Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Cudak88 mi euthyrox przepisuje moja ginekolog, ale ona się też specjalizuje w ginekologii endokrynologicznej, wiec działka endokrynologa też się zajmuje. W poprzednich ciazach i poza ciazami euthyrox bez problemu może przepisać też lekarz rodzinny, jedynie w kwestii zmiany dawki musiałabyś się skonsultować z endokrynologiem, dlatego tak jak poszłam wcześniej, sprawdzaj tsh co pare tygodni czy nie rośnie, jak urośnie do okolicy 2 z hakiem to znak że czas na konsultacje i delikatne podniesienie dawki. 

Niedoczynnosc tarczycy to dość częsty przypadek występujący tylko w ciąży, po ciąży warto sprawdzić czy nie przerodzi się to w jakieś zapalenie tarczycy i żeby tak nie zostało. A no i przy porodzie ttzeba zgłosić że się przyjmowalo w ciąży euthyrox, wtedy dziecko ma robiony rozszerzony panel tarczycowy z krwi. Wynik tsh bobasa wtedy prawdopodobnie będzie powyżej normy, ale w ciągu kilku dni po urodzeniu ładnie się normuje.


Moje Miłości:
Maja - osamotniona bliźniaczka - 28.06.2019 r.
Aureliusz - słońce po burzy - 07.12.2017 r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Elena

Mnie euthyrox przepisuje lekarz endokrynolog. W ciąży miałam wyższa dawkę a teraz po poronieniu mam przepksana niższa. Po ciąży TSH bardzo spada (na pewno leki maja na to duży wpływ), widzę to po swoich wynikach TSH które aktualnie są około 0,8 (w ciąży około 2,8).

Zastanawiam się do ilu tarczyca może spaść, ponieważ widzę jak co badanie leci w dół. Kiedyś czytałam gdzieś że najbezpieczniej max do 0,4 ale znów lekarze mówią, że podczas starań o ciąże powinno być około 1, co o tym sądzicie? Ile ta tarczyca powinna wynosić? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka

Jestem po kontroli, czekam nadal na @ale po niej dostaliśmy zielone światło. Mam łykać dodatkowo kwas foliowy metylowy i wit z grup B. Odnośnie mutacji mam się skontaktować jeszcze z hematologiem żeby wdrazyl leczenie. Póki co biorę acard a czy dostanę heparyne to się okaże. Badań nie mam robić więcej mam się nastawić, że będzie dobrze. Martwi mnie tylko tarczyca badałam ją we wrześniu i miałam 3.5 (a już byłam w ciąży i czym nie widziałam) w październiku 1.94 a wczoraj mi wyszła 1.98. Biorę euthyrox n25 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pysia

Hej dziewczyny. Jestem tu nowa, długo zbierałam się żeby coś napisać. 11.listopada dowiedziałam się, że jestem w ciąży i byliśmy bardzo szczęśliwi bo drugie dziecko to jakby nie patrzeć takie nasze Marzenie. W skrócie napisze, że miałam żółte, brzydkie uplawy. Ginekolog po teleporadzie przepisała mi infectvagin. Po wzieciu dwóch globulek, trzeciego dnia zauważyłam na bieliźnie krople krwi. Myślałam, że to może zagnieżdżanie zarodka ale zadzwoniłam do lekarza i dostałam Duphaston. 17stego listopada poczułam wilgoć na bieliźnie. Poszłam do toalety, spojrzałam a ja cała we krwi.. Pędem do szpitala, USG, 4 tabletki Duphastonu. Krwawienie ustapiło, zaczęło się plamienie. Dzień później mały przyrost bety - 

16.11 2346

18.11 2800

19.11 skrzepy krwi beta 700

To był koniec naszej radości. Dostałam leki poronne ale nie oczyscilam się całkowicie i 20.11 miałam zabieg łyżeczkowania. 

21.12 jestem zapisana na wizytę kontrolną do mojej Pani Ginekolog. Wtedy też będę miała wyniki histopatologiczne z lozyska itd. 

