Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Cudak88

Hej dziewczyny, czytam wszystko na bieżąco, podziwiam za ogarnianie tych wszystkich leków, badań... Ja kurczowo trzymam się tsh i prolaktyny i na tym poprzestałam i nie wiem czy to dobrze. Pisałyście, że lepiej brać każdą witaminę oddzielnie, a nie w jakiś multi połączeniach, czy zatem faktycznie zaprzestać brania czegoś takiego jak Fertil Woman?

 
Dzienna porcja (4 tabletki) zawiera: luteina 3mg, Inozytol 50mg, Koenzym Q10 100mg, L-Arginina 500mg, L-Cysteina 100mg, L-Karnityna 250mg, Witamina D 20μg (400%)*, Witamina E 70mg (583%)*, Witamina K 76μg (101%)*, Witamina C 160mg (200%)*, Tiamina (Witamina B1) 25mg (2273%)*, Ryboflawina (Witamina B2) 25mg (1786%)*, Niacyna 30mg (188%)*, Witamina B6 10mg (714%)*, Kwas foliowy 400μg (200%)*, Witamina B12 50μg (2000%)*, Biotyna 150μg (300%)*, Witamina B5 25mg (417%)*, Wapń 200mg (25%)*, Magnez 150mg (40%)*, Żelazo 17mg (121%)*, Cynk 15mg (150%)*, Miedź 1mg (100%)*.

Jakoś tak zostaliśmy przy nich, bo w miesiącu, w którym się udało właśnie je braliśmy. Dla Partnera był Fertil Man.

U mnie pierwszy cykl po zabiegu - organizm totalnie wariuje.  Pozytywne testu owu wykazujące (dwa dni), że coś się będzie działo, drugiego dnia pozytywnego testu owu wizyta u ginekologa (monitoring) i inf., że nie ma pęcherzyka dominującego, ale w tych sprawach ciężko cokolwiek wykluczyć - jak to lekarka powiedziała, a po 3 dniach skok temperatury typowo jak po owulacji. Zapytałam moją panią czy możliwe, że jestem po owu, ale powiedziała, że widziałaby co innego, a nie kilka mniejszych pęcherzyków. Także ciężko cokolwiek stwierdzić. Ja też wcześniej bardzo nastawiałam się na ciążę, w drugiej połowie cyklu przestawałam hulać hulahopem, biegać, pić alkohol oczywiście i generalnie odpuszczać wszelkie wysiłek - a potem i tak nic się nie wydarzyło. Teraz cały czas robię sobie 4 treningi w tygodniu i staram się nie myśleć tak chorobliwie o tym, mimo, że ostatni tydzień dał mi strasznie w kość i się załamywałam. Szukam cały czas dobrych informacji, żeby uwierzyć, że wszystko się może zdarzyć. Musi być! ❤️ trzymam kciuki za wszystkie staraczki! 😘 i karmię się nadzieją widząc wpisy mam z dziećmi, które znają nasz obecny ból. Miłego weekendu! ❤️

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Gość Aga94 napisał:

JUSIA tak bardzo Cię rozumiem.  U mnie za kilka dni miną 3 miesiące od zabiegu. A co kilka dni do mnie wszystko to wraca i prześladuje. Kloce się z najblizszymi. Denerwują mnie bo za wszelką cenę chcą mnie pocieszyć a ja sama ze sobą niepotrafie się pogodzić sama z sobą nie potrafię wytrzymać.  O niebijacym serduszku dowiedziałam się 23 czerwca w dniu ojca. Piękny prezent sprawilam swojemu Danielowi. 

Wczoraj byłam w sąsiednim mieście zobaczyłam koleżankę która termin porodu ma na 11 grudnia ja miałam na 23. 

Odwróciłam głowę i udałam że jej nie widzę. 

Ciągle czuje się gorsza i winna.  W końcu to ja choruje i przeze mnie nie możemy mieć dziecka. 

 

Ja miałam zabieg 22 czerwca. A ty chyba miałaś tydzień później prawda? Staracie się dalej o dziecko czy robicie na jakiś czas przerwę? 

Ja mam obecnie 2dc. Gdybym zaszła w ciążę w tym cyklu termin porodu przypadłby na 25 czerwca-na moje urodziny. Jest to dość ekscytujące, że tak się by złożyło, ale raczej to zapadanie w marzenia mnie bardziej dobija bo wiemy przecież jaki ten los jest wredny. 

