Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ola

Cudak - mocno przytulam i współczuję, że przez to wszystko musiałaś przechodzić. Życzę Ci teraz dużo spokoju i odpoczynku, musisz wrócić do równowagi tej fizycznej, ale też i psychicznej, choć z tym jest baaardzo ciężko 😞 ja do dzisiaj płaczę (4 tygodnie po) i pytam się retorycznie dlaczego ja? Pisz do nas, mi to forum też dużo dało. Już nawet samo czytanie podnosi na duchu 🙂

Chyba Ty Cudak pytałaś się o krwawienie po zabiegu (trochę tych postów od wczorajszego wieczoru było, więc już nie wiem kto się pytał) - ja miałam krwawienie przez 5 dni (pierwsze 2 dość intensywne), ale potem samo plamienie/brudzenie wkładki trwało do 2 tygodni 😕 miesiączka za to przyszła idealnie na czas, po 4 tygodniach. Dziś jest 2. dzień i w moim przypadku nie różni się niczym od tych wcześniejszych, klasycznych (tzn ani intensywnością, ani jakimś bólem, ani ilością krwi).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola

Dziewczyny, ja wiedziałam że tak będzie z moją pracą. Pisałam tu niedawno, że wysyłałam CV, ale nikt się nie odzywał. Rozmawiałam z moją szefową nr powrotu do pracy i zasugerowała mi, że mam wybrać stary urlop, posiedzieć na obecnym i generalnie no jakoś musimy ustalić co z moim powrotem. Podtekst: generalnie miejsca dla mnie nie ma i najlepiej jakbym sobie poszła. Planowałam sobie, że w idealnej sytuacji byłoby być na tym urlopie przez miesiąc, w tym czasie ta rocznica z mężem, krótki wyjazd, może akurat ciąża i na zwolnienie (bo ponoć bardzo często zachodzi się w ciążę tak szybko po poronieniu). I bach-dzisiaj zadzwoniła pani, jutro mam rozmowę (jeszcze nie wiem co z niej wyjdzie, wiadomo że na dwoje babka wróżyła i w sumie może mi się nie udać jej dostać), ale potencjalnie praca od 1.08. A taka sytuacja rozwala wszelkie moje marzenia o ponownej ciąży w miarę szybko 😞 i w sumie jestem tą rozmową jutro tak trochę załamana 😞 pewnie pomyślicie, że jestem jakaś głupia czy sama nie wiem co chcę, bo w tym kryzysie teraz na rynku pracy ktoś się do mnie odezwał i powinnam się z tego cieszyć, ale ja po prostu marzę o jak najszybszej ponownej ciąży 😞 a jeżeli uda mi się zmienić pracę, to przecież będzie ze 3 miesiące okresu próbnego. Potem może uda mi się dostać umowę o pracę, ale też nie umiem być taką świnią, by od razu zaciążać i uciekać na zwolnienie... 😞 i ta perspektywa czekania takich 6-9 miesięcy mnie p r z e r a ż a 😞 tym bardziej, że ja tak strasznie chciałam małą różnicę wieku między dziećmi, a to mi się wszystko wydłuża, rozciąga w czasie 😢 a i tak gwarancji nie ma, że się uda mieć jeszcze jedno dzidzi 😢 dziewczyny, poradźcie coś, proszę, bo znowu siedzę i ryczę i teraz to chyba z bezsilności i złości na ten los!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia

Ola, ja na Twoim miejscu bym postarała się o dziecko. Poszła na urlop i starała się zajść w ciążę. Moim zdaniem praca zawsze się znajdzie. Może na rozmowie dogadasz, że np za kilka miesięcy będziesz się odzywać ( w przypadku gdy nie będzie się udawało z zajściem) ale trzymam kciuki. Ogólnie na rozmowie nic nie mów o dziecku bo od razu odrzucą Twoje CV. Praca się zawsze znajdzie. Ja bym się męczyła w nowej pracy bo plany przecież były inne. No i ta niepewność.. Przepracować okres próbny i gdy dostaniesz umowę zachodzić? Czy wdrożyć się w pracę i odłożyć plany o dzidziusiu na potem?? Myślę że pracy będzie dużo jak już gospodarka wróci na dobre tory ale to może być za rok za dwa. Wiele firm się pozamykalo a właściciele poszli pracować do biedronki. Jak gospodarka zacznie stawać na nogi to będzie potrzeba nowych i świeżych pracowników. 