29.12 za to umówiłam się z drugim ginekologiem z kliniki leczenia niepłodności. Jest on też jednocześnie endokrynologiem. Chciałabym żeby wysłał mnie może na jakieś konkretne badania i pokierować jakoś tym naszym planowaniem rodziny. 

Myślicie, że to dobry pomysł? Ile po zabiegu staralyscie się o maluszki? Z jednej strony czytałam, że najlepiej odczekać bo im wcześniej się zajdzie tym większe prawdopodobieństwo że kolejna ciąża też może być pironiona a z drugiej strony czytałam że lepiej zajść wcześniej bo organizm jest już przygotowany na ciąże i nie będzie to taki szok hormonalnych. 

Jeśli chodzi o psychikę. Bardzo chcieliśmy tego dziecka więc mimo, że ciąża malutka bo to zaledwie 5 tydzien+ to jednak bardzo to przyzylam i pierwszy tydzień byłam na lekach wyciszających. Mimo tego, chcielibyśmy spróbować.. Dzięki, że mogę się wygadać. Buziaki dla was 💖

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik

Cudak88 dokładnie tak jak piszą dziewczyny, euthyrox przepisuje endokrynolog, wie on wtedy jakie jeszcze badania robić itd. Albo właśnie lekarz ginekolog który ma specjalizacje zrobiona w kierunku endykrynologi.

Kaśka dobrze, żebyś za jakieś 3 tyg powtórzyła badanie i zobaczyła czy tsh się unormowalo. W ciąży tsh lubi skoczyć do góry a później spada. Ważne żeby mniej więcej było na tym samym poziomie. Masz niedoczynność stwierdzona przez endykrynologi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość DELIIICJA

Hej Pvsia - przykro mi z powodu Twojej starty,  wszystkie tu wiemy co czujesz i niestety żadne słowa nie dają ukojenia, ale już ciążę które zakończyły się szczęśliwym rozwiązaniem naprawdę dają nadzieję:) 

Nie wiem ile się staraliście o bobaska,  ale generalnie z tego co wyczytałam macie już bobaska i to pierwsze poronienie w bardzo wczesnym stadium. Niestety , z doświadczeniem wiem, że zdarza się to bardzo często,  często kobiety są tego nawet nieświadome. Jest to niewatpliwie ciężkie psychicznie do przeżycia, ale w większości przypadków poronienie w tak wczesnym stadium czesto jest tylko i wylacznie 'decyzja' matki natury .Nie znam dokładnie Twojej sytuacji i Jesli moglabym cos doradzic , to nie zagłębiaj sie w to tak bardzo , nie zapedzaj sie w kozi róg i nie zakładaj najgorszego bo takie rzeczy się zdarzają tak po prostu bez przyczyny . Skonsultuj z lekarzem , zrób podstawowe badania rowniez z dzialu endokrynologi , prostegon,  sa też naprawdę bardzo fajne suplementy dla starających się (polecam inofem) dajcie sobie czas . 💚

Z tego co wiem po lyzeczkowaniu należy odczekać od 3-6 cykli (ja poronilam samoistnie) aż organizm dojdzie do siebie bo jednak w tym wypadku jest ingerencja nie tylko matki natury . Skonsultuj to wszystko z ginekologiem on napewno pomoże, kontrolne usg powinno być w tym wypadku pomocne żeby najlepiej określić moment ponownych staran . Życzę wszystkiego dobrego w tym trudnym czasie ♥️ jestem pewna ze szczęście wróci do Was. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka
7 godzin temu, Gość Kasik napisał:

Cudak88 dokładnie tak jak piszą dziewczyny, euthyrox przepisuje endokrynolog, wie on wtedy jakie jeszcze badania robić itd. Albo właśnie lekarz ginekolog który ma specjalizacje zrobiona w kierunku endykrynologi.

Kaśka dobrze, żebyś za jakieś 3 tyg powtórzyła badanie i zobaczyła czy tsh się unormowalo. W ciąży tsh lubi skoczyć do góry a później spada. Ważne żeby mniej więcej było na tym samym poziomie. Masz niedoczynność stwierdzona przez endykrynologi? 

