Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Nurkowanie

Dziewczyny ja tam nie wiem👶, ale Wasze dzieci sa dziwnie ładne hmm jakby mialy dziwny zapas urody... 

 

Tojaka wiem. Trzymam bardzo za Ciebie kciuki. Tez boje sie troche tego zamkniecia, ale jak sa zdalne to i tak tylko 4 sciany. Boje sie, ze jak skupie sie na pracy to znowu zycie przecieknie mi miedzy palcami. W koncu boje sie,ze jesli zajde i sie nie uda to bede musiala znowu wrocic. Tej depresji tez sie boje bo ogrania mnie nieraz jakbym weszla w mgłę, cos we mnie sie zmienilo. Wszedzie wokol sa dzieci, a nas wczoraj nawigacja poprowadzila kolo cmentarza, gdzie sa chowane malenstwa, myslalam ze umre z bolu. Na balkonach hoduje kwiatki na cmentarz, chce zeby mialy z domu, ale na razie bylam tylko w Wigilie. Moje zycie mialo byc inne, nie wierze ze tak to wszystko sie potoczylo, przeciez tak sie staralam, zapewnic byt, to czego ja nie mialam, a zbagatelizowalam czas. Okazuje sie mam jedna sasiadke fajna, starala sie prawie 20 lat o dziecko, ma je juz na szczescie.Tylko jej widok na blokach daje mi nadzieje. Mowilam Wam ze mam lampki zapalone dla dzieci, wlasnie tak sie poznalysmy nie wiem jakim cudem jedna z nich oderwala sie z potrojnego zabezpieczenia przy zaglu ogrodowym i wpadla wprost do jej ogrodka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Jutro będzie tydzień jak już jestem w szpitalu.

Zarodka nie zlokalizowali. Chyba że to ta 'zmiana' jak to nazywają.. tam gdzie się płyn zbiera z niewiadomo jakiego powodu i bali się że to pęknie i rozleje mi się do jamy brzusznej. Na jednym jajniku miałam cyste, ale to chyba nie to/ każdy lekarz mówił coś innego.  Zgodni byli tylko w tym że nie będzie z tego zdrowej ciąży i przy takiej becie czekanie dłużej zagraża mojemu życiu.

Nie wiem ile mnie będą trzymać jeszcze. W terapii piszą że badania bety w 4 i 7 dniu od podania. A później obserwacja i w zależności od wyników leczenie lub czekanie. Jutro będzie 4 dzień. Ale wydaje mi się, że beta spada. Nie mam już takiego napięcia w piersiach jak wcześniej. Coś jeszcze czuję, ale to nie to co już miałam. 

Teraz najbardziej dobija mnie fakt, że na kolejne starania mam bana przynajmniej na 3 mc 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Okropny bol
2 godziny temu, Gość Basiaczek napisał:

Jutro będzie tydzień jak już jestem w szpitalu.

Zarodka nie zlokalizowali. Chyba że to ta 'zmiana' jak to nazywają.. tam gdzie się płyn zbiera z niewiadomo jakiego powodu i bali się że to pęknie i rozleje mi się do jamy brzusznej. Na jednym jajniku miałam cyste, ale to chyba nie to/ każdy lekarz mówił coś innego.  Zgodni byli tylko w tym że nie będzie z tego zdrowej ciąży i przy takiej becie czekanie dłużej zagraża mojemu życiu.

Nie wiem ile mnie będą trzymać jeszcze. W terapii piszą że badania bety w 4 i 7 dniu od podania. A później obserwacja i w zależności od wyników leczenie lub czekanie. Jutro będzie 4 dzień. Ale wydaje mi się, że beta spada. Nie mam już takiego napięcia w piersiach jak wcześniej. Coś jeszcze czuję, ale to nie to co już miałam. 