Nie namawiam. To Twoja decyzja. Fakt dylemat jest. Ja też wiem, że u mnie w pracy nie ma pieniędzy na utrzymanie mnie jako pracownika etatowego więc nie dopuszczam do siebie myśli że po tej @ się nie uda bo też nie wiem gdzie pójść. 

Pogadaj z mężem. Jeśli oboje chcecie dzieciątko to na nim się skupcie. Kasa się zawsze skądś znajdzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bubu

Ola ja myślę podobnie jak Jusia.  Może ten cykl będzie tym szczęśliwym i nie będzie potrzebna zmiana pracy? :) Ja mam umowę do końca września miałam zaczekać bo teraz bym miała już na okres nie określony ale tak mnie zaczynają denerwować że chce jak najszybciej się stamtąd oderwać.. gorzej jeśli teraz się nie uda to już nie będę miała powrotu, trudno. Nawet nie dopuszczam do siebie takiej myśli...

A ja mam pytanie do dziewczyn które już są mamusiami. Od którego tygodnia byłyście bardziej senne..u mnie niby 5tc a mi w ogóle się nie chce spać, niby mam rano lekkie mdłości a raczej taki gorzki posmak i od tego mi nie dobrze ale martwię się że żadnego zmęczenia senności nic 😟 mam nadzieję ze na to jeszcze przyjdzie czas..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CUDAK88 tak, ciąża przestała się rozwijać w 8tyg (dowiedziałam się na wizycie 8t4d)... Półtora roku temu, w 10 tyg dowiedzialam się, że Dzidzi już tydzień nie żyje, czyli pierwszym razem umarło tydzień później.. Tak, jak już wspominałam, pierwszym razem był ogromny szok i niedowierzanie, bo udało mi się zajść w pierwszą ciąże po 10 latach (!!) starań(śmiać mi się chciało przy okazji jakiegoś postu,... "staram się już 4 miesiące i nic... Jestem załamana..." ) i tym bardziej nie mogłam się pogodzić, dlaczego nas to spotkało... Wtedy nie docierało do mnie o tych wszystkich badaniach genetycznych, nawet  nie chciałam o tym słyszeć.. I to był błąd..!!Bo gdybym wtedy pomyślała, być może tę ciąże udało by się uchronić albo oszczędzić sobie i mężowi (bo tym razem nikomu z rodziny nie powiedzieliśmy) kolejnej traumy,gdyby się okazało np, że to się będzie powtarzać bo są jakieś wady.. U mnie akurat w tym 10 tyg skonczyło się na tabletkach, w pierwszy dzień pobytu, skurcze i krwawienie pierwsze pojawiły się po 6 godz od podania, a cała akcja dopiero po 12tu godzinach,... Poroniłam moje Dziecko do toalety, byłam w takim szoku, że jak wyleciała najpierw ta duża, okrągła, biała tabletka, dostałam histerii bo myślałam, że to moje Dziecko, a w rezultacie przegapiłam ten moment... Może to i dobrze, że tego nie widziałam... Nie wiem.. Na drugi dzień endometrium było jezcze ciut za grube, żeby mnie wypuść ze szpitala, chcieli mi zrobić zabieg ale wolałam kosztem jednego dnia dłużej wziąć znowu tabletki... Tym razem świadomie decyduje się na te badania genetyczne i wiem, że będę musiała na to patrzeć i pilnowac.. Tego sie boje najbardziej, ale tak jak mówiła położna dzisiaj, lepiej, żeby wszystko odbyło się możliwie jak najbardziej naturalnie.. 

NIECIERPLIWA , tak, jak piszesz.. To też jest metoda.. Myślę, że psychiczne nastawienie bardzo dużo daje.. Ja, po pierwszym poronieniu i pierwszej ciąży po 10 latach starań , byłam przekonana, że skoro już raz się udało, to teraz na pewno zajdę w ciąże od razu.. Fakt.. Test był bardzo delikatnie pozytywny w pierwszym cyklu, tzn jezcze przed pierwszym okresem, ale potem przeszedł okres... A potem zaszłam w ciążę dopiero po półtora roku,bo stwierdziliśmy z mężem, że już nie mamy więcej sił, nerwów i dajesmy sobie spokój, zwłaszcza, że pierwszej młodości już też nie jesteśmy (39 i 40).. Co do badań, to właśnie z tej strony podrukowałam formularze, bo nic korzystniejszego nie znalazłam.. Mam nadzieję, że uda mi się to wszystko ogarnąć... 

Pikey, to prawda, nawet sobie nie wyobrażam, jakbym miała leżeć na sali z ciężarnymi... Mi wystarczy, że je widzę w poczekalni dwie godziny.. A dziś, jak zobaczyłam na klatce schodowej w moim bloku wózek, to się rozbeczałam.. 

Masakra jakaś.. Mam nadzieję, że jakoś to jutro przetrwam... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ola- a ja mysle, ze pojdz na rozmowe, zobacz jak bedzie, moze sie okazac ze to nie dla Ciebie, a moze odwrotnie. 

Co do ciazy, juz kiedys tu pisalam i byla dyskusja dluga, ze odkladalam plany wszelkie, bo moze bedzie ciaza, moze to juz za chwile.... Tobie zycze oby tak bylo, bo ja tez marzylam tylko zeby juz byc w ciazy, a potem okazalo sie ze ani ciazy, ani nowej pracy, ani lepszego zycia...

I troche to trwalo, a teraz juz wiem, ze ciaza przychodzi czesto w najmniej oczekiwanym momencie, wtedy kiedy zajmiesz sie czyms innym.

Pracodawca pewnie pomysli ze specjalnie to zrobilas, ale wyobraz sobie ze zachodzisz za 3 miesiace po okresie probnym, (bo tak akurat wyszlo) ze nic nie mowisz nikomu nim nie bedziesz musiala, np za nastepne 3 miesiace...?


http://fajnamama.pl/suwaczki/hex5m2o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Margo musisz załączyć do badań genetycznych wymaz ze swojego policzka. Inaczej nie bedzie wiadomo co zbadają. Bardzo mocno Cie podziwiam, ja nie bylam wtedy w stanie.

Cudak - bierzesz dostinex na prolaktyne? 

Ola- obojetnie. Jesli oplaca sie zostac w starej pracy to siedź, byle w ciaxy placili, jesli w nowej zajdziesz to idziesz na L4 obojetnie co kto mysli, sa sprawy ważne, ale są też sprawy po stokroć ważniejsze. Jesli goni Cie czas to tym bardziej nie ma w ogole sensu myslec co ktos mowi, mysli, zrobi, niech nawet swiat sie pali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściara 09

Ola tyle że brak pracy i jak najszybsza chęć zajścia to jest tak ogromna presja ze może być ciezko. Wiem bo sama to przerabiałam. Wszystko wyliczyłam kiedy i jak żeby zdążyć na umowie, ewentualnie na chwilowym przestoju i się nie dało. Też bym poszla na ta rozmowę. 