Nie mam stwierdzonej niedoczynności lekarz tylko zapisał euthyrox n25. Badałam ft3 i ft4 to są w normie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Elena

Pysia - Witaj. Jeszcze 2 miesiące temu też byłam tu nowa. Przykro, że wszystkie musiałyśmy przeżyć stratę i się tu znaleźć... Myślę, że wizyta u swojego lekarza oraz u innego to dobry pomysł. Ja właśnie tak samo od razu zrobiłam - byłam u swojej Pani doktor na kontroli a później już u specjalisty od poronień. Po drodze u genetyczki, który ma niby same świetne opinie ale jej wiedza to śmiech na sali, wie mniej niż tutaj na forum. Sama robiłam badania dot. poronień, czyli trombofilia, badanie kariotypów moich oraz męża oraz immunofenotyp. Resztę zalecił mi już lekarz. Mi jedna lekarka mówiła żeby rozpocząć starania po 1 miesiącu, drugi specjalista że po 2 miesiączce a w szpitalu mówili że trzeba odczekać 3. Myślę że rozpoczniemy starania po 2 miesiączce ale jeszcze po drodze  będę szła do jednego lekarza na wizytę, więc zobaczymy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pvsia

Staram się bardzo nie nastawiać tylko właśnie podejść do tego czysto rozsądkowo. Wiem właśnie, że czasami kobiety nawet nie wiedzą w tak wczesnym stadium, że były w ciąży,, dlatego czasami przychodzi mi taka myśl, że żałuję tego zrobionego testu.. Z drugiej strony dzięki temu będę mogła znaleźć przyczynę i lepiej przygotować się do kolejnej ciąży jeśli Bozia da. W obecnej chwili ja biorę Mama DHA premium plus a mąż Fertilman. Pozostaje być cierpliwym do wizyty. Mam nadzieję, że z końcem tego beznadziejnego roku czekają mnie same dobre wiadomości. Wasze ciąże napawają mnie nadzieją 😊💓

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eve
22 godziny temu, Gość Kaśka napisał:

Jestem po kontroli, czekam nadal na @ale po niej dostaliśmy zielone światło. Mam łykać dodatkowo kwas foliowy metylowy i wit z grup B. Odnośnie mutacji mam się skontaktować jeszcze z hematologiem żeby wdrazyl leczenie. Póki co biorę acard a czy dostanę heparyne to się okaże. Badań nie mam robić więcej mam się nastawić, że będzie dobrze. Martwi mnie tylko tarczyca badałam ją we wrześniu i miałam 3.5 (a już byłam w ciąży i czym nie widziałam) w październiku 1.94 a wczoraj mi wyszła 1.98. Biorę euthyrox n25 

Tarczyca w ciazy niestety idzie w górę. Ja zachodząc w ciążę niestety nie wiem na jakim poziomie ja miałam bo korona zaczęła szaleć i nie badalam ale zaszłam, jednak w dzień pozytywnego testu poszłam na bete i tsh i niestety miałam tsh 9,4. Podejrzewam że to była przyczyną straty Mateuszka. 

Tsh ponoć powinno być do 2 najlepiej dla starających 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, właśnie byłam w toalecie i na muszli po skorzystaniu zobaczyłam brązową brudną kroplę. Przy podcieraniu plamy nie zauważyłam. Ale czy waszym zdaniem mam już się zacząć pakować na sor? Serce mi wali jak cholera. Nie czuję żeby się serduszko miało zatrzymać bo mam mdłości i wymioty. Wiem, że najlepiej sprawdzić u lekarza. 


