Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Nadzieja666

Kam, Basiaczek przykro mi bardzo wiem co przeżywacie.... 

Niewiadoma trzymam kciuki daj znać po wizycie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Okropny bol

Basiaczek, przechodziłem pozamaciczna. Mam usunięty jajowod. Będzie dobrze 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Basiaczek, Kami jak się macie? 

 

U mnie ok, na razie mała kropeczka, ale dobrze umiejscowiona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86

niewiadoma ja wlasnie czuje się ok w nocy jeszcze skąpe krwawienie jak końcówka okresu brzuch mnie nie boli wczoraj mnie jeszcze jajnik pobolewal lewy czyli ten na którym jest torbiel dziś nic... i to nie jest dobrze z punktu widzenia do szpitala bo będzie boli Panią ma Pani krwawienie a tu sucha podpaska boję się że mnie nie przyjmą...

Odprawilam córkę do babci 1,5h drogi stąd cieszy się że tata ja wiezie na wakacje - nie chce żeby wiedziała że idę do szpitala...

Dziś obudziłam się z myślą i to straszne co teraz powiem pomyślałam o sobie ze jestem chorym złym człowiekiem ale chyba już bylam zmęczona tym ratowaniem podtrzymywaniem wiecie dbanie o dietę bo cukier ciągle leżenie w łóżku córka mamo poskaczesz na trampolinie nie! Pójdziemy na rower nie spacer nie na rączki nie...

I dziś obudziłam się z taką okrutną myślą że już koniec i będę wolna ze mogę robić z córka rzeczy jak do tej pory ze zrobię porządki w domu remont kuchni ze nie będę tylko leżeć ze może gdzieś pojedziemy córka wróci na zajęcia z mażoretek wiecie wraca moje normalne życie do pracy pójdę i to straszne myśli wiem ale stres poscil lek o dziecko zniknął dbanie o siebie i o dzidzie i taka ulga w tym wypadku po stracie drugiej ciąży pod rząd w tak krótkim czasie ulga to najgorsze co mogę czuć ale taki stres długotrwały i jakbym tak dalej żyła i czekała a w 20 tyg np serduszko przestaloby bić chyba bym umarła...

Widocznie tak musialo być...

jak wyjdę ze szpitala zapale na grobach babć i dziadków znicze za moje dwa aniołki teraz każdy z nich ma swoich pradziadkow w niebie którzy się nimi opiekują...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beta mi wyszła 2000. Ale co z tego. Już mi dziś chcieli dać jakieś leki na przerwanie bo podejrzewają że pozamaciczna. Nic mnie nie boli. Mam jeszcze nadzieje, że nie ma pęcherzyka w macicy bo może jest za wcześnie... Jak myślicie?

Mój lekarz kazał jutro zrobić betę i wtedy mówi, że zobaczymy. Ale zrozumialam, że liczy że będzie malała, żeby mi nie musieli leków dawać. Tak jakby wgl nie brali pod uwagę tego, że może być to normalna ciąża. Nie wiem. Podobno mam cystę na jajniku i ona mogła być przyczyną tego plamienia wczoraj. Ale czy cysta to ten pęcherzyk w złej lokalizacji? Tego mi niekt nie powiedział. Czy to całkiem coś odrębnego. 

Czekam do jutra na betę, ale sama nie wiem po co. Bo przecież już teraz wiem że będzie wyższa. Bo okresu przecież nie dostałam. I co wtedy. Nikt mi dziś USG nie zrobił ponownie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86
4 minuty temu, basiaczek napisał:

Beta mi wyszła 2000. Ale co z tego. Już mi dziś chcieli dać jakieś leki na przerwanie bo podejrzewają że pozamaciczna. Nic mnie nie boli. Mam jeszcze nadzieje, że nie ma pęcherzyka w macicy bo może jest za wcześnie... Jak myślicie?