U mnie dziewczyna miesiąc przepracowała i od razu l4 ciążowe. A człowiek zawsze chce być w porządku i różnie na tym wychodzi. Też mam dylemat kiedy powiedzieć szefowej. Bo nowa umowa od wrzesnia. Tyle że chciałabym jeszcze pracować. Ale nie wiem jak będzie z wirusem itd. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kk24

Ola ja też myślę że powinnaś pójść na tą rozmowę. Myślę że każda z nas zna tutaj tą ogromną potrzebę bycia w kolejnej ciąży po poronieniu. Tylko pomyśl sobie czy takie podejście że musisz już być w ciąży nie zablokuje waszych starań?? Ja jestem tutaj chyba jedna z nielicznych która marzenia o ciąży po poronieniu i starania o nią odłożyła na rok. I wiesz co? Nie żałuję, zaszłam od razu w pierwszym cyklu w którym postanowiliśmy że się staramy i mam zdrowego 2,5 latka. W tym czasie skończyłam studia, znalazłam inna prace, zaplanowałam ślub 🙂 ale kochana moim zdaniem powinnaś przedyskutować sprawę z mężem, to musi być wasza wspólna decyzja co robicie, u nas tak było i płakaliśmy oboje jak podejmowaliśmy decyzję o odłożeniu starań. W międzyczasie dowiedziałam się że u męża brata czwarte dziecko w drodze i że dobra kumpela "wpadła" obie miały termin w okolicach mojego, cieszyłam się razem z nimi chociaż na początku było mi przykro że mi nie dane jest urodzić zdrowego dziecka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
12 godzin temu, Pikey napisał:

Ola- a ja mysle, ze pojdz na rozmowe, zobacz jak bedzie, moze sie okazac ze to nie dla Ciebie, a moze odwrotnie. 

Co do ciazy, juz kiedys tu pisalam i byla dyskusja dluga, ze odkladalam plany wszelkie, bo moze bedzie ciaza, moze to juz za chwile.... Tobie zycze oby tak bylo, bo ja tez marzylam tylko zeby juz byc w ciazy, a potem okazalo sie ze ani ciazy, ani nowej pracy, ani lepszego zycia...

I troche to trwalo, a teraz juz wiem, ze ciaza przychodzi czesto w najmniej oczekiwanym momencie, wtedy kiedy zajmiesz sie czyms innym.

Pracodawca pewnie pomysli ze specjalnie to zrobilas, ale wyobraz sobie ze zachodzisz za 3 miesiace po okresie probnym, (bo tak akurat wyszlo) ze nic nie mowisz nikomu nim nie bedziesz musiala, np za nastepne 3 miesiace...?

Pikey - właśnie tego się boję, co napisałaś "bo ja tez marzylam tylko zeby juz byc w ciazy, a potem okazalo sie ze ani ciazy, ani nowej pracy, ani lepszego zycia..." Że finalnie może być "ani nic" 😞

Kk24 - to co napisałaś: " Tylko pomyśl sobie czy takie podejście że musisz już być w ciąży nie zablokuje waszych starań?? " - tak, zapewne właśnie zablokuje. Bo jak bardzo chciałam zajść w ciążę, to przez 8 miesięcy się nie udało. A jak odpuściłam, to już wiecie...

Szczęściara09 - " Ola tyle że brak pracy i jak najszybsza chęć zajścia to jest tak ogromna presja ze może być ciezko. " I pewnie będzie. Ja mam ostatnio jakoś tak pod górkę w wielu kwestiach, że im bardziej chcę, tym bardziej mi nie wychodzi, czy się nie udaje...

Z mężem dalej o tym co było i jakie ja mam plany nie rozmawialiśmy. Więc nie wiem tym samym co on tam sobie myśli. Generalnie ucieszył się bardzo, że mam rozmowę. Dzisiaj zadzwoniła też pani z innej firmy... Tak sobie myślę, że chyba zostawię te sprawy swojemu biegowi. To jest dla mnie przykre i pisząc to teraz po prostu ryczę. Ale chyba czas odłożyć starania na bok. Skoro przyszedł czas na zamknięcie etapu z pracą, czas na zamknięcie tematu utraconej ciąży. Coś się kończy, coś innego zaczyna. Może lepiej odczekać, niż na siłę coś działać. Może tak ma być... Może powinnam zaufać teraz losowi i zostawić sprawy w jego rękach... Aczkolwiek wizja odłożenia planów macierzyńskich na bliższą (nieokreśloną) przyszłość po prostu mnie przygnębia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bozka jak wspaniale że Miloszek już mówi, nie ma.noc piękniejszego jak usłyszeć od wyczekanego dziecka mama 🙂

patunia mała jest przeslodka. 