Aniołek 22.06.2020-11 tyd.  😞

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość DELIIICJA

Jusia - Może to tylko zagniezdzenie zarodka? Jeśli Cię to uspokoi może jedź zrób bete hcg? Mnie zapytali czy powinna spadać... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojechałam na sor. Dziś 6+6 ale przy domofonie na sor powiedziałam że 8 tydzień no bo w sumie jutro się 8 zacznie. Straszną mi łaskę robili na przyjęciu i rejestracji, że z 8 tyg zawracam im dupe i że do szpitala to się przyjeżdża z całkowitym krwawieniem, że ma się lać. 🤦‍♀️🤦‍♀️ Na szczęście trafiła mi się mega lekarka która od razu zaczela pocieszać. Zrobiła USG. Serduszko bije. Odradziła mi przyjęcie na oddział mimo że poinformowała że łóżka czekają. Ale sama wolałaby odpoczywać we własnym domu niż tu się męczyć na oddziale. Czekam teraz na wypis z soru i ma mi luteinę przepisać. 


Aniołek 22.06.2020-11 tyd.  😞

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 1992

Hej dziewczyny, jestem obecnie w 12 TC ciąży, pierwszą poroniłam. Dzisiaj byłam na badaniach wg lekarza wszystko wyszło idealnie, wszystkie pomiary się zgadzają, serduszko bije jak szalone a bobas się dobrze rozwija.

Jedyne co mnie zaniepokoiło to program wyliczył ryzyko samoistnego przedwczesnego porodu przed 34 tygodniem ciąży na 1:24 więc dosyć duże ryzyko, jak zapytałam lekarza czy się tym martwić powiedział że nie, ale ciągle myślę co wpływa na takie duże ryzyko skoro wszystkie wyniki i pomiary są w porządku? Może któraś z was wie coś więcej na ten temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Perfidia

Dziewczyny pytam mądrzejszych: w poniedziałek wieczorem zrobiłam test owulacyjny. Bolał mnie jajnik i czułam, że to musi być owulacja. Dzisiaj znowu zrobiłam test owulacyjny, minęło 4 dni i wynik jest tak samo pozytywny. O co chodzi? To drugi cykl po poronieniu, coś mi się w hormonach mogło aż tak pomieszać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patka

Jusia jak dobrze, że wszystko jest w porządku i maleństwo się ładnie rozwija 😊 co do wielkiej łaski szpitala, to bardzo dobrze to znam. Mnie w poprzedniej ciąży tak samo potraktowali z tą różnicą, że całkowicie olali temat i nie przepisali żadnych leków. Wiadomo, jak się skończyło.

Perfidia miałam tak samo - testy owulacyjne wychodziły mi pozytywne jeszcze przez kilka dni i też pytałam o to na forum. Dowiedziałam się, że po pierwszym pozytywnym teście, już się nie powinno robić kolejnych, bo ten hormon może (nie musi, w zależności od kobiety) utrzymywać się na wyższym poziomie przez jakiś czas. Także spokojnie - nic się nie poprzestawiało, a liczy się pierwszy pozytywny wynik 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey
Godzinę temu, 3Eve0 napisał:

20201204_160431.thumb.jpg.394eac5cd4634bbc4cc55dfba6b15d93.jpg

Dziewczyny podpowiedzcie. Witamine  D pewnie muszę podnieść A kwas foliowy obnizyc?dobrze to rozumiem? 

Tak, trzeba podniesc d, a kwas foliowy tylko matylowany, wtedy spadnie to co jest we krwi bo sie nie przyswoilo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eve
2 godziny temu, Gość Pikey napisał:

Tak, trzeba podniesc d, a kwas foliowy tylko matylowany, wtedy spadnie to co jest we krwi bo sie nie przyswoilo

Dziękuję, dziś już wzięłam 3 x1000 vigantoletten i odstawiłam actifolin, więc wzięłam tylko kwas w complexie Wit B swanson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Jusia - najważniejsze, że seruszko bije! Wiem doskonale co mogłaś poczuć. 😞 ja plamiłam w 6 tygodniu (5+3) i po dwóch dniach się uspokoiło, a potem krwawiłam - 8+6. Pojechałam do szpitala i dowiedziałam się, że z dzieckiem wszystko dobrze i, że może to krwiak. Też zalecali pozostanie w domu i leżenie przez min. Tydzień. Może też powinnaś tak zrobić? Potem moja gin mnie badała pod kątem tego krwawienia, kosmówka nie odklejała się, na usg nie było nic widać. Na prentalnym lekarz powiedział, że nie ma śladu, że cokolwiek się wydarzyło! Widocznie tak czasami jest, choć sama wiem jaki to strach i panika. Odpoczywaj, leż, bierz duphaston. Ściskam Cię mocno!!!

