Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Fiolka przepraszam za wprowadzenie w błąd. Ustawa ciąża plus obejmuje tylko 15 dni po terminie porodu. Pomyliło mi się z ustawą za życiem gdzie świadczenia obejmują okres połogu. Czytałam ostatnio obie i mi się pomieszały. Przepraszam. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nutkowanie

MamoJulianka ja juz nic nie mowie, ale mam czarne myśli jak Cie tak długo nie ma i nawet bojd się spytac. Mario kilka razy Cie wolala. Także postaraj się dać od czasu jakiś znak.

Dzieciaczki macie sliczne, może i mnie to czeka, jeśli Bóg pozwoli na to.

Pikev jeszcze się nie umowilam,ale musze podziałać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Anty a czekam na wynik. Podobno ponad tydzień to zajmuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłam dziś eksperyment i wychodzi na to że faktycznie bolą mnie zrosty po cesarce. Mimo tabletki po krótkim spacerze brzuch zaczął boleć jak zawsze. Włączam tryb oszczędny. 

Ale mam inny problem. Ufam mojemu lekarzowi ale w jednej kwestii mam inne zdanie. Chodzi o pessar albo nawet o szew. Jak byłam na początku ciąży u lekarza który zajmuje się typowo szyjkami i przypomniałam mu że w ciąży z synkiem nagle szyjka mi się skróciła to powiedział że na pewno będziemy zakładać profilaktycznie. Ale mój ginekolog coś nie jest chętny. A ja się po prostu boję i zdecydowanie pewniej bym się czuła mając szew czy pessar. Moja kuzynka dziś mi powiedziała żebym się nie dała zbyć i coś muszą założyć. Ona straciła pierwszego synka bo szyjka nie dała rady w 6 miesiącu ciąży i w drugiej ciąży miała szew założony już profilaktycznie. 

No i nie wiem co robić. Ten lekarz od szyjki jest kolegą mojego ginekologa. Czy będzie obiektywny? 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ciesze sie na wszystkie dobre wiesci😉 

MamaJulianka tak czekalam az sie w koncu odezwiesz😉 Wojtus cudny❤

Kasik przykro mi... wiem co czujesz. Ale tym razem musi byc dobrze❤ u mnie maz i wy wiedzialyscie od razu, corka w 12tc, przyjaciolka tez, rodzina w 14tc sie dowiedziala. Potrzymalabym w tajemnicy dluzej ale juz jak powiedizelismy to wszyscy mowili ze widac o ze wygladam jak w 4 miesiacu (zdziwili sie ze to 4 miesiac😁) i nie chcielismy takiej sytuacji ze przyjdziemy.na Boze Narodzenie a ja juz ze sporym brzuszkiem. Chociaz rodzice nie cieszyli sie.. za wczasu. Mama trzymala kciuki. Tata przytulal i mowil oby tym razrm bylo dobrze a tesciowie "tak? Noo fajnie" zero rekacji a ja liczylam na wsparcie ale teraz juz wiem ze jak dwie synowe stracily ciaze w ciagu 3 mies to bali sie w ogole przyzwyczajac do tej mysli. Mimo ze to 4 miesiac. Dopiero 6-7 miesiac byly juz takie odwazniejsze rozmowy ze jak to bedzie jak bedzie malutka😉 Poza tym  duzo bliskich osob i znajomych miala termin na luty jak ja lub marzec co bylo przykre. To jak poronilam to szwagierka zaszla w ciaze. Nie szczedzila mi wszystkiego.. przykrych slow i w ogole. Wiem ze zrobila to swiadomie i specjalnie bo chciala miec drugie dziecko pierwsza.. chciala zeby dalej tesciow ubolewala nad nia. Tez poronila. W dzien jej zabiegu ja mialam test pozytywny. Nie chwalilam sie nikomu zeby do niej nie doszlo, nie wiem jakie ma mysli w moim kierunku... teraz juz nie piekli jej sie do dziecka, wcale juz jej tak nie zalezy. Po prostu ja juz mam dziecko to nie maja sensu "wyscigi" przykre to. Mija juz rok od jej zabiegu zaraz i dopiero zaczyna myslec o dziecku bo chca ja z pracy zwolnic i chce wskoczyc na zwolnienie. Zmienila sie do mnie, jestem ostrozna mimo wszystko ale teraz ona jest w tej "gorszej" sytuacji i widze ze calkiem inaczej sie zachowuj, nawet zaczelysmy sie widywac i rozmawiac na rozne tematy nie tylko tak sztywno u rodzicow. Nie mowie jej ze planujemy 3 dziecko bo zaraz znwu bedzie to samo.. ale nie powiem fajnie byloby jakby udalo nam sie e podobnym czasie i miec tak dzieciaczki. 


