Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

lusia przykro mi że tu trafiłaś... Dzieci to są takie cuda, nie da się ich perfekcyjnie zaplanować... Może daj sobie czas na żałobę, porozmawiaj z psychologiem, zrób badania... Są rzeczy na które nie mamy wpływu i trzeba się z tym pogodzić. Mi też nie udało się "złapać" maluszka do badań... Ale zrobię dla niego serduszko na grobie naszego synka z datą poronienia tak by dzieci wiedziały że miały rodzeństwo...

basiaczek bez Twojej pisemnej zgody nie mogą nic w szpitalu zrobić. Warto poczekać i zobaczyć co się będzie działo. Pamiętaj że masz prawo poprosić o psychologa. Może warto byłoby z nim porozmawiać?

Kami dlaczego upierasz się na łyżeczkowanie? Może warto poczekać kilka dni i zrobić usg kontrolne. W większości w tak wczesnej ciąży dochodzi do samoistnego poronienia i oczyszczenia i zabieg łyżeczkowania tylko niepotrzebie obciąża szyjke macicy. Teraz już nie zaleca się łyżeczkowania i wywoływania poronienia. Zdrowiej dla kobiety jak organizm sam sobie z tym poradzi. Ja też mocno krwawiłam i miałam dość duże skrzepy ale tydzień później na usg już było czysto. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu jakiś lekarz powiedział mi coś konkretnego, że może to być jednak normalna ciąża. Czekamy dalej. Jutro też mi chyba betę zrobią i prawdopodobnie USG i zobaczymy co dalej.

Cały czas mam nadzieję 🙂

Dzięki dziewczyny za wsparcie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Basiaczek trzymam kciuki. Daj znać co i jak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86
2 godziny temu, Aniołkowa Mamusia napisał:

lusia przykro mi że tu trafiłaś... Dzieci to są takie cuda, nie da się ich perfekcyjnie zaplanować... Może daj sobie czas na żałobę, porozmawiaj z psychologiem, zrób badania... Są rzeczy na które nie mamy wpływu i trzeba się z tym pogodzić. Mi też nie udało się "złapać" maluszka do badań... Ale zrobię dla niego serduszko na grobie naszego synka z datą poronienia tak by dzieci wiedziały że miały rodzeństwo...

basiaczek bez Twojej pisemnej zgody nie mogą nic w szpitalu zrobić. Warto poczekać i zobaczyć co się będzie działo. Pamiętaj że masz prawo poprosić o psychologa. Może warto byłoby z nim porozmawiać?

Kami dlaczego upierasz się na łyżeczkowanie? Może warto poczekać kilka dni i zrobić usg kontrolne. W większości w tak wczesnej ciąży dochodzi do samoistnego poronienia i oczyszczenia i zabieg łyżeczkowania tylko niepotrzebie obciąża szyjke macicy. Teraz już nie zaleca się łyżeczkowania i wywoływania poronienia. Zdrowiej dla kobiety jak organizm sam sobie z tym poradzi. Ja też mocno krwawiłam i miałam dość duże skrzepy ale tydzień później na usg już było czysto. 

Ja się nie upieram tylko bylam u tego mojego gina i pow ze za dużo skrzepow, wczoraj na izbie przyjęć uznał że dużo już wyleciało ale według niego łyżeczka... Dziś trafiłam na bardzo miłego ale starszego lekarza i tak mnie wyglądał na fotelu ze myślałam że zejdę dodam że mam bardzo wąska pochwe i czasami problemy przy sexie a on mi chyba pol ręki włożył przy badaniu i gmeral tam wcześniej zrobił usg i uznał podczas tego umierania ze zakłada mi 2 tabletki o tyle teraz czekam na silniejsze skurcze i zabieg mam łapać do kubeczka co wyleci i umieram z głodu bo od 10 nic nie jadłam gdzie przy moim cukrze i jedzeniu co 2-3 godz żołądek chce mi sie powywijac na drugą str

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86

basiaczek nie trać nadziei moze wszystko będzie jeszcze dobrze 3mam dalej kciuki i czekam na info 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666

Basiaczek trzymam kciuki mocno!! 

Lusia dokładnie daj sobie czas na żałobę,niczego nie planuj bo akurat jeśli chodzi o dziecko nie da się zaplanować... Wiem na własnym przykładzie też jestem taką osobą która lubi mieć zaplanowane, poukładane itd a jak poroniłam to mój "idealny" świat się zawalił no bo jak to...

 Milion pytań dlaczego tak się skończyło , dbałam o siebie, ćwiczyłam, zdrowo się odżywiałam a mimo to się nie udało...  Po poronieniu dochodziłam do siebie pół roku i każdego miesiąca czekałam na brak okres i jak się pojawiał to był płacz wielki... Dopiero jak chyba tak naprawdę się z tym "pogodziłam" odpuściłam to udało się. Myślę że los chciał pokazać że niestety nie można wszystkiego zaplanować. A ciąża rządzi się własnymi prawami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Basiaczek i jak? 

Kami a Ty? 

Wchodzę co chwilę żeby sprawdzić co u Was. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86

Jak tam basiaczek u ciebie??

Ja wczoraj dostalam tabletki na wywołanie dziś jestem po zabiegu miałam o 11:30 Bo prawie cała się oczyscila ale nie dokonca więc albo kolejne 2 tab ale też nie wiadomo czy i tak nie byłby potrzebny zabieg a bez sensu przedłużać mój powrót do domu... także koniec mojej historii na tym etapie pewnie jutro wyjdę do domu...

3majcie się cieplutko dziewczyny i tak będę Was czytać 😘😘😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bubu

Basiaczek również trzymam kciuki 🙂 

Oj ja też z tych co lubią mieć zaplanowane. Obie ciążę miałam zaplanowane wyliczone niestety właśnie los lubi z nas zadrwić.. 

Dziewczynki dopiero od wczoraj biorę witaminy jakie polecalyscie i kwas metylowany. 7 idę do endokrynologa z wynikami jeśli będzie ok to czy myślicie że mogę znów się starać odrazu?  Czy lepiej zaczekać i pobrać któryś miesiąc te witaminy i dopiero zacząć starania? Miałam Narazie odpuścić ale chyba nie umiem 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość basiaczek

Nie zrobili mi dziś bety. Do teraz czekałam na USG. Lekarka mnie nastraszyła. Niby jest pęcherzyk w macicy ale nie ma zarodka. Jest jakiś płyn koło jajnika i mówi że to grozi operacja i że nie wie na co czekam. Dzwoniłam jeszcze do mojego lekarza i powiedział że może być później problem z zajściem w ciążę jak to się rozleje. A jeśli by to było zdrowe dziecko to by już było widoczne. 

Podjęłam decyzję że wezmę te tabletki na wywołanie. Płacze jak kot, no ale mam nadzieję że jeszcze się kiedyś uda zajść. Ech..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86
Godzinę temu, Gość basiaczek napisał:

Nie zrobili mi dziś bety. Do teraz czekałam na USG. Lekarka mnie nastraszyła. Niby jest pęcherzyk w macicy ale nie ma zarodka. Jest jakiś płyn koło jajnika i mówi że to grozi operacja i że nie wie na co czekam. Dzwoniłam jeszcze do mojego lekarza i powiedział że może być później problem z zajściem w ciążę jak to się rozleje. A jeśli by to było zdrowe dziecko to by już było widoczne. 

Podjęłam decyzję że wezmę te tabletki na wywołanie. Płacze jak kot, no ale mam nadzieję że jeszcze się kiedyś uda zajść. Ech..

Współczuję Ci bardzo dziś przyjęli do mnie na salę babeczke z takim samym przypadkiem jak ty niby pęcherzyka nie ma beta rosła dziś zmalała więc w sb zrobią jej kolejna robili jej już 3 ust od rana bo podejrzewają ciążę pozamaciczna tez mówią o płynie w macicy przy jajniku i jakieś cienie widzą w jajowodzie ale ja boli jajnik... teraz zaczęła lekko plamic 

Ja obstawiam u niej zwykłą i zaczyna się poronienie czekają do sb ale proponują jej zabieg lyzeczkowania jeśli to nie pozamaciczna

3maj się ściskam Cię ze swojego szpitalnego łóżka 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość basiaczek

Dzięki Kami. Ty też się trzymaj. 

Trochę źle napisałam wcześniej, bo nie dostałam tabletek tylko zastrzyki a dokładniej 4 szt. 

Czekam na obchód bo nie dopytalam lekarza co dalej. Ile jeszcze muszę siedzieć w szpitalu po tym zastrzyku.

Podobno to się nie czyści tylko obkurcza tak jak winogrona. 

Szkoda cholernie, no ale za duże było ryzyko że bede miała problem z ciąża w przyszłości. A nie wiadomo czy ta by się w końcu okazała normalna. Za dużo lekarzy źle wróżyło.

Mam takie uczucie gdzieś w sobie, że może zgodziłam się zabić moja upragnioną fasolkę. A może by miała się dobrze gdybym nie poszła do lekarza. Trochę dobija to uczucie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kami przykro mi że tak to się skończyło... Porób za kilka tygodni badania tarczycy, test obciążenia glukozą i insuliną, zapytaj lekarza o te torbiele. Może masz zespół policystycznych jajników? Trzymaj się, przytulam. Dawaj znać co u Ciebie.

 

basiaczek przykro mi... Zaufaj lekarzom, zwłaszcza że kilku mówiło to samo. Na pewno nie podali by leków gdyby była szansa na normalną ciążę. Wiem że bardzo chciałaś tego dziecka... Ale nie masz na to wpływu... Ale na jedno masz. Na myślenie o sobie. Nie myśl proszę że zabiłaś fasolkę. Poza macicą nie miała szans na rozwój. Przytulam mocno. 

 

Mnie plamienia się zmniejszyły ale strach zwiększył. Brzuch mniej boli. Nie czuję się w ciąży. Zmęczona owszem ale przy dziecku to normalne zwłaszcza że w dzień mi już nie śpi. I z tyłu głowy myśl... Może się znowu zatrzymała i za 2 tygodnie zamiast serduszka dowiem się znowu że to koniec... A może to tylko strach? Sama już nie wiem....


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Aniołkowa w którym jesteś tygodniu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiadoma licząc od dnia poronienia to 6+1 tc. W sobotę był pęcherzyk z ciałkiem żółtym. Ale ostatnio poroniłam w 8 tc a okazało się że zatrzymała się w 5 tc. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Aniołkowa właśnie doczytałam. 

Ja się martwię bo u mnie 5+2 tylko pęcherzyk 3,5mm i nawet nie zapytałam czy ok czy za mały. 

Też się dowiedziałam w 8 że zatrzymała się w 6+0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejrzałam kilka ostatnich stron i bardzo Wam współczuję dziewczyny strat. To strasznie boli. Ten kto tego nie przeżył nie ma pojęcia co matka przechodzi. 

Fiolka ślicznie wyglądasz. Ciąża Ci służy. Zwalilabym winę na sprzęt i margines błędu. Jak byłam w ciąży to wyszlo na to że Kasia nie przyrasta bo po dwoch tygodniach waga była odrobine niższa niż na poprzednim USG. 

U nas w miarę ok. Ale ciągle coś. To anemia, kolejne badania żółtaczki, kolki, wzdecia, bóle brzuszka... Dziś doszła jeszcze do tego dysplazja prawego bioderka. Kasia musi nosić poduszkę frejki. Cała dobę przez 6 tygodni. Mogę zdejmować ja tylko do przebrania i kąpieli. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy powodzenia wszystkim mamusiom.


05.04.2007 Córeczka
12.04.2011 Synuś
21.06.2019 Maleństwo (10tc)
ug378u69i9ykgykq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tojaka1

Dziewczyny, ciężko mi pisać o swojej radości skoro teraz na forum tyle smutnych wiadomości. No ale jestem to winna tym którzy o mnie pytali.

Gabi, u mnie też po połówkowym, wszystko z dzieciatkiem w porządku, większe niż z OM. Płeć.... I tu całkowite zaskoczenie. Będzie chłopak. W domu mam już trzy dziewczyny i jakoś tak myśleliśmy, że ten chłopak nie jest nam dany a tu proszę. Cieszę się ogromnie. Będzie Oliwier. Choć ostatnio nieoczekiwana zmiana imienia nastąpiła po porodzie. 

Enamel co u Ciebie? Rozszerzałaś badania? Ja mam 41 lat, wyników pappy nie odebrałam z premedytacją myśląc, że będą złe ale przy połówkowym je mi oddali i okazało się, że są świetne. 

Nurkowanie, ja też zastanawiałam się nad zdrowotnym ale trochę się boję takiego siedzenia w domu. Moja depresja i wszystkie historie z nią związane każe mi wychodzić do ludzi choć akurat najmniej mam na to ochotę. Ale po macierzyńskim kto wie..., za 2 lata planujemy uciec z miasta w góry więc wtedy może się taka opcja przydać. 

Nowe dziewczyny, czytam Wasze historie i mam przed oczami swój dramat. Wtedy myślałam, że świat się skończył, że nie będę potrafiła już żyć. Podniosłam się choć ja akurat mam słabą psychikę i próbę samobójczą za sobą więc jak ja dałam radę to Wy się też podniesiecie. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patunia,jaka ślicznotka ❤️I jak juz urosła .Tojaka,super że będzie chłopak ale będzie rozpieszczony przez was juz to widzę 😍Dziewczyny po stratach,bardzo mi przykro że musicie to przejść przytulam was ale dacie radę zobaczycie my tez dałyśmy .Sandawilla,Soniamalutka ,Pikey,Okropny ból ,MamoAniołkaOlka,MamoJulianka co u was dziewczyny jak maluszki 😍U nas Ok ,Bruno kochany jak narazie przenieśliśmy się juz do spacerówki bo w gondoli juz mało miejsca.W nocy śpi pięknie w dzień tez nie narzekam teraz idą zęby wiec trochę marudzi ale kocham go nad życie ❤️Czasami jeszcze nie wierze że się udało i że go mamy❤️Pozdrawiamy ciocie z Brunem😍

2FB69F1A-273F-40FA-973F-FF8AEC3ABDF0.jpeg

CE1E673C-923B-4392-AA65-85FA5C9027E3.jpeg


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Jakie macie śliczne dzieci. Urocze słodziaki 🙂

Cieszę się razem z Wami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam nowe dziewczyny, bardzo mi przykro że musicie też przez to przechodzić. Piszcie tu, pytajcie, tutaj znajdziecie zrozumienie. 

Tojaka gratuluje udanych badań, widzę że przewaga chłopców w brzuszkach u nas też i będzie Michałek 😉

Patunia kochana wiem że ciężko dziecko pakować w to ustrojstwo ale warto się przemęczyć, bo widziałam matki które to zaniedbały a potem malutkie dziecko na ortopedii w gipsie przez kilka tygodni wisiało z pupka do góry to był dramat. Także dbaj kochana o malutka, szybko zleci 😉

Aniolkowa mamusia myśl pozytywnie, będzie wszystko dobrze 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...