Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość lutka

dobrze ze najgorsze minęło. Nawet nei chce mysleć co przezyliscie, co Ty przezyłaś. Biedny Adaś. Tyule mocno.
a teraz juz lepiej je?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lutka
dobrze ze najgorsze minęło. Nawet nei chce mysleć co przezyliscie, co Ty przezyłaś. Biedny Adaś. Tyule mocno.
a teraz juz lepiej je?

nie jest to co przed choroba ,ale je i co jeszcze ważniejsze pije dużo soków i czasami uda mi się go oszukać i wypije mleko


http://www.suwaczek.pl/cache/81f6d70ef3.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b444194b7a.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/de95d1bd24.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
Witam mamuśki, nareszcie w domku :)

Bardzo dziękuje za wysyłanie pozytywnych fluidów:) i za ciepłe słowa

w piątek rano poszliśmy do lekarza bo Adaś nadal miał gorączkę 39- 39,5 i już nic nie działało, przestał jeść i pić.... po badaniu lekarz powiedział ze płuca i oskrzela wydaja sie czyste ale nie podoba mu sie oddech Adasia bo jest za płytki i za szybki , wiec wręczył nam list dla lekarza w szpitalu z info o co chodzi i zadzwonił ze jesteśmy w drodze

myslałam ze oszaleje, tyle chorych dzieci sie przewijało przez oddział ze lekarz badał go na raty ... zrobili mu prześwietlenie płuc i pobierali krew , 5razy wbijali mu się w żyły bo z powodu wysokiej gorączki krew nie chciała lecieć, po 5 godzinach dopiero powiedzieli nam ze mamy zostać bo podejrzewając bronchit/wirus

podłączyli go pod kroplówkę z glukoza żeby coś zjadł , od rana tego dnia wypił tylko 40ml soku i zjadł 50ml jogurtu :( wzięli mocz kał do badania , miał taka biegunkę ze co pierdną to brudził pieluchę aż pupcie sobie odparzył

pielęgniarki zaglądały do nas co godzinne z termometrem i na początku raz na jakiś czas sprawdzały tętno ale jak przy kolejnym skoku gorączki nabrał powietrza i nie wypuścił przez dłuższa chwile a zaraz po tym oddychał bardzo szybko jakby biegał podłączyły go na noc do sprzętu który pokazuje procentowo jaki jest dopływ tlenu do organizmu

pierwszą noc oboje nie spaliśmy , raz bałam sie zasnąć , dwa i tak co chwile ktoś do nas przychodził , robili mu inhalacje żeby odblokować nosek , później włożyli mu rurę do nosa żeby pobrać wydzielinę do badań

krótko mówiąc KOSZMAR , ale już za nami

dzięki Bogu bronchit to nie był , tylko z braku jedzenia i picia osłab tak ze nie miał siły zwalczyć przeziębienia , a przy tej gorączce i biegunce mogło dojść do odwodnienia. Inhalacje odblokowały nosek i wczorajszą noc już przespał, a dzisiaj wreszcie zjadł trochę kaszki rano i obiadek :)

Wszystko co piszesz brzmi tak przerażająco, że aż mnie ciarki przechodzą jak sobie wyobrażę, jak się musiałaś wtedy czuć :le: Całuski ogromne dla Ciebie i dla Adacha. Dobrze, że te straszne przeżycia już za Wami i Adaś zdrowieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w tym wszystkim najbardziej bałam się tego ze na oddziale była 2 dzieci ze świńską grypą i następne wczoraj przywieźli , wiec jak tylko lekarz powiedział ze możemy iść do domu to w minute byliśmy za drzwiami


http://www.suwaczek.pl/cache/81f6d70ef3.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b444194b7a.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/de95d1bd24.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
w tym wszystkim najbardziej bałam się tego ze na oddziale była 2 dzieci ze świńską grypą i następne wczoraj przywieźli , wiec jak tylko lekarz powiedział ze możemy iść do domu to w minute byliśmy za drzwiami

elwira przezylas straszne chwile i napewno strasznie strasznie sie balas!!! wiem bo przezylam rowniez chwile grozy kiedy maksio lezal w szpitalu . najwazniejsze ze juz lepiej i mam nadzieje ze z dnia na dzien bedzie poprawa i bedzie rosl w sile , wiesz z emamy swoje prywatne forum ? zapraszamy kochana tylko my mamy tam wstep


