Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Bąbelkowa

HasiA mnie do wydaje ze to mi będzie mieć żadnego znaczenia. Jednak nie znam się na tym i żadnych leki itd nie biorę. Jedynie co to witaminy. Mój ginekolog mnie nawet o lekach czy czymś innym nie wspominał. Jedybie o kwasów foliowym i tyle.
Wg dziewczyny jestem dziwnie spokojna i swoją ciaza. Mam wrażenie ze babel mi ładnie różni i jak pójdę we wtorek to to końcu będzie. To normalne zachowanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hasia dziekuję za odpowiedź. Czyli to plamienie wystepuje w momencie pęknięcia jajeczka?i to byl ostatni moment na dzialania w tym cyklu? Dobrze mysle?
Bąbelkowa moim zdaniem Twój spokój i pozytywne nastawienie to bardzo dobry znak i maluszek ma się dobrze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HasiaA

izka2580 no ja tak właśnie uważam. Że już po owulacji w tym miesiącu u Ciebie, tym bardziej, że śluz płodny już był.
Co do bólu, to ja przypomniałamsobie o tabletce w chwili, gdy już bolało. Bo zastanawiałam się skąd ten ból, ale od razu wzięłam tabletkę a po chwili przeszło. Pewnie zbieg okoliczności.
Bąbelkowa. Tylko pozazdrościć postawy. I trzymaj tak dalej, optymizm jest bardzo ważny w ciąży. Ja też mam czasem chwile, gdy jestem pewna, że wszystko jest dobrze. Ale u mnie niestety są i takie, gdy się mega martwię, czy aby na pewno serduszko nadal będzie biło w poniedziałek.
Co do tabletek, to biorę tylko duphaston ze względu na krwiaka i plamienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bąbelkowa

HasiA też mam myśli czy aby na pewno będzie już zarodek bo już powinien być. A ciągle był tylko pecherzyk z tym cialkiem. E hhh.... Jednak będzie dobrze. Wierzę w to :) W sumie we wtorek sie wszystko okaże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HasiaA

Bąbelkowa. Ja w ostatnich dniach wbiłam sobie do głowy, że będzie dobrze, bo to chłopiec, a dotąd traciłam tylko dziewczynki. Oczywiście to tylko moja intuicja co do płci, ale w dwóch poprzednich ciążach sprawdziła się bezbłędnie. W pierwszej ciąży straconej w terminie okresu płci nie znamy, ale mój instynkt przedtestowy mówił o dziewczynce, więc tak pewnie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bąbelkowa

Powiem Ci Hasiu ze ja wiem (takie przeczucie głupia moja :)) i mnie jest chłopak chociaż jeszcze to nie było widać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kattie, dzięki, że mi o tym mówisz :*

Humor mi siadł. Łatwiej było mi myśleć, że dzidziuś miał wadę, a świadomość, że mój organizm go wykończył jakoś mnie przybija. No i że utrzymanie kolejnej ewentualnej ciąży nie będzie takie proste. Grunt, że wiem o problemie.


https://www.suwaczki.com/tickers/syy2krntz35jvksc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HasiaA

Widać mamy tak już mają. Mój mąż przy synu stwierdził, że miałam farta, po trafiłam. Przy córce mówił, że zobaczymy czy i tym razem się mi uda. A teraz sam spytał przy teście ciążowym o płeć dziecka i stwierdził od razu, że ok, będzie Staś :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HasiaA

merci11 przecież to nadal nie jest pewne, że właśnie z tego powodu straciłaś dzidziusia. Poza tym gdybyś tylko wiedziała, to byś się leczyła, a nie wiedziałaś o chorobie. Dobrze że teraz już wiesz i dzięki temu kolejne maluszki będą miały lepsze warunki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Merci nie dołuj się. To że znalazłaś ten problem wcale nie oznacza, że akurat w tym przypadku to było przyczyną. Nie bez powodu mówi się, że większość strat w pierwszym trymestrze to wady genetyczne. Natomiast na przyszłość masz jakiś punkt zaczepienia i olbrzymią szansę że będzie juz dobrze.
Ja ostatnim razem zrobiłam badania genetyczne dzieciątka i wiem, że było zdrowe. A właściwie była bo to dziewczynka.
Mój stary gin wmawiał mi że to musiała być wada. Ze stare komórki jajowe i że dlatego trzeba czekać 3 miesiące po poronieniu aby była nowa pula komórek jajowych. Jak się dowiedziałam że dzidzia była zdrowa to stwierdziłam, że nie będę wcale czekać aby właśnie skorzystać jeszcze z tej samej puli komórek


http://fajnamama.pl/suwaczki/57dt7cw.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze dziewczyny, wiecie coś w tym chyba jest... jestem na 100% przekonana, że zaszłam w ciążę z dziewczynką, kochałam się z mężem w poniedziałek (później dałam mu spokój, bo był chory) a owulację miałam w piątek, czyli 4 dni później (na bank bo robiłam testy digital). Byłam zdziwiona, że zaszłam w ciążę, bo nie dość ze tak długo plemniki musiały czekać, to była to nasza pierwsza próba.