Aga88 jak tam u was? I aga398?

Mario, ach te oczka Bruna... jak malowane. 

nurkowanie pozdrawiam 🙂

Melduje że i nas wszytsko ok. Wojtuś waży 5 kg, ogólnie jest grzeczny,w dzień ładnie śpi, a jak jest goroco to cycka trzymał by cały czas w buzi :)) strasznie go kocham:)

 

Screenshot_20200728-170119.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/gcgj5h9.png
2006 - córcia
11.2017 6tc (*) 06.2018 22tc (*) 11.2018 6tc (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Dziewczyny ja tez mialam ochote zmienic pracę początkiem roku. Bo czuje się wypalona w obecnej ale stwierdziłam że do tematu podejde racjonalnie i zostanę w obecnej bo planuje ciaze. Mam pracę stabilna, fajnych ludzi- tylko juz po prostu mam dość wyzysku ze strony centrali. Ale jak się nie udało nie miałam ochoty wracac do starej pracy. Ale z drugiej strony znam współpracowników. Jak miałam gorszy dzień i ledwo wstałam z łóżka rano to przychodziłam  i mowilam "dzisiaj mam zły dzien" i spotkalam  sie z mega zrozumieniem (dwie koleżanki wiedza co sie stało, reszta nie) i to mnie trzyma w tej pracy. 

Zrob co Ci podpowiada serce. Ciezko doradzić co powinnaś zrobić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

MamoJulianka dzięki, myślę o Was. Ciesze się, że się układa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola

Dziewczyny, miałam dzisiaj tę rozmowę. Nowa szefowa okazała się bardzo sympatyczna, warunki spoko, lokalizacja dla mnie super - zostaje tylko jedna decyzja 🙂 Najlepsze, że szefowa pytała się, czy mam ważne badania medycyny pracy. Powiedziałam jej, że nie bo jestem teraz na miesięcznym zwolnieniu poszpitalnym. Popatrzyła na mnie taka wystraszona i się spytała, co się stało, jeśli można wiedzieć. Powiedziałam jej, że niech nie pyta, bo się rozpłaczę. Ją to jeszcze bardziej zaintrygowało, więc jej powiedziałam, że chcieliśmy mieć rodzeństwo dla dziecka, ale miesiąc temu się nie udało i straciłam ciążę. Oczywiście się rozbeczałam. A ona na to, że mnie doskonale rozumie, bo ona też straciła ciążę i na to na prawdę najlepszym "lekarstwem" jest pójście do pracy, by nie myśleć. I ja też tak zrobię. Trudno, odwlekę ciążę. Może jeszcze kiedyś w niej będę, na razie skupię się na nowej pracy. A może gdzieś za pół roku pomyślimy ponownie z mężem o powiększeniu rodziny. Czas szybko leci. Ale ta decyzja o odłożeniu planów macierzyńskich jest dla mnie bardzo, bardzo trudna 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Cześć Dziewczyny!

Nurkowanie - już zajrzałam na stronę i jeszcze bardziej się w nią wgłębię, trochę przeraża mnie ilość tych badań, czy po pierwszym poronieniu dużo z Was je robiło? Jutro ostatni dzień antybiotyków (czyli piąty). Dziękuję Ci za te wszystkie informacje, bo ja nawet o wielu kwestiach bym nie pomyślała. Pustkę czuję strasznie. Jakby mi coś zabrano tak nagle. Dopiero dzisiaj zauważyłam, że nie czuję bólu piersi, mdłości wieczornych i nie śpię w dzień, a do samego zabiegu miałam objawy ciąży. Ciągle trudno mi jest się z tym pogodzić.

