Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Cierpliwa

Niewiadoma trzymam kciuki, pisz co Ci leży na sercu! Podobnie stracilyśmy Nasze Maluchy:* pamiętam to z forum (Nick cierpliwa potem niecierpliwa)- jak chcesz dam @ na priv. Ja jestem po drugiej @po zabiegu i zbliżają się dni płodne i wiecie co? Wypieram myśl o ewentualnej ciąży. Marzę o Maluszku z całego serca ale tak okropnie się boję powtórki 😞 dodatkowo jak pisałam do pracy gdzie jak się okazało jest cyrk na kółkach, wkrecilam sie na Maxa. Ale nie wiem czemu, przeraża mnie rzeczywistość. Mam wrażenie że nie panuje nad niczym i na wszystkie trudne sytuację reaguje płaczem. Inaczej nie umiem. Ja pier*** jak mi ciężko. Obok siedzi koleżanka w ciąży.... w tygodniu około takim tak bym ja  byla. Dotyka brzuch. Wychodzę. Szczerze to nie wiem jak mam się zachować A mam ochotę uciec (ona wie co mnie spotkalo)...Mam nadzieje ze następnego dnia nie przyjdzie... psychicznie nie daje rady. Wszyscy liczą na moja pomoc, na decyzję A na nie umiem sobie poradzić sama ze sobą. Czuje się okropnie. Probuje myśleć o pracy, Ty czuje sie hmm spełniona? To chyba dobre słowo. Tu wszystko zawsze mi wychodziło. Nie to co w życiu. Wiec na tym skupiam największą uwagę. Ale teraz wsztstko sie sypie. Wszyscy czegoś chca. Przez wirusa bylo ciezko wlasnie wtedy kiedy mnie nie bylo a zespol mnie potrzebowal. Teraz panuje chaos.... Czy Wy też spotkalyscie  sie z niezrozumieniem  społeczeństwa? Mam wrażenie że nie oprócz WAS mnir nie nigdy nie zrozumie. Boję się komuś powiedzieć że jest mi ciężko..n boję się że usłyszę " wez sie ogarnij inni mają gorzej"... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cierpliwa

@Fiolka87 nie do końca się znam ale wydaje mi się że nie jest źle z Twoim cukrem. Mi w pierwszych badaniach wyszlo 98 Wiec byłoby to wskazanie do wykonania krzywej cukrowej. Kolezanka teraz będzie rodzic, ma cukrzycę od 30 tygodnia- jej cukier to około 130! Dieta kontroluje- po większych posiłkach ma ok 100 o wg jej lekarza jest to "pod kontrola". Co do wagi to lekarz cos pier... mowi głupoty. Kumpela z pracy z wagą przed ciąża ok 45 kg kończyła ciążę z wagą ok 80kg!! Mysza zdrowa jak rybka poród naturalny waga (nie znam dokladnie) jakies 3.5kg .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cierpliwa

Mario1 Maly do schrupania😍 czasem sobie wyobrażam mojego Synka- do kogo byłby podobny (kurde pewnie standardowo do Taty!). Jakie miałby oczy. Tęsknię.za nim:* 

Basiaczek - Laska trzymaj się. Przychodzisz przez piekło. Wiem. Ale będzie dobrze. Przyjdą lepsze dni:**

 

Mieliśmy ostatnio.trpche gości z dziećmi..z.dziwczynkami. mój mąż ma taki kontakt  z dziećmi:* wszystkie panny jego 😍 az sie rodzice dziwią że male kobietki z taka ufnością do Niego podchodzą:) troche cieszę się że to same dziewczynki. Mielibyśmy syna- mamy..Aniołka ❤ F:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Cierpliwa jak bardzo rozumiem. Ja to już się zastanawiałam czy jestem normalna. W końcu tak szybko ta ciąża obumarła. Unikam kobiet w ciąży. Nie potrafię. Odcielam się od 2 najbliższych koleżanek. Miałyśmy w trójkę jeździć z wózeczkami. Jedna tydzień wyżej niż ja bym była. Jak widzę jej zdjęcia... To była by już połowa. Miałam takie zjazdy nastroju że sama się o siebie bałam. 

Ale wiedziałam że tylko kolejna ciaza może mi pomóc. I jest. Ale w ogóle nie myślę o sobie jako o kobiecie w ciszy. Na razie odsuwam ta myśl. Nie chcę się nastawiać. Mam przeczucie ze tym razem będzie dobrze. Ale potem zaczynam myśleć czy pęcherzyk jid był za mały, przecież beta wysoka, powinno być widać coś więcej. Czemu nie jest mi niedobrze. A potem jest i myślę ok. A czy czasem piersi nie bolą mnie mniej. I tylko czekam na wizytę. A jeśli znowu jest źle? Kolejny zabieg? Nie tym razem musi być dobrze. Ale Ten pęcherzyk mały i analizuję kto w jakim tygodniu miał jaki czy z cialkiem żółtym, czy z zarodkiem... 

