Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kinect

Konkurs "Jak spędzasz wolny czas z dziećmi?"

Rekomendowane odpowiedzi

Jedną z form spędzania wolnego czasu z dziećmi jest zabawa...Dzieci ją uwielbiają! Dlaczego warto spędzać na niej jak najwięcej czasu? Bo zabawa jest nie tylko świetnym sposobem na pokazanie dzieciom otaczającego je świata, ale także na zbudowanie więzi która trwać będzie przez całe nasze życie...Oto nasze propozycje na wartościowe spędzanie wspólnego czasu:
Spacer-Na spacer możesz się udać już z kilku tygodniowym maluchem.My na pierwszy spacer zabraliśmy Polę gdy miała 2 tygodnie,mimo tego że na dworze był kilkustopniowy mróz. Podobnie było w przypadku Idy. Niestety z racji tego, że urodziła się w siódmym miesiącu ciąży, nasze wyjście do domu a zarazem pierwszy spacer nieco się opóźniło. Teraz jednak już nadrabiamy zaległości. Jeśli i Wy się na to zdecydujecie to musicie pamiętać o ,,werandowaniu",czyli stopniowym przyzwyczajaniu maleństwa to zmiany temperatury.Spacer nie tylko wzmacnia rodzinne więzi,ale dotlenia cały organizm;pomaga też w kłopotach ze snem;
Basen-Wiadomo,że maluchy uwielbiają wodę.Także te paro tygodniowe.My zabraliśmy naszą córkę na basen gdy miała 3 miesiące.Woda nie tylko ją uspokajała,przypominając o życiu w wodach płodowych,ale pomagała jej się także odprężyć i przezwyciężyć ,,starcia" z kolką niemowlęcą.Teraz staramy się zabierać Polę na basen przynajmniej raz na tydzień. To dla niej niesamowita przyjemność.I dla mnie też-dzięki regularnym wizytom na basenie bardzo szybko zrzuciłam kilka zbędnych kilogramów. Ida jeszcze nie była z nami na basenie, ale zabierzemy ją tym tylko gdy skończy 3 miesiące, czyli już za 2 tygodnie:)
Taniec-tańczyć można już z niemowlakiem,bo niemowlęta kochają muzykę.My z Polą pląsałyśmy po pokoju w rytm Chopina,gdy miała parę miesięcy. Z Idą wygląda to zupełnie tak samo. Teraz Pola tańczy już w swoim własnym rytmie.Ma nawet swoje ulubione taneczne przeboje.Taniec to radość;wyrażenie emocji..Dajmy to odczuć naszym dzieciom,a przy okazji sami świetnie się przy tym bawmy..
Rysownie-rysować można w zasadzie wszędzie i wszystkim:w domu,na ulicy,na palcu zabaw,kredkami,farbami,rękoma,nogami..Niemowlętom kupuje się specjale farby organiczne,by uwiecznić ślad ich małych rączek i stóp.Dlaczego odmawiać tej przyjemności starszym dzieciom?
Zabawa w teatr-wystawcie swoim dzieciom sztukę teatralną za pomocą kolorowych pacynek(jeśli nie macie możecie zrobić je sami,chociażby ze starych kolorowych skarpetek)albo sami się przebierzcie i zaangażujcie do zabawy Wasze dzieci.Na pewno nie będą się nudzić.Pola uwielbia takie teatrzyki.Sama często namawia nas do zorganizowania takich przedstawień.
Wycieczki-zabierzcie dzieci na wycieczkę.Na początku możecie pokazać im ciekawe miejsca w Waszej okolicy.Może obudzicie w nich duszę podróżnika?:)
Poznawanie przyrody-na początku możecie wykorzystać do tego zwykły spacer.Pokazujcie dziecku zwierzęta,rośliny,nazywajcie je i opowiadajcie o nich.Pobawcie się w szukanie konkretnego kwiatu czy zwierzątka.Potem możecie zabrać malca do lasu,zoo lub ogrodu botanicznego.Te pierwsze lekcje biologii na pewno przydadzą się mu w przyszłości.
Plac zabaw-udajcie się razem na plac zabaw,ale tym razem bawcie się razem z dziećmi:huśtajcie się,zjeżdżajcie ze zjeżdżalni,kręćcie się na karuzeli,zbudujcie zamek z piasku..Niech dzieci zobaczą,jakich ,,fajnych" mają rodziców. Ja po takich szaleństwach z Polą czuję się beztroska i radosna jak dziecko. Już nie mogę się doczekać kiedy do naszych szaleństw dołączy się moja młodsza córeczka:)
Bawialnia,klub malucha-alternatywa dla palcu zabaw;Zabieramy tam Polę zawsze wtedy,gdy nie jesteśmy w stanie zabrać jej na normalny spacer(np.wtedy,gdy pada deszcz). Dziecko może pobawić się zabawkami,których najczęściej nie ma w domu(ze względu na gabaryty),wykrzyczeć się i wyszaleć do woli.A my?Możemy albo usiąść i w spokoju wypić kawę wiedząc,ze dziecko jest bezpieczne albo szaleć razem z nim.Ja przeważnie wybieram ten drugi wariant.
Pasja - wędkowanie, gotowanie,malowanie na płótnie...Może macie jakieś pasje którymi zarazicie swoje dzieci? Ja uwielbiam gotować i zawsze zachęcam Polę, do tego aby mi w tym pomagała. Najważniejsze jest to, że zawsze się przy tym świetnie bawimy:)
Wspólne czytanie - czytanie pobudza wyobraźnię, rozwija , pozwala lepiej i łatwiej poznawać otaczając nas świat...Pierwszą książkę kupiliśmy Poli gdy miała zaledwie 2 miesiące.Czytaliśmy ją nawet kilka razy dziennie. Dziś Pola sama bardzo chętnie sięga po książki i uwielbia opowiadać bajkowe przygody swojej młodszej siostrzyczce:)
I na koniec jeszcze jedno:pamiętajcie, że i z noworodkiem można ciekawie i wartościowo spędzać wolny czas. Czasami wystarczy trzymanie go w ramionach, czasem zwykłe mówienie lub śpiewanie a czasem zabawa w samolot...Niemowlęta to bowiem wspaniali towarzysze zabaw:)

