Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Zara...przykro mi...ja mam troje...w tym blizniacza a ile przeszlam z ta ciaza...ale niczego nie zaluje...teraz tez stracilam dzidzie i jest strasznie...rozumiem ze u ciebie gorzej bo jeszcze nie masz..wierze ze i tobie sie poszczesci i bedziesz tulic swoja kruszynke...zycze ci z calego serca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aguskadzidziuska

Nie wiem czy Wy tez tak macie- ja, jak bylam w ciazy to martwilam sie takimi bzdetami jak figura po ciazy, male mieszkanie, praca a nawet to czy ja bede wlasciwie dobra mama bo nie do konca lubie wszystkie dzieci. Potem jak stracilam synka to moj swiatopoglad totalnie sie zmienil. Bedac na urlopie macierzynskim, tym 2 miesiecznym po urodzeniu martwego dziecka, nagle okazalo sie ze bez problemu jest czas na dziecko, wszystkie dzieci sa teraz przekochane a figura?? Kto by sie nia przejmowal. Nawet to ze zostalo mi po ciazy 9 kg a dzidzius jest tylko na zdjeciu. Zaczelam dostrzegac ze prawdziwa rodzina to rodzice i dziecko i tylko to sie liczy w zyciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość migdałka

zara222, witaj niestety w niezbyt przyjemnym miejscu..lepiej byłoby spotkać się na tych innych forach "majóweczki", "lipcóweczki" itd. Każda z nas bardzo przeżywa stratę dziecka :( ktoś kto tego nie przeżył nie zrozumie...Życzę powodzenia w staraniach. Ja żadnych badań nie robiłam oprócz toxo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny.

Wyczytałam, że zastanawiacie się kiedy można starać się o dzidzię. Ja rozmawiałam z moją Panią doktor. Powiedziała, że ja powinnam poczekać dwa cykle i zaczęłam biadolić, że mnie czas goni. I teraz jak dostanę normalną miesiączkę mogę się starać:)
Ale co najważniejsze..... Jeżeli dzidzię straci się do 12 tygodnia i miało się łyżeczkowanie a potem miesiączki są prawidłowe to można tak jak ja po pierwszej @ a najlepiej po drugiej.
Jeżeli strata dzidziusia nastąpiła w 2 trymestrze to trzeba poczekać przynajmniej 6 tygodni... powód.... macica się znacznie powiększyła i 6 tygodni to czas na obkurczenie. Potem miesiączka i można działać. Czyli trochę dłużej. Nie rozumiem dlaczego lekarze karzą czekać rok czy nawet pół. Macica to nie rana. Zaraz po czyszczeniu zaczyna odbudowywać się endometrium i jak jest już @ to jest ok.
Tylko jedna ważna rzecz.... trzeba pójść po poronieniu do lekarza, żeby sprawdzić czy wszystko jest ok.
Tutaj pisałam tylko o medycznym aspekcie, może lekarze każą czekać tyle czasu z powodu psychiki. Ale to każda kobieta sama powinna decydować. Oni powinni powiedzieć jak wygląda z medycznego punktu widzenia.
Ależ się rozpisałam.... masakra. Ale denerwuje mnie fakt, że kobieta fizycznie jest gotowa a torturuję się ją czekaniem Bóg wie ile. A jeżeli potem będą problemy z poczęciem to co? Ile będziemy czekać na maleństwa? Przez pierwsze pół roku po poronieniu mamy większą płodność, bo organizm jest "na biegu".
No normalnie wściekam się jak słyszę, że mając tak silne pragnienie dziecka oni nam każą czekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aguskadzidziuska

Gusia, jak ja sie ciesze, ze tak napisalas. Moze wycisza sie moje wyrzuty sumienia, ze zdecydowalam sie zaryzykowac tak szybko. Widze, ze nawet moj maz na to przystaje. Mam nadzieje, ze sie udalo i pochwale sie juz wkrotce dobra nowina !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beti29

