Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ola

Niewiadoma, Aniołkowa Mamusia - ogromne gratulacje! Dajecie nadzieję. Dużo zdrowia dla Was i Waszych dzieci, rośnijcie zdrowo, będzie dobrze. Aż się wzruszyłam...

U mnie chyba hormony szaleją, bo właśnie wzruszyłam się na to, że komuś się udało 🙂 ja generalnie czuję, że mam dziś owulację. Czuję ją co miesiąc i regularnie pokrywa mi się z apką do monitorowania cyklu. Kiedyś mamaginekolog pisała u siebie na blogu, że niektóre kobiety czują, kiedy mają owulację. I ja też tak mam, że kłuje mnie jajnik i zawsze wiem, który to taki aktywny 😉 dzisiaj czułam go przez pół dnia (czyli tak jak normalnie). Najgorsze jest to, że ja jestem 2,5 tygodnia po łyżeczkowaniu... A mam ochotę (wiedząc o tej owu) rzucić się na męża 😉 jestem taka rozdarta, bo jak najszybciej chciałabym mieć znowu dzidziusia pod sercem... Moje serce szaleje, bo tak bardzo chce, ale rozum każe czekać, chociaż jeden cykl... A wiem, że jak tak bardzo chcę, to nie zajdę w ciążę. Tak było między pierwszą a drugą stratą-7 miesięcy bezskutecznych prób, bo głowa za bardzo chciała 😞 i tego też się teraz boję, że chcę za bardzo. Chociaż w internetach piszą, że najlepiej jak najszybciej (po pewnym odczekaniu oczywiście), ale że badania dowodzą, że im szybciej kobiety rozpoczną starania po poronieniu, to tym szybciej zachodzą w ciążę (2-3 cykle starań i udaje się). Nie wiem tylko czy to właśnie działa na te co za bardzo chcą 😉 ale to też daje jakąś nadzieję 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Ola- proponuję poczekać na @- wtedy  będziesz miała pewność że się (przepraszam za.okrwslenie) wyzerowalas. Następny cykl to wyrownujacy hormony i lecisz z tematem! Przekazuję to co mi powiedziała moja gin- młoda kobieta ale to ona podpowiedziała o badaniach genetycznych to ona pomogła mi przez to przejść. Wyczyść głowę. Zajmuj się teraz sobą- co lubisz A zawsze odkladalas na później? Teraz właśnie jest na to pora. Pora na Ciebie

 Pozwól zeby Twój organizm wrócił do pewnej harmonii. Może całkiem nie da rady ale choć trochę.

Kiedy teoretycznie moze isc na betę jeżeli sądzę że owulacje mogla byc ok 3-5 dni temu? Mam imprezę w weekend i zastanawiam się nad beta w piątek (nie za wczesnie?) Bo nie wiem czy bede mogła pić Alko. Wiadomo nie w jakichś nie wiadomo jakich ilościach. Jak myślicie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
12 minut temu, Gość Niecierpliwa napisał:

Ola- proponuję poczekać na @- wtedy  będziesz miała pewność że się (przepraszam za.okrwslenie) wyzerowalas. Następny cykl to wyrownujacy hormony i lecisz z tematem! Przekazuję to co mi powiedziała moja gin- młoda kobieta 

Niecierpliwa - masz (Twoja lekarka) rację i to samo mówi mi właśnie mój rozum-zaczekać! Chociaż ja jestem z gatunku osób właśnie takich bardzo niecierpliwych 😉 ale przede wszystkim muszę iść kontrolnie do lekarza, żeby wiedzieć czy wszystko ok po zabiegu i czy dostanę to zielone światło do działania. Gdyby jednak okazało się wszystko dobrze, a teraz mam owulację, to akurat równo za miesiąc mamy z mężem kolejną rocznicę ślubu i może udałoby się to fajnie (i owocnie 🤗) pocelebrować... 

Nie umiem zacząć rozmowy z mężem, że jeszcze chciałabym spróbować zajść w ciążę. Boję się poruszyć ten temat, a i on się do tego nie kwapi (jak to facet, nie domyśli się że chcę z nim o czymś ważnym pogadać i tak jakby nie widział, że zdarza mi się płakać, żeby się potem zapytał, co się dzieje). Nawet się mnie nie pyta, czy wszystko w porządku, jak się czuję... To mnie trochę smuci i jeszcze dorzuca do tej trudnej sytuacji, a z drugiej strony właśnie sama nie wiem jakie on ma zdanie w kwestii kolejnych prób. Chyba każde z nas boi się poruszyć ten ciężki temat... Ale ja tak tego potrzebuję, bo też chciałabym wiedzieć, na czym stoję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpliwa

Ola wiem co czujesz. Przechodzilam to samo. Faceci podchodzą do tego inaczej. Zazwyczaj nie okazują tak bardzo uczuć- ale mega dusza to w sobie. 

