Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Królik

2lata - samodzielna zabawa + dwie inne wątpliwości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie.
Jestem mamą dwulatka, który moim zdaniem rozwija się troszkę "nietypowo".
Najpierw może opiszę pierwszą sytuację z tematu, mianowicie samodzielną zabawę.
Marek ma swój pokój, od początku spał w osobnym pokoju, nigdy nie był uczony zasypiania na rękach, bujania, itp - tu nigdy nie było problemu - teraz ma już swoje "prawdziwe łóżko" - niedawno zmieniliśmy mu z łóżeczka turystycznego, w którym spał od początku. Przychodzi odpowiednia pora - toaleta wieczorna, paciorek, buziaki na dobranoc i kładzie się do łóżka i zasypia sam). Problemem jest jego niezdolność do samodzielnej zabawy w swoim pokoju. Wiem, pewnie to za wcześnie, żeby tego wymagać od dwulatka, ale męczące jest kiedy przykładowo przyjdzie moja mama i nie może ze mną spokojnie pogadać, bo bierze ją za rękę i prowadzi do swojego pokoju, żeby się z nim bawiła. Nauczył się/zrozumiał chociaż tyle, ze ja nie zawsze mam dla niego czas, bo przeważnie jest co robić w domu, więc mnie generalnie, po wytłumaczeniu mu dlaczego nie mogę z nim iść, daje spokój i zajmuje się rysowaniem, ogląda bajki albo bawi się jakąś zabawką (ale w dużym pokoju, nie w swoim). Natomiast kiedy przychodzi maż z pracy, to czasem nie daje mu nawet w spokoju zjeść obiadu i robi awantury...
Zachęcamy go, jak możemy, żeby choć przez chwile posiedział sam w swoim pokoju (a nie znosił zabawek do salonu), ale szybko się nudzi i wychodzi. Pewnie to potrzeba towarzystwa, bo w sumie, jak nas ciągnie do pokoju, to wystarczy mu, ze jest ktoś obok i zajmuje się sam sobą. Ale co zrobić, żeby zechciał sam tam posiedzieć? Też chcemy z mężem usiąść wieczorem i pogadać sobie spokojnie choć 15 min...a mąż wstaje rano, więc razem o tej 21 kładą się do łóżek...

Kolejna sprawa to jego rozwój. Nie wiem, co go właściwie skłoniło do takiego postrzegania samochodów, ale zna wszystkie znaczki najpopularniejszych - najczęściej jeżdżących po naszych drogach aut. Mimochodem zaczęliśmy mu też rysować te znaczki i teraz on sam siada i rysuje na kartkach Audi, Toyotę, Fiata, itp...i dając nam kredkę chce tego samego. nie widzę entuzjazmu, kiedy rysuję mu zwierzątka, ludzi, domki, itp... Chciałam go namówić też do prób kolorowania, ale kończą się pobazgraniem całości (najlepiej, żeby nie było z tego nic widać) i znowu zaczyna się rysowanie znaczków samochodowych, albo... i tu właśnie kolejny "problem"
Litery i cyfry. Zaczęło się bardzo wcześnie, jakoś niedługo po tym, jak zaczął mówić więcej niż mama i tata. Zaczął pokazywać na moich koszulkach litery, więc mu odpowiadałam, co to jest. Zapamiętywał na tyle, żeby potem samodzielnie znaleźć gdzieś taką literę i spokojnie powiedzieć, co to jest. Tryb "zaawansowany" włączył mu się w momencie, kiedy kupiliśmy mu (jakieś 2 -3 miesiące temu) książeczkę z Kubusiem Puchatkiem, gdzie jest czytanka "Abecadło" - "A jak Abecadło + wierszyk o abecadle, B jak brzuszek + wierszyk o brzuszku, C jak...itd". Teraz zna już cały alfabet i kilka liter potrafi nawet napisać samodzielnie na kartce. Co do bajki, to innych nawet nie chce słuchać...Z cyframi podobnie. Policzy do 10, napisze wszystkie cyfry (w prawdzie 2 bokiem, 6 w "lustrzanym odbiciu", 5 trochę koślawa - ale wie co i jak). Dodam, że NIC Z TEGO nie uczyliśmy go na siłę. Usilnie za to próbuję go nauczyć kolorów i od dłuższego czasu nie widać najmniejszych efektów. Ulubiony kolor to żółty - ulubiony w tym sensie, że zapytany zawsze wymienia go jako pierwszy i umie narysować słoneczko, które wbijałam mu do głowy jest żółte i żeby innymi kredkami go nie rysował. Już mieliśmy nadzieję, że nauczył się koloru fioletowego, bo lubi reklamę "Fioletowa krowa", ale dziś korzystając z okazji, że leciała ta reklama pytam go "A jaki kolor ma ta fioletowa krowa?" i co mi odpowiedział mój syn? "ŻÓŁTY".... Zaczynam już się powoli zastanawiać, czy nie ma to jakiegoś innego podłoża...może to daltonizm? A może po prostu popadam w paranoje - ale nie wydaje mi się normalne, ze dwulatek zna cyfry i litery, a nie potrafi nauczyć się kolorów. Nawet okulistę to zdziwiło, bo pokazywała mu te znaczki - samolot, konika, kaczuszkę, itp, a ja jej zaproponowałam cyfry. Niemal mnie wyśmiała i zignorowała. Kiedy jej starania uzyskania od niego odpowiedzi w pokazywany cień nic nie dawały powtórzyłam, żeby pokazała normalne cyfry. Wtedy zaczął mówić a lekarka zrobiła wielkie oczy i powiedziała, ze pierwszy raz widzi 1,5 roczne dziecko, które nie zna kształtów, a zna cyfry...
Czy mamy się martwić tymi sprawami rozwojowymi?
I co zrobić, bo syn stał się trochę bardziej samodzielny? Dodam tu, ze w marcu powiększy się nam rodzina i wtedy pewnie jeszcze mniej czasu będziemy mogli mu poświęcać. Dobrze by było, żeby przed tym czasem nauczył się sam bawić, żeby potem nie czuł się odtrącony...
Bardzo proszę o pomoc!
Pozdrawiam