Nie czuje się mega przygnębiona czy zrozpaczona, że się nie udawalo w ostatnich cyklach. Coraz bardziej myślę o tym żeby zrezygnować na pół roku ze starań bo wciąż siedzi mi w głowie, że nie chce dziecka rodzić na lato i jesień czy koniec roku kalendarzowego tylko chce urodzić między styczniem a max kwietniem. Więc dopiero nowe starania moglibyśmy podjąć od kwietnia przyszłego roku. Jakoś się z tym pogodziłam, że nie jest mi teraz dane dzieciątko. Niestety przez to staję się taka obojętna na dziecko- nie na samo posiadanie dziecka ale czuję, że byłabym dla niego bardzo surowa i nie okazywałabym na każdym kroku miłości. Raczej to się zmieni gdy to dziecko się pojawi, ale teraz mam wielki żal, że to dziecko nie chce do nas przyjść. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Okropny ból śliczny niuniu i jaki duży. 

Fiołka Twój też do schrupania.

Kask jak tam przeziębienie i nastrój?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga94

JUSIA ja mam żal do dziewczyn do znajomych że im się udaje bez problemu zachodzić w ciążę chociaż wiem że nie robią mi tego na złość 🙂 Ciążę mają bezproblemowa i najgorzej mnie wkurza sztuczne udawanie ze komus jest przykro albo mi wspolczuje.  

Trochę nie rozumiem Twojej postawy że chcesz starać się o dziecko w tych terminach a nie innych. Myślę że dla każdej tutaj z nas jest zbawienny czas oby jak najszybciej i najbezpieczniej czyli zdrowo i bezproblemowo .

Pomysl sobie że właśnie te dziecko chciałoby przyjść właśnie wtedy gdy Ty nie chcesz jak to bywa dziecko przychodzi zawsze gdy nie jesteśmy na to przygotowani. Los jest przewrotny. Zwłaszcza że Twój mąż powtarza zebys się o kasę nie martwila i dacie radę.  Uważam że trzeba wykorzystać każdą teraz szansę 🤩🤩

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga94

Zabieg miałam 24 czerwca czyli 2 dni po Tobie.  

I w sumie jak wspominałam wcześniej tamten cykl stracony bo nie było zbytnio przytulanek mimo pozytywnych testów owu.  

teraz mam 8dc czyli jeszcze trochę do dni plodnych muszę poczekać.  

i co najgorsze nie robimy nic bym w ciążę nie zaszla więc sie nie zabezpieczamy ale też  niekoniecznie przytulamy się wtedy gdy potrzeba.  Po prostu kochamy się wtedy kiedy mamy ochotę a nie wtedy kiedy musimy. 

ale będziemy musieli to zmienić ponieważ choruje i całe życie mam nieregulane miesiączki i brak owulacji. 

po zabiegu jakby coś zaskoczyło i pierwszy cykl po poronieniu mialam wzorowy. Miesiączka normalna dni płodne w idelanych dniach do dni cyklu i 33 dc następna miesiączka. Zobaczymy czy to przypadek czy jednak cos się uregulowalo. 

pracuję na zmiany i czasami te zmiany mi nie pomagają z przytulankami. Gdy mam na popołudniu to wracam około północy do domu i mój spi bo zawsze chodzi do pracy na rano A jak wiecie najlepsze dni są wtedy jak nie możemy się zgrać 🙂

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilianna

Hej dziewczyny... 

powiedzcie mi, czy to depresja po straconej pierwszej ciazy czy humorku i oznaki kolejnej ? 
 

nie mam na nic siły, dalej kłuje mnie w lewym jajniku, mam bóle głowy, test zrobiłam dziś - negatywny. Miesiączkę mam dostać za tydzień (26.09).