Zdjęcie Nr 1: Zabawa na plaży
Zdjęcia Nr 2: Codzienny spacer
Zdjęcie Nr 3: Rysowanie na chodniku
Zdjęcie Nr 4: Basen


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:) teraz mój 3 latek od dwóch tygodni ma młodszego brata i od tego czasu spedzamy czas ze starszakiem na przesiadywaniu z maluchem i się w niego wgapiamy :) a no i synuś przynosi samochodziki bo chce aby mały sie z nim bawił :)

ale ogólnie lubimy spedzac czas razem rodzinnie to najważniejsze a pozatym lubimy zabawy ruchowe mamusia jest wtedy szczesliwa bo synus się wybawi, wybiega, wyszaleje i lepiej śpi mamusia zgubi zbedne kilogramy i same plusy :)

lubimy czasem poprostu posiedzie i na siebie popatrzeć to też jest przyjemne

lubimy rysować malować wycinac TWORZYĆ :) lubimy robić coś z niczego :) mamusia wtedy może się wykazać :)

lubimy dawać sobie całuski aj słooodko:)

no lubimy grać sobie na nerwach czasem też;p

lubimy spacerki i wyścigi lubiimy wszystko robić wspolnie, gotować również :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznę od tego że staram się by moje dzieci doświadczały świata wszystkimi zmysłami i takie też proponuję im zabawy , które pokazują świat z kilku perspektyw:) pierwsza bardzo prosta zabawa w kuchni w trakcie przygotowywania posiłku, proszę aby dzieci przygotowały wszystkie warzywa albo owoce które są w lodówce następnie myjemy je i kroimy , mówimy jakie mają kształty, potem smakujemy i próbujemy określić ten smak , słodki , kwaśny, gorzki, uczymy się przez doświadczanie smaku, dotykanie i określanie, ćwiczymy ruchy rączki:) zabawa ta sprawdza się już z najmłodszymi dziećmi , no może oprócz krojenia:)
kolejna zabawa to zabawa którą proponuję kiedy stoimy w kolejce do kasy albo czekamy na autobus nosi nazwę oczko szpiega i polega na tym: Moje oczko szpiega wyszpiegowało coś na literkę d, dziecko zgaduje o co mi chodzi a kiedy ma kłopot podpowiadam znajduje się to po prawej stronie :) albo na przeciwko :) dzięki tej zabawie uczymy się literek , przygotowujemy do czytania , uczymy się literować wyrazy oraz zapamiętywania kierunków i stron (prawo, lewo, przód , tył)
kolejna zabawa z tych wyciszających tzw. Teatrzyk cieni , nie potrzeba zbędnych rekwizytów a zabawa jest przednia:) potrzebna tylko nocna lampa i nasze rączki z których formujemy różne kształty , zwierzątka, rośliny i inne wymyślone przez nas stwory, skaczemy , chodzimy, latamy:)uczy i wspiera szczególnie rozwój twórczego myślenia:)
kolejne są zabawy manualne kształtujące i rozwijające ruchy rączki i przygotowujące do pisania, np. Rysowanie , rysowanie po linii, lepienie w glinie masie solnej masie papierowej, malowanie:) zabawy te szczególnie preferujemy ponieważ oprócz przygotowywania rączki do pisanie kształtują również rozwój twórczego myślenia , wyobraźni, kreatywności i elastyczności w myśleniu co jest niezbędne do późniejszej nauki np. Matematyki:) składają się na nie wszelkiego rodzaju rysowania, staram się urozmaicać przybory którymi dziecko rysuje były rozmaite, malowanie , lepienie , wycinanie, klejenie, i przede wszystkim konstruowanie:)
konstruujemy roboty ze starych pudełek po butach, rakiety kosmiczne z plastikowych butelek po piciu, do konstruowania wykorzystujemy również warzywa z działki np. Robimy głowę z kapusty abo jeża z dyni i jeszcze wiele innych przeróżnych stworów:), konstrukcje takie wykorzystujemy do zabawy :) bawimy się głównie wcielając się w rolę konstruowanej postaci np. Jestem robotem i przylatuję swoją nową rakietą na ziemię , spotykam tu ziemian i mam z nimi różne przygody.
Zrobiliśmy też całą masę pacynek do zabawy są to przeważnie zwierzaki ale też wymyślone przez nas cudaki, które służą nam do zabawy pt: Wcielanie się w różne role , kurczaki, jeże ,jelenie, kwiatuszki, i inne które udajemy, zastanawiamy się co jedzą jak mówią co czują, staramy się też nazywać te emocje dzięki czemu dzieci uczą się i rozmawiać o nich i je określać , myślę że z czasem też będą rozumieć że czasami możne się zezzłościć i to nic złego, pacynki nasze mają różne wyrazy twarzy jedne się śmieją inne płaczą inne dziwią to też dla moich dzieci jest dobra nauka jak te emocje podzielić i że są one różne , potrafią też dzięki nim powiedzieć dlaczego np. Kurczak jest smutny albo radosny myślę że jest to kluczowe dla rozumienia jch własnych emocjonalnych stanów:)
