Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Cudak88

Eve - dziękuję, ja również cofnęłam się to Twojej historii na tym forum i... Mam nadzieję, że ostatecznie wszystko będzie dobrze, bo nawet nie wyobrażam sobie przez co musiałaś przejść! 😞

Fiolka87 - wcale się nie dziwię, że bronisz swojego dziecka najbardziej. Tym bardziej, że prosiłaś, żeby dały mu spokój, a one swoje... 😞
 
Aga34 - napiszę co oboje braliśmy, bo w czerwcu, jak i teraz braliśmy to samo i udało się. Może to plecebo, nie wiem, ale jakąś nam te witaminy przyniosły szczęście. Ja - FertilWoman, mój Partner: FertilMan. 4 tabletki dziennie - koszt opakowanie drogi, ok. 150 złotych na miesiąc (kupowaliśmy w internetowej aptece Gemini). Do tego ja: Inofolic, polecony przez gin. A także codziennie simię lniane na pusty żołądek (zalewałam wrzątkiem dzień wcześniej z 2 łyżki tego siemię lnianego, żeby było gotowe na następny dzień). Przeczytałam mnóstwo o tym, że siemię lniane wzmacnia płodność. Do połowy cyklu piłam też olej z wisiołka (jedna łyżka dziennie). Ja nie mam prawie śluzu widocznego, a szczerze mówiąc w tym miesiącu, w którym drugi raz zaszłam w ciażę było go ZERO to używalismy Fertil Safe Plus, kupiliśmy to w aptece - taki lubrykant, który niby ułatwia dostanie się plemnikom do środka. Jak zaczęliśmy brać tabletki i zdrowo jeść, a także uprawiać sport - to w czerwcu zaszłam od razu w ciąże. Po zabiegu jak odstawiłam antybiotyk to wróciliśmy do suplementacji i znowu się udało. A przypomnę, że na pierwszą ciążę czekaliśmy 14 miesięcy (aktywnie 10 cykli się staraliśmy). Nie wiem na ile i co zadziałało, ale na pewno nie to, że odpuściliśmy, albo oczyściliśmy głowę, albo wyjechaliśmy na wakację. Oboje potraktowaliśmy to jak zadanie do wykonania, jakkolwiek to brzmi, oboje tak samo bardzo chcieliśmy mieć dziecko. Wracam do pracy 🙂

Eve - dziękuję, ja również cofnęłam się to Twojej historii na tym forum i... Mam nadzieję, że ostatecznie wszystko będzie dobrze, bo nawet nie wyobrażam sobie przez co musiałaś przejść! 😞

Fiolka87 - wcale się nie dziwię, że bronisz swojego dziecka najbardziej. Tym bardziej, że prosiłaś, żeby dały mu spokój, a one swoje... 😞
 
Aga34 - napiszę co oboje braliśmy, bo w czerwcu, jak i teraz braliśmy to samo i udało się. Może to plecebo, nie wiem, ale jakąś nam te witaminy przyniosły szczęście. Ja - FertilWoman, mój Partner: FertilMan. 4 tabletki dziennie/os. - koszt opakowanie drogi, ok. 150 złotych na miesiąc np. za FertilWoman (kupowaliśmy w internetowej aptece Gemini). Do tego ja: Inofolic, polecony przez gin. A także codziennie simię lniane na pusty żołądek (zalewałam wrzątkiem dzień wcześniej z 2 łyżki tego siemię lnianego, żeby było gotowe na następny dzień). Przeczytałam mnóstwo o tym, że siemię lniane wzmacnia płodność. Do połowy cyklu piłam też olej z wisiołka (jedna łyżka dziennie). Ja nie mam prawie śluzu widocznego, a szczerze mówiąc w tym miesiącu, w którym drugi raz zaszłam w ciążę było go ZERO to używaliśmy Fertil Safe Plus, kupiliśmy to w aptece już dawno temu - taki lubrykant, który niby ułatwia dostanie się plemnikom do środka. Jak zaczęliśmy brać tabletki i zdrowo jeść, a także uprawiać sport - to w czerwcu zaszłam od razu w ciążę. Po zabiegu jak odstawiłam antybiotyk to wróciliśmy do suplementacji i znowu się udało. A przypomnę, że na pierwszą ciążę czekaliśmy 14 miesięcy (aktywnie 10 cykli się staraliśmy). Nie wiem na ile i co zadziałało, ale na pewno nie to, że odpuściliśmy, albo oczyściliśmy głowę, albo wyjechaliśmy na wakacje. Oboje potraktowaliśmy to jak zadanie do wykonania, jakkolwiek to brzmi, oboje tak samo bardzo chcieliśmy mieć dziecko. 🙂