Hej dziewczyny.
Macie racje mi tez lekarz w UK powiedzial ze jak tylko bede gotowa to moge starac sie o dzidzie. Z tym ze tutaj nie ma zadnej kontroli po poronieniu :-( powiem Wam ze ja tez juz marze o ciazy. Stracilam swojego skarba w 18tyg ciazy 19 marca :-( za 3 dni mina 3 tyg a ja ciagle plamie :-( nic mnie nie boli tylko ta blada @...jak sa plamienia to chociaz nie wiem jak bardzo bym chciala to napewno nie mam teraz szans na ciaze :-( a spieszno mi bo niestety ja nie mlodnieje :-( :-( ale jestem pelna nadziei ze rowniez niedlugo pochwale sie pozytywnym testem :-) pozdrawiam Was serdecznie I trzymajcie sie cieplutko....no I dzialajcie jak czujecie ze juz czas :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny:)
Aguskadzidziuska trzymam kciuki za dwie kreseczki. Myślę, że będzie wszystko dobrze:):):)
Beti jeżeli dobrze pamiętam to Ty nie miałaś łyżeczkowania tylko normalny poród. W takim wypadku masz też normalny połóg. Czyli możesz jeszcze plamić albo podkrwawiać. Jak po około 5 tygodniach to się nie zmieniło to poszłabym do gina. Masz do tego prawo. A potem do dzieła:)
Mnie dzisiaj brzuch bolał jak na miesiączkę i myślę, że niedługo dostanę i też będzie u mnie nocna zmiana:)
Wiecie co....?
Jak zaszłam w ciążę z moją córką to właśnie zaczęłam nową pracę. Jak z synem to też w nowej pracy byłam trzy miesiące. Jak zaszłam w tą ciążę co teraz straciłam to pracowałam w nowej pracy od miesiąca. Myślę, że chyba muszę poszukać teraz nowej pracy:):):)
Dziewczyny jeżeli wszystko fizycznie jest ok i psychicznie czujecie się na siłach to nie odkładajcie ciąży na wiele miesięcy. Pisze się, że strach jest jak zaraz w ciążę się zajdzie..... a ja z doświadczenia wiem, że nawet jakby czekało się i rok to ten strach i tak jest.
Trzymajcie się cieplutko :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beti29

Gusia743 tak dobrze pamietasz sama rodzilam bez lyzeczkowania. W ta srode mina 3 tyg ...poczekam do konca nast tyg I jak nadal bede podkrwawiac to zglosze sie do szpitala...maszcracje Gusia rozgladnij sie za nowa praca :-) u mnie jak staralam sie o dzidzie to moj kwiatek zaczal puszczac paczki a jak wyszefl test pozytywny to z paczka wyszedl bialy kwiatek :-) teraz ten kwiatek znowu puszcza paczki....wiec ja czuje ze to znak dla mnie :-)
Pozdrawiam Was wszystkie dziewczyny :-* I piszcie jak Wam sie uda :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zara222

Dziewczyny dziekuje za ciepłe slowa!!!
Nie wiem co mam myslec ale wczoraj odebralam badania p/c antyfosfolipidowych no i sa w gornej granicy normy...Lekarz napisal mi, ze mam zglosic sie do niego...wiec chyba jednak jest cos na rzeczy...moja kolezanka miala wynik bardzo podobny do mojego i od razu dostala acard a jak zaszla w 2 ciaze (po poronieniu)dostaje zastrzyki...Jest duze prawdopodobienstwo, ze przez te przeciwciala plod nie byl zbyt dobrze ukrwiony...i dlatego umarl..
Z jednej strony sie ciesze, ze moze trafilam na przyczyne ale z drugiej bardzo sie boje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zara222, jesteś pod opieką lekarza, będzie wszystko dobrze, zwłaszcza że zlecono Ci badania. Ja się wściekałam na swoją lekarkę jak ciągle mi dawała skierowania na badania, ale w końcu sobie to przetłumaczyłam, że to wszystko po to, aby w razie co móc szybko włączyć jakieś leki. Ja jutro idę na wizytę bo robiłam progesteron i LSH i FH. Niestety jakby mi było mało stresu (problemy w pracy) to jeszcze dostałam dzisiaj po południu jakiegoś plamienia!!!W 14 dniu cyklu! Nigdy tak nie miałam a ostatni okres też miałam 3 tygodnie po przedostatnim. Nie wiem co to wszystko ma znaczyć...Okresu spodziewałam się 17 kwietnia, a tu dzisiaj jakieś plamienie i nie wiem czy to kolejny okres czy co tam się ze mną dzieje... a taką miałam nadzieję że tym razem się uda :(


http://fajnamama.pl/suwaczki/qwgkxkm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zara222