Musicie rozmawiać. Mój jak plakalam głaskal mnie po włosach mówiąc zobaczysz jak tylko Ci gin da zielone światło to będziemy się starać o Fasolkę. Wiesz, wtedy miałam w głowie tylko jedno- ja nie chce innej Fasolki- ja chce ta moja pierwsza wymarzona wyczekana! Ale teraz wiem że stało się tak Bo natura, genetyka cos pomieszala. Badania pokazały ze nie miałam wpływu na to co sie stało. I staramy się już o kolejne Malenstwo- mam nadzieję że uda się szybko ale staram się nie nakręcac tak jak poprzednio bo mega źle to wpływa na relację ja-maz. Teraz dziwnym trafem widzę tyle dzieci dookoła. Tyle ciężarnych. Wczesniej tego nie widziałam. 

Musisz ochłonąć. Spokojnie i racjonalnie podejść do tematu. Twój organizm oszalał- daj mu trochę odpocząć, zregenerować się:)

A Tobą prawdopodobnie będą miotac emocje- sa dni w których czuje pełnię energii wiem że w przyszłości zostaje Mama- w bliższej lub dalszej, mam dom, mam kochającego mężczyznę. A kolejny dzień- no jakby mnie ktoś z krzyża zdjął. Zero energii. Płakać mi się chce. W pracy proste sprawy sa tak trudne! Nie umiem podjąć decyzji. Zostawiam wszystko "na jutro"- licząc ze to jutro bedzie tym dobrym dniem i to ogarnę. 

Maz mowi ze się zmieniłam. Ja też to czuje. 

Tak jak kiedys napisalam- walczę zw sobą każdego dnia. 

Liczę na wygraną w tej wojnie. Pomimo przegranej w bitwie, wierzę że wojnę wygram. I Wy też ❤💪 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bubu

Dziewczyny ja mimo wszystko wierzę że my wszystkie zostaniemy mamusiami :)  

ja byłam dzisiaj u ginekologa, trafiłam na super lekarkę naprawdę. Mam tydzień do okresu ( którego mam nadzieję że nie będzie :) ) powiedziała że jak tylko test wyjdzie pozytywny żeby przyjść po leki na podtrzymanie. Powiedziała też że jeżeli jeśli raz by się takie coś przytrafiło to ona da skierowanie na badanie genetyczne na nfz. Bardzo się cieszę że w końcu ktoś kto działa 👍 :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola

Niecierpliwa - u mnie z taką huśtawką nastrojów to nawet nie są dni, ale godziny. Rano jest ok, w południe ryczę z byle powodu lub tego co się stało, popołudniu ok, a wieczorem znowu się rozklejam. Albo odwrotnie... W szpitalu dostałam zwolnienie do końca lipca, teraz żałuję że tak długo. Trzeba było już wracać do pracy, przynajmniej wtedy myśli krążą wokół innych tematów. Tylko że ja swojej pracy nienawidzę, właśnie ciąża ułatwiała mi sprawę co z nią zrobić. A tak znowu mi się wszystko skomplikowało. Chcę ją zmienić, skoro mam teraz wolne to wysyłam CV i nikt się nie odzywa, co jeszcze bardziej mnie dołuje, że jestem beznadziejna-ani zmiana pracy mi nie wychodzi, ani nie mogę mieć jeszcze jednego dziecka 😕 tak, teraz piszę "w godzinach", gdy czuję się potwornie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik
11 godzin temu, Gość Niecierpliwa napisał:

Niewiadoma- jesteś moja nadzieja na lepsze jutro :*** skacze z radości:**** pisz na bieżąco jak sytuacja 😘

I wiecie co, współpracownica powiedziala mi ze jest w 8tyg. Ucieszyłam się! Tak serio. 