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
mimo choroby , humor go nie opuszczał

elwirka poryczalam:le: sie jak zobaczylam te foty maluszek jaki biedny i ta raczka zabandazowana ..biedulek kochany


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lutka

elwira
mimo choroby , humor go nie opuszczał

nie wygląda na chorego :) i całe szczęście ze chociaż miał dobry nastrój, jeszcze raz ściskam bo jak tylko pomyślę co przezyliscie to mam ciary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lutka
nic w przyrodzie nie ginie :)

kupujecie kojce?

Lekarz mówił, że kojec dobry do rozwoju dziecka, najlepszy drewniany, żeby po szczebelkach się gramoliło, ale u mnie nie ma miejsca na takie ekscesy, więc na razie nine.


http://www.suwaczek.pl/cache/4087228f40.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
Witam mamuśki, nareszcie w domku :)

Bardzo dziękuje za wysyłanie pozytywnych fluidów:) i za ciepłe słowa

w piątek rano poszliśmy do lekarza bo Adaś nadal miał gorączkę 39- 39,5 i już nic nie działało, przestał jeść i pić.... po badaniu lekarz powiedział ze płuca i oskrzela wydaja sie czyste ale nie podoba mu sie oddech Adasia bo jest za płytki i za szybki , wiec wręczył nam list dla lekarza w szpitalu z info o co chodzi i zadzwonił ze jesteśmy w drodze

myslałam ze oszaleje, tyle chorych dzieci sie przewijało przez oddział ze lekarz badał go na raty ... zrobili mu prześwietlenie płuc i pobierali krew , 5razy wbijali mu się w żyły bo z powodu wysokiej gorączki krew nie chciała lecieć, po 5 godzinach dopiero powiedzieli nam ze mamy zostać bo podejrzewając bronchit/wirus

podłączyli go pod kroplówkę z glukoza żeby coś zjadł , od rana tego dnia wypił tylko 40ml soku i zjadł 50ml jogurtu :( wzięli mocz kał do badania , miał taka biegunkę ze co pierdną to brudził pieluchę aż pupcie sobie odparzył

pielęgniarki zaglądały do nas co godzinne z termometrem i na początku raz na jakiś czas sprawdzały tętno ale jak przy kolejnym skoku gorączki nabrał powietrza i nie wypuścił przez dłuższa chwile a zaraz po tym oddychał bardzo szybko jakby biegał podłączyły go na noc do sprzętu który pokazuje procentowo jaki jest dopływ tlenu do organizmu

pierwszą noc oboje nie spaliśmy , raz bałam sie zasnąć , dwa i tak co chwile ktoś do nas przychodził , robili mu inhalacje żeby odblokować nosek , później włożyli mu rurę do nosa żeby pobrać wydzielinę do badań

krótko mówiąc KOSZMAR , ale już za nami

dzięki Bogu bronchit to nie był , tylko z braku jedzenia i picia osłab tak ze nie miał siły zwalczyć przeziębienia , a przy tej gorączce i biegunce mogło dojść do odwodnienia. Inhalacje odblokowały nosek i wczorajszą noc już przespał, a dzisiaj wreszcie zjadł trochę kaszki rano i obiadek :)