Mój lekarz kazał jutro zrobić betę i wtedy mówi, że zobaczymy. Ale zrozumialam, że liczy że będzie malała, żeby mi nie musieli leków dawać. Tak jakby wgl nie brali pod uwagę tego, że może być to normalna ciąża. Nie wiem. Podobno mam cystę na jajniku i ona mogła być przyczyną tego plamienia wczoraj. Ale czy cysta to ten pęcherzyk w złej lokalizacji? Tego mi niekt nie powiedział. Czy to całkiem coś odrębnego. 

Czekam do jutra na betę, ale sama nie wiem po co. Bo przecież już teraz wiem że będzie wyższa. Bo okresu przecież nie dostałam. I co wtedy. Nikt mi dziś USG nie zrobił ponownie.

3maj się tam ja się pakuje do szpitala o ile mnie przyjmą...

Dobre sobie podejrzewają ale leki chcą dac niech sprawdza będą pewni a nie wróżenie z fusów 🤬 

Ja mam torbiele na jajniku i jak wczoraj pytalam to pow ze to nie ma znaczenia po prostu doszło do poronienia a ja myślę że mogło to cholerstwo pęknąć bo tydzień wcześniej nie pamiętam tez pisalam o tym krwawieniu tamto było dużo mniejsze ale taka zrywa świeżą krew teraz też taka jasna jakby rozszerzona skrzepow prawie w ogóle nie było... zobaczymy co wymyśla w szpitalu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech.. trochę poczytałam o tych cystach i już sama nie wiem. Mam takie przeczucie, że może jest jednak wszystko dobrze. Że może to normalna ciąża. 

Nie chcę brać tabletek skoro nic mnie nie boli, wszystko jest niby dobrze. 

Z drugiej strony boję się że im później zaczną leczyć (jeśli to faktycznie pozamaciczna) tym większe moga być powikłania.

Okropny ból - przechodziłaś pozamaciczna. W którym tygodniu dowiedziałaś się i jak wyglądało leczenie?

Kami daj znać co Ci na USG wyjdzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Basiaczek/ Kami- przykro mi bardzo ze przez takie rzeczy przechodzicie.... Eh😥

 

Mario/ Okropny bol/ Sandawilla- dziewczyny co urodzily- jak wasze wlosy? Mnie w trakcie ciazy prawie wogole nie wypadaly, a teraz, choc to prawie 5 miesiac to garsciami!

Normalnie mam dlugie, grube i bardzo geste a teraz to polowa, jak nie mniej... Biore solgara wlosy skora paznokcie bo kiedys znajome braly wlasnie na to, ale jakiejs wiekszej roznicy nie widze, wiem ze to hormony, ale moze cos da sie poradzic? Bo jak nie to serio sie martwie ze nic z nich nie zostanie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama Aniołka Olka

Pieky u mnie rok od produ a nadal wypadają ale od dwóch miesięcy już nie tak bardzo. Po ciąży z Olkiem też rok trwało zanim się unormowało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey
1 minutę temu, Gość Mama Aniołka Olka napisał:

Pieky u mnie rok od produ a nadal wypadają ale od dwóch miesięcy już nie tak bardzo. Po ciąży z Olkiem też rok trwało zanim się unormowało. 

Dzieki, mam nadzieje ze do tego czasu nie wylysieje 😪

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pikey mi po porodach i po poronieniach włosy wychodziły garściami. Z racji tego że karmiłam to z suplementów nic brać nie mogłam a 4 miesiące po porodzie miał być nasz ślub, więc stosowalam szampon i odżywkę Seboradin na wyglądające włosy. Efekt widziałam już po miesiącu. Dermatolog mówiła że to zapomniany ale skuteczny produkt. W Rossmann można kupić. 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Aniolkowa- dzieki, sprawdze czy tu u mnie tez jest, jak nie to poprosze siostre zeby mi wyslala z Polski.😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Aniolkowa- zaraz sobie zamowie- jest na amazonie 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Walka o maleństwo

dziewczyny po jakim czasie od brania leków przy mutacji pai 1 ( Acard , herparyna) zaszłyście w ciążę ?