Ja dziś 17dc. Ostatni tydzień mega bol i ciagniecie jajników. czulam ta owulacje jak jasna cholera! Nie robię sobie wielkich nadziei że @nie przyjdzie ale po cichutku na to liczę. Okaże się na urlopie 😛 boje sie jak jasny szlak. Ale zaczynam optymistycznie podchodzić do tematu.

Czy to jest kolejny etap żałoby?- akceptacja- tak mi się wydaje.

Wiecie co, odbijam się od dna. Miałam doła. Teraz wstaje. Powoli. Ale wstaje. Widzę światło w tunelu.

 

Ja mialam owulacje niedziela /poniedziałek i tez strasznie czulam, jak nigdy.  Az zrobilam z ciekawosci test owulacyjny w niedzielę bo nie wiedzialam co się dzieje tak mnie prawy jajnik piekł i test byl pozytywny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey
23 minuty temu, Gość Ola napisał:

Niecierpliwa - u mnie z taką huśtawką nastrojów to nawet nie są dni, ale godziny. Rano jest ok, w południe ryczę z byle powodu lub tego co się stało, popołudniu ok, a wieczorem znowu się rozklejam. Albo odwrotnie... W szpitalu dostałam zwolnienie do końca lipca, teraz żałuję że tak długo. Trzeba było już wracać do pracy, przynajmniej wtedy myśli krążą wokół innych tematów. Tylko że ja swojej pracy nienawidzę, właśnie ciąża ułatwiała mi sprawę co z nią zrobić. A tak znowu mi się wszystko skomplikowało. Chcę ją zmienić, skoro mam teraz wolne to wysyłam CV i nikt się nie odzywa, co jeszcze bardziej mnie dołuje, że jestem beznadziejna-ani zmiana pracy mi nie wychodzi, ani nie mogę mieć jeszcze jednego dziecka 😕 tak, teraz piszę "w godzinach", gdy czuję się potwornie...

Ola- nie doluj sie ze nikt sie nie odzywa- to co sie dzieje na swiecie to tylko poczatek problemow z praca- nie chce straszyc ale pracuje w rekrutacji i widze co sie dzieje na rynku. Tak w Polsce jak i u mnie w UK, Niemcy maja podobnie etc.

Szukaj, ale moze sie okazac,ze troche zajmie nim znajdziesz. Oby nie, ale to nie ma nic wspolnego z tym czy jestes dobra czy nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia

Ola- ja też myślałam o zmianie pracy ale wiem jaka teraz jest sytuacja na rynku z koroną-straszna. Moja siostra poleciła mi bym założyła sobie konto na linked in (czy jakoś tak) i zarejestrowała się na pracuj.pl i tam może w przyszłości zgłoszą się po mnie pracodawcy. Na razie ciągnę na L4 aż w końcu zajdę w ciążę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia

Dziewczyny poradźcie!

Minęło 23 dni od zabiegu i 9 dni od zakończenia plamienia pozabiegowego. Dziś rano zabolał mnie brzuch jak na okres i poszłam do łazienki i jest różowo (jak grapefruit). Ten sam kolor różowy miałam przez 2 tyg od łyżeczkowania. 

Brzuch mnie teraz pobolewa cały czas jak okres. 

I moje poganie brzmi: czy to jest okres? Czy za wcześnie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey
8 minut temu, Gość Jusia napisał:

Ola- ja też myślałam o zmianie pracy ale wiem jaka teraz jest sytuacja na rynku z koroną-straszna. Moja siostra poleciła mi bym założyła sobie konto na linked in (czy jakoś tak) i zarejestrowała się na pracuj.pl i tam może w przyszłości zgłoszą się po mnie pracodawcy. Na razie ciągnę na L4 aż w końcu zajdę w ciążę. 

Jusia- zaloz konto na LinkedIn, potem wyszukaj WSZYSTKICH znajomych, potem znajomych znajomych. Tak zebys miala ze 300 kontaktow minimum, wstaw cale swoje CV, a potem wstaw post ze szukasz pracy w takim a takim obszarze i ze prosisz swoje kontakty o przekazanie dalej. Czasem trzeba ze 2-3 razy tak poprosic,  ale w koncu znajdziesz 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny, jestem tak zajęta moim Wojtusiem że nie czytałam was ohoho ale nadrobiłam.