mieszkam w Niemczech od prawie 6 lat, robię tu Ausbildung, jestem na drugim roku, to coś takiego jak szkoła zawodowa. Dziś jestem totalnie wszystkim załamana i ciagle bym ze wszystkiego płakała. Od 2 tygodni jestem w domu ze względu na bóle i ucisk w głowie. Dodam ze mam guzka na przysadce mózgowej. Lekarze sadzili, ze się powiększył ale rezonans wykazał ze od marca ma taka sama wielkość. W poniedziałek chciałam iść spowrotem do szkoły i zaczął się mój dołek ... płacz ze sobie nie poradzę, płacz bo zadania domowe, płacz bo we wtorek test z angielskiego i znów myśl ze nie dam rady bo nie dość ze niemieckiego to jeszcze angielskiego się uczyć trzeba, płacz bo chciałabym być w ciazy a test negatywny i wszystko mnie dobija i denerwuje 😞 

nie wiem czy ja już popadam w depresje czy co ale nawet nie mam z kim o tym porozmawiać 😞 mój partner stwierdził ze potrzebuje „czasu dla siebie” i od wtorku śpi i przebywa w salonie a ja sama w sypialni 😞😞 przepraszam, ze tak smece, ale nie mam z kim porozmawiać ... 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik
2 godziny temu, Gość Nurkowanie napisał:

Okropny ból śliczny niuniu i jaki duży. 

Fiołka Twój też do schrupania.

Kask jak tam przeziębienie i nastrój?

 

Przeziębienie zaczyna odpuszczac, jest lepiej. Mam nadzieję, że nie wpłynęło ono negatywnie na ciążę. Mam straszny ścisk w brzuchu od kilku dni, zastanawiałam się nawet dzisiaj czy nospy nie wziąć ale boję się cokolwiek brać. Nastrój to dalej się boję, czekam na środę. A Ty jak się czujesz? Jak nastawienie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownica

Cudak88 - gorąco polecam stronę Pana Tabletki - jest farmaceutą, który bierze pod lupę różne leki i suplementy. Kiedy chciałam brać coś na włosy i paznokcie to znalazłam u niego ranking z tabletkami właśnie na to. Na prawe gość robi dobrą robotę. Analizuje nie tylko skład, ale tez źródło witamin (czy są dobrze przyswajalne). Także może poszukaj czegoś u niego.
 

U niego tez wybrałam tabletki, które brałam w ciąży https://pantabletka.pl/jakie-witaminy-w-ciazy-opinia-analiza/

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Was ponownie, ponieważ byłam już z Wami w styczniu tego roku, nie wiem może któraś mnie kojarzy, jednak potem wszystko nam się pokomplikowało i nie miałam czasu zaglądać, 
To była pierwsza ciąża, w sumie szybko bo w drugim mcu starań się udało(byliśmy w szoku), jednak w grudniu dowiedzieliśmy się w 10tc ze od 7tc ciąża się zatrzymała, zabieg 4.12 -okazalo się ze była to ciąża zasniadowa częściowa (co w sumie dawało mi logiczne wytłumaczenie ze to nie moja wina, ze to błąd niezależny ode mnie). Potem wszystko ładnie, nawet szybko się goniło, beta spadła, pod koniec lutego dostaliśmy zielone światło od kolejnego cyklu, jednak tydz później dostałam wypowiedzenie w pracy, co mnie całkowicie zbiło z tropu i odebrało nadzieje na cokolwiek. 🙄 Praca znaleziona dopiero w połowie czerwca, i w sumie do tego czerwca udało jakoś mi poukladac sobie ten temat w głowie ze na spokojnie wszystko, ze damy radę.. Od mca już wiedziałam ze umowę mi przedłuża wiec z mezem zaczęliśmy coś próbować, ale od kiedy podjęliśmy próby wszystko wróciło, nie mogę przestać o tym myśleć, czekałam z nadzieja ze się uda, wczoraj dostałam okres i załamka totalna jakby wszystko zadziało się od nowa.. 😢

dlatego się tu pojawiłam, pare stron nadrobiłam i mam nadzieje ze z Wami będzie mi łatwiej, bo mąż jak to facet ma nastawienie pełne optymizmu i i oczywiście mówi ze „za bardzo kładę sobie to do głowy”, ja Jak wcześniej miałam ten optymizm tak teraz znowu nie potrafię go mieć..
przepraszam ze się tak rozpisałam, ale chyba było mi to potrzebne.