poza tym wszelkie gry, memory uczące zapamiętywania, szachy uczące logicznego myślenia, staram się już nie używać gier gdzie przypadek jest sprawcą np chińczyk czy temu podobne:) oczywiście książki również są obecne w naszym codziennym życiu, z których czerpiemy natchnienie do dalszego działania , bawimy się w kaczkę dziwaczkę , udajemy kucharza, malujemy jak kaczka idzie do fryzjera załączam nasze ekopacynki zrobione własnoręcznie do naszych zabaw:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że nie najważniejsza jest forma spędzania wolnego czasu z dziećmi. W dzisiejszych czasach ważne jest, żeby taką wolną chwilę znaleźć. Zarówno rodzice zapracowani, ale również dzieci mające coraz więcej zajęć rozwijających. Moje dzieci niestety wyfrunęły z gniazda, więc jak się widujemy, chcemy wykorzystać każdą minutę. Rozmawiamy, śmiejemy się, gramy w gry. Nic nie zastąpi czasu spędzonego ze swoim dzieckiem, w każdym wieku!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja córka Laura ma 2,5 miesiąca a ja jestem jeszcze na urlopie macierzyńskiem. W związku z tym mam sporo wolnego czasu dla Laury. Ponieważ pogoda jest sprzyjająca i wiosna zawitala na dobre to często spacerujemy, robimy sobie długie wycieczki do parku posluchać śpiewu ptaków lub na rynek w naszym mieście. Kiedy Mała nie śpi puszczamy piosenki Majki Jeżowskiej, biorę ją na ręce, tańczę i śpiewam do uszka. Kiedy zmęczenie tańcem daje się we znaki kładę Laurę na foteliku i mówię do niej a ona jest moim najwierniejszym sluchaczem, robi duże oczy, czasem się uśmiechnie a nawet próbuje coś odpowiedzieć w swoim języku ;). W wolnych chwilach czytamy książkę- " Małego Księcia"- gdybyście mogli zobaczyć minę jaką robi gdy słyszy słowo BAOBAB !
Jako mama z niecierpliwością czekam aż moja córcia będzie starsza i będziemy mogły wspólnie szaleć na placu zabaw lub bawić się w piaskownicy...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze aktywnie :) Biegamy po lesie, chodzimy do zoo, na wycieczki, na basen, pieczemy ciasteczka, a w deszczowe dni odpalamy Xboxa i pływamy pontonem, zbieramy bańki, zatykamy dziury w akwarium i siekamy arbuzy. Czasami też wymyślamy sobie scenariusze przygód i przeżywamy przygody w wyobraźni. W deszczowe lub zimne dni bawimy się udając wyprawy do puszczy, zoo, safari itp. Na początku wcielałam się w rolę wodzireja, na niby pakowaliśmy plecaki (wszystko trzeba pokazywać gestami), zarzucaliśmy je na plecy, szliśmy do lasu, przed nami leżało drzewo na ścieżce, które trzeba było przepiłować lub porąbać na kawałki (nadal wszystko pokazując), nasłuchiwaliśmy odgłosów zwierząt, przebiegaliśmy na paluszkach przez lodowaty strumień, przechodziliśmy przez góry, budowaliśmy domy z cegieł (trzeba je na niby ustawiać jedna na drugą), wstawialiśmy, okna, drzwi i oczywiście komin na dachu. Przeprawialiśmy się łódka przez jezioro (wszyscy siedzą i wiosłują). Łowiliśmy ryby i wiele innych rzeczy. Teraz już dzieci prowadzą i wymyślają. Wszystko to pokazujemy gestami, dzieci wymyślają pomoce do naszych zabaw (śnieg z papieru, kolorowe liście, niebieską wodę z krepy).Staramy się wszystko robić razem :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktywność to jeden z najważniejszych wyrazów w słowniku mojej prawie 2,5-letniej córeczki. W tygodniu późno wracam z pracy, a zatem czas na aktywność fizyczną, czy umysłową jest mocno ograniczony. W weekendy bez względu na pogodę, wychodzimy z domu, spacer zawsze jest mile widziany. A co po spacerze? Zajęcia dla maluchów-tu polecam Kalimbę w Warszawie i czytajki z innej bajki (wstęp bezpłatny). A po zajęciach czeka nas szaleństwo na pobliskim placu zabaw- tu czas się zatrzymuje- moja córeczka ma niespożyte zasoby energii i mogłaby spędzać tam cały dzień zapominając o innych potrzebach. Z placu wracamy autobusem- tu mamy okazję do obserwacji ulicy, robimy konkursy kto pierwszy zobaczy motor, lub powtarzamy za spikerem nazwy przystanków.
Niedziele najczęściej są zarezerwowane na poranki rodzinne-mam tu okazję przypomnieć sobie bajki z dzieciństwa, a córeczka poznaje bohaterów,którymi ja się kiedyś zachwycałam. Na warsztatach porankowych wspólnie tworzymy dzieła plastyczne- wczoraj to była kukiełka do domowego teatrzyku. Po kinie obowiązkowo plac zabaw. Tu córeczka zaczyna nawiązywać pierwsze relacje z rówieśnikami. W drodze powrotnej powtarza imiona poznanych dzieci i nieźle ćwiczy pamięć.
A jeśli zdarza się nam zostać dłużej w domu, to demokratycznie rządzimy w kuchni i już mniej demokratycznie(córka chce wszystko sama) :) malujemy, rysujemy,lepimy, a po tym wszystkim razem sprzątamy. Na najbliższy weekend planujemy wyprawę do zoo. Mam nadzieję,że będzie udana.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmhmbvh84qd.png[/url]