http://lb4f.lilypie.com/9HTap2.png http://lb2f.lilypie.com/y88hp2.png
http://pdgf.pitapata.com/PdLnp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BC9Ip2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Droga Mamo,

zacznę od samodzielności.

Pani syn ma 2-lata i jeszcze przez kilka lat będzie chciał sie bawić w towarzystwie mamy, taty czy babci. Nic dziewnego, ze jak ukochana babcia przychodzi to on chce zabrac ją do swojego pokoju, pokazać ulubione zabawki i pobawic się z nią. To jest jego potrzeba bliskości, nasycenia sie obecnoscia babci. On tego potrzebuje.
Błędem byłoby oczekiwac i wymagac od niego by w takich chwilach zostawił dwie ukochane dla niego osoby i poszedł samotnie sie bawić. Tego mozna spodziewać się po 6-latku ale nie po dwulatku.
Najlepszym rozwiazaniem jest zabranie go do salonu i poświęcenie mu czasu. Jak nasyci się babcią, mogą Panie próbowac porozmawiać, ale raczej prosze nie oczekiwac od takiego malucha, że bedzie grzecznie bawił sie w kącie.

Innymi słowy, bardziej niepokojace byłoby, gdyby Pani syn bawił się sam, nie potrzebował towarzystwa innych, nie reagowal pozytywnie na wizyty babci i nie żądał od taty czasu dla siebie. Wtedy miałaby Pani powody do niepokoju.

W kazdym razie w tym obszarze Pani syn rozwija się prawidłowo.

Natomiast jesli chodzi o kwestie symboli.

Pani syn w tym wieku może jeszcze nie rozróżniać nazw kolorów i miec trudności z dopasowaniem kolorów do ich nazw. To, że potrafi juz rysowac symbole graficzne dla mnie jest oznaką bardzo szybkiego rozwoju w tym zakresie. Dzieci w tym wieku mają swoje specyficzne zainteresowania, on ma bardzo konkretne i ścisłe.

Oczywiście warto dostarczac mu tez innych bodźców i rozrywek.
Można bawic się z nim w grę lotto, gdzie sa różne zabawki czy przedmioty na rysunkach i wspólnie je dopasowywać.
Można robić zdjęcia różnym przedmiotom i ulubionym zabawkom, wydrukowac je a potem wykorzystać do zabawy. Na przykład rozłozyc kilka fotografii i przynieśc przedmioty, które na nich są uwiecznione. Nastepnie pokazując zdjecie, nazwac przedmiot i poprosić aby go przyniósł Pani.
Można grać na instrumentach, duzo bawic sie w baraszkowanie i przytulanie.
Można jeździć samochodami, budowac wieże z klocków, nasladowac zwierzatka, śpiewać i recytowac wierszyki, turlać piłki, rzucać do kosza, bawić się w berka, malowac farbami do palców- wtedy można poprosic by podal farbe o okreslonym kolorze, itp.
Jezeli synek lubi różne zabawy i chetnie bawi się w nowe zabawy to nie ma powodu do zmartwień.

Generalnie, Pani syn jeszcze potrzebuje dużo sensomotorycznych zabaw a nie tylko intelektualnych- czyli bujanie w kocu, wożenie dziecka na kocu, baraszkowanie.

Warto poczytać ksiązki na temat rozwoju dziecka.
Polecam kilka bardzo cennych pozycji, które każdy rodzic powinnien przeczytać:

"Twoje kompetentne dziecko" Jesper Jull
"Twoja kompetentna rodzina." Jesper Jull
"Naukowiec w kołysce" Alison Gopnik

Natomiast, jesli rozwój syna będzie nadal Panią niepokoił warto skonsultowac się ze specjalistą który oceni rozwój dziecka podczas wizyty.

pozdrawiam
Joanna B.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...