Ja na zbicie prolaktyny brałam bromergon - kontrowersyjny lek, ale mi pomógł. Brałam go dwa miesiące. Miesiąc przed zajściem w ciążę odstawiłam i zrobiłam badania i w końcu miałam prolaktynę w normie.

Szcześciara - ciekawa jestem przy dostanę okres normalnie, okaże się. U mnie 4 dni od zabiegu wkładka jest niezbędna i trzeba ją zmieniać. Jak trafiłam nagle do szpitala z zapaleniem wyrostka robaczkowego (na operację) to tak tym się zestresowałam, że wszystko mi się zatrzymało u mnie (okres). 

Pikey - to chyba jest trochę inaczej jak nie widzi się kobiet w ciąży na korytarzu, tak jak Ty miałaś, choć ciężko i tak jest człowiekowi mimo wszystko. 

Ja Wam powiem, że jak już było po wszystkim to wyglądałam jak cień i poszłam do łazienki, a tam przed lustrem stała kobieta w zaawansowanej ciąży, wyglądała olśniewająco. Ścisnęło mi serce na ten widok. Czułam się jakby mi ktoś dał w twarz. Nie wyobrażam sobie nawet leżeć na sali z dziewczynami, które czekały np. na rozwiązanie. 😞

Niecierpliwa - trzymam mocno kciuki za Ciebie! Musi być dobrze!

Patunia87 - bardzo cieszą mnie takie wiadomości. ❤️

Jusia - miałam wiedzę, dzięki forum, dzięki Wam! Ale dzisiaj na YT odsłuchiwałam kobiety, które mówiły o swoim poronieniu i płakałam sobie. Ja powiedziałam tylko jednej bliskiej koleżance + Rodzice i siostra z mężem. Mój Partner mówi, że powinnam wyjść z domu, iść do koleżanek, ale o czym ja mam mówić? Jak myślami jestem gdzieś indziej i nie chcę wszystkim opowiadać o naszej tragedii. A może i bym mogła się wygadać, ale nie byłabym szczęśliwa jakby cała ekipa się dowiedziała ode mnie. Ciągle to jest dla mnie zbyt prywatne.

Ola - mam nadzieję, że u mnie przyjdzie tak samo jak u Ciebie i, że obędzie się bez czekania. Jeśli chodzi o Twoje zapytanie dot. pracy to myślę, że warto iść na rozmowę i w ogóle zobaczyć czy warunki Ci odpowiadają i dopiero potem zastanowić się czy masz ochotę coś zmienić... Ja też nie jestem z tych osób, co dostają umowę o pracę i od razu chciałyby L4, ale...?  Po takich przejściach i świadomości, że nie mamy na wszystko wpływu raczej bym się tym nie przejmowała. Życzę Ci, aby najbliższy cykl był szczęśliwym i, żebyś nie musiała się zastanawiać nad tym ❤️

Margo - mam nadzieję, że się trzymasz, naprawdę jestem z Tobą i czuję co właśnie przeżywasz 😞

Mam do Was pytanie, kiedy poszłyście na pierwszą wizytę do ginekologa po zabiegu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cudak88

Ola - i chyba poszło lepiej niż myślałaś! Gratulację! I kto zrozumie kobietę jak nie druga kobieta! Wierzę, że Ci się poszczęści i los (a może przeznaczenie) zdecyduje za Ciebie jak to się potoczy! Byłaś też szczera, więc w razie czego nie będzie niespodzianek. Ściskam Cię mocno!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Cudak ja robiłam badania blisko 2 lata, to za duzy wydatek od razu wszystko. Poza tym czesc sie obserwuje jak tarczyce czy prolaktynę, te miałam podwyższone. Na karcie szpitalnej masz termin odebrania wynikow histopatologicznych, wykluczenie zaśniadu. Pewnie ok 3 tyg od zabiegu. Zalecenie do gin bedzie 4 tyg od zabuegu, ale to moze pokryc sie z @ , ja bym poczekala i poszla w terminie spodziewanej owulacji, sorawdzic czy organizm działa, chyba ze bedzie gorączka to wtedy od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
57 minut temu, Gość Cudak88 napisał:

Ola - i chyba poszło lepiej niż myślałaś! Gratulację! I kto zrozumie kobietę jak nie druga kobieta! Wierzę, że Ci się poszczęści i los (a może przeznaczenie) zdecyduje za Ciebie jak to się potoczy! Byłaś też szczera, więc w razie czego nie będzie niespodzianek. Ściskam Cię mocno!!!