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09vcqgtm5sabhz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dwie córki i wolny czas spędzamy w bardzo różny sposób
zależy to od czasu-ile go mamy ,od pogody,od naszych chęci na zabawę.
Zabawa w parku czy na placu zabaw to jedna z form aktywnego spędzania
czasu z moimi pociechami-wspinanie, skakanie, rzucanie piłką,
bieganie, zjeżdżanie, huśtanie się, wirowanie, chodzenie po
równoważniach,zabawa w chowanego czy berka,zabawa z rówieśnikami
Moja starsza córka chociaż ma skończone 6 lat to nie nauczyła się
jeszcze dobrze jeździć na rowerze i obecnie jest to nasze główne zajęcie na
podwórku wzloty i upadki,radości i smutki-wiadomo jak wygląda nauka jazdy na
rowerze.W tym czasie gdy uczę córkę jazdy,młodsza zajmuje się
np.rysowaniem
kolorową kredą po chodnikach lub gra w klasy.Dużo spacerujemy całą
rodziną np.nad rzekę czy staw karmić kaczki lub do parku podziwiać
przyrodę.
Kiedy na wyjście na świeże powietrze nie pozwala nam brzydka pogoda
czytamy książki,dziewczynki uwielbiają malować farbami,ewentualnie
bawimy się wspólnie robi ciekawe rzeczy z masy solnej.
Bardzo lubimy będąc w domu rzucać w siebie lub do celu(np,kosz na
bieliznę)kulami zrobionymi ze zgniecionych gazet,dzieci są w ruch mogą
śmiało i
do woli wybiegać się,wyhasać.Parę dni temu zapisałam moje dzieci na
basen zobaczymy jak to będzie i co ze sobą przyniesie.
Gdy tylko mogę spędzam czas z moimi dziećmi,wspólnie cieszmy się nim.
Wychodzę z założenia że szczęśliwi, aktywni rodzice to
roześmiane,radosne i aktywne dzieci
które w życiu dorosłym sobie poradzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam to szczęście, że mogę spędzać ze swoimi dziećmi naprawdę dużo czasu. Mogę śmiało powiedzieć, że uwielbiamy ze sobą rozmawiać. Od czasu, kiedy stało się to możliwe, czyli bobas zaczął mówić :), pielęgnuję pomiędzy nami tę formę komunikacji, ponieważ uważam ją za bardzo ważną. Zbyt wielu ludzi nie potrafi dzisiaj ze sobą rozmawiać. Synek uwielbia opowiadać mi o swoich przedszkolnych przygodach i zabawach, każdego dnia słucham o jego nowych pomysłach. Nauczyłem go również rysować, tak jak mnie samego nauczył mój ojciec i wieczorem wymieniamy się obrazkami. Ja zazwyczaj maluję to o co mnie poprosi albo rzecz, o której wspomina przez cały dzień, ponieważ wiem, że wtedy cieszy się najbardziej, on natomiast daje mi zwierzątka. Obecnie przechodzimy fascynację zoo :) Razem malujemy farbami. Słuchanie muzyki zakończyliśmy na etapie żywych, latynoskich melodii, przy których może się spokojnie z nami wyszaleć. Inne rodzaje muzyki są dla niego raczej, jak śpiew ptaków. Nie zauważa ich, chyba, że zwróci mu się na nie uwagę ;) Rozmawiamy również o tych stworzonkach. W dniu dzisiejszym potrafi rozpoznać kosa i wróbelki, na których widok zawsze bardzo się cieszy. Jak na sześciolatka jest bardzo spokojny dzięki czemu można się naprawdę świetnie dogadać jeśli chodzi o wspólne zabawy. Klocki lego wiodą prym. Co kilka dni odbywamy wielkie przygody w dżunglach Amazonki i na ośnieżonych szczytach Himalajów, wykorzystując moje stare klocki albo budujemy miasteczka, umiejscawiając w domach naszych sąsiadów. Nie śpiewamy razem, ponieważ skończyłoby się to katastrofą, ale zajmuje się tym z umuzykalnioną ciocią dzięki czemu czasami to on śpiewa kołysanki