https://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gq8z70l82.png
19.07.2019r. Aniołek❤
28.08.2012r. Córeczka❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tojaka1

Nurkowanie - super. Ja w tej ciąży nie chciałam nawet paapy robić ale na NFZ nie chcieli mi zrobić tylko usg i ta z krwi mi dobrze wyszła mimo 41 lat. Jak miałam 35 lat to mi z córką duże ryzyko wyszło więc teraz ufałam tylko temu co usg pokaże. 

Fiolka ja mam dwie cc za sobą i dodatkowe cięcie na macicy z powodu krwotok plus łyzeczkowanie oczywiście. Zrosty mam takie, że czasami na usg lekarz się wkurza, że dziecko ciężko zmierzyć. Nawet mi do głowy nie przyszło, że moja macica nie da rady. Teraz 41 lat, 30tc, blizna na bliźnie więc nie ma reguły zupełnie. 

AniolkowaMamusia a ja nawet nie wiedziałam, że te zrosty mogą boleć. Ja każdy ból brzucha traktuję jak skurcze i biorę nospę. Co do pessara to miałam w 1 ciąży, bliźniaczej, wytrzymał do 35tc, w drugiej nikt mi nawet nie proponował, poród w 36tc. W tej ciąży pytalam lekarza ale powiedział, że nie widzi wskazań, szyjka długa zamknięta, następne badanie w 31tc. U mnie problem zaczyna się jak jest już duży ucisk a że Mały jest sporo ponad wymiary z OM to może być różnie. 

Ewelina co słychać? Pracujesz? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bożka2408

Dziewczyny mnie tez trochę nie było a tu tyle się dzieje..

Nurkowanie nniechŚw.Dominik ma Was w opiece ,bardzo się serceoje cieszy..

MAMOJULIANKA Wojtuś śliczny i masz rację ten czas zdecydowanie za szybko leci,ja dlatego jeszcze posiedzę z Miłoszkiem w domu do STYCZNIA.

Fiolka Wituś też  przecudny,łap Kochana każdą chwilę z Nim bo zobaczysz jak czas leci..

AniołkowaMamusiu oszczędzaj się Kochana A napewno wszystko będzie dobrze..

Trzymam kciuki za wszystkie wizytujące i za staraczki

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Konsultowałam się on line z profesorem z Kalisza. Po wysłuchaniu mojej historii stwierdził, że w moim przypadku nie wolno lekceważyć żadnego bólu i nie ma że to pewno zrosty bolą bo to mogą być skurcze zagrażające poronieniem. Kazał leżeć i wstawać tylko do wc, obstawil lekami i jutro mam dzwonić do niego czy pomogło. Jak wyciszyło to weźmie mnie do siebie na oddział, zbada i mówił że na pewno szew albo pessar. Na miejscu ustalimy co. Na pewno nie mogę być tak pozostawiona bo tu trzeba działać od razu. I dziwił się że clexane nie mam zalecone. Jestem w szoku. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Aniolkowa- i znowu wychodzi ze trzeba siegac roznych opinni... Eh.. najwazniejsze Kochana ze bedziesz miala opieke jak powinnas, a Twoja intuicja mowi zawsze prawde, przeciez wiesz najlepiej co sie z Twoim cialem dzieje.

 

Sandawilla- o jak szybko Alicji sie na nogi spieszy 🤣

Krysia na razie zaczyna sie powoli przemieszczac na czterech, ostatnio testuje biedna jak to jest pod krzeslem i potem jak wysoko mozna glowe podniesc zeby sie nie udezyc. Zostawisz ja na pol sekundy i juz jest 5 metrow dalej 😂

 

Nurkowanie- tak jak dziewczyny mowia, ja Ci sie za darmo nalezy to sie umow, laski przeciez Ci nie beda robic 😍