Cudak88 - właśnie ja nie umiem ściemniać. Jestem szczera i to mnie czasami gubi, ale cóż, taka jestem. Właśnie też tak pomyślałam, że w razie czego powiedziałam tej szefowej, że chcieliśmy ale się nie udało. Czyli że temat jest otwarty. A może nowa praca i nowe fluidy lepiej na mnie podziałają? 🙂

Ja miałam mieć wizytę jutro u ginekologa prowadzącego. Zarezerwowałam ją zaraz po zabiegu, w złości na to wszystko i z nastawieniem, że chcę jeszcze ciągnąć zwolnienie. Ale już nie chcę, chcę do ludzi. To jedna sprawa. Druga, że i tak musiałam przełożyć wizytę z racji @. Idę za 2 tygodnie. Wydaje mi się, że lepiej iść do lekarza już po miesiączce (o ile nie czeka się na nią 8 tygodni i więcej, bo wtedy to może oznaczać coś niedobrego), bo wtedy mija taki pełny cykl po zabiegu.

Dziękuję Wam wszystkim za rady 😚 ja się nigdy na żadnym forum nie udzielałam, to jest pierwsze, a jego temat przewodni od razu z grubej rury. Ale powiem Wam, że dużo mi dajecie ❤️ więcej niż mój mąż, bo on nie zna moich przemyśleń (bo chyba ich nie chce poznać) 😢 Wasze spojrzenia na sprawy są z zupełnie różnych stron, więc tym bardziej są one cenne. Cieszę się, że tu trafiłam i mogłam opowiedzieć swoją historię, zostałam wysłuchana (wyczytana), zrozumiana o co chodzi (kobieca psychika bywa pokrętna) i potraficie Dziewczyny podnieść na duchu i dobrym słowem wesprzeć. Dziękuję! Aha, no i dajecie nadzieję na zdrowego dzidziusia po stracie 🙂 a to najbardziej wspiera 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściara 09

Ja byłam do kontroli w gina 2 tygodnie po zabiegu. Tak mi kazano w szpitalu. Żeby sprawdzić czy wszystko się oczyściło. Tym bardziej że śluz był dalej podbarwiony. Ale wszystko było ok. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, długo mnie nie było😘

Nie wiem od czego zacząć, dużo się u mnie działo. Leżę. Odezwały się moje problemy z kręgosłupem. Mam wielopoziomową dyskopatię, guzki na kręgach, odwodnienia krążków międzykręgowych... Ogólnie masakra. Mam problem z tym od 2017r kiedy z pracy zabrało mnie pogotowie bo nie mogłam się ruszyć. Dostałam wtedy wskazania do operacji kręgosłupa. Przybralam dopiero 5kg w tej ciąży a już to boleśnie odczuwam. Wstać nieraz nie mogę, chodzę zgięta w pół. Od wczoraj chodzę na rehabilitację, która objawia się tym że fizjoterapeuta przykleja mi taśmy na odcinek lędźwiowo-krzyzowy kręgosłupa. Może to pomoże? Ginekolog wysłał mnie do ortopedy z zapytaniem czy nie jest to wskazanie do cesarskiego cięcia. Kiedy ortopeda zobaczył mój rezonans to od razu mi powiedział że po porodzie naturalnym nie wstanę długo z łóżka i dał mi zaświadczenie że tylko CC. Poszłam do drugiego żeby się upewnić i porównać opinie i ten drugi nie wiedząc że już byłam u innego bo nie mówiłam, jeszcze bardziej mnie nastraszył że po porodzie sn mnie odwiozą prosto na neurochirurgię na operację kręgosłupa... 