przy których ja zasypiam. Mi zdecydowanie lepiej idzie opowiadanie bajek na dobranoc. :) Bardzo dużo spacerujemy po lesie albo nad jeziorem, często udając, że jesteśmy członkami tych samych historii, które układamy bawiąc się klockami Lego. Pewnego razu szukaliśmy również czerwonego kapturka, ale na szczęście nie natknęliśmy się na żadnego wilka :) Telewizor prawie nie istnieje, chyba że oglądamy razem z DVD, któreś z ładniejszych, starszych bajek Walta Disney'a, np. Piękną i Bestię, czy 101 Dalmatyńczyków. Obecnie są najwyżej w rankingach, a ja znam już praktycznie każdą scenę, niedługo opanuję prawdopodobnie dialogi ;) Z gier komputerowych, czasem robimy "zawody" w Mario, ale podejrzewam, że niedługo tak czy inaczej będzie się trzeba uposażyć w bardziej interakcyjne gry :) Tymczasem częściej wybierane są karty, mimo iż to jedna prawdziwa "Wojna" ;) Wręcz przerzucamy się kartami, ponieważ te zasady są najprostsze do pojęcia :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wolny czas z dzieckiem najchętniej spędzamy na świeżym powietrzu. Jest tam wiele atrakcji, które moja Dominisia uwielbia, m.in.:
- karuzela na placu zabaw, huśtawka czy zjeżdżalnia – to doskonałe metody, aby poszaleć do woli,
- piasek w piaskownicy i robienie słynnej „babki” – można nawiązać znajomość z kolegą w piaskownicy, niektóre takie znajomości przeradzają się w przyjaźnie,
- jazda na rowerze – nauka równowagi i skupienia,
- zabawa w mamę, czyli Dominisia na spacerze ze swoim bobaskiem śpiącym w różowym wózeczku – prawdziwa przyjemność i nauka odpowiedzialności.
W okresie letnim, gdy pogoda dopisuje wyjeżdżamy za miasto – na łono natury. Tam odpoczywamy spędzając wspólnie czas.
Ruch na świeżym powietrzu wywołuje wilczy apetyt u mojej córeczki. Wtedy z jedzeniem nie ma problemu. Znika wszystko, co mama zaserwuje.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnego dnia wszystko się zmieniło,
Nasz czas wolny całkowicie zapełniło,
Stało się tak gdy „kinecta” do XBOXa kupiłem,
Czym mojego syna wręcz uszczęśliwiłem!
No bo nie zawsze pogoda na zewnątrz dopisuje,
Czym zabawy na powietrzu czasem eliminuje,
Ale wtedy XBOXa szybko odpalamy,
Czas wolny ucieka, więc nie czekamy!:)
Najlepsze z „kinectem” są gry przygodowe,
Kondycję ćwiczymy, płuca mamy jak nowe!
Trochę ręce bolą od „przygód” czasami;),
Ale dzielnie walczymy z losu przeciwnościami!
Gry sportowe ducha walki wywołują,
Ale zdrową rywalizację u nas powodują,
A kto kiedyś w życiu „kinecta” „zasmakuje”,
Ten sam zobaczy, że się czasu nie czuje!
I mimo, że to dla Maksa było kupione,
Ja i żona mamy miny też zadowolone!:)
Czasami „taniec deszczu” specjalnie wykonujemy,
I brzydką pogodę nim wywołujemy,
Bo XBOX z „kinectem” to jak słońce w domu,
Takie tylko dla nas, o nim nie mówimy nikomu!:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteśmy trochę nie z tego świata
Lubimy razem w obłokach latać
Nie telewizor jest naszym bogiem
Nie drugi człowiek bywa nam wrogiem
Rower i rolki, piłka, spacery,
Rozmowy, które niszczą bariery
I uśmiech - taki na dobre i złe
Jeden za wszystkich, itp ;)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staramy się spędzać czas z chłopakami, jak najbardziej aktywnie, bo ruch to zdrowie... a tak poza tym, są oni dziećmi tak żywiołowymi, że usiedzieć w miejscu im ciężko,wszędzie ich pełno.