Ale bedzie dzieciaczkow! Wow!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Aniolkowa Mamusia ,i to jest lekarz 👍dmucha na zimne.Kochana załóż ten passer ja bym nie ryzykowała ,juz raz tragedie przeżyłaś 😞Tamten lekarz widzę jakoś zlekceważył sprawę ,później oczywiście jakby nie daj Boże coś poszło nie tak to by się wypiął na wszystko .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie intuicja... Po raz kolejny się sprawdziła... Czułam że coś nie tak z tymi bólami a po rozmowie z kuzynka tylko się utwierdzilam że lepiej skonsultować. Fakt że będę musiała pojechać ok 150 km ale przynajmniej będę zaopiekowana. Mój ginekolog mi właśnie napisał że skoro lek na chwilę pomógł to znaczy że to skurcze macicy i mam leżeć. Nawet młodego do żłobka nie mogę wozić. Nie wiem jak wybrne z tej sutuacji ale teraz obmyslam plan działania. Mąż już wziął wolne do wtorku, właśnie odebrał młodego ze żłobka. A co dalej to będziemy się martwić na bieżąco. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamajulinka

Dziewczyny, Bożka Mario i wszystkie inne forumowe koleżanki dzidzie sliczne, tylko kochać. 

Nurkowanie będę śledzić na bieżąco, już nie uciekam nigdzie, nic się nie dzieje, nie myśl tylko czarno, trzeba odganiać takie myśli. Nie napisałaś co bierzesz, jeśli heparynę 0,4 pomysł nad zwiększeniem dawki bo to bardzo malutka, zobaczysz co wyjdzie z antyXa ale ciężarne nie ważą 40kg, mam nadzieję że lekarza masz godnego polecenia do prowadzenia ciąży wysokiego ryzyka. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamajulinka

Aga398 i Aga 88 pokażcie swoje dzidzie, jak mają na imię przypomnijcie. 

Słuchy tu dochodzą że ze świeżo upieczonych mamusiek kolejną ochotę na brzuszek mają okropny ból i Aga398, ja też wpisuję się do tej grupy. Powoli zaczynam przygotowywać się do kolejnej ciąży, w przyszłym roku około lata chciałbym starać się o maleństwo, wszytsko też zależy od tego jak mały zniesie rozłąkę z cycuszkiem bo muszę przestać karmić a na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie tego, on uwielbia cycusia i czuję tą więź karmiąc go kiedy pijąc wlepia we mnie te wielkie niebieskie oczka, Kto z nami? Pikey? Nadzieja? Aga88? MamaAniolkaOlka nic się nie zmieniło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga88

MamaJulianka też powoli myśle o drugim, ale boje sie, że znow sie cos wydarzy, ze nie dam rady prowdzic oszczednego trybu życia przy jednym dziecki, a na sama mysl o zastrzykach robi mi sie niedobrze ...Moj synek nazywa się Dominik. U nas wszystko dobrze :) chociaż wciaż chodze nie wyspana. W tym tygodniu mamy szczepienie. Zawsze to dla mnie spory stres

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Nurkowanie u mnie leci, skupiam sie na sobie, na pracy. Korzystam z pogody i dużo jeżdżę na rowerze 🙂 odpuściłam temat- wyjdzie to wyjdzie. Zrozumiałam ze nakręcanie sie zabije mnie psychicznie. Wiec teraz pełen luz i co ma byc to bedzie. Czekam na wyniki na trombofilie, maja być w nast tyg.

Dziewczyny - piękne Maluszki ❤

Aniołkowa- kobieca intuicja 🙂Dobrze czułaś, teraz pora na działanie 💪

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 36

Cześć dziewczyny... Ja już nie wiem co robić. Boje się z moim partnerem rozmawiać o dziecku, przyszłości... Ciągle odciąga temat do przeprowadzki niby to niedaleko bo max do końca września ale ja już nie daje rady. Jestem przygnębiona, gdzieś daleko rozdrażniona wpadam chyba w depresję, ciągle płacze zagnebiam sie... Mam same złe myśli że on mnie zostawi albo nie będzie chciał dziecka. Sam to zauważył czasem nie ma do mnie siły. Widzę że robi co może pomaga z mieszkaniem ale mnie mieszkanie nie cieszy😔 co mi z mieszkania jak mogę nie mieć tego na czym mi naprawdę zależy. Kocham go bardzo, za bardzo ale dziecko też chce mieć. Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka. Nie wiem czy nie lepiej odpuścić chodź na samą myśl już płacze... Chciałabym uciec od tej decyzji. Ten rok jest dla mnie bardzo trudny. Chciałabym aby się już skończył. Przepraszam że tak się wyznałam, ale po stracie jedynie wy możecie mnie zrozumieć co czuje i jak bardzo chce mieć dziecko z facetem którego się kocha. 