Wczoraj zakupiłam tabletki polecane u Pana Tabletki dla kobiet w ciąży:  Omegamed Optima Forte 120 kapsułek (90 + 30) DHA, żeby już przejść z tych co się stara, a na te kiedy się jest już w ciąży. Tak jak napisałam, na spokojnie do tego podchodzę, ale chcę zrobić wszystko co mogę, aby z mojej strony było dobrze.

https://pantabletka.pl/jakie-witaminy-w-ciazy-opinia-analiza/https://pantabletka.pl/jakie-witaminy-w-ciazy-opinia-analiza/

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przekleję poprawnie jak miało być, bo się zdublowało 🙂

Eve - dziękuję, ja również cofnęłam się to Twojej historii na tym forum i... Mam nadzieję, że ostatecznie wszystko będzie dobrze, bo nawet nie wyobrażam sobie przez co musiałaś przejść! 😞

Fiolka87 - wcale się nie dziwię, że bronisz swojego dziecka najbardziej. Tym bardziej, że prosiłaś, żeby dały mu spokój, a one swoje... 😞
 
Aga34 - napiszę co oboje braliśmy, bo w czerwcu, jak i teraz braliśmy to samo i udało się. Może to plecebo, nie wiem, ale jakąś nam te witaminy przyniosły szczęście. Ja - FertilWoman, mój Partner: FertilMan. 4 tabletki dziennie/os. - koszt opakowanie drogi, ok. 150 złotych na miesiąc np. za FertilWoman (kupowaliśmy w internetowej aptece Gemini). Do tego ja: Inofolic, polecony przez gin. A także codziennie simię lniane na pusty żołądek (zalewałam wrzątkiem dzień wcześniej z 2 łyżki tego siemię lnianego, żeby było gotowe na następny dzień). Przeczytałam mnóstwo o tym, że siemię lniane wzmacnia płodność. Do połowy cyklu piłam też olej z wisiołka (jedna łyżka dziennie). Ja nie mam prawie śluzu widocznego, a szczerze mówiąc w tym miesiącu, w którym drugi raz zaszłam w ciążę było go ZERO to używaliśmy Fertil Safe Plus, kupiliśmy to w aptece już dawno temu - taki lubrykant, który niby ułatwia dostanie się plemnikom do środka. Jak zaczęliśmy brać tabletki i zdrowo jeść, a także uprawiać sport - to w czerwcu zaszłam od razu w ciążę. Po zabiegu jak odstawiłam antybiotyk to wróciliśmy do suplementacji i znowu się udało. A przypomnę, że na pierwszą ciążę czekaliśmy 14 miesięcy (aktywnie 10 cykli się staraliśmy). Nie wiem na ile i co zadziałało, ale na pewno nie to, że odpuściliśmy, albo oczyściliśmy głowę, albo wyjechaliśmy na wakacje. Oboje potraktowaliśmy to jak zadanie do wykonania, jakkolwiek to brzmi, oboje tak samo bardzo chcieliśmy mieć dziecko. 🙂

Wczoraj zakupiłam tabletki polecane u Pana Tabletki dla kobiet w ciąży:  Omegamed Optima Forte 120 kapsułek (90 + 30) DHA, żeby już przejść z tych co się stara, a na te kiedy się jest już w ciąży. Tak jak napisałam, na spokojnie do tego podchodzę, ale chcę zrobić wszystko co mogę, aby z mojej strony było dobrze.

https://pantabletka.pl/jakie-witaminy-w-ciazy-opinia-analiza/https://pantabletka.pl/jakie-witaminy-w-ciazy-opinia-analiza/

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Dziewczyny mam wyniki bety z dziś. 

847 ❤

W czwartek pójdę tez. I zrobie tsh i progesteron bo dzisiaj nie bylam na czczo. 

Staram się nie cieszyć. Ale też nie denerwować. Zachowuje spokój. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Niecierpliwa - cuuuuuudownie!!!!!!!!! ❤️ ale się cieszę, trzymam kciuki za czwartek! 🙂 który to dzień cyklu? Mój to 30dc. Jakie masz parametry przy tym 847? Super, super, super!!! ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Tez 30dc.  Om  31.08

Wynik 847.7 mIU/ml.

