Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Magda 36

Mona894

Nie mieszkamy razem i w tym problem. Jestem sama. Ale on wie że chce dziecka jest tego świadomy. Psują się między nami relacje rozmowa. Boli jak cholera... Ale nie zmieni zdania. Rozpłakałam się znowu co napisałaś ale może to prawda. Mam do siebie wyrzuty że poroniłam i uświadomiłam siebie że ta ciąża była jedyną która mogłam mieć z nim. I straciłam. On się oddala ja też. Bo widzę że jestem uszczypliwa on rowniez.to siedzi w nas. Mieszkać będziemy dopiero od lipca ... Ale to jeszcze dużo czasu... Kto wie co się wydarzy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mona894

Magda posłuchaj to co napisze będzie brutalne ale prawdziwe po pierwsze 36 lat to ostatni dzwonek na dziecko, nie ma co patrzeć na faceta który juz ma dzieci wiec doświadczył tego cudu, czemu do cholery zabiera Ci ta możliwość? Zastanow się nad tym. Po drugie wyrzuc wszystkie testy, USG i inne rzeczy który potwierdzały Twoja ciaze. Trudno stało się widocznie tak musiało być, widocznie cos musiało być nie tak koniec zamykamy ten etap. Wytrzyj nos idz do ginekologa zrób podstawowe badania o których tu dziewczyny pisza dowiedz się co mogło być przyczyna. Zrób sobie miesiąc wolnego od faceta, przebadaj się pocwicz w domu jogę, odprez się napij wina zrób cos żeby się zresetowac, chcesz się schlac i spać na dywakie to to zrób!! Chdwaz się wykrzyczec to wejdz pod koldre z poduszka i krzycz wyrzuc te źle emocje. Facet nie ma prawa dyktować Ci Twojego Życia bo on swoje juz przeżył. Jeżeli on się nie zgadza uważam ze ppwonnas dac sobie czas na zastakowienie i jemu w sobie tez. Pamiętaj ze poronienie nigdy nie jest nasza wina, ja ppronilam dwa razy ale walcze teraz zaczynam przygodę z immunologia czekam na badania i zajde w ta ciąże prędzej czy później!!!!!! Pamiętaj ze mężczyźni nigdy nie będą tak silni jak my kobiety!!!! Przesyłał Ci caluski, duuuuuzo przytulasow i pozytywnej energii i usmoehnij się jak będziesz to czytała jestes silna kobieta!!!! Walcz o swoje życie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 36

Mona894

Wiem że dobrze mowisz i prawdę... Ale nie wiesz jak boli rezygnacja z miłości do człowieka którego lochach jest dobry wspiera mnie jest jedyną osobą na którą teraz mogę liczyć. Która mi pomoże. Ciągle myślę czy mogę go przekonać do zmiany decyzji... Raczej nie...  Zerwę i co mogę nie spotkać faceta który mnie pokocha i będzie chciał rodzinę. Ja mogę już nie kochać tak jak teraz. Starsze koleżanki mi mówią zebym się zastanowiła bo nigdy nie jest tak że masz wszystko... Z czegos trzeba zrezygnować... Mogłabym gdybym miała już jedno dziecko. To by mi wystarczylo...dzwoni domów mówi kocham... A ja myślę co dalej... To jest bardzo trudne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik
2 godziny temu, Gość Magda 36 napisał:

