Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mamma

Dawstwo komórek jajowych

Rekomendowane odpowiedzi

Ja rozważam coś takiego już od jakiegoś czasu. Moglabys podzielić się wrażeniami z Invicty? Zastanawiam się na jaką klinikę się zdecydować, bo słyszałam różne opinie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kaasiaste no ja generalnie jestem bardzo zadowolona i polecam bo wszystko przebieglo sprawnie i w miłej atmosferze :) Najpierw wypełniłam formularz na stronie, ankietę,po tym dostałam telefon i pojechałam na pierwszą rozmowę. Później miliony specjalistycznych badań oczywiście wszystko pod opieką lekarza oraz masz też opiekę psychologa :) Lekarz przepisuje Ci leki stymulujace rozwój komorek jajowych,w tym czasie kilka wizyt w klinice no i zabieg - potrwał jakieś niecałe pół h,jeszcze tego samego dnia idziesz do domu tylko generalnie nie możesz się przemęczać bo możesz czuc sie lekko słabo, mi było ok ale wolałam zachować ostrożność. W sumie zastanawiam się, czy za jakiś czas nie oddac znowu :) A skąd jesteś? Bo moja przyjaciółka oddawała w INVICTA w Warszawie i też jest zadowolona!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Kasia Meczyk

kaasiaste, ja oddawalam w invicie w warszawie, mysle ze jest identycznie jak w gdansku. Naprawde warto. Sklonila mie do tego historia przyjaciolki mojej mamy, która ma cudownego Piotrusia własnie dzieki klinice. Za kazdym razem jak widze ją na mieście z małym serce mi rośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Julka.roma
Kaasiaste no ja generalnie jestem bardzo zadowolona i polecam bo wszystko przebieglo sprawnie i w miłej atmosferze :) Najpierw wypełniłam formularz na stronie, ankietę,po tym dostałam telefon i pojechałam na pierwszą rozmowę. Później miliony specjalistycznych badań oczywiście wszystko pod opieką lekarza oraz masz też opiekę psychologa :) Lekarz przepisuje Ci leki stymulujace rozwój komorek jajowych,w tym czasie kilka wizyt w klinice no i zabieg - potrwał jakieś niecałe pół h,jeszcze tego samego dnia idziesz do domu tylko generalnie nie możesz się przemęczać bo możesz czuc sie lekko słabo, mi było ok ale wolałam zachować ostrożność. W sumie zastanawiam się, czy za jakiś czas nie oddac znowu :) A skąd jesteś? Bo moja przyjaciółka oddawała w INVICTA w Warszawie i też jest zadowolona!

Dziękuję, że tak dokładnie opisałaś :) Rozumiem, że tak było w Invikcie? Bo ostatnio jak przeglądałam stronę kliniki przeczytałam o dawstwie  i chyba wszystko się zgadza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

~Kasia Meczyk
kaasiaste, ja oddawalam w invicie w warszawie, mysle ze jest identycznie jak w gdansku. Naprawde warto. Sklonila mie do tego historia przyjaciolki mojej mamy, która ma cudownego Piotrusia własnie dzieki klinice. Za kazdym razem jak widze ją na mieście z małym serce mi rośnie.

Bo ja też chcę pójść do gdańskiej placówki. Ale chyba masz rację, że można opierać się na doświadczenie dziewczyn, które były w klinice w Warszawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

magdasroka
Kasia Meczyk, super, że zrobiłaś dla kogoś coś dobrego! Też uważam, że warto. Zostałam dawczynią miesiąc temu, również w Invikcie w Gdańsku.

I jak było? Widzę, że polecasz, ale chciałabym przeczytać szczegóły :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kaasiaste
Ja rozważam coś takiego już od jakiegoś czasu. Moglabys podzielić się wrażeniami z Invicty? Zastanawiam się na jaką klinikę się zdecydować, bo słyszałam różne opinie

ja polecam. Różnie opinie – bo każdy ma swoje oczekiwania ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Dawczyni

Hej, w tamtym roku postanowiłam zostać dawczynią. Chciałabym uchronić dziewczyny, które są drobnej postury, żeby kilka razy zastanowiły się zanim podejmia się temu procesowi. Przez około 3 miesięcy musiałam stawiać się na przeróżne badania, bardzo często oddawałam krew, nakuwalam się w brzuch oraz brałam różne tabletki. Na kilka dni przed oddaniem komórek wręcz popłakałam się, bo człowiek czuje się obciążony tym wszystkim. Zabrałam bardzo dużo hormonów, które odbiły się na moją psychikę i dochodziłam do siebie w pełni przez 2miesiace. To wszystko też nałożyło się, że trafiłam na tydzień pod obserwację do szpitala. Niestety nie zostałam poinformowana, że dziewczyny o drobnej posturze są narażone na komplikacje. Faktycznie, dostałam 4tys zł, miałam wykonane badania których zapewne nigdy bym nie przeprowadziła, posiadałam przekonana Panią koordynatorkę, która zajmowała się mną, umawiała za mnie wizyty po oddaniu komórek kiedy wyszły te komplikację i po wyjściu ze szpitala musiałam obserwować swój stan. Gdyby nie przygoda ze szpitalem, zapewne bym polecała Wam zostanie dawczynią. Widziałam na własne oczy młode pary, które siedziały na korytarzu i walczyli aby zostać rodzicami. To jest piękna postawa sama w tym, że pomagamy tym młodym ludziom. Ogólnie, jeżeli chodzi o całą procedurę, to oceniam ogólnie przyjemnie. Jednak jak mówię, jeżeli jesteście z tych bardziej drobniejszych dziewczyn, to porozmawiajcie z lekarzami i sami rozpocznijcie temat na temat komplikacji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...