Mnie po 3 miesiącach wysyłają już na inseminację;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Czemu w ogóle acard? Też dostałam dziś ale nie rozumiem czemu. A byl taki młyn że w ogóle lekarza nie dopytałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Pikev też tak miałam i po pierwszej ciąży właśnie po pół roku i teraz po poronieniu. Aż mam zakola. Poprzednio odrosły w swoim tempie ale byłam przerażona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewiadoma tutaj masz fajny artykuł napisany przez ginekologa https://mamaginekolog.pl/profilaktyka-kwasem-acetylosalicylowym-ciazy/

Ja też biorę. Pomaga w zagnieżdżeniu zarodka, w przepływach, zapobiega powstawaniu zakrzepów... 


"Śmierć dziecka... I dla matki żadne inne końce świata nie istnieją..."
marzec 2017 dwa Aniołki 4/5 tc
październik 2017 Aniołek Kacperek 22+1 tc
październik 2018 nasz cud Marcelek

maj 2020 Aniołek 8 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Pikey ,  też mi lecą włosy.Nie tak żebym garściami wyciągła ale tez lecą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, nadal leżę w szpitalu. 

Nadal mnie nic nie boli. Wczoraj nikt sie nie kwapił zrobić USG. Ale poprosiłam lekarkę żeby sprawdziła czy się pęcherzyk nie pojawił. 

Nadal niestety nic. Ani pęcherzyka w macicy ani nigdzie indziej. Cysta na jajniku która była uznana jako zmiana spowodowana ciąża jest mniejsza. Trochę pojawiła się we mnie nadzieja, pomimo że nikt tu w szpitalu nie chciał mi jej dawać. Nawet ta Pani doktor wczoraj bardzo ostrożnie dobierała słowa. Według niej ta cysta może ale raczej nie wygląda jakby to był ten pęcherzyk. 

Teraz dużo zależy od bety. Podobno w pozamacicznej jednak inaczej rośnie niż w zwykłej.

Leżę i czekam na cud. Trzymajcie kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86

Hej dziewczyny ja pojechałam wczoraj do mojego szpitala i nie przyjęli mnie z braku miejsc - mam dziś dzw o 7 czy będą wypisy...

Na usg po pecherzyku śladu nie było natomiast dużo skrzepow o jednak potrzebna łyżeczka ale bez wywoływania ten jak ostatnio bo się samo zaczęło... pow ze jakby miał miejsca na od dziale to dzisiaj by mi to zrobił (czytaj wczoraj od razu) 

Zaraz będę dzw 3majcie kciuki nie chce iść do innego szpitala co mi wczoraj sugerowali ze może trzeba bo krwawienie jest obfite... chce tu i jeszcze najlepiej u tego lekarza był super 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

Kami i jak? Przyjęli Cię? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kami_86

Nie nie przyjęli mnie po 6 tel co pół co 15 min okazało się że oddział pełny... O 7 mi pow ze jak czekam od wczoraj to na pewno znajdą dla mnie miejsce i będę mogła przyjechać o której chcę ale żeby nie czekać pod szpitalem nie być za wcześnie skoro mają kogoś wypisać umówiliśmy się z położna ze o 8 zadz będzie po obchodzie po rozmowie z lekarzem tym co wczoraj i ordynatorem to poda mi konkret zadz jeszcze trwal obchód za pół godz za pół godz nie było położnej za 15 min za 15 min (9:45) nie było miejsc bo przyszly Panie z planowanych operacji i krwawiace i to mnie wkurzylo bo mogłam jechać i być pierwsza w kolejce a tak znowu jakieś mnie wyprzedziły... 🤬

O 14 mam dzw może wypisza 2 babki po zabiegach i wtedy na spokojnie przyjadę po południu 

Nie wiem co robić krwawienie już nie jest duże boli mnie tylko kręgosłup i brzuch ale to z głodu ale pieprzem to idę coś zjeść miałam być na czczo ale w takiej sytuacji nie będę się godzić

Moj M się wkurzył że jednak nie pojechaliśmy bo i tak od 7 nie śpimy bo na telefonie wiszę i ze musi otwierać o 15 lokal i będę jak coś sama jechać na zabieg 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Okropny bol

Pikey mi tak samo wlosy leca. Ja czytalam ze to co ma wylecieć musi i nie ma rady na to.