Elwirka bardzo sie cieszę, że najgorsze już za Wami!!!
Aleście przeszli!! O raju, aż mi skóra ścierpła!!!
Biedny Adasiu :((


http://www.suwaczek.pl/cache/4087228f40.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam
Ja tylko na chwilke celowo weszłam na forum ogólne ,żeby nie zawracać dupy na priv:36_13_3:.
Elwira-ciesze się ,że już jesteście w domu i że Adasiem OK.strasznie mi przyro ,że musieliście przez to przejść, biedny Adacho.Mizernotka na tych fotkach:le:
Dalej mam doły i depreche .
Pozatym nie spałam od 1 w nocy do rana mały nie spał do 7 rano :le:nie wiem co się stało,cały dzień na nogach więc padam.
Zasnoł przed godziną i ja zmykam do niego.
Może odeśpie chodz troche.
Zadzwonie jeszcze do M. nacieszyć się jego głosem bo co mi pozostało i do Nikiego do łóżka bo już go sobie tak ustawiłam ,żeby nie przenosić , mam jakąś taką dziwną potrzebe bycia z nim w nocy i w duszy mam ,że sie przyzwyczai.
Dobranoc do jutra:suprise:


http://s10.suwaczek.com/20000429310117.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/b11eb3303f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i super ze dobre wiesci sa apropo Adasia na fotkach jak zwykle czaruje bidulek ten bandaz na raczce.a ja prubuje uspac Olke a ona sie wkurza bo ja wsadzilam w spiworek do spania bo kurcze ostatnio co do niej wstane to ona odkryta ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
mimo choroby , humor go nie opuszczał

Z Adacha prawdziwy mężczyzna, dzielny chłopak z niego. I taki kochany, że tylko go można zacałować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joluś te doły to pewnie z niewyspania, zmęczenia i przesilenia zimowego!! Ciągle sama z problemami jesteś, bo M. daleko. Jedz do Niego i bądzcie z tym wszystkim razem!! Buziole!!


http://www.suwaczek.pl/cache/4087228f40.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jola30
Witam
Ja tylko na chwilke celowo weszłam na forum ogólne ,żeby nie zawracać dupy na priv:36_13_3:.
Elwira-ciesze się ,że już jesteście w domu i że Adasiem OK.strasznie mi przyro ,że musieliście przez to przejść, biedny Adacho.Mizernotka na tych fotkach:le:
Dalej mam doły i depreche .
Pozatym nie spałam od 1 w nocy do rana mały nie spał do 7 rano :le:nie wiem co się stało,cały dzień na nogach więc padam.
Zasnoł przed godziną i ja zmykam do niego.
Może odeśpie chodz troche.
Zadzwonie jeszcze do M. nacieszyć się jego głosem bo co mi pozostało i do Nikiego do łóżka bo już go sobie tak ustawiłam ,żeby nie przenosić , mam jakąś taką dziwną potrzebe bycia z nim w nocy i w duszy mam ,że sie przyzwyczai.
Dobranoc do jutra:suprise:

Jola kochana śmieszotko, aż kłują po oczach te Twoje posty. Jednak od razu widać jak taka radosna osoba ma gorszy nastrój. Nosek do góry, będzie dobrze. Wyściskaj M. wirtualnie :guma_balonowa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jola30 - czytam tak Twoje posty i mi smutno, ze Ty takie doly podlapalas. Kurde. Wracaj do M i odbijcie swobie to rozstanie!!!!!
Podziwiam Cie serio. Ja to bym z dzieckiem sama w Polsce nie dala rady. Z tesknoty bym padla a Ty to i tak twarda jestes. Jabym juz dola jakis miesiac temu zalapala.
A tak pozy tam to co tu sie dziwc - sama z problemami, M na telefon, kasa sie skonczyla, wydatki na leczenie Nikiego, choroby, i jeszcze tesciowa na dobitke!!!!
I tak jestes wileka, ze wytrzymalas to wszystko tak dlugo z nieustajacym poczuciem humoru.
Pomysl, ze ja tutaj mysle o Tobie i Nikusiu cieplo. Moze to Ci doda otuchy.
Caluski i trzymaj sie cieplo :11_9_16:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
Witam mamuśki, nareszcie w domku :)