Pozdrawiam ciepło i zdrówka życzę ♡ J.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HasiaA

U mnie owu tym razem też by na dziewczynę wskazywała, bo zaczęliśmy się zabezpieczać. Co prawda owu była wczesna wyjątkowo, ale i tak plemniki swoje musiały przeczekać. Też nie mogłam uwierzyć w ciążę. No aale to na pewno wyjątkowo silny chłopiec :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj byłam u ginekologa, powiedział że 3 miesiące po "tym zdarzeniu" można zacząć się starać. Spytałam co jeśli zajdę w ciąże szybciej. Odpowiedział, ze najważniejsze żeby nie doszło do zapłodnienia w cyklu po łyżeczkowaniu przed pierwszą @, później nie ma przeciwwskazań żadnych. Więc pytam dlaczego powiedział że 3 miesiące czekać.... on na to że tak mówi się pacjentkom jak pytają, tak się zaleca bo coś trzeba im powiedzieć ale nie ma żadnych badań, przeciwwskazań czy zagrożeń by starać się wcześniej, lekarze tak się zabezpieczają tymi 3 miesiącami by nie zarzucić, że za szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HasiaA

elusia1985 to tylko takie sobie przypuszczenia. Podobno więcej dziewczynek rodzi się ze stosunków na kilka dni przed owu, bo bardziej wytrzymałe są plemniki z dziewczynkami :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aha :) ja nie umiem oceniac owulacji ze sluzu bo jak teraz wczoraj dostałam @ po zabiegu 37 dzień to nie wiem kiedy liczyc na dni płodne , mój mąż jest w domu zawsze na weekendy od piatku wieczora do niedzieli wieczora i zastanawiam sie czy trafimy na na te dni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej
Ja też miałam wrażenie, że to byłaby dziewczynka :] nie dość, że kilka dni przed owu, to i w trakcie ciąży spuchłam, wysypało mi trądzik, i nawet kalendarz chiński tak pokazał, który sprawdził się u 90% kobiet, które pytałam:]


Dominik ♡
https://www.suwaczki.com/tickers/17u96iyedqn96449.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macie rację, nie ma co schizować. Dziś usg tarczycy, a później reumatolog. Ciekawe, czy czegoś mądrego się dowiem.

Co do płci to ja miałam przeczucia, że to dziewczynka, ale to akurat nic nie znaczy, bo w pierwszej ciąży byłam pewna, że to chłopiec, a jak mi lekarz powiedział, że dziewczynka to nie mogłam uwierzyć. I w sumie bardzo długo myślałam, że się pomylił, ale nie pomylił się ;).


https://www.suwaczki.com/tickers/syy2krntz35jvksc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bąbelkowa

merci11 my to tylko tak sobie gdybamy ;) Chociaż nie powiem. Chłopak mi się marzy. Jednak obojętnie co będzie czy to chłopczyk czy dziewczynka i tak będę kochać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bąbelkowa

To według tego chińskiego wcześniej miała u mnie być dziewucha a teraz mi chłopak wychodzi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej Dziewczyny, przytulam wszystkie Aniołkowe Mamy.dopiero teraz zebrałam sie w sobiei postanowiłam napisać. kto jak kto ale wiem że wy zrozumiecie najlepiej.
26 maja dowiedziałam się że zostane mamą. radość moja i męża była nieziemska! szczerze mówiąc to oszalałam ze szcześcia:) niestety od samego początku było coś nie tak. w czerwcu trafiłam do szpitala z plamieniem, tam sprawdzili serduszko maluszka i widzialam jak slicznie bije. płakałam z radości bo pierwszy raz słyszalam cos tak pieknego! dostalam wypis, przepisany duphaston. plamienie utrzymywało sie do 3 miesiaca, po tym czasie ustąpiło jak ręką odjął. kolejne wizyty u lekarza. przy jednej z wuzyt stwierdził ze mam mało wód płodowych i musimy to monitorowac. myslalam ze wysle mnie do szpitala czy cos ale nic. musze wspomniec ze caly czas mialam uplawy....co wydaje mi sie ze to byly wlasnie "uciekajace" wody. w kazdym razie do sedna. 28 sierpnia dostalam krwotoku to był 18 tc...odrazu pojechalismy do szpitala. tam lekarz stwierdzil brak czynnosci serduszka...na drugi dzien drugi lekarz potwierdzil:( dostalam rano tabletki na wywolanie porodu i juz o 19.20 mój synio opuscił brzuszek:( dziewczyny to bylo straszne nawet slowami nie potrafie wyrazic tego co wtedy czułam i myśłam. udało mi sie tylko przez chwilke zobaczyc mojego synka i nigdy nie zapomne tego widoku. taki malutki :( po zabiegu przyszla do mnie polozna. powiedziala ze przyczyna byla owinieta pepowina !;( dzis mija rowny miesiac od straty naszego syneczka. czuje wielka pustke oraz niedowierzenie. dobrze ze moj mąż oraz rodzina są cały czas blisko mnie i wspieraja jak tylko mogą.
wiem że czasu nie cofne i nie zatrzymam tego co miało sie wydarzyć dlatego cały czas staram sie patrzeć na przód chociaz czasami bywa bardzo ciezko.
byłam u lekarza na kontroli. powiedzial ze wszystko ladnie sie goi. kazał wstrzymać sie najlepiej okolo 6 miesiecy. ale jak pomysle sobie ze dopiero po tym czasie mozemy starac sie o kolejne malenstwo to dostaje szału:(
pomimo smutku czuje się gotowa na ciążę a tym bardziej na przytulenie do piersi malenstwa.
chcialabym bardzo móc z wami rozmawiac i dzielic sie doswiadczeniami.
przytulam Was mocno Aniołkowe Mamy<3<br />


Mama Aniołka ❤️ 29.08.2016
https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv3e5eb961obtn.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...