Zwariuje jak nic. 

Do tego jestem taka napompowana. Tyje w oczach. A nie jem więcej. Nie ogarniam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia

Niewiadoma i Cierpliwa - jesteśmy normalne tylko po tym co nas spotkało inaczej reagujemy na otaczający nas świat. 

W bloku naprzeciwko na tym samym piętrze co ja mieszka młode małżeństwo. Kobitka w ciąży (6-7 miesiąc). Gdy tylko widzę ją z okna kiedy wychodzi na balkon od razu łzy napływają mi do oczu. Nie jestem w stanie na nią patrzeć. Nie jestem w stanie już myśleć co by było gdyby serduszko nadal biło. 

Miesiąc temu dowiedziałam się że moja siostra cioteczna wpadła i jest już w 5 miesiącu. 

Czuje złość i nienawiść myśląc o jej ciąży. 

Nie mogę zrozumieć tej niesprawiedliwości że nam się nie udało choć planowaliśmy z mężem ciążę już od 2 lat, a ona (moja siostra cioteczna) ot tak wpadła i wszystko u niej idzie jak po maśle, syn zdrowy. 

Teraz gdybym miała się z nią spotkać albo porozmawiać to nie byłabym w stanie spojrzeć jej w oczy. Ona jest niczemu winna. Tylko to życie jest takie niesprawiedliwe.

Mysląc o swojej kolejnej ciąży za kilka miesięcy nie czuje juz euforii i podniecenia. Już czuję strach, że znów się nie uda. Nie boję się że nie zajdę w ciążę tylko tego że znów serduszko przestanie bić. Że znów dostanę kopa w dupe od życia. I jaką ja będę matką gdy nie będę się cieszyła z dziecka tylko będę się ciągłe bała...? Gdy nie będę się cieszyła, że to dziecko jest, tylko dmuchała na to by znów nie powtórzyła się moja tragedia.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Niewiadoma bądź dobrej myśli. Ja do samej wizyty byłam dobrej. Mimo że się potoczyło jak się potoczyło, zamartwianie się na zapas nie pomoże fasolce i Tobie na pewno.

Nie mam dzieci. W styczniu miałam ciążę biochemiczną która sama się wyczyściła.

Boje się strasznie zabiegu.

Też źle znoszę inne 'zdrowe' ciaże w moim otoczeniu. Nie mogę tego pojąć, dlaczego ja mam aż tak pod górkę i dlaczego to jest takie niesprawiedliwe. 

Przed tą sytuacją nie mogłam się doczekać aż znów nam się uda. Wmawiałam sobie, że jak raz się nie udało te teraz na bank będzie dobrze. A tu wyszło jeszcze gorzej niż ostatnio.

Zawsze chciałam mieć dużą rodzinę. Co najmniej z 3-4 szkraby. Ale jak myślę o kolejnych podejsciach to ogarnia mnie strach. 

Teraz moje marzenia trochę uległy zmianie. Teraz bym chciała, mieć chociaż jedno zdrowe dziecko. Żeby się kiedyś w końcu udało. Lata lecą i czas niestety nie działa na naszą korzyść 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Cierpliwa,Niewiadoma,to prawda strach juz będzie do samego końca ciąży .Pamietam jak ja jadąc na każda wizytę miałam serce w gardle.I ta cisza w gabinecie na usg dopóki lekarz nie powiedział ze wszystko Ok..... Tak juz nam chyba zostanie.My po stratach będziemy juz tak miały ale dziewczyny uda wam się napewno tyle jest szczęśliwych mamusiek na forum .Ja tez czekałam półtora roku na dwie kreseczki.Udało się jest cały i zdrowy ❤️Kochamy go nad życie .Mimo mojego wieku (42 lata) wszystko obyło się dobrze.Życze wam dużo siły i wytrwałości a uda się napewno .Pozdrawiam 😍Jusia i dla ciebie zaświeci słońce kochana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Czyli każda z nas ma podobne odczucia. Czy zawsze ciąża po poronieniu jest traktowana jako zagrożona? 