Wszystkim którym się udało od tego czasu gratulacje a za staraczki oczywiście trzymam kciuki 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
9 godzin temu, Fiolka87 napisał:

Niecierpliwa jeśli mogę coś doradzić to wybierz Wit. D w kroplach - z wish albo dr Jacobs. Dobrze się przyswaja i ładnie podnosi wynik. Jod ja piłam w kroplach - rozpuszczałam w wodzie. Wszystko według zaleceń mojego lekarza (ten sam u którego była MamaJulianka). Dzięki niemu w końcu się udało i mam przy sobie wymodlone wyczekane dzieciątko. Co do modlitwy polecam modlitwę do św. Rity i modlitwę Pompejanską. Nigdy nie byłam jakoś bardzo religijna, czy regularnie praktykującą, ale jak w tej ciąży jechałam na IP z krwawieniem w 7+5 tyg. ciąży to zaczęłam się tak modlić. Usłyszałam serduszko ❤️ od tamtej pory odmawiałam te modlitwy codziennie. 

Dziewczyny, przepraszam, że rzadko teraz tu zaglądam, ale Wituś pochłania cały mój czas, przyklejony do cycusia jest najszczęśliwszy i spokojny ☺️ 

Witam nowe dziewczyny, wiem, że spotkała Was osobista tragedia ale to forum Wam pomoże. Dostaniecie tu wsparcie psychiczne, zrozumienie i mnóstwo wiedzy na temat badań i przygotowania do kolejnej ciąży. 

Pozdrawiamy z Witkiem wszystkie ciocie 😘

FB_IMG_1599852717929.jpg

Jast cudowny . Aż łzy poleciały że jest z Tobą... z nami, już wcześniej to pisałam ale powtórzę, dajesz nadzieję , mi ogromną. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Kasik ciesze się, że Ci lepiej. Ja tez czuje ucisk, nie mogę za bardzo się schylać i zginać, czuje juz gulkę w dole i jeszcze po zastrzykach w brzuch mam pełno siniaków. Nie wiem czy masz tak samo. Postaraj się nie stresować, to może być z nerwów.  U mnie dzis 7 tydz i 7 dni, tylko bym spala.

U mnie nastawienie jakie było, takie trwa, pozwala to pokonać strach, który czasem przeleci po głowie. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
10 godzin temu, Gość Aga94 napisał:

JUSIA tak bardzo Cię rozumiem.  U mnie za kilka dni miną 3 miesiące od zabiegu. A co kilka dni do mnie wszystko to wraca i prześladuje. Kloce się z najblizszymi. Denerwują mnie bo za wszelką cenę chcą mnie pocieszyć a ja sama ze sobą niepotrafie się pogodzić sama z sobą nie potrafię wytrzymać.  O niebijacym serduszku dowiedziałam się 23 czerwca w dniu ojca. Piękny prezent sprawilam swojemu Danielowi. 

Wczoraj byłam w sąsiednim mieście zobaczyłam koleżankę która termin porodu ma na 11 grudnia ja miałam na 23. 

Odwróciłam głowę i udałam że jej nie widzę. 

Ciągle czuje się gorsza i winna.  W końcu to ja choruje i przeze mnie nie możemy mieć dziecka. 

 

Nas odwiedziła wczoraj para znajomych, ona w 8 miesiącu ciąży. Było mi dziwnie. Nie wiedziałam o czym rozmawiać, oni nie wiedzą że też byśmy byli rodzicami. Nie zazdroszczę tylko jest mi smutno że w kolo nikt problemów nie ma, nie wiem na 100% ale mają dzieci dość szybko po ślubie więc takie moje spostrzeżenia. Dziwne to wszystko. Nie ogarniam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eve

Miesiąc dziewczyny... miesiąc temu dowiedziałam się że mojemu malenstwu serduszko przestalo bic... choć idąc na wizytę ja czułam że jest coś nie tak... siedziałam w poczekalni , słuchałam serduszek innych i tylko myślałam żeby usłyszeć nasze, ale nie zabilo;( 

A napiszcie jak Wasi mężowie/partnerzy mają się z całą tą sytuacją? Mówią o tym? Zmienili się?

Mój mąż nigdy nie mówił o tym co to gryzie, raczej chowal emocje w środku. Ale śmierć naszego dziecka go zmieniła. Tyle emocji nie widziałam u niego nigdy. Widzę że też strasznie go to boli. Pisałam Wam że ja się odwróciłam  od dzieci z rodziny i co mnie dziś zdziwiło to mąż również. W ogóle nie zwrócił uwagi na synka brata A zawsze brał na rece,  bawił się itd. 