Gratuluję dziewczynom które niedawno zaciążyły🙂🤗 może mnie również to kiedyś czeka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666
2 godziny temu, Gość Mamajulinka napisał:

Aga398 i Aga 88 pokażcie swoje dzidzie, jak mają na imię przypomnijcie. 

Słuchy tu dochodzą że ze świeżo upieczonych mamusiek kolejną ochotę na brzuszek mają okropny ból i Aga398, ja też wpisuję się do tej grupy. Powoli zaczynam przygotowywać się do kolejnej ciąży, w przyszłym roku około lata chciałbym starać się o maleństwo, wszytsko też zależy od tego jak mały zniesie rozłąkę z cycuszkiem bo muszę przestać karmić a na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie tego, on uwielbia cycusia i czuję tą więź karmiąc go kiedy pijąc wlepia we mnie te wielkie niebieskie oczka, Kto z nami? Pikey? Nadzieja? Aga88? MamaAniolkaOlka nic się nie zmieniło?

Ja też bym nie chciała aby Zuza była jedynaczką ale narazie nie czuje się na siłach i myśleć o drugim.... Mam nadzieję że przejdzie mi to 🙂 dla mnie to były ciężkie 4 miesiące. Zuza jest z tych wymagających dzieci a ja musiałam wszystko ogarnąć sobie w głowie.. Zaraz będzie 5 miesięcy a nam biedna ciągle ulewa już nie wiem jak jej pomóc... Chwile było lepiej ale od 3 tyg znowu... Z dobrych rzeczy dzisiaj nabyła nowa umiejętność i odkryła przewracanie na brzuszku 🙂 więc ma nową zabawę 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Magda to co czujesz jest normalne. Pisz tu , my jak nikt inny rozumiemy co czujesz. Uwierz że Twój mężczyzna tez chce dziecka ale dla niego łatwiej skupić się na tu i teraz czyli na mieszkaniu. On tylko okazuje to inaczej.  

Wiem ze łatwo powiedzieć ale odpuść. Im bardziej się nakręcasz i chcesz, tym gorzej znosisz porażkę.

Nigdy nie zapomnisz o tym co sie stało ale musisz nauczyć się żyć  z tym bólem, z tęsknotą,  z żalem. 

Usiądzcie porozmawiania powiedz co czujesz i czego oczekujesz niech on też powie. Ustalicie wspólnie jak dzialacie. To ma być wasza przyszłośc, Wasze dziecko. Jestescie w tym razem. Jasno okreslcie wasze oczekiwania i zdecydujcie do dalej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666
5 godzin temu, Aniołkowa Mamusia napisał:

No właśnie intuicja... Po raz kolejny się sprawdziła... Czułam że coś nie tak z tymi bólami a po rozmowie z kuzynka tylko się utwierdzilam że lepiej skonsultować. Fakt że będę musiała pojechać ok 150 km ale przynajmniej będę zaopiekowana. Mój ginekolog mi właśnie napisał że skoro lek na chwilę pomógł to znaczy że to skurcze macicy i mam leżeć. Nawet młodego do żłobka nie mogę wozić. Nie wiem jak wybrne z tej sutuacji ale teraz obmyslam plan działania. Mąż już wziął wolne do wtorku, właśnie odebrał młodego ze żłobka. A co dalej to będziemy się martwić na bieżąco. 

Dobrze ze się skonsultowałas trzymam kciuki będzie dobrze 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadzieja mój synek też ulewał i to dość sporo. Z czasem było coraz lepiej zwłaszcza jak zaczął jeść więcej stałych posiłków a nie tylko cycuś. Do 12 miesięcy zdarzało się że ulał. 4 miesiące już za Wami. Będzie coraz lepiej. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję. Naszpikowana lekami leżę, bóle powoli się wyciszają. Oby tak dalej. Wstaję żeby szybko zrobić sobie coś do jedzenia bo mam cukrzycę i co chwilę muszę jeść a mąż ledwo młodego ogarnia. Nie wiem jak oni sobie poradzą jak sami zostaną... Do zabawy tatuś super ale jak trzeba coś zrobić i jednocześnie zająć się młodym to już nie ogarnia... 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...