pani walewska-nie martw sie takim krwawieniem bo to normalne...tak mi powiedzial lekarza...ale jak masz mozliwosc to idz do lekarza zeby skontrolowal jak z owulka ktory dzien cyklu i kiedy okres powiennien przyjsc...
Ja w ogole wczoraj bylam u lekarza...wszystko po lyzeczkowaniu ok. ..nie ma zrostow, wszytsko czysciutko...i lekarz powiedzial, ze po okresie moge zaczac starania..co do tych p/c antyfosfolipidowych..powiedzial, ze on by nic z tym nie robil bo wynik jest w normie..mimo tego ze w gornej granicy normy to i tak to zawsze norma i nie ma co sie cisnieniowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masakra :( byłam u Ginki. Wyniki FSH i LH do d... mają złe proporcje i w ogóle kiepskie. Progesteron za słaby... dostałam duphaston 2 razy dziennie... jutro muszę zrobić beta HCH...nie wiem co się dzieje... drugi dzień krwawię... :(


http://fajnamama.pl/suwaczki/qwgkxkm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bete zrobiłam, ciąży nie ma. Doktorka chyba też troche zdezorientowana co to się ze mną dzieje i kazała zrobić, że może bardzo wczesna... ale wiedziałam że nie.
Dziwne są te moje krwawienia 5 marca miałam, więc ten cykl miałam monitorowany, wszystko wyszło ok, ale 27 marca znowu krwawienie, po 3 tygodniach... mam 23 dniowe cykle, a tu 2 dni wcześniej, ok, może się mieści w normie to przesunięcie, ale teraz od 8 kwietnia znowu to samo... po 2 tygodniach od ostatniej akcji... doktorka nie wykluczyła, że to przez stres a miałam go ostatnio bez liku... jutro wizyta, łykam duphaston, zobaczymy co zaleci dalej... trochę się martwię, bo jak tu się starać?!


http://fajnamama.pl/suwaczki/qwgkxkm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zara222

A ja z kolei boje sie , ze mi sie wydluzy cykl..bo 17 dni po lyzeczkowaniu lekaz powiedzial, ze jest pecherzyk wielkosci 10mm..i moze to byc cykl bezowolacyjny...wiec jestem ciekawa co z okresem...normalnie od polowy cyklu piersi bolały..a teraz nic..a w sumie juz 21 dni od zabiegu...lekarz w ogole dal zielone swiatlo od nastepnego cyklu..bo wszytsko ladnie sie zagoilo...
PaniWalewska-no ja slyszalam wlasnie, ze przez pierwsze miesiace moga byc takie dziwne cykle...wiec nie masz sie co martwic..wszytsko wroci do normy...ja tez sie denerwuje bo po prostu chce miec jasan sytulacje i zaczac sie starac..wiec Cie kochana rozumiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość migdałka

u mnie też te cykle są krótkie bo co 25 dni..mnie się udało po zabiegu odzyskać równowagę hormonalną i teraz czekam na testowanie, bo zdecydowaliśmy starać się wcześniej niż te 3 m-ce po zabiegu. Zobaczymy...u Was może ten organizm fiksuje i potrzebuje więcej czasu żeby dojść do dawnej formy...może jakieś dodatkowe badania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zara222

no ja zrobie badanka hormonow ale po pierwszej miesiaczce...musze poczekac bo generalnie powinnam dostac za tydzien okres...jestem 3 tygodnie po zabiegu dopiero..ale ze staraniami startuje od razu po okresie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewnie po takich "naszych" przejściach to normalne te zachwiania, tym bardziej, że na prawdę ostatnio miałam sporo stresów, a i jeszcze od niedzieli mocno przeziębiona jestem, pewnie wszystko ma wpływ...
W każdym bądź razie zalecenie mam takie - wybrać duphaston do końca (2 tabl. dziennie), po 3-4 dniach powinnam dostać okres i po nim mam się zgłosić do lekarza. Zapewne dostane na drugą połowę cyklu znowu duphaston, bo mam ten progesteron za niski. Monitoring wykazał, że owulacje mam i że pęcherzyk pęka, więc tu jest ok, zostaje więc kwestia drugiej połowy cyklu, którą ma rozwiązać właśnie duphaston. Jestem więc pełna nadziei, że jak unormujemy te hormonki to się uda :) dopiero 1 cykl się staraliśmy, ten rozwalony więc już popij wodą, ale w kolejnym bierzemy się do roboty i to ostro!
ps. dostałam od przyjaciółki bransoletkę z czerwonego jaspisu, podobno dobrze wpływa na takie kobiece sprawy. Ciekawe czy kamienie faktycznie mają taką moc, ale czemu by nie nosić jak ładna :) a jak jeszcze jakoś może pomóc...
trzymajcie się i czekam na dobre wieści od was - o dwóch kreseczkach :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/qwgkxkm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, jestem tu pierwszy raz. Tydzień temu poroniłam (6tc) - poronienie samoistne całkowite, bez potrzeby czyszczenia. O bólu emocjonalnym pisać nie będę.
Zrobiłam szeroki research w temacie kolejnych prób zajścia w ciążę i okazuje się, że jeśli macica jest zagojona, to jak najbardziej można starać się o dziecko już w pierwszym cyklu po poronieniu. Tutaj link do opracowania amerykańskich ginekologów - http://www.acog.org/~/media/For%20Patients/faq090.pdf
Wiele kobiet nie zauważa ciąży / wczesnych poronień, biorąc je za lekko spóźniony okres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość myszunia87