Basiaczek identycznie też mi się 3-4 marzyło. A teraz chociaż jeszcze jedno. Mam już synka. Za chwilę 4 lata więc różnica coraz większa. Tak marzy o rodzeństwie ciągle tylko dzidziuś i dzidziuś. Wszystkimi się zachwyca jak gdzieś spotkamy. I to tak dodatkowo mnie smuci. Ludzie na każdym kroku że czas na rodzeństwo że czemu tylko jedno, nie ma na co czekać itd. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ja po poronieniu w 2016r urodziłam synka i teraz jestem w kolejnej ciąży a nadal miewam różne myśli i boje się o maluszka. Chyba kolejna ciąża wyglądałaby tak samo. To nie jest jakiś paniczny strach, po prostu po poronieniu mam respekt do tego wszystkiego i moja ciąża nie wygląda tak beztrosko jak koleżanek. Nie ogłaszam nic na portalach,nie wstawiam zdjęć, ci którzy mnie znają i z którymi się spotykam oczywiście wiedzą bo cieszę się bardzo z tego że kolejne maleństwo noszę w brzuszku. Ale od początku mam przeczucie że wszystko jest ok i tak też staram się myśleć 😉

Fiolka ja w ciąży miewam bardzo realistyczne sny, koszmary też. Często śni mi się to o czym myślę lub czytam w ciągu dnia. Taka magia ciąży chyba 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Załamka totalna... Chcą mi otwierać brzuch. Sprawdzić czy jest ta pozamaciczna i ciąć jak będzie trzeba. 

Gorzej się dawno nie czułam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Basiaczek współczuję. Trzymaj się jakoś. Myślimy o Tobie pisz co i jak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Basiaczek,przykro mi kochana.Trzymaj się tam,jesteśmy myślami z tobą❤️Obyś juz była po wszystkiemu 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Jutro operacja. Będą mi usuwać tą zmianę przy/w jajniku i sprawdza jak jajowody czy tam też nie trzeba będzie usunac fragmentu. I od razu łyżeczkowanie....

Chciałabym zasnąc i obudzić się już po tym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubie kawe ja mialam heparyne odtym testu i wszystko bylo ok. Ale ja mialam pai 1 nie wiem jak jest przy V Leiden... 

Basiaczek bardzo mi przykro... czyli ta ciaze prawidlowa tez musza usunac?? Trudny czas dla Ciebie teraz niewatpliwie... ale czas szybko mija.. wierz mi. Moze lepiej ze szybko reaguja zebys miala szanse na dziecko niz za pozno.

 

Ja rok temu a dokladnie za 3 dni minie rok jak dowiedzialam sie ze za kilka dni serduszko juz nie bedzie bilo.. a dzisiaj moje szczescie konczy 5 tygodni. Do poprzedniej ciazy podchodzilam z meeega entuzjazjem juz przed nia ogladalam wozki, byla ekscytacja i szalenstwo. W ciazy z Miska juz byla radosc ale stlumiona. Ciaza byla ok, wszystko.na spokojnie. Ruchy fajnie ale bez zbytniej ekscytacji. Chyba ten strach tak wplywa na czlowieka. A teraz wiem ze warto bylo. Warto bylo walczyc i poswiecac sie z dietami, lekami, zastrzykami. Wszystko bylo tego warte. Mimo ze sa dni ze placze ze zmeczenia, z bezsilnosci l, ze strachu o nia to patrzac teraz w kamerke jak spi jestem szczesliwa❤ i Wy dziewczyny tez bedziecie! 

Marze o trzecim dziecku😉 


https://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gq8z70l82.png
19.07.2019r. Aniołek❤
28.08.2012r. Córeczka❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Aga i zaszłaś w pierwszym cyklu po poronieniu? Mogłabyś mi coś więcej napisać jak przebiegała zdrowa ciąża? Miałaś częściej wizyty? Leki do końca? Ciąża traktowana jako zagrożona czy nie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia
56 minut temu, Gość Niewiadoma napisał:

Aga i zaszłaś w pierwszym cyklu po poronieniu? Mogłabyś mi coś więcej napisać jak przebiegała zdrowa ciąża? Miałaś częściej wizyty? Leki do końca? Ciąża traktowana jako zagrożona czy nie? 

Aga- Też chciałabym się tego dowiedzieć. Lekarz niestety nam tego nie powie. (wydaje mi się że ciąża po poronieniu nie jest traktowana jako zagrożona). Czy zmieniałas lekarza prowadzacego czy był ten sam ale skupił się bardziej na prowadzeniu drugiej ciąży niż pierwszej? Miałaś więcej skierowań na badania? Czy dolegliwości przy drugiej ciąży były inne niż przy pierwszej? Też chciałabym wiedzieć jak to przebiegało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik

Jusia kazda ciaza jest inna i z tym objawy tez moga byc inne. Ja przy pierwszej ciazy ktora stracilam mialam bolesne piersi i bole podbrzusza jak na okres. W 12 tc okazalo sie że serduszko przestało bic. W drugiej ciazy nie mialam żadnych objawów ciążowych i mam z niej synka. Trzecia ciąża mialam zachcianki na grzybki marynowane, ale jak bardzo... a ogólnie nigdy nie bylam ich wielką fanką. Tez ja stracilam. W czwartej zero objawów, niestety tez poroniona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik

A jeżeli chodzi o podejście lekarzy to.dla większości jedno poronienie nie jest wskazaniem do dalszej diagnostyki, traktuja to jako przypadek ("tak sie zdaza"). Nawet moje drugie poronienie nie bylo dla mojej lekarki powodem diagnostyki. Dopiero trzecie (dwa pod rzad) jest potraktowane powaznie i zaliczone jako poronienia nawykowe poddane dalszej diagnostyce 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Kasik jejku współczuję. Trzy razy nie wyobrażam sobie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Basiaczek- Boze, tylko sily moge pozyczc, bo bedzie Ci potrzebna, pisz tu do nas, chociaz tyle, bedzie ciut prosciej.

 

Fiolka- pytalas o mary nocne- ja mialam i w nocy i w dzien strach, ze dziecko urodzi sie z zespolem downa, chociaz mialam bardzo dobra pappe ( ponad 3300) jak na moj wiek, przeziernosc tez 1.2 z tego co pamietam, a swirowalam do porodu 😥

 

Wogole po stratech to swir zostaje, coz 😪

Kiedy masz nastepna wizyte?

 

Aniolkowa-a Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basiaczek przytulam mocno... Żadne słowa tu nie pomogą... Nie rób sobie wyrzutów i nie obwiniaj się... Na pewne rzeczy nie mamy wpływu i łatwiej żyć jak to po prostu zaakceptujemy, chociaż wiem że to bardzo trudne.

Fiolka cukry piękne. Co do snów to takie sny w ciąży to normalne. Jak byłam nw ciąży z Marcelkiem to często śniło mi się że rodzi się przed czasem a nikt nie chce mu pomóc z góry skazując na śmierć... Trochę nasze strachy wychodzą.... A bać się będziemy dopóki nie zobaczymy maluszka po drugiej stronie brzuszka. Chociaż później też się boimy ale to już inny rodzaj strachu.

Pikey wizytę mam za tydzień we wtorek ale dopiero o 20. Będę pisać do doktorka bo jesteśmy poza domem i trochę za późno ta wizyta dla mnie. Z soboty na niedziele nie mogłam w nocy spać bo w głowie myśl że ciąża znowu się zatrzymała bo nie mam objawów i taki niepokój i strach. Plamienia zniknęły,bóle podbrzusza ucichły... No a w niedzielę jak mnie mdłości dopadły to przez cały dzień męczyły i tak kolejny dzień 🙂 Jutro kończę 7 tydzień. Szczerze mówiąc ucieszyły mnie te mdłości. 

Mój młody szaleje na powietrzu, pogoda nam się popsuła ale jemu to nie przeszkadza. Niestety mimo psikania środkami złapał kleszcza. Udało się wyciągnąć zanim zacząć rosnąć. Ale część została. Teraz obserwujemy. Mam nadzieje że nic mu nie będzie. 

A jak Krysia się ma?

Kami jak się czujesz?


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Aniołkowa też mam we wtorek wizytę. To trzymam kciuki za nas obie. Jejku mam to samo. Nigdy mnie tak mdłości nie ucieszyły. 

Wzdęcia mam masakryczne. 

I w ogóle nie mogę spać. Ale to nic byleby ciąża się rozwijała. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nurkowanie

Dzięki dziewczyny, mam nadzieję że do Was dołączę. W oczekiwaniu na to kupiłam sobie dziś psinkę 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Nurkowanie,super to teraz skupisz się na piesku i zobaczysz ani się nie ogladniesz a będą dwie kreski 😍My mamy yorczka-Zuzię 😍kochamy ją bardzo niedługo kończy 11 lat wiec juz trochę jest z nami.Nawet nie chce myśleć co będzie za rozpacz jak jej zabraknie 😞Pokarz zdjęcie psiaczka 🥰Basik,myślami jestem z tobą cały czas.Dzis rano rozmawiałam z mężem o tobie (wrócił na 2 tygodnie na urlop) opowiadam mu czasem o forum on lubi bardzo słuchać jak mu opowiadam .Stwierdził że nie przypuszczał nigdy że tyle jest poronień i że kobiety tyle musza przejść dopóki nas to nie spotkało 😞Dziewczyny tak bardzo się zżyłam z tym forum że chyba nigdy go nie opuszczę .Ja juz starania zakończyłam ale będę was wspierać jak tylko się da.Mi to forum pomogło jakoś przejść ten trudny bardzo czas ,tu mogłam się wyrzalic i to wy dawalyscie mi zawsze nadzieje że się    uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Już jestem gotowa i czekam na operacje. 

Nie wiem kiedy nie zawołają. Mogę iść w każdej chwili. 

Strasznie się boję.

Dzięki dziewczyny za wsparcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...