Cudak idziemy tak samo.

Powiem Wam cos. Dzisiaj dopiero za trzecim razem pielęgniarka wbiła mi się w żyłe. Śmiałam się że do trzech razy sztuka i oby wynik byl dobry. Teraz to moja 3 ciąża w tym roku. Przypadek?:) serce mi wali jak szalone.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Niecierpliwa - dokładnie to samo, 31 sierpnia ostatni okres! Oby nam się udało!!! ❤️❤️❤️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Cudak nie może być inaczej ❤ 

Na wizytę zapisalam sie 19.10 ale zastanawiem się nad 12.10 (myślę że przyjmie mnie poza kolejka). Zobaczymy 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Niecierpliwa - ja mam wizytę 12.10, gin powiedziała, że chce zobaczyć już serce. Oby... Tak bardzo bym chciała... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niecierpliwa dobierz do badanie TSH jeszcze FT4 - jest ważne w ciąży bo dzielisz się nim z maleństwem 🙂 ta ciąża to też była moja 3cia ciąża w ciągu roku i okazała się szczęśliwa, czego i Tobie życzę 😘


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz. 

mhsvi09kn09woi4m.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Fiolka - zrobie tez ft4  w takim razie.

Oby teraz było wszystko ok. 

I chyba pójdę tego 12go do gin 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Ja zrobię jeszcze betę x2 przed wizytą 12.10, żeby wiedzieć wcześniej na czym stoję. I wtedy zrobię znowu tsh i też do ft4. Zobaczymy czy tabletki będę działać. To teraz NIECIERPLIWA przed nami długi czas oczekiwania, ale damy radę! Cieszę się, że jesteśmy w tym razem i może nam obu się poszczęści, będę mocno trzymać kciuki! 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Ja też trzymam mocno kciuki 🤞🤞 ja pewnie zadzwonię do doktorki po receptę na duphaston bo mam mało i do 12 mi nie styknie. 

Cudak kurde musimy dac rade 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Enamel

Cudak, Niecierpliwa wspaniale dziewczyny, trzymam kciuki za Was i maleństwa 🥰

Kk24 ogromne gratulacje 🥰 Cudownie, że udało się naturalnie tak jak chciałaś 👍

Nie pamietam kto teraz w kolejce 😉 Tojaka?  

Fiolka współczuję przeżyć z mamą i siostrą, dobrze że stawiasz granice, może trudno im uznać, że Twoje role życiowe się zmieniły i teraz jesteś przede wszystkim żoną, mamą i tworzysz  własną odrębną rodzinę o którą dbasz i będziesz chronić nawet przed ich nieodpowiedzialnymi zachowaniami. 
 
U mnie kiepsko - od ostatniej wizyty szyjka sporo się skróciła i ujście wewnętrzne nie trzyma. Wczoraj miałam założony pessar, muszę leżeć, wstawać tylko do toalety i na jedzenie. Biorę luteinę, nospę i magnez. Martwię się, mam nadzieję, że przetrwam jeszcze chociaż te 6 tygodni do zdjęcia pessara. Mały dobrze rośnie, miałam trzecie usg prenatalne i wszystko ok, waga 1780. Leżę mocno zmotywowana, tym bardziej że przez koronę różnie podobno z odwiedzinami u wcześniaków, bardzo chcę tego uniknąć. Odliczam dni, trzymajcie kciuki. 
 

Nurkowanie pytałaś o badania prenatalne, ja robiłam test sanco kiedy po pappie wyszło mi wysokie ryzyko, a nie chciałam mieć robionej amniopunkcji. Zrobiłam to badanie dla spokoju mojego i męża, trudno byłoby żyć w niepewności przez tyle miesięcy, dla dziecka też zamartwianie się nie wskazane. Sanco w wersji podstawowej poleciła mi doktor która robiła mi wtedy usg, jest robione w Polsce wiec wynik szybko i najkorzystniej cenowo, płaciłam 2 tys, zadzwonili po 2 dniach z wynikiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga34

Eve, bardzo Ci współczuje i jest mi niezmiernie przykro z powodu Twojej straty. To musiało być niewyobrażalnie ciężkie 😞 Musimy wierzyć, że jeszcze będziemy szczęśliwe. Ściskam Cię mocno. Na rozmowę w szpitalu nie byłam gotowa. To co się tam działo było nieludzkie... i po zabiegu poczekałam raptem godzinę i wyszłam. Nie chciałam mieć nic wspólnego z tym szpitalem. Chciałam wrócić do domu. Dopiero po 2 tyg umówiłam się do psychologa.

Nurkowanie, Właśnie tak! Jak ryba wyciągnięta z wody, to jest to określenie. Dzisiaj w nocy myślałam, że jak zasnę to się nie obudzę, bo zapomnę jak się oddycha. Kupiłam sobie persen forte - ale nie wiem czy nie będę potrzebowała czegoś mocniejszego. Rozumiem Cię doskonale dlaczego unikasz takich sytuacji. To trudne. Bardzo trudne dla Nas. "PoGodzinachwKorpo" zajmuje się fotografią rodzinną/ciążową i robię zdjęcia w domach taki lifestyle noworodkoowy itd. Akurat miałam iść robić zdjęcia koleżance, ale nie byłam w stanie. Do tej pory nie jestem... I nie wiem czy będę umiała patrzeć na ciężarne kobiety tak jak parzyłam wcześniej...

Fiolka87 dobrze zrobiłaś! Obudziła się w Tobie Lwica, która broni swojego potomstwa! Dzielna byłaś - tak trzymać. Ty jesteś Mama, to Twój syn i wiesz najlepiej co jest dla Niego najlepsze! Gratki!

 

Pozdrawiam, 

Aga

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga34

Cudak88 - bardzo Ci dziękuję za szczegółowy opis całej suplementacji 🙂 Już patrzę co i jak 🙂

Aga

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eve

Cudak88 Aga34  okropnie ciężkie, bałam się bardzo 1 trymestru, miałam prenatalne i wysłał mnie gin do genetyka bo przeziernosc była 2,8 ale nosek był ładny, to było tak na wszelki wypadek , że lepiej sprawdzic mimo iż myślał mój gin że bedzie ok bo robiliśmy je w 11+0tc. tam przeziernosc wyszła 1,6, i była ta ulga że już będzie  dobrze. Nie spodziewałam się ze w drugim trymestrze się takie coś stanie. Bo każdy mówił że najgorszy pierwszy później już z górki. 😞

 

jeszcze dostałam telefon że jutro prosza mnie żebym zastąpiła dziewczynę w pracy bo jej nie będzie. No i idę do pracy 😥😔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny... Nie wierzę, że to pisze, bo się totalnie nie spodziewalam... 

Maja wczoraj skończyła 15 miesięcy, nadal karmię piersią, od porodu miałam dopiero 3 miesiączki, każda w innym odstepie, w pierwszym i w ostatnim odczuwałam owulacje. Całkowicie świadomi, że zajście w ciążę podczas karmienia jest możliwe, ale jednak mało prawdopodobne (dodatkowo uwzględniając fakt, że nigdy nie zaszłam w ciążę bez lekow) nie zabezpieczaliśmy sie. Z resztą moje libido przy tym karmieniu piersią jest tak marne, że jak kochamy się raz w miesiącu to jest dobrze... 

No ale jednak... Dzień po ostatnim przytulaniu, przyszła owulacja, wydaje mi się nawet że obustronna, bo znowu ciągałam obiema nogami z bólu, wystraszyłam się jej, bo się obawiałam ciąży, dlatego też baczniej się sobie przygladalam.

Dziś zrobiłam test, bo od kilku dni gorzej się czuje, przez cały weekend miałam mega zgagę, ciągle łapie mnie zadyszka, a piersi po karmieniu Mai nadal są nabrzmiale zamiast takie wiecie... Sflaczale. Test zrobiony po południu, grubasne krechy mnie totalnie zszokowały, trzese sie jak nastolatka. I mam totalne wyrzuty sumienia z powodu tej, jakby nie patrzeć wpadki... Znając wasze historie, wasze starania i starania bliskich mi kobiet... Sama przecież też przeszłam przez ten okropny czas starań i strat... Boje sie, bo Aureliusz i Maja rodzili się przez cc, martwi mnie kolejne, martwi mnie przebieg tej ciąży, nie spodziewałam się jej, więc nie brałam żadnych leków, od jutra będę brać... 


Moje Miłości:
Maja - osamotniona bliźniaczka - 28.06.2019 r.
Aureliusz - słońce po burzy - 07.12.2017 r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Monia Franiu- o jakie wiesci! 

Gratulowac znaczy trzeba, tak? 😍

Kochana- wiesz, ja to zawsze mysle ze jak cialo jest gotowe i dusza to sie dzieje!