Teraz najbardziej dobija mnie fakt, że na kolejne starania mam bana przynajmniej na 3 mc 😞

Jesli oczyscisz sie sama to nie ma potrzeby czekać, chyba ze chcesz porobic badania 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Nurkowanie❤️Ty wiesz kochana jak bardzo ci kibicuje i wciąż czekam na tą wiadomość od ciebie.Widzisz,nic nie dzieje się bez przyczyny tak i z tą lampką że tam zawędrowała .Wierze że i tobie niedługo będzie dane cieszyc się maleństwem .Pamietasz ile ja czekałam i stało się .Jest naszym wyczekanym szczęściem ❤️Dziś kończy 5 miesięcy .Pozdrawiam kochana i trzymam bardzo kciuki myśle często o tobie i modlę się żebyś tez spełniła swoje marzenie 😍Basiaczek przykro mi ze musisz leżeć w szpitalu i to przechodzić .Trzymaj się kochana i trzymam tez kciuki żeby juz było po wszystkim i zebys mogła zacząć starania 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Mario- jaki on sie coraz fajniejszy robi 😁

Za chwile te nasze cuda beda gadac 🥰

 

Nurkowanie- chociaz ja dolaczylam tu na forum juz po Twoich stratach tez bardzo kibicuje. Wierze, ze kazdej nam tu jest lub zaraz bedzie dane sciskac nasze skarby. 

Wiem, latwo powiedziec ze bedzie dobrze, ale tu niedawno taki pan pisal i ze przeczytal to forum od poczatku i we wszystkich przypadkach final byl wspanialy i mamusie ze zdrowymi dzieciaczkami moga sie cieszyc z ich istnienia.

A co do wieku: ja nie mowilam rodzinie wogole, ze bylam w ciazy ( prosciej bo za granica mieszkam) a tej ciut dalszej powiedzialam dopiero jak Krysia miala prawie 3 miesiace- oczywiscie zamiast sie ucieszyc skwitowali ze odwazna jestem majac 39 lat... Pomyslalam ze to podli ludzie i nie maja prawa tak mowic bo dla mnie to najwieksze szczescie. A mysle ze fabryka jeszcze nie zamknieta.

Tak wiec wierze ze i dla Ciebie wyjdzie sloneczko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia

Kochane, jestem z Wami całym serduszkiem. 

Basiaczek- wiem dobrze co czujesz. Wyobrażam sobie ze jest Ci ciężko w tym szpitalu tyle czekać. Ja jestem już 2 tyg po oczyszczeniu. Teraz czekam aż przyjdzie @. Na koniec lipca mam wizytę u gin żeby powiedział czy wszystko jest ok. Przeżywam mocno swoje poronienie w 11 tyg. (jeszcze nie wiem z jakiego powodu) ale jak czytam Wasze historie - komplikacje w ciąży to widzę, że może być jeszcze gorzej. 

Ja nie jestem w stanie psychicznie czekać 3 miesięcy. Ledwo odliczam do nadejścia @ a nie wiem kiedy to nastąpi. To jest najgorsze. Mój świat się zatrzymał. Mówię sobie że najbliższe tygodnie to tylko przerwa w początkach stawiania się mamą.

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku będziemy mogły się pochwalić swoimi brzuszkami i powiedzieć, że wszystko idzie po dobrej myśli. 🙂

Pikev- co do wieku... Teraz w ciążę zachodzi się w coraz późniejszym wieku i wcale 39 lat nie jest zabronione na zachodzienie w ciążę. Po prostu ludzie są uczuleni na punkcie że po 35 roku życia to ciąża zagrożona. I wszyscy wrzucają każda kobietę po 35. do jednego wora. Grunt że jesteś zdrowa i maluszek też. A kolejny zobaczysz! Też się uda:) 

Najważniejsze dla nas Aniołkowych Mamuś jest zrozumienie. A dobrze wiemy, że prawdziwie zrozumieć nas może tylko inna Aniołkowa Mamusia. Po przykładzie mojego męża mogę śmiało stwierdzić że nawet mężowie nie są w stanie nas zrozumieć i poczuć to co my czujemy. A próby pocieszenia też mu nie wychodzą. 

Trzymajcie się! Kto ma ochotę ryczeć w niebogłosy to śmiało! A kto już ma do kogo się uśmiechnąć niech się uśmiecha:) 🥰🥰🥰 

Ja czekam, ale wierzę, że już niedługo też będę się uśmiechać ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, cały czas badam ten cukier. Wczoraj miałam najwyższy wynik po 2 daniowym obiedzie u mamy. Zjadłam rosół ale zamiast makaronu jak inni dorzuciłam samo roztrzepane jajko a na drugie kurczak ale bez ryzu/kaszy/ziemniaków tylko z kiszonym ogórkiem, surową papryką i pomidorem. Po 1godz. cukry 114 a po 2h 93. To chyba jest OK? 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wogole to nawiedzały Was nocne koszmary w ciąży? W ostatnim czasie cały czas śni mi się że Maly rodzi się teraz i jest cały podłączony do rurek i aparatury, a sam jest kruchy, wielkości dłoni. Cały czas ten sam sen. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia
40 minut temu, Fiolka87 napisał:

Dziewczyny, cały czas badam ten cukier. Wczoraj miałam najwyższy wynik po 2 daniowym obiedzie u mamy. Zjadłam rosół ale zamiast makaronu jak inni dorzuciłam samo roztrzepane jajko a na drugie kurczak ale bez ryzu/kaszy/ziemniaków tylko z kiszonym ogórkiem, surową papryką i pomidorem. Po 1godz. cukry 114 a po 2h 93. To chyba jest OK? 

Cukier w normie ☺️ wartości na poziomie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Ale tu nie chodzi o oczyszczanie się, tylko o to, że to co mi podali silnie może uszkadzać płód i zaleca się przynajmniej 3 mc bez starań.

Mam wyniki dzisiejszej bety... Urosła do prawie 8000... Załamka.

Po metotreksacie powinna maleć 😞 nie działa na mnie ta bezinwazyjna metoda.

Ręce się trzęsą nie wiem co robić. Boje się strasznie. Nie chcę operacji 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Teraz na USG pęcherzyk w macicy i pęcherzyk żółtkowy, brak zarodka... Nikt nic mi nie mówi.  Boje się że upośledzili mi zdrową ciążę. Fatalnie się czuje psychicznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Basiaczek biedna,ile musisz wycierpieć jesteśmy z tobą❤️Dawaj nam znac na bierząco co u ciebie.Przytulam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lubie_kawe

Basiaczek bardzo współczuję i życzę ogromu siły.. 😞

Nie wiem czy jeszcze mnie pamiętacie ale zapytam..Zrobiłam badania pod kątem trombofilii i wyszły mi nieprawidłowości - hetero w czynniku V (Leiden) + homo w PAI-1. Kojarzę, że temat bywał przez Was poruszany (Fiolka???), dlatego chciałam podpytać: jakie zalecenia dostałyście od lekarzy? Google mówi o heparynie itd. ale zależy mi na informacji z pierwszej ręki.

Oczywiście zamierzam iść do ginekologa ale chcę nastawić się jakoś psychicznie na to wszystko bo nie ukrywam, że się podłamałam 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Basiaczek a kiedy miałaś @ który to dokładnie tydzień? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basiaczek

Dzięki dziewczyny. Podobno mam na jajniku to co się nie rozwija i druga w macicy. I podobno to taki nadzwyczajny przypadek. Na to w macicy mówią że pojawiło się echo. I że rośnie i może się okazać że będzie się rozwijać patrząc na betę. Ale przy takich objawach mnie nie wypuszcza. Na razie obsereacja. Lekarz dyżurny powiedział, że ta ciąża w macicy może być prawidłowa. Ale jak dzwoniłam do mojego lekarza prowadzącego to powiedział, że po zastrzykach metotresatem to pewnie zrobią łyżeczkowanie. Jutro sie okaże. Chwilę miałam nadzieję. Nie cieszyłam się bo wiedzialam, że metotreksat uszkadza komórki. Ale teraz już sama nie wiem co mam myśleć.  Pewnie ostatecznie skończę z łyzeczkowaniem i banem na ciążę przez 3 mc. Jak dla mnie to i tak optymistyczny scenariusz.

Cały czas jednak chodzi mi po głowie przeczucie, że mogło się obyć bez tego metotreksatu. I może by sytuacja wyglądała o dobrze.

5 tydzień jakos był jak wzięłam te zastrzyki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubię kawę musiałam pilnować owulacji - od szczytu śluzu brałam zastrzyki z heparyny a jak dobrze pamiętam to szczyt śluzu + 3 dni brałam dopochwowo luteine. Wcześniej już brałam aspirin cardio i na śluz pectoDrill (tabletki do rozpuszczania) bo miałam kiepski. Ja brałam jeszcze encorton ale to dlatego że mam ANA dodatnią. Oczywiście w trakcie starań mnóstwo witamin metylowanych. Miałam na tyle poprawione wyniki + te wspomagacze że zaszłam w pierwszym miesiącu starań. Ale przygotowywalam się 5 miesięcy na to. Mąż też. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Basiaczek ale to wszystko dziwne. I ciągle się zmienia. Z braku pęcherzyka nagle echo. Dziwnie. Domyślam się że masz totalny mętlik w głowie. Ale z tą pozamaciczna i tak pewnie musiałoby się tak skończyc chyba nie mogliby Ci tego zostawić. Trzymaj się dzielnie. Jesteś bardzo silna jak na takie przejścia. To Twoja pierwsza ciąża? 

 

Fiolka rzeczywiście dużo tego wszystkiego. Ale pięknie to ogarnęłaś. A jak z tą Twoja dieta? Co wymyśliłaś? 

 

Matko jak czekam na wizytę. Do wtorku jeszcze tydzień. Tak marzę o serduszku. Ale nawet nie mam z kim pogadać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lubie_kawe
30 minut temu, Fiolka87 napisał:

Lubię kawę musiałam pilnować owulacji - od szczytu śluzu brałam zastrzyki z heparyny a jak dobrze pamiętam to szczyt śluzu + 3 dni brałam dopochwowo luteine. Wcześniej już brałam aspirin cardio i na śluz pectoDrill (tabletki do rozpuszczania) bo miałam kiepski. Ja brałam jeszcze encorton ale to dlatego że mam ANA dodatnią. Oczywiście w trakcie starań mnóstwo witamin metylowanych. Miałam na tyle poprawione wyniki + te wspomagacze że zaszłam w pierwszym miesiącu starań. Ale przygotowywalam się 5 miesięcy na to. Mąż też. 

Widzę że są dwie szkoły - niektórzy zalecają heparynę od starań, niektórzy od potwierdzenia ciąży. U mnie akurat że śluzem i zajściem w ciążę nie ma problemu-dwa razy zachodziłam w pierwszym cyklu, a z jednej z ciąż na szczęście mam zdrowego synka. 

Te zastrzyki mnie przerażają.. :(masakra,ale dzięki za odpowiedź. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga19m

Hej dziewczyny, jestem z Wrocławia. 26 maja dowiedziałam się, że serduszko maluszka nie bije, 5 czerwca miałam łyzeczkowanie. Myslałam, że juz będzie okres i się przytulalismy z mężem bez zabezpieczenia ale okresu cos nie, a śluz jakby płodny. Jesli bedę w ciazy to chyba umre ze strachu że za szybko.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Aga ten pierwszy cykl może być dłuższy. Ale zrób test jeśli Cię to uspokoi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubię kawę drugą ciążę straciłam - byłam na heparynie od pozytywnego testu. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiadoma wprowadziłam keto na próbę i badam cukry. Na razie 114 wynik to mój najwyższy wynik - po godzinie od obiadu. Głodzić się nie będę tak drastycznie, to na pewno. Ale odrzuciłam kasze, ciemny chleb, z owoców jadam tylko jagody/borówki/truskawki jako dodatek do jogurtu naturalnego/kefiru. Warzyw jem mniej i nie wszystkie. Pomidory, ogórki, paprykę, szpinak, sałatę jem nadal. Nie wyobrażam sobie jeść samego mięsa i tłuszczy. Zresztą jak poczytałam o diecie keto to te Warzyw nie są wcale zakazane. Wogole poszłam wykupić paski do glukometra a tam 100% płatne bo jak się okazało zniżka mnie nie obowiązuje bo uwaga - nie mam stwierdzonej cukrzycy. Czyli jeśli chodzi o wagę Małego to mam nieleczoną i to jest powód ale jak przychodzi do kupowania pasków to już jej nie mam. Kabaret. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lubie_kawe
11 minut temu, Fiolka87 napisał:

Lubię kawę drugą ciążę straciłam - byłam na heparynie od pozytywnego testu. 

Rozumiem. Pewnie wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Ja, nieświadoma problemu przeszłam na luzie pierwszą ciążę zakończoną super sprawnym i cudnym porodem, aż BAM! ciąża nr 2 z bijącym sercem, które się zatrzymało..;/ To dopiero chichot losu - po pierwszej ciąży słyszałam że jestem do tego stworzona - poród wspominam PRZE-CUD-NIE a tu taka niespodzianka. Zrobiłam te badania chyba trochę po to, by uspokoić samą siebie bo przecież "zdarza się" a tu znowu szok..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...