicol, podobno drogi ale co zrobić. Mała mi niedawno zasnęła od 7 rano więc pomału tracę cierpliwość i musze szukać sposobów na to aby ją ten brzuszek nie bolał. Od wczoraj jest na chlebie z masłem tylko i wodzie i dalej są te kolki więc pewnie mała łyka powietrze. Jeszcze nie widziałam tak nienajodzonego dziecka...


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnej28fejemu8d.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...