 

AniołkowaMamusia gdzie jesteś? Wszystko dobrze? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż przez 2 msc od poronienia nie chciał i nie poruszał tematu dziecka bo ja ciągle przeżywałam. 

Wczoraj o 2 w nocy dostałam @ a  jak wstałam rano i poszłam smutna do kuchni to się spytał co się stało? Ja, że okresu dostałam i czy jeszcze coś chce wiedzieć? A on: tak, kiedy masz dni płodne?  Niestety w jego głosie zauważyłam, że on dziecka nie pragnie tak jak ja i tylko mi chce zrobić uprzejmość (zapłodnić mnie) żeby w końcu moje marzenie się spełniło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Czarownica - zapoznam się z Panem Tabletką, bardzo dziękuję za polecenie.  🙃

Myślę, że faceci też to wszystko przeżywają na swój sposób.

Aniulll - trzymam mocno kciuki, żeby się udało i, żeby bylo jak najmniej stresu, choć wiem, że to łatwe nie jest. Ja z kolei nadal szaleję za dziećmi mojej siostry (5 i 3 latka) i to się nie zmieni, cokolwiek by się nie działo - to jedyne dzieci, z którymi się reguralnie widujemy i będąc z nimi naprawdę jestem szczęśliwa. Często ich zabieramy na różne wypady i jak tylko możemy to odwiedzamy i zajmujemy się nimi. Dla nas to taka namiastka takiego rodzicielstwa, mała, ale zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Eve akurat mój nie można powiedzieć, ogólnie tez jest typem nie pokazującym emocji, ale po poronieniu dużo o tym rozmawialiśmy i widać było ze przeżywał, ze go to wewnętrznie zmieniło, ale tylko kiedy byliśmy we dwoje, przy reszcie rodziny/znajomych nadal nie ukazywał emocji

@Jusia z kolei u mojego to widać ze z chęcią o tym mówi, ale ja się zastanawiam skąd on czerpie ten entuzjazm, bo ja tak nie potrafię 🙁

Moze w końcu mąż zarazi mnie tym entuzjazmem i coś z tego będzie, caly czas sobie powtarzam ze 4.12 tego roku będzie szczęśliwszy niż poprzedni, oby tak było... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutek,super wiadomość ciesze się bardzo 😍Kasik trzymam kciuki będzie dobrze.Fiolka,Okropny ból dzieciaczki do schrupania a Maksio śmieszek jak zwykle ❤️U nas dziewczyny przebija się 4 ząbek i nocki trochę zarwane ale ogólnie nie jest źle.Bruno pozdrawia ciocie😍

70DB578A-1E90-4362-AA5A-1348C063CC09.jpeg


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Mario- Bruno jak zwykle stylowo 😁

A te oczy 😍

Dziewczyny- wszystkie bysmy pewnie chcialy zeby nasi faceci tak pragneli dziecka jak my...a prawda jest taka ze to rodzynki sa takie, reszta dojrzewa do bycia ojcem, dojrzewanie trwa nawet jak sie juz dziecko urodzi. A my myslimy ze nie kocha, i jest nam bardzo przykro. A to nie tak... Panowie przeciez nie nosza, nie czuja, oczywiscie sa wyjatki, ale ja osobiscie znam jednego takiego.

I nie jest to moj M.

 

O tym sie nie mowi, ale panowie czesto mysla o sobie w kategoriach: zrobilem swoja robote ( albo mam zrobic).

Milosc do naszego cuda przychodzi pozniej.

Znam jednego pana ktoremu zabralo 2 lata zeby w pelni zaakceptowac ze maja corke. Corke ktora ubostwia!

Ale poczatki byly ciezkie.

Wiec chyba poprostu zrozumienia to wszystko wymaga.

Niepoddawajcie sie.

Wszystkie dziewczyny nowe.

Tyle tu nas po dlugich walkach, ja mam Krysie z 4 ciazy!

Mama Julianka tez swoje przeszla, MamaAniolkaOlka, Fiolka-, Okropny bol, Mario i cala litania nas tu jest i kazda ma juz swoj skarb w domu!

 

To forum jest magiczne, serio.