Hej dziewczyny nie ma się co załamywać tylko trzeba działać. Nasze Aniołki na zawsze pozostaną w naszych serduszkach i zawsze na ich myśl na ustach będzie pojawiać się uśmiech na Twarzy , łzy w oczach i ból w serduszku bo to Nasze dzieciaczki, ale trzeba walczyć dalej. Ja jestem po trzech poronieniach pierwsze dwa byly 2011 roku. Po pierwszym grzecznie po łyżeczkowaniu czekałam 4 miesiące jak Bóg przykazał, ale i tak za drugim się nie udało i powiedziałam sobie że mam w nosie ich zasady po pierwszym cyklu zaszłam w ciążę po raz trzeci i mam teraz 21 miesięczną cudowną córeczkę. W listopadzie nastawiliśmy się na drugie a w sumie na czwartę :) i się udało w grudniu dostałam ostatni okres. Niestety statystyki są nie ubłagane. Mam wadę genetyczna translokacje zrównoważoną szansę na udane dwie pierwsze ciąże są nikłe trzecia powinna się udać, czwarta to znowu nikle szanse a piąta ma duże szanse na powodzenie. tak jest i umnie czwarta ciaża dzidziuś w ogólę się nie rozwijała ale po za tym wszytsko rosło, macica miała odpowiedni rozmiar, łżysko i worek płodowy też tylko zarodek gdzies tam malutki leżał i nie dawał żanych oznak życia. Poroniłam samoistnie 12 tygodniu. Teraz jestm 6 tygodni po poronieniu i czekam na okres, po którym biorę się z mężem ostro do roboty mając nadzieję, że w maju napisze wam że w moim brzuszko rozwija się mały bąk i że jest wszystko ok. Trzymajcie się i nie podawajcie Nasze Aniolki na zawsze będą żyły w naszych sercach ale nie możemy się podawać bo ucinamy im skrzydełka, a podrugie tam w niebie macie Swoje prywatne Aniołki ktore nad wami czuwają. Buziaczki powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~myszunia87 super ze masz takie nastawienie..ja wciaz waham sie czy znów próbować...boje się...jutro mam wizyte u gin...zobaczymy czy wszystko ok....psychicznie wydaje mi sie ze juz lepiej u mnie ale jakos smutek ogarnia widzac jak inne maja juz brzuski...mija miesiac od utraty mojego aniołka...byłam zła na Boga ze mi zabrał kruszynke..ale teraz juz mi minęło widocznie tak musiało być...życzę wszystkim by szybko zobaczyły dwie kreseczki... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zara222

dziewczynyNIE MOZEMY SIE PODDAWAC!!!W KONCU SIE UDA!!
Ja sluchajcie wczoraj wspolzylam z mezem pierwszy raz od zabiegu(zabieg byl prawie 4 tygodnie temu)..a od kilku dni z ciekawosci zaczelam sobie robic paski owulacyjne..no i wczoraj brak owulki a dzisiaj test potwierdzil owulke..:/ja tu czekam na okres a tu taki numer...Teraz troche sie boje zeby nie zaskoczylo..lekarz dal zielone swiatlo po pierwszym okresie a okresu jeszcze nie bylo:/
no nic co ma byc to bedzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aguskadzidziuska

Ja mam dzisiaj pewien rodzaj smutku, moja kolezanka urodzila dzidziusia 3 tyg przed terminem. Jej TOmek i moj Julian mieli sie kiedys razem bawic. Miedzy nimi mialo byc tylko 1,5 miesiaca roznicy. Julka nie ma od prawie 2 miesiecy :( Ja czekam na miesiaczke a raczej na jej brak. Chyba jeszcze nigdy mi sie tak czas nie dluzyl jak w tym miesiacu. Moze w pon dowiem sie czy rzeczywiscie tak latwo szybko zajsc w ciaze po urodzeniu dziecka i czy oplaca sie pospiech :( tego sie najbardziej boje !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...