Wiosną jeździmy na rowerach,czy też hulajnodze.W tym roku starszy synek zacznie naukę jazdy na wrotkach. Korzystamy z dobrodziejstw placów zabaw, które dzieciaki uwielbiają. Spacerujemy, gramy w piłkę, poznajmy otaczającą nas przyrodę.

https://lh5.googleusercontent.com/-Mwv6R7PMWZI/T5XE608UOtI/AAAAAAAAC-M/tC4wRYQcPSA/s404/page1.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-rQukrwygugY/T5XE68nP8gI/AAAAAAAAC-M/EjgZTqWrxO0/s404/page2.jpg

Latem pływamy... pływamy na "mokro", czasem też na "sucho", plażujemy i zwiedzamy, zwiedzamy i jeszcze raz zwiedzamy. Często spacerujemy po lesie, który rzec można jest naszym drugim domem oraz piknikujemy.

https://lh3.googleusercontent.com/-svE0JEobNMg/T5XE67AyHJI/AAAAAAAAC-M/B6Ce2eoNiXk/s404/page3.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-HBBvxqp7_oE/T5XE7qxVREI/AAAAAAAAC-M/GNDkpFOM6F4/s404/page4.jpg

Jesienią pogoda często jest w kratkę, ale nam nie groźna słota i nadal spacerujemy, tarzamy się w pięknych złocistych liściach i zbieramy dary natury, z których później robimy przepiękne prace. Czytamy książki, słuchamy słuchowiska, układamy puzzle oraz gramy w gry planszowe. Pozwalamy sobie również od czasu do czasu na błogie lenistwo, leżymy na kanapie, oglądamy bajeczki albo gramy na komputerze, oczywiście wszystko w granicach rozsądku ;)

https://lh5.googleusercontent.com/-On3uJY0XGyw/T5XFAPS3yZI/AAAAAAAAC-0/bJ6oHeV8FjY/s404/page5.jpg

Zimą szalejemy przede wszystkim na śniegu, a gdy śnieg nam się znudzi, to jeździmy do Kulkolandii, gdzie ślizgawek, kuleczek i innych atrakcji jest bez liku. Chłopcy bardzo lubią wspólne lepienie z ciastoliny, za każdym razem stwarzamy coś całkiem innego, fantastycznego. Budujemy też z klocków ogromne budowle, rysujemy, tańczymy oraz malujemy twarze, co przysparza nam wielu pozytywnych emocji, chłopcy każdego dnia chcą się wcielić w jakąś inną postać, raz chcą być Spidermanem, Batmanem, potem znów zwierzątkami. U nas nie ma czasu na nudę :)

https://lh3.googleusercontent.com/-6_y1jU6ANvk/T5XFACz9z4I/AAAAAAAAC-0/napB2AfmWHc/s600/page6.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-ftwstsjbNyg/T5XFABDEhCI/AAAAAAAAC-0/27r5W7hYHC4/s404/page7.jpg


http://www.suwaczek.pl/cache/6d49482449.png

http://www.suwaczek.pl/cache/fb9a82a32e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wolnego czasu zbyt wiele nie mamy,
dlatego tak bardzo o niego dbamy!
W tygodniu mama i tata są w pracy,
więc niania podaje zabawy "na tacy"!
Cieszymy się sobą i czule witamy,
gdy z pracy oboje powracamy!
Popołudnia spędzamy najchętniej na dworze,
często urządzamy wyścigi nad morzem!
Budowle z piasku budujemy nie tylko w upalne lato,
gdyż wiosną tak wspaniale lepi się je z tatą!
Aktywnośc też bardzo sobie cenimy,
więc na rower i rolki często "wychodzimy"!
Nawet jesienią chętnie w kałużach brodzimy
a jak zbyt wietrznie w domku się bawimy!
Lepimy najróżniejsze cuda z plasteliny,
ze skarbów jesieni też co nieco wymyślimy!
Zimą najbardziej kochamy lepienie bałwana,
kończymy go po ciemku choc lepimy go od rana!

Kiedyś jeszcze bajki oglądaliśmy,
lecz gdy Xboxa zakupiliśmy,
tv prędko odstawiliśmy!
Wolimy pograc ruszając się przy tym,
to jest czymś niesamowitym,
popadamy wciąż w zachwyty!
I choc dopiero jedną grę posiadamy,
wciąż w nią grac uwielbiamy,
i byc może wkrótce nową grę wygramy! :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gramy w różne gry ,na przykład:
Wełniana opowieść – przygotowujemy kłębek wełny i kartki papieru. Każdy z uczestników zabawy wymyśla krótką historyjkę i opowiadając układa na kartce schemat rzeczy, o której opowiada. Na przykład, gdy syn opowiada o porwaniu statku, to z nici układa statek na swojej kartce. Następnie przykleja ułożony sznurek, ale nie odcina go. Kłębek przekazany jest następnej osobie, która również opowiada swoją historię, przykłada kartkę do kartki poprzednika i przykleja swój obrazek. I tak każda następna osoba. Na końcu powstaje historia obrazkowa z wszystkich historii uczestników. Gwarantowany ciekawy efekt.

Mumia – przygotowujemy kilka rolek papieru toaletowego i owijamy nim osobę z którą się bawimy. To jest ciekawa zabawa. Można na koniec zrobić zdjęcie pamiątkowe.
Można z dziećmi po prostu pograć w gry planszowe, które posiadamy w domu. Nie zapominajmy, że dzieci lubią swoje zabawki, a nasze zainteresowanie nimi będzie dla nich bardzo ważne.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikifor
Kiedy będą ogłoszone wyniki konkursu???