Dziękuję Wam Dziewczyny za wszystkie informacje dotyczące tsh. Wiem teraz jak działac dalej, jesteście niezastąpione, dziękuję, dziękuję!!!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aeniolek

Dziewczyny przedwczoraj miałam pozytywny wynik testu owu. Wczoraj już tylko jedna kreska. Dopiero dziś jest szansa na starania. Może coś jeszcze z tego wyjść? 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jusia,dobrze ze wszystko Ok u was taka znieczulica w tych naszych szpitalach szkoda gadać .Dziewczyny a my dziś kończymy 10 miesięcy sama nie wiem kiedy to zleciało .Przesylamy buziaki z Brunem i walczcie dziewczyny bo uda się napewno ja tez swoje wyrzekałam .Warto dla takiego cudaka ❤️

0B1A76F8-77C4-4BC6-8AF1-2988FF3205C1.jpeg

59FF02AF-0173-4989-BAF0-50314489A303.jpeg

4A995F4A-ED76-44C7-9E25-D6EC33DA99DB.jpeg


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość aeniolek napisał:

Dziewczyny przedwczoraj miałam pozytywny wynik testu owu. Wczoraj już tylko jedna kreska. Dopiero dziś jest szansa na starania. Może coś jeszcze z tego wyjść? 😕

Pozytywny test oznacza, że owulacji będzie za 24-48h więc warto próbować! Trzymam kciuki ❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do testów, to mam mętlik,  jest mi smutno, wczoraj cały dzień byłam bardzi rozdrazniona i zaczął boleć mnie brzuch jak na okres i od wczoraj mam plamienie delikatne. 

Test owulacyjny pozytywny 23.11 czyli owulacja 24-25. W związku z tym książkę powinnam dostać 30.11 lub 1.12.

Od wczoraj plemię, biorę duphaston od 2 czy 3 dni po owulacji. Jutro ostatni dzień. Wczoraj test negatywny, ale to dopiero 11 dni od owu. W lipcu kilka dni przed miesiączką cień cienia ale ciąża bliźniacza.

Tak bardzo bym chciała, żeby sie udało, ale zupełnie nie czuje żeby coś było na rzeczy 😞 tylko to plamienie robi mi nadzieję, gdyby nie testy owulacyjne pewnie bym się tak nie nakręcala, ale jednak wiem kiedy ta owulacjia powinna być i kiedy powinnam mieć  okres 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, mako_mako napisał:

A co do testów, to mam mętlik,  jest mi smutno, wczoraj cały dzień byłam bardzi rozdrazniona i zaczął boleć mnie brzuch jak na okres i od wczoraj mam plamienie delikatne. 

Test owulacyjny pozytywny 23.11 czyli owulacja 24-25. W związku z tym okres powinnam dostać 30.11 lub 1.12.

Od wczoraj plemię, biorę duphaston od 2 czy 3 dni po owulacji. Jutro ostatni dzień. Wczoraj test negatywny, ale to dopiero 11 dni od owu. W lipcu kilka dni przed miesiączką cień cienia ale ciąża bliźniacza.

Tak bardzo bym chciała, żeby sie udało, ale zupełnie nie czuje żeby coś było na rzeczy 😞 tylko to plamienie robi mi nadzieję, gdyby nie testy owulacyjne pewnie bym się tak nie nakręcala, ale jednak wiem kiedy ta owulacjia powinna być i kiedy powinnam mieć  okres 😞

Nie książkę tylko miesiączkę oczywiście 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...