Wszystkie wczesniej czy pozniej fasolkuja 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownica

Ja mam to wielkie szczęście, ze mój facet bardziej ma bzika na punkcie dziecka niż ja. Zresztą sam mnie namówił. Nie pokazał mi, ze przeżywa poronienie, żeby mnie podnieść na duchu. W ogóle dzięki niemu jestem w tak dobrej formie, a u mnie 2 tygodnie po zabiegu dopiero. Teraz już oboje tylko czekamy na pierwszy okres i zabieramy się do roboty. Na szczęście w końcu trafił mi się facet, który mnie we wszystkim wspiera jak jasna cholera. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Bruno jak pieknie rośniesz!!

 

Aniołkowa Mamusiu co u Ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666

Pikey dobrze napisane!! W końcu każda zobaczy swoje kreseczki. Jedne szybciej, drugie później... Trzymam kciuki za każdą!!! 

Okropny ból ale juz duży chłopak!! 7 miesięcy ja się  pytam kiedy to minęło hahah

Fiolka maluszek cudo!!! Super pamiętka taka sesja my też zrobiliśmy naszej Zuzce. 

Mario Bruno jak zawsze pierwsza klasa:) przystojniak mały 🙂 oj skradnie nie jedno serce 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny jestem tutaj pierwszy raz. Chcę się z wami podzielić swoją historia i chciałam sie poradzić. W marcu dokładnie 7 urodziłam córeczkę w 21tc, 5 marca dowiedziałam się ze jej serduszko nie bije ze ciąża obumarla. Dostałem skierowanie do szpitala gdzie wszystko trwało cały dzień i o północy urodziłam. Było to dla mnie ciężkie przeżycie o ciążę z mężem staralismy się 2 lata. Gdy zaszlam bylam tak szczęśliwa i bałam się bardzo czy wszystko będzie dobrze. Od 12tc zaczęłam się martwić bo moja ginekolog za dużo nie mówiła szybkie badanie gdybym ja o coś nie zapytała to ona nic nie mówiła i sprawdzalam sobie wielkość maleństwa na internecie lub w aplikacji i było dużo większe niz moje gdy zapytalam moja panią gibekolog czy nie jest za mała odpowiedziała ze jest za mała ale narazie nic z tym nie zrobiła i po kilku tygodnich ciąża obumarła w 21tc się dowiedziałam, ze ciąża przestają się rozwijać i maleństwo miało 12cm. W szpitalu mi powiedziano, ze byla to wada genetyczna i maleństwo nie miało szans. Teraz po 6 miesiącach jestem gotowa na drugą ciąża, zrobiliśmy badanie kariotypu wyszło ok, jakie badanie powinnam jeszcze zrobić oprócz tych podstawowych które miałam w poprzedniej ciąży? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
20 godzin temu, Gość Eve napisał:

Miesiąc dziewczyny... miesiąc temu dowiedziałam się że mojemu malenstwu serduszko przestalo bic... choć idąc na wizytę ja czułam że jest coś nie tak... siedziałam w poczekalni , słuchałam serduszek innych i tylko myślałam żeby usłyszeć nasze, ale nie zabilo;( 

A napiszcie jak Wasi mężowie/partnerzy mają się z całą tą sytuacją? Mówią o tym? Zmienili się?

Mój mąż nigdy nie mówił o tym co to gryzie, raczej chowal emocje w środku. Ale śmierć naszego dziecka go zmieniła. Tyle emocji nie widziałam u niego nigdy. Widzę że też strasznie go to boli. Pisałam Wam że ja się odwróciłam  od dzieci z rodziny i co mnie dziś zdziwiło to mąż również. W ogóle nie zwrócił uwagi na synka brata A zawsze brał na rece,  bawił się itd. 

 

AniołkowaMamusia gdzie jesteś? Wszystko dobrze? 

U mnie miesiąc po poronieniu ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eve
22 minuty temu, Gość Magda napisał:

U mnie miesiąc po poronieniu ;(

U mnie dziś też miesiąc od urodzenia Mateuszka:( mam dziś okropny dzień, ciągle płacze i nie mogę się pozbierać:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eve
24 minuty temu, Gość Magda napisał:

U mnie miesiąc po poronieniu ;(

W ktorym byłaś tygodniu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...