Bardzo dziękuje za wysyłanie pozytywnych fluidów:) i za ciepłe słowa

w piątek rano poszliśmy do lekarza bo Adaś nadal miał gorączkę 39- 39,5 i już nic nie działało, przestał jeść i pić.... po badaniu lekarz powiedział ze płuca i oskrzela wydaja sie czyste ale nie podoba mu sie oddech Adasia bo jest za płytki i za szybki , wiec wręczył nam list dla lekarza w szpitalu z info o co chodzi i zadzwonił ze jesteśmy w drodze

myslałam ze oszaleje, tyle chorych dzieci sie przewijało przez oddział ze lekarz badał go na raty ... zrobili mu prześwietlenie płuc i pobierali krew , 5razy wbijali mu się w żyły bo z powodu wysokiej gorączki krew nie chciała lecieć, po 5 godzinach dopiero powiedzieli nam ze mamy zostać bo podejrzewając bronchit/wirus

podłączyli go pod kroplówkę z glukoza żeby coś zjadł , od rana tego dnia wypił tylko 40ml soku i zjadł 50ml jogurtu :( wzięli mocz kał do badania , miał taka biegunkę ze co pierdną to brudził pieluchę aż pupcie sobie odparzył

pielęgniarki zaglądały do nas co godzinne z termometrem i na początku raz na jakiś czas sprawdzały tętno ale jak przy kolejnym skoku gorączki nabrał powietrza i nie wypuścił przez dłuższa chwile a zaraz po tym oddychał bardzo szybko jakby biegał podłączyły go na noc do sprzętu który pokazuje procentowo jaki jest dopływ tlenu do organizmu

pierwszą noc oboje nie spaliśmy , raz bałam sie zasnąć , dwa i tak co chwile ktoś do nas przychodził , robili mu inhalacje żeby odblokować nosek , później włożyli mu rurę do nosa żeby pobrać wydzielinę do badań

krótko mówiąc KOSZMAR , ale już za nami

dzięki Bogu bronchit to nie był , tylko z braku jedzenia i picia osłab tak ze nie miał siły zwalczyć przeziębienia , a przy tej gorączce i biegunce mogło dojść do odwodnienia. Inhalacje odblokowały nosek i wczorajszą noc już przespał, a dzisiaj wreszcie zjadł trochę kaszki rano i obiadek :)

najwazniejsze, ze to juz za wami i ze to nie byl bronchit. straszne, to co opisujesz. mam nadzieje, ze Adas szybciutko odzyska swoj dawny apetyt i nabierze sil


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9tv73nk2x05j3.png

Posiadanie dzieci przypomina odkrywanie nowych, niezwykłych pokoi w domu, w którym mieszkało się całe życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
mimo choroby , humor go nie opuszczał

serce sie kraja, dziecko w szpitalu. dzielny, kochany maluszek


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9tv73nk2x05j3.png

Posiadanie dzieci przypomina odkrywanie nowych, niezwykłych pokoi w domu, w którym mieszkało się całe życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jola30
Witam
Ja tylko na chwilke celowo weszłam na forum ogólne ,żeby nie zawracać dupy na priv:36_13_3:.
Elwira-ciesze się ,że już jesteście w domu i że Adasiem OK.strasznie mi przyro ,że musieliście przez to przejść, biedny Adacho.Mizernotka na tych fotkach:le:
Dalej mam doły i depreche .
Pozatym nie spałam od 1 w nocy do rana mały nie spał do 7 rano :le:nie wiem co się stało,cały dzień na nogach więc padam.
Zasnoł przed godziną i ja zmykam do niego.
Może odeśpie chodz troche.
Zadzwonie jeszcze do M. nacieszyć się jego głosem bo co mi pozostało i do Nikiego do łóżka bo już go sobie tak ustawiłam ,żeby nie przenosić , mam jakąś taką dziwną potrzebe bycia z nim w nocy i w duszy mam ,że sie przyzwyczai.
Dobranoc do jutra:suprise:

Jola kiedy wracasz do M?