Nurkowanie super że masz tą psinkę, my też kupiliśmy fafika córce po tym jak Julian się urodził, można kochać też taką psinkę, daje dużo radości rodzinie, często siadaliśmy wszyscy i śmialiśmy się obserwując, takie psiaki pocieszne są. Nurkowanie ja mam clexane 1,0 a właściwie to wszystkie dawki, Mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie w końcu taka pani z nieba dosłownie mu spadła. Masz pozdrowienia od Justyny, wszystko ok u niej 🙂

Fiolka muszę ci napisać że B. to chyba przegial trochę z tym wymyślaniem tą dietą itp on ma na tym punkcie fioła chyba za dużo uważam, mi też wiecznie gadał że dieta i wyeliminować to co wcześniej uważałam że jeść trzeba jak najbardziej ale ja się nie trzymałam diety szczerze ci powiem, często zjadłam coś słodkiego ale on mnie się aż tak bardzo nie czepiał ja przytyłam 5 kg tylko ale nie wiadomo też ile jeszcze by było w końcu 6 tyg za szybko ciąża rozwiązana. Nie przejmuj się nim za dużo, olej, jednym uchem wpuść drugim wypuść, mnie najbardziej zależało na jego leczeniu jeśli chodzi o mutacje i interpretacje wyników, a z tą dietą to chyba trochę przesadza. Głowa do góry, czekam z niecierpliwością na Witusia. 

Mario, Bożka wasi kawalerowie jak zawsze mega sleczne dzieciątka, oczywiście po mamusiach które kwitną tą urodę odziedziczyli. Ja życzę sobie tak wyglądac za 10 lat jak wy 😉

Okropny ból, super dzidziuś, mój dokładnie ten sam komplet body i spodenki, 😉

Aga398 jak ty to pięknie napisalas że marzysz o trzecim dzieciątku, powiem wam szczerze że ja też i jak już tylko będzie można to zabieramy się za robotę ;)))) oglądam zdjecia z ciąży i oznajmiłam mężowi że chce mieć z powrotem taki brzuszek 😉 zanim Wojtuś się począł mówiliśmy że nie chcemy żeby znowu był sam jak nasze już teraz 14 letnią córka, tylko miał się z kim bawić. Rozmawiałam już nawet o tym ze swoim i gin i wiem że łatwo nie będzie i muszę się jeszcze bardziej do tej ciąży przygotować, ehh my to jestesmy silne kobitki, czasem boję się że się nie zatrzymam ;))) U nas ogólnie ok, jestem bardzo szczęśliwa że mam Wojtusia, jest kochany i grzeczny, czasem potrzebuje uwagi więcej i na rączki się przytulać ale to normalne i daje mu tej miłości jak najwięcej, pozatym dużo śpi i je,.daje wszytsko zrobić i wszytsko mam ogarnięte, jest już tak innaczej bo początki wiadomo trzeba wejść w ten tryb. W nocy ładnie śpi, je o 22, 2, 4 i 7 ale karmię go piersią na leżąco, obczailismy pozycję i jest dużo łatwiej plecy nie bolą, jak jest chłodniej to je rzadziej. Jesteśmy szczęśliwi, spacerki itp a w sobotę wyprawiamy imprezę z okazji chrzcin bo ochrzciliśmy wcześniej w czasie kiedy jeszcze nie można było. Pozdrawiam wszystkie mamusie i aniołków i tych ziemskich dzieci. 

Screenshot_20200715-114617.jpg

Screenshot_20200715-113240.jpg

Screenshot_20200715-113222.jpg

Screenshot_20200715-113207.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/gcgj5h9.png
2006 - córcia
11.2017 6tc (*) 06.2018 22tc (*) 11.2018 6tc (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamajulianka słodziak z Wojtusia. cieszę się że pięknie się układa . I decyzja najlepsza na świecie! Będę kibicować! 


spacer.png
https://lbyf.lilypie.com/5gulp2.png
https://lbyf.lilypie.com/uITfp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Mamajulianka- jaki fajny juz Twoj Wojtus 😍

I jaki duzy rosnie chlopczyk. Cudny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
8 godzin temu, Gość Jusia napisał:

Ola- ja też myślałam o zmianie pracy ale wiem jaka teraz jest sytuacja na rynku z koroną-straszna. Moja siostra poleciła mi bym założyła sobie konto na linked in (czy jakoś tak) i zarejestrowała się na pracuj.pl i tam może w przyszłości zgłoszą się po mnie pracodawcy. Na razie ciągnę na L4 aż w końcu zajdę w ciążę. 