Pewnie jak się konkurs zakończy ;)
"Konkurs rozpoczyna się w dniu 11.04.2012, Konkurs kończy się 27.04.2012 o godz. 10.00 (dalej: „Czas trwania Konkursu”)."
"W ciągu 2 dni roboczych od zakończenia Konkursu zostanie zwołane zebranie Komisji Konkursowej w celu wyłonienia zwycięzców Konkursu." - z regulaminu


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jednym słowem mogę określić to, jak spędzamy wolny czas: "przeróżnie";) Czasem jesteśmy Indianami, budujemy tipi z koców i robimy pióropusze;) Opiekujemy się chorymi lalkami, budujemy stacje kosmiczne, choć najczęściej konstruujemy wymyślne domy z wszelkich rodzajów klocków na raz;) Bywa, że atakują nas piraci, jesteśmy rozbitkami i przemierzamy na kocykowej tratwie ocean w poszukiwaniu suchego lądu... Skaczemy po łóżku! Na szczęście jest to bardzo solidny mebel, zatem i matka może skakać;) Rysujemy - najczęściej las, bo właśnie las jest ulubionym celem wypraw córci - co i rusz zarządza wyjazd do "jasu" - i jedziemy, a że okolice u nas piękne, to rodzice podporządkowują się bez szemrania:) Staram się zaszczepić w córce pasję czytelniczą, zatem chadzamy do biblioteki, bo nasze malutkie mieszkanie nie pomieściłoby wszystkich książeczek, które warto przeczytać. Wypożyczamy je więc, a przy okazji odkrywamy nowe, ciekawe lektury - gdy wertujemy zbiory biblioteki... No i w oddziale dla dzieci jest basen z piłeczkami;) I jeszcze stały punkt naszych wypraw - staw z kaczkami! Bywamy tam co najmniej raz w tygodniu! Piękne miejsce, a na dodatek nieopodal jest plac zabaw;) Poza tym rośnie mi mała pomoc - w pieczeniu ciasteczek jest niezastąpiona!:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kiedy wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim staram się każdą wolną sekundę poświęcać Gabrysi. Na początku było ciężko rozstawać się z małą. Niestety tak trzeba było. Teraz się już przyzwyczaiłyśmy. Mała ma 14 miesięcy i po moim powrocie z pracy słyszę w drzwiach jej "szeeeesc" i daje buziaczka. Później wspólnie gotujemy obiadek i bawimy się. Teraz są to zabawy na dworze. Mała uwielbia kiedy jej się chowam i musi mnie szukać. Poza tym spacerujemy i poznajemy świat. Kocham ją bardzo i jej odpowiedzi na pytania : "Gdzie leci gołąbek" a ona pokazuje na niebo i "fryyyy". Razem karmimy kury i wołamy "dziudziu" Szukamy na niebie lecącego samochodu. Sprawdzamy prawa ciążenia, kiedy Gabrysia przy maratonie się przewraca. Poznajemy smak piachu ... Huśtamy się wysoko do góry. Jeśli zostajemy w domu rozkładamy zabawki po całym pokoju i na komendę np"klocek" szukamy klocka. Sprzątamy w domu:) Dla zapracowanych mam : "pamiętajmy, że nie tylko czas spędzony z dzieckiem jest ważny - lecz intensywność i to czy wykorzystujemy jak najlepiej wspólne chwile. :36_3_18:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas wolny bardzo chętnie spędzam z dziećmi w towarzystwie ich taty. Dużo łatwiej wtedy ogarnąć trójkę dzieci a męska siła jest często niezbędna do różnych aktywności na placu zabaw. Dziewczynki bardzo lubią grać z nami w piłkę siatkową, czy jezdzić na rolkach, kiedy to pełnią rolę instruktorów rodziców :). Bardzo lubimy również spędzać czas w Łazienkach gdzie wiewiórki i przeróżne ptaszki jedzą dziewczynkom z rączek a przyroda sama opowiada o wiośnie w jakże majestatycznym otoczeniu.
Czas wolny to również spacer warszawską starówką gdzie się mieszają piękne dzwięki i smakowite zapachy. Bardzo lubimy również odwiedzać warszawskie ZOO, dziewczynki mają okazję obserwować rozwój zwierząt niemal od narodzin, np pantery śnieżne, teraz chcą bardzo zobaczyć na żywo małe tygryski i nowe gatunki antylop, oczywiście z ciekawością zaglądają również do rekinarium aby zobaczyć jak bardzo urósł rekin. Z najstarszą córką spędzamy czas wolny na warsztatach muzealnych po których mamy mnóstwo wspólnych tematów.Nasza córka zetkneła się tam również z pracą wolontariuszy i postanowiła dołączyć do ich grona.
Jednak czas wolny to głównie czas wakacji a więc spacerów o świcie brzegiem morza łebską plażą a także póznym wieczorem. To wspólne rozmowy, ogniska, kolejny rok z rzędu zwiedzanie Parku Jurajskiego, który co roku wita nas nowymi atrakcjami.To co roczne targi domińikańskie w Gdańsku i tradycyjny spacer po tym pięknym mieście.
Wolny czas to też spacer po lesie i jesienne grzbobranie. W sumie nie ważne gdzie się jest byle móc spędzić jak najwięcej czasu z ludzmi, których kochamy.


http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/25497.png

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/25495.png

[/url]