Chcieliscie jeszcze jednego brzdaca?

A wyrzuty to czemu? Wiesz, ja to czuje ze to innym dziewczynom duzo nadziei da.

Ostatnio spotkalam kobitke z 5 dzieci i kazde przez cc urodzone 🥰

A to dla mnie tez ciekawe bo karmie tez, chyba 2 razy czulam owu, pierwsza@ za mna ale taka jakby jej nie bylo, drugiej na razie ani widu ani slychu, wiec trza uwazac 😁, albo nie 😎

Bedzie dobrze Kochana, tylko teraz Twoje cialo potrzebuje extra wsparcia w postaci witamin.

Trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Enamel dziękuję za podopowiedz. 

Aga to psychosomatyczne efekty straty, trzeba się pilnować, zeby nie przełożyło się na somatyczne.

My dziś zaczęliśmy 11 tc. Zawroty minęły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pikey tak, mieliśmy w planach trzecie, ale raczej za 3-4lata. Cieszę się, mój A. również, mimo, że prosił by się pilnować i powiedzieć kiedy antykoncepcja będzie potrzebna. Narazie strach jeszcze się przebija ponad wszystkie emocje. 

Miesiąc temu sprzedałam koleżance łóżeczko po naszych dzieciach i wszystkie pościele, ochraniacze, itd. Bo przecież miały być nie potrzebne przez kilka lat. A przedwczoraj po ponad 5 miesiącach wiszącego ogłoszenia na OLX, sprzedałam wózek podwójny, a przecież Maja będzie mieć niecałe 2 lata jak to dziecię będzie miało się rodzić, ona pewnie jeszcze trochę wtedy będzie chciała korzystać ze spacerówki. Wydalam koleżankom i kuzynkom wszystkie ciuszki po dzieciach... 

Życie jest przewrotne... Dało nam kolejna szanse, kiedy przestaliśmy jej szukac i nie jesteśmy w ogóle przygotowani, a ja tak bardzo lubię być przygotowana. Ale ciąża z Aureliuszem też się pojawiła kiedy odpusciłam, kiedy zgodziłam się na operacje, no a ta już się nie mogła odbyć... 

Om miałam 27.08 we własne imieniny, wg apki planowany termin porodu mam na 2.06, a na 5.06 mamy zarezerwowaną datę ślubu. Nie chce absolutnie niczego planowac i istniejących planów zmieniać, bo w poprzednich ciazach wszelkie plany i zbyt wczesne 'pochwalenie się ciążą' bliskim, nie przynosiło nic dobrego, przychodził smutek. Ale to jednak ślub, miał być taki dla nas, w 12 rocznicę związku, planowaliśmy, że rodzice dowiedzą się o nim właśnie w dniu ślubu (mają nas odwiedzić pod innym pretekstem, np. 30 urodzinami A. Lub urodzinkami Majusi). Jeśli miałby odbyć się wcześniej to już teraz musielibyśmy dopiąć wszystkie formalności i liczyc, że jakiś fajny termin będzie wolny, a dłużej już nie chce czekać... 12 lat, dość już się naczekałam. 

Do tego, dopiero co wróciłam do pracy, po trzech latach zwolnień ciazowych i urlopów macierzynskich. Aureliuszek poszedł do przedszkola, Majusia jest ze mną w domu, bo pracuje z domu. W sumie dzięki temu będę mogła dłużej pracować i nie będzie potrzeby mówienia o tym szefowi. Niestety strasznie zajadalam karmienie, więc trochę przytylam, będę musiała się bardzo pilnować, choć w ciąży raczej tracę na wadze. Może dłużej będę też w stanie się trochę poukrywać z brzuszkiem. 

Moja pierwsza miesiączka w czasie karmienia przyszła w okolicach roczku Mai, kiedy właściwie zostałyśmy tylko przypomnieć karmieniu nocnym, trwala 3 dni i tylko kilka kropel krwi było, reszta to raczej brązowe plamienie, za to kolejne po 40 i 32 dniach były istna masakra, nigdy nie miałam tak intensywnych miesiączek, choć były zupełnie bezbolesne. 

 

Widzicie ile różnych myśli mam na raz w głowie? Chyba dziś nie zasnę... A rano jak zombie zaprowadze młodego do przedszkola. 