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9tv73nk2x05j3.png

Posiadanie dzieci przypomina odkrywanie nowych, niezwykłych pokoi w domu, w którym mieszkało się całe życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
Witam mamuśki, nareszcie w domku :)

Bardzo dziękuje za wysyłanie pozytywnych fluidów:) i za ciepłe słowa

w piątek rano poszliśmy do lekarza bo Adaś nadal miał gorączkę 39- 39,5 i już nic nie działało, przestał jeść i pić.... po badaniu lekarz powiedział ze płuca i oskrzela wydaja sie czyste ale nie podoba mu sie oddech Adasia bo jest za płytki i za szybki , wiec wręczył nam list dla lekarza w szpitalu z info o co chodzi i zadzwonił ze jesteśmy w drodze

myslałam ze oszaleje, tyle chorych dzieci sie przewijało przez oddział ze lekarz badał go na raty ... zrobili mu prześwietlenie płuc i pobierali krew , 5razy wbijali mu się w żyły bo z powodu wysokiej gorączki krew nie chciała lecieć, po 5 godzinach dopiero powiedzieli nam ze mamy zostać bo podejrzewając bronchit/wirus

podłączyli go pod kroplówkę z glukoza żeby coś zjadł , od rana tego dnia wypił tylko 40ml soku i zjadł 50ml jogurtu :( wzięli mocz kał do badania , miał taka biegunkę ze co pierdną to brudził pieluchę aż pupcie sobie odparzył

pielęgniarki zaglądały do nas co godzinne z termometrem i na początku raz na jakiś czas sprawdzały tętno ale jak przy kolejnym skoku gorączki nabrał powietrza i nie wypuścił przez dłuższa chwile a zaraz po tym oddychał bardzo szybko jakby biegał podłączyły go na noc do sprzętu który pokazuje procentowo jaki jest dopływ tlenu do organizmu

pierwszą noc oboje nie spaliśmy , raz bałam sie zasnąć , dwa i tak co chwile ktoś do nas przychodził , robili mu inhalacje żeby odblokować nosek , później włożyli mu rurę do nosa żeby pobrać wydzielinę do badań

krótko mówiąc KOSZMAR , ale już za nami

dzięki Bogu bronchit to nie był , tylko z braku jedzenia i picia osłab tak ze nie miał siły zwalczyć przeziębienia , a przy tej gorączce i biegunce mogło dojść do odwodnienia. Inhalacje odblokowały nosek i wczorajszą noc już przespał, a dzisiaj wreszcie zjadł trochę kaszki rano i obiadek :)
dobrze ze już lepiej....przesyłam buziaki ogromne i dużooo dużoo zdrówka życze


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37io4pumqf8for.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jola30
Witam
Ja tylko na chwilke celowo weszłam na forum ogólne ,żeby nie zawracać dupy na priv:36_13_3:.
Elwira-ciesze się ,że już jesteście w domu i że Adasiem OK.strasznie mi przyro ,że musieliście przez to przejść, biedny Adacho.Mizernotka na tych fotkach:le:
Dalej mam doły i depreche .
Pozatym nie spałam od 1 w nocy do rana mały nie spał do 7 rano :le:nie wiem co się stało,cały dzień na nogach więc padam.
Zasnoł przed godziną i ja zmykam do niego.
Może odeśpie chodz troche.
Zadzwonie jeszcze do M. nacieszyć się jego głosem bo co mi pozostało i do Nikiego do łóżka bo już go sobie tak ustawiłam ,żeby nie przenosić , mam jakąś taką dziwną potrzebe bycia z nim w nocy i w duszy mam ,że sie przyzwyczai.
Dobranoc do jutra:suprise:

Jolcia co sie dzieje kochana mi dupe mozesz zawracać pisz na PW ja czekam na wiadomosc od ciebie , zreszta ja ci se zwierzyłam, wiec myśle ze zaufać i ty mi mozesz....buziaki dla ciebie


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37io4pumqf8for.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...