Żeby tego było mało strasznie pogorszyła mi się wada wzroku. Okulista mi powiedział że moja wada pogłębiła się o jeszcze raz tyle, astygmatyzm też oraz że organizm skupia się na ciąży więc przestał "zwracać uwagę" na wzrok i akomodacja się całkowicie popsuła. Obraz mi się czasem rozjeżdża, nie mogę jeździć autem bo z daleka nie widzę. Może mi się to cofnąć po porodzie a może nie...

Z dobrych wiadomości to jest to że nasz synek Natanek waży 1118g i zdrowo się rozwija 😉

Musiałam się wygadać.

Oglądałam zdjęcia dzieciaczków. Piękne maluszki😘

Witajcie też nowe koleżanki. Przykro mi że was spotyka to co nas:(

2020-07-28_13.28.59.jpg

2020-07-28_14.49.27.jpg

  • Smutny 1

21.01.2008 - córka
10.10.2012 - synuś
19.05.2019 - Aniołek:( (8 tc)

f2w3s65gtu09goaw.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej😉 czytam was regularnie i juz dwa razy odpisywalam ale ciagle jakis blad a mi sie logowac nie chce;p wiec juz nie pamietam na co mialam odpisywac... 

Malutka rosnie wazyla kilka dni temu 5730;) cycujemy sie caly czas, duzo sie usmiecha😉  ja zaczelam brac tabsy i od prawie tygodnia non stop mocno plamie. Wrrr jestem wsciekla i chyba je odstawie bo przeciez i tak korzystac nie mozna skoro ciagle plamie... to naturalna antykoncepcja... co bedzie to bedzie i tyle...

Tylko mam ogromny problem. Corka bawi sie z sasiadami... wczoraj bawet u nas bylo ich dziecko... dzisiaj okazalo sie ze w pracy taty jest covid... a tatus ma goraczke i bole..  testy za kilka dni wiec nie wiadomo czy sie zarazil... ale jakie szanse ze majac nagle goraczke i wirusa w pracy to nie bedzie to?? Jak dla mnie zadne! Jestem zalamana bo sie boje ze corka sie zarazila i nas zarazi albo ze wczoraj jak bylo te dziecko u nas to zarazilo nas. Tak sie boje o malutka! 

Za tydzien mamy chrzest! I jak ja mam sie zachowac? Nie wychodzic z domu? Odwolac chrzest?? Cholera nic nie wiadomo teraz a przeciez nie musi on miec tego i my nie musielismy sie zarazic. W sklepach tak samo nie wiadomo kogo mijamy z kim mamy stycznosc. Z innymi znajomymi tez mamy kontakt i kazdy moze byc zarazony. Ale teraz nie wiem jak sie zachowac. Jestem przerazona i zalamana...


https://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gq8z70l82.png
19.07.2019r. Aniołek❤
28.08.2012r. Córeczka❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekając na cud

dzisiaj zrobiłam trzy testy. Wszystkie pozytywne. Zaczelam znowu brać heparynę. W pon idę do lekarza. Biorę bromergon. Czytałam gdzieś że trzeba go odstawić jak test pozytywny. Czy któraś z Was brała? Odstawiała od razu czy po woli?A może powinnam czekać na wizytę? Dwa lata czekałam na ten dzień z ujrzeniem 2 kresek i tak bardzo się boję. Totalnie nie wiem co robić. Oprócz tego biorę eutyrox,  glucophage,  kwas foliowy metylowany 400 , d3+k2 i Acard 75 (mam mutacje mthfr oraz pai 1)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bubu

Czekając na cud kochana gratulacje i trzymam kciuki 😘  Może zadzwoń do lekarza zapytaj o odstawienie tego leku? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość smutek86

Czekając na cud gratuluję 😉 i trzymam kciuki by wszystko było dobrze 😉 w którym dc jesteś, że test wyszedł pozytywny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...