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/25496.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spędznie czasu z dziećmi to wyzwanie dla każdego rodzica, co zrobić, żeby dziecko się nie nudziło, radosne i szczęśliwe było i by relacje od dziecka budowane były, bo wiadomo czym skorupka za młodu... Należymy z mężem do tych rodziców, którzy każdą wolną chwile poświęcają dzieciom i staraja się spędzać jak najatrakcyjniej czas i przy tym nie zbankrutować ;) Od zabaw codziennych, które są obowiązkowym etapem każdego dnia, po wymyślne wycieczki. Moje dzieci uwielbiają klocki, więc budujemy, różnego rodzaju zamki, fortece, czy place zabaw dla "słodziaków", a także wieże, które młodszy trzynastomiesięczny synek rozwala. Razem z córką (4l) z wielkiego pudła zrobiłyśmy domek dla lalek i bawimy się nim, ale też na bierząco dorabiamy wyposażenie, a czasem robimy potrzebne remonty :) Choć córka ma 2 inne kupne domki ten jest najukochańśzy i najczęściej się nim bawi. Odkryłam, że moje dzieci bardzo interesuje plastyka, jak i mam muzyczne dzieci. Bardzo często tańczymy i słuchamy piosenek, wygrywając melodie na różnych instrumentach, również tych samodzielnie zrobionych.Tata nauczył się nawet grać na gitarze i razem z dzieciakami, grają i śpiewają, zarównoo piosenki dziecięce jak i szanty, które dzieciaki uwielbiają. Jako, że należę do rodziców, którzy lubią robić coś z niczego, tworzymy wiele zabaw plastycznych (m.in.malujemy paluszkami, czasem całymi nogami, lepimy z ciastoliny, modeliny, masy solnej, tworzymy różnego rodzaju gałganki, wykorzystujemy pudełka po różnych produktach tworząc miasta, samochody itp.). Wiadomo, że dzieciaki lubią przebywać poza domem, więc wiele spacerujemy, spędzamy czas na placu zabaw. Podczas wyjść na dwór bawię się z dziećmi ( w zasadzie to z córką na razie) w te same gry, w które bawiłam się jako dziecko. Córka uwielbia grę w klasy, skakanie w gumę, zabawy w chowanego, czy w berka. Wieczór nalezy do taty, choć ja też mam wstęp na te spotkania :) Bardzo często robimy sobie wieczór gier rodzinny, na którym gramy z planszówki, których kolekcję mamy już całkiem sporą ( w domu mamy skarbonkę , w którą wrzucamy pieniążki, kiedy np uda mi sie wytłumaczyć córce, że na prawdę nie potrzebuje kolejnego pluszaczka, czy beznadziejnie drogiego soczku czy innych słodyczy z masą barwników i konserwantów, a różnice zaoszczędzoną wrzucamy do skarbonki.) Oglądamy tez bajki na kliszach na starej Annie i jest to wielkie wydarznie, kiedy na scianie lecą bajki, które na dodatek trzeba czytać. Dwa lata temu po wizycie u brata w Walii rozkochałam się w konsoli wii, głównie dlatego, że potrzebny jest przy niej ruch i mozna fajnie rodzinnie spędzić czas. Jakoś odchorowalismy i ja kupiliśmy tu w Polsce i teraz wspólnie spędzamy czas tańcząc, grając w kręgle, budując z Bobem budowniczym, czy ratując świat z Dorą ( jedyny minus to taki, że gry są strasznie drogie i u nas cięzko dostać, bo nie jest to popularna konsola :(Dlatego tez przymierzamy się do kolejnej :))Codzinnym rytuałem dnia sa wieczorne wygłupy w łóżku i czytanie bajem na dobranoc. Weekendy to czas typowo rodzinny. Idziemy na spacer do lasu, czasem wychodzimy wspólnie do restauracji, obserwujemy co dzieje sie w mieście i jak znajdziemy cos ciekawego staramy się z dzieciakami uczestniczyć.Aktywnie czas spędzamy też na rowerze czy grając w piłkę. Kupiliśmy tez kartę zniżkową parkmania.pl uprawniającą do zniżek w różnych miejscach dla rodzin, dzieki czemu możemy zaoszczędzić :) Naszą wspólną pasja jest tez fotografia i zarażamy nią córkę i też biegamy po okolicy, szukając ciekawych obiektów do fotografowania. Sobota rano, to tez czas kiedy razem z córka pieczemy ciasto na weekend, a chłopaki odpoczywają. Za to w niedzielę oni robią śniadanie :) I o wielu rzeczach pewnie zapomniałam, w każdym razie nasze dzieci się nie nudzą i cudownie usłyszeć od córki, że jesteśmy wspaniałymi rodzicami :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość nikifor

Kiedy będą ogłoszone wyniki konkursu i o której godzinie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikifor
Kiedy będą ogłoszone wyniki konkursu i o której godzinie???

Najprawdopodobniej po długim weekendzie ze względu na sezon urlopowy. Za opóźnienie bardzo przepraszamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lenusia najbardziej kocha byc na dworze
Nieważne czy pada, czy słonko świeci
Kocha zabawę, spacery, babki z pisku
Jak wszystkie dzieci.
Obecnie spędzamy czas w Zakopanem
Tu dopiero jest radocha
Kolorowo, wesoło, z mamą, tatą i braciszkami.
Wszystko pasuje mojej córci
Była Gubałówka, piesze wedrówki, spływ po Dunajcu
Włoski wiatr rozwiewa w wesołym tancu a oczka śmieją się złotymi iskierkami.
W hotelu radosne pluskanie w basenie i jakuzzi uwielbienie
Potem czytamy książeczki i do snu układamy laleczki.
Jesteśmy razem i to jest najcudniejsze
Dla Lenusi najważniejsze.


http://fajnamama.pl/suwaczki/7zx85kc.pnghttp://emotikona.pl/gify/pic/10zyrafa.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...