Jusia - a kto Ci wystawia albo będzie wystawiać zwolnienia, jeśli można wiedzieć? Twój ginekolog, jakiś lekarz rodzinny/internista? Czy jakiś psycholog?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia
39 minut temu, Gość Ola napisał:

Jusia - a kto Ci wystawia albo będzie wystawiać zwolnienia, jeśli można wiedzieć? Twój ginekolog, jakiś lekarz rodzinny/internista? Czy jakiś psycholog?

Psychiatra. 

Wczoraj skończylo mi się zwolnienie ze szpitala. Zabezpieczyłam się na tę sytuację i tydzień temu zapisałam się na dziś do psychiatry żeby była kontynuacja zwolnienia. Podobno psychiatra wystawia zwolnienia nawet na 3 miesiące więc na to liczyłam ale dał mi na 3 tygodnie z tym, że powiedział, że spokojnie mogę do niego przyjść po tych 3 tygodniach po kolejne zwolnienie. I tak zrobię- będę przedłużać aż zajdę w ciążę. Do gin do którego teraz będę chodziła i w przyszłości trudno się dostać mimo że przyjmuje prywatnie (wizyta 170zl w Medicover płatne z góry podczas rejestracji wizyty) i nie było do niego teraz terminów więc zwolnienia by się nie pokryły. Rodzinny może wystawić na max 2 tygodnie. Proponuję właśnie psychiate. On więcej może niż rodzinny. 

Było mi dziś mega ciężko w tej przychodni. Obok gabinetu psychiatry był gabinet ginekologiczny i kolejka kobitek w zaawansowanej ciąży 7-8-9 mc. Ciągle miałam łzy w oczach. Było mi tak przykro. 😔 

Pocieszam się myślą, że za 2 lub 3 tyg owu więc karmię się nadzieją, że się uda.

Wczoraj koleżanka mi opowiadała o swojej siostrze ciotecznej która urodziła dziecko z Zespołem Downa. O chorobie dowiedziała się dopiero po urodzeniu bo jej gin nie wykryła tego podczas prowadzenia ciąży. Nawet nie zostało wykryte przez gina, który robił usg 3D. 

Siedzi mi to teraz w głowie. Mega się boję, że moje przyszłe maleństwa mogą być tak chore. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

MamoJulianka,Wojtus śliczny❤️I jak urósł .Fajnie że będziecie się jeszcze starac o maluszka,będziemy trzymać kciuki 😍Dziękujemy z Bożką za miłe słowa😍to pewnie maluszki dodają nam tak skrzydeł i pozytywnie  wpływają na nas❤️ Fiolka co u ciebie jak się czujesz 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

MamoJulianka dziekuje wzajemnie pozdrów, tylko zastanawiam sie co z jaja, chyba ze przeoczyłam. Wojtus pieknie rosnie, tez mysle o Was ale podejrzewam, ze jestescie bardzo zajeci.

Moja piesia po 5 dniach w klinice byla na sprobowanie dzien w domu, bo i koszty sa ogromne, czasem nawet 600 zł za dobe place i dodatkowo za badania jonogram, usg itd. Jednak pogorszylo jej sie w domu, wirus przezarl jelita, sa jak sito, nie wchlania niczego z pozywienia i dochodzi do porazen oraz moze zatrzymac sie serce z niedoboru potasu. Takze wrocila do kliniki, mija dzis 8 doba od objawow, dziw ze zyje. Dzis z powidu silnej anemii miala przeprowadzona transfuzje krwi bo krew jakby znikala gdzies. Mialam ja jutro odebrac, ale zostawie jeszcze troche na obserwacji, jeszcze ok.2 tys. musze wylozyc, ale bede o nia walczyc, chyba ze padnie lub bedzie skazana na zycie w bolu to wtedy wiadomo.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrysja

Cześć kochane, ostatni raz udzielała się tutaj ponad rok temu, nie mam pojęcia czy jeszcze są tutaj osoby które wtedy były jeśli są to pozdrawiam Was bardzo serdecznie, bardzo mi pomogłyście w tamtej sytuacji. Nowym osobą bardzo współczuję i trzymam za Was mocno kciuki i wierzę, że Wam też się uda. Dokładnie rok temu zobaczyłam na teście dwie kreski, ale nie potrafiłam się z tego cieszyć bo bardzo się bałam, że sytuacja znowu się powtórzy, ale się udało. Udało się wytrwać do końca i urodzić pięknego zdrowego chłopca. 15 marca tego roku przyszedł na świat mój tęczowy synek. Właśnie dzisiaj kończy 4 miesiące. Moje oczko w głowie. Zaszłam w ciążę po drugim cyklu, 4 miesiące po stracie, bałam się do chwili aż nie zobaczyłam synka, wtedy uwierzyłam, że cuda się zdarzają. Kochane pamiętajcie, że wszystko przychodzi w swoim czasie, ja postanowiłam odpuścić, skupić się na sobie, na swoim zdrowiu, na synku pierworodnym który potrzebował wtedy mamy. Strata moje aniołka boli dalej, ale teraz już wiem, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Kochane życzę Wam wszystkim powodzenia i trzymam za Was mocno kciuki

Patrysja 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaJulinka

Nurkowanie koszty ogromne....masz wielkie ❤️, mam nadzieję że psinka wyzdrowieje a tobie niech Bozia wynagrodzi to poświęcenie dla.zywej istoty... 

Nie przeoczylas, jaja się nie udziela, ale mam nadzieję że odezwie się pewnego dnia, czekam cierpliwie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Dziewczyny- czy ktoras slyszala cos na temat bursztynow w trakcie zabkowania? Uzywala ktoras?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bozka2408

MamoJulianka dziękuję, napewno będziesz się też trzymać nieżle zwłaszcza że masz dla kogo Kochana.Wojtus śliczny kawaler i rośnie super. Nurkowanie wierzę bardzo że psinka wyzdrowieje, trzymam kciuki.Fiolka szacun za te pieluszki, ja bym nie ogarnęła chyba.Jusia montaż wystawiał L4 tak na miesiąc i byłam równo pół roku .Pamiętaj gdybyś zaszła w ciążę to musisz wrócić na 1 dzień do pracy niż przejdziesz na L4 ciążowe.I wtedy liczy się od początku. Chyba że nie byłaś jeszcze na ciążowym niż poroniłaś. Ten jeden dzień możesz w razie wypisać urlop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia
Godzinę temu, Gość Bozka2408 napisał:

Jusia Pamiętaj gdybyś zaszła w ciążę to musisz wrócić na 1 dzień do pracy niż przejdziesz na L4 ciążowe.I wtedy liczy się od początku. Chyba że nie byłaś jeszcze na ciążowym niż poroniłaś. Ten jeden dzień możesz w razie wypisać urlop.

A dlaczego tak jest? Byłam na urlopie ciążowym przez 2 miesiące. Czy to znaczy że przy nowej ciąży nie będzie mi przysługiwało te 270 dni urlopu ciazowego tylko jak w 1 ciąży wykorzystałam 60 dni to zostało mi 210?? 😲😲😲 Nie pomyślałam wcale o tym. 

Moja znajoma powiedziała żebym nie robiła przerw między zwolnieniami bo u niej w pracy jest tak że jeśli ktoś przebywał na L4 i po niecałych 3 miesiącach znów proszedl na L4 to jego wypłata równa się wypłacie z poprzedniego roku. I to nie chodzi o 80% chorobowego. Tylko np jak rok temu zarabiał 2 tys a od tego stycznia 5 tysi to po wzieciu tego drugiego L4 będzie miał 80% ale z tych 2 tysięcy. 

Może to tylko taka polityka firmy. Ja jestem u prywaciarza na najniższej krajowej. 

Kurcze od wczoraj jestem zestresowana bo dostałam plamienia. Myślalam że to okres ale plamienie trwało 4 godziny. Myślę że to plamienie implantacyjne. Cieszę się oczywiście i modlę się by zaskoczyło i wszystko było dobrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Okropny bol

Pikey slyszalam zeby absolutnie nie uzywac 🙂 u nas sprawdza się zyrafa sophie. Teraz jeczcze Zamawialam smoczek gryzak w kształcie maliny. Wychodza nam juz dolne jedynki 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bożka 2408

Jusua będzie Ci przysługiwało od początku te 270 czy ile tam jest ale musisz wrócić na 1 dzień po L4 od psychiatry żeby Ci tego od psychiatry nie wliczyli do ciągłości. Wypisujesz 1 dzuen urlopu i to już jest przerwa między L4 na różne choroby w tym wypadku i liczy się od początku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...