Moje Miłości:
Maja - osamotniona bliźniaczka - 28.06.2019 r.
Aureliusz - słońce po burzy - 07.12.2017 r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Enamel trzymamy mocno kciuki żeby Maluch jak najdluzej siedział w brzuszku:**

Eve- ja się panicznie bałam powrotu do pracy. Z perspektywy czasu widzę że pomogło mi to bardzo. Musiałam zbić się w tryb korpo. Myśli i głowę przejęła praca. Początek był ciężki ale dzięki temu wyszłam na prostą. Dasz radę Kobieto 💪

Monia_franiu no to nie pozostaje nic jak pogratulować:)) 

Nurkowanie- jenyy jak ten czas pędzi! Jak szalony! Ja pierdziele. Zdrowka zdrowka i jeszcze raz zdrowka ❤❤ ja dzisiaj stałam w kolejce w sklepie i mialam lekka karuzele 🤪 A w pracy jakoś tak trzeba do mnie drukowanymi literami mówić 😂 nikomu nic nie powiedziałam, mojego nie ma bo jest na wyjeździe- w niedzielę wraca - będzie niespodzianka 😁 Aa I w brzuchu mi bulgocze i lekko piersi są nabrzmiale poza tym czuje się bardzo dobrze 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Monia_franiu- czytalam z zapartym tchem Twój wpis. Historia wręcz nieprawdopodobna! Życzę Ci zdrowia bo jak będziesz zdrowa to wszystko inne sie poukłada. Zobaczysz ❤

Ja też jestem z tych planujących. Ten rok pokazal mi ze ma gdzieś moje plany i wszystko potoczyło się nie tak jak trzeba. Jedynie czego pragnelam to zeby sie skończył. Jak już odpuściłam  to co, dwie kreski na teście. Teraz stan zawieszenia, oczekiwania na dobry bieg wydarzeń. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Niecierpliwa jakos specjalnie tego nie licze, wiem ze szybko można wypaść z toru. Jutro zobaczymy czy pociąg nadal jedzie. Jak bedzie dobrze w sobote idziemy prywatnie przyjrzeć się superdokladnie i po leki.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niecierpliwa tak, teraz Ty, Cudak i ja idziemy przez to samo, będzie nam raźniej 🙂

jutro zadzwonię do lekarki, która bardzo interesowała się moim przypadkiem, bo właśnie z moim zdrowiem nie do końca jest tak jak trzeba, powiem co i jak i zapytam czy zechce poprowadzić ciaze, bo do tej pory miałam fajnego, choć dosc specyficznego gina, no i już bardzo starego, więc nie pracował już w żadnycm szpitalu, choć był znany i szanowany w tym, gdzie rodzilam dzieci, ale też niestety jest lekarzem który coraz bardziej "urealniał" cenę za wizytę, obawiam się że teraz już nie będzie mnie na niego stac... 

chyba trochę się uspokajam, im więcej mi się w głowie układa tym lepiej. Ale to tylko plany na najbliższe dni, dalej się nie zapuszczam. 

 


Moje Miłości:
Maja - osamotniona bliźniaczka - 28.06.2019 r.
Aureliusz - słońce po burzy - 07.12.2017 r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kk24 serdeczne gratulacje

Fiołka współczuję rodziny... naprawdę, zamiast cię mega wspierać po tym wszystkim to wyglada jak by robili to zlosliwie. Jeśli się nie poprawią ja bym trzymała na dystans. 

Nurkowanie wow jak przeleciało już 11tc, trzymam kciuki za jutro, nie puszczam, będę sprawdzać , pamiętam jak ty trzymalas za.mnie na wizytach, zwłaszcza tych na.poczatku szłam z duszą na ramieniu. W każdym dniu pamiętam o was w modlitwie. 

Aga398 ja już tyle testów zrobiłam od porodu że hoho. Wiesz kontroluje bo nie wiem na czym stoję, okresu jeszcze nie dostalam, a nie zabezpieczamy się, tzn chciałam stosować naturalne metody ale jak, póki co czekam na pierwszą @ @.....iza24Nie boje się że mogłabym zajść tylko ja od początku muszę być na lekach, a i Wojtka chce karmić jak najdłużej, on jest taki cycus że nie  sobie jak to przestać. A ty już dostałaś pierwsza @? 

Monia_franiu serdecznie gratuluję, widocznie tak ma być, oby wszytsko było w porządku. Ja też nie karmię i boję się właśnie że tak może być, powodzenia


http://fajnamama.pl/suwaczki/gcgj5h9.png
2006 - córcia
11.2017 6tc (*) 06.2018 22tc (*) 11.2018 6tc (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...