Basiaczek, przy pozamacicznej to nir jest takie proste gdzie sie zagniezdzilo. Beta rosnie o wiele wolniej. U mnie syt wygladala tak, zrobilam test, bete ale wyszla malutka, bylam wtedy w zakopanem. Wrocilam do domu i zaczelam plamic delikatnie, wiec koleżanka mnie wzięła do szpitala i po usg mnie odprawili w kwitkiem no bo nic widac nie bylo. To bylo chyba w czw, a w niedz bol nie do zniesienia, pekl mi jajowod, mdlalam z bolu. Szpital, i usunięcie prawego jajowodu. To byl 7 tydz w om. 

To bylo w lipcu, doktor kazal doczekać 3 miesiace zeby wszystko sie ladnie zagoilo i w list bylam juz w ciazy ale niestety poronilam w 14 tyg. Ale rok temu o tej porze znowu bylam w ciazy i teraz mam zdrowego bobaska 🙂 ciezej bylo z jednym jajowodem ale udalo sie. Takze nie radze czekac tylko dzialac bo jesli Ci rozerwie to juz jajowodu nie uratuja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jusia

Niegdy nie dawałam dopuścić do sobie myśli, że temat poronienia może mnie dotyczyć. Zawsze mówiłam siebie, że jestem na tyle zdrowa, że takie rzeczy mnie nie dotyczą. 

Nic bardziej mylnego. 

"Moja pierwsza (nie)idealna ciąża"

Do ciąży przygotowywałam się od wielu miesięcy. Badanie jajeczek podczas owulacji czy są idealne, kwas foliowy (Pregna, prentanal). Ciąże zaplanowałam co do tygodnia. Udało się zajść za pierwszym zbliżeniem oczywiście w czas dni płodnych. (nie dopuszczalam do siebie myśli, że mogę nie zajść). 

Korona zweryfikowała ilość lekarzy więc musiałam w swojej przychodni wziąć do prowadzenia jedyną ginekolog, która zajmuje się prowadzeniem ciąży. Poszłam na pierwszą wizytę w 6 tyg. Miła, młoda kobitka. Liczyłam na to, że zrobi mi usg na pierwszej wizycie. Ale stwierdziła, że jest jeszcze za wcześnie, że najlepiej w 8 lub 9 tyg. No dobra. Po pierwszej wizycie miałam co tydzień w labo. krew i mocz a wyniki na teleporadach. 

Od pierwszej wizyty byłam na zwolnieniu a w domu tylko leżałam z powodu mdłości 24/7.

W końcu przyszłam w 9 tyg na wizytę a ona do mnie ze usg mam sobie zrobić w 11 tyg prywatnie bo nikt nie robi usg na NFZ i nawet nie wystawi mi skierowania bo nikt mi nie zrobi usg na NFZ. Byłam w szoku. Tym bardziej, że sprzęt do usg stał za moimi plecami a kilka miesięcy wcześniej inna gin. sprawdzała mi na nim poprawność owulacji.

Wtedy poczułam, że prowadzenie mojej ciąży przestało być idealne. 

Nie miałam żadnej znajomej, do której mogłabym się zwrócić co do porad w sprawie prowadzenia ciąży. To była moja pierwsza ciąża więc mimo czytania poradników i forum tak naprawdę nie wiedziałam co mnie czeka jak to wszystko powinno wyglądać. 

Umówiłam się na koniec 11 tyg. na prywatne usg. 

Niestety na początku 11 tyg zaczęłam plamić na brązowo i następnego dnia plamić na czerwono. 

Pojechałam z mężem do szpitala. Bałam się bo byłam świadoma, że nie miałam jeszcze żadnego usg więc nie wiedziałam jak to pierwsze usg będzie wyglądało. Ale od kilku dni czułam w sobie niepokój. Nie dopuszczalam do siebie myśli, że w brzuszku mogło stać się coś złego. 

W szpitalu lekarz zabral mnie do gabinetu. Poprosiłam go by przy usg mówił mi wszystko ze szczegółami. Był w szoku, że nie miałam jeszcze żadnego usg. 

Spytał mnie kiedy poczułam się lepiej. To pytanie sprawiło, że poczułam się jakby ktoś uderzył mnie w twarz. Chociaż nie widziałam powiązania to domyśliłam się do czego zmierza.

Ale dopóki nie usłyszałam, że ma dla mnie złe wieści a nawet najgorsze to jeszcze przez 2 sekundy karmilam się nadzieją, że może to być chwilowy problem. 

Serce nie bije, płód się nie rusza i wygląda na 9 tydzień. 

Nigdy nie zobaczyłam ruszajacej się fasolki na ekranie, nigdy nie usłyszałam bijacego serduszka. 

Oprócz mdłości nigdy nie poczułam namacalnego dowodu na to, że to dzieciątko tam było. Ale moje serce czuło i kochało już tak jakby to dzieciątko było z nami od dawna. 

Następnego dnia rozpoczęło się poronienie naturalne-bez wywolywania. Kolejnego dnia łyżeczkowanie (22.06.20). 

Postanowiłam, że chce pochować. By móc godnie zakończyć ten rozdział w życiu. Oddałam wszystko do histopatu do przebadnia by określić płeć. Zadzwonili do mnie po 3 dniach i powiedzieli, że z przebadanych tkanek wykryli należące jedynie do mnie. 

Być może tam nie było już płodu, być może nie zdążyłam "złapać" i trafiło do sedesu. Teraz czekam na kolejne wyniki tkanek z bloczków parafinowych. Ale już straciłam nadzieję. Nie wiem czy pogodzę się z tym, że kolejna rzecz mi się nie udała jaką jest organizacja pogrzebu.. Że spuścilam płód w sedesie. 

W czasie poronienia byłam jedynie z mężem. Nikt nie zdążył mnie na to przygotować. Nikt nie powiedział co mnie czeka, nikt nie poinformował mnie jakie mam prawa. Nikt nie pokazał mi w jaki sposób mam zabezpieczyć płód, który że mnie wyjdzie. A to przecież miało serduszko. Było moim dzieckiem. Chciałam je pożegnać jak najpiękniej, a chowanie do grobu kosmowki nie ma najmniejszego sensu. 

Teraz jedynie podtrzymuje mnie na duchu myśl o kolejnym dziecku. Do pracy nie mam siły wracać. Postanowiłam również, że kolejną ciążę będę prowadziła prywatnie, u lekarza, który zajmował się mną w szpitalu podczas badań i zabiegów. Do niego rowiez idę na wizytę kontrolną by sprawdził czy jest wszystko ok. 

Minęło 10 dni, plamienie pozabiegowe minęło. Postanowiłam że zajdę w ciążę po pierwszej @. Mam nadzieję, że szybko zleci i że teraz wszystko będzie dobrze. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny wczoraj było 2000 a dziś jest 2814...

No i czy beta rośnie nieprawidłowo? Czy to jest dowodem na ciążę pozamaciczną?

Nic mnie nadal nie boli. Policzyłam sobie że od momentu jak mi wyszedł test (blada kreska) 20 czerwca to idealnie beta rośnie. Bo wtedy żeby wykrył musiałabym mieć ze 20-40 betę. 17 test był negatywny. 

Jak ja mam się zgodzić na farmokologoczne usunięcie tej ciąży skoro nie ma jasnych dowodów na to że jest faktycznie pozamaciczna. 

Na internecie czytalam, że niektóre dziewczyny miały betę powyżej 5000 i nadal pęcherzyk nie był widoczny. Dopiero po kilku dniach później się uwidocznił.

Tak bardzo chcę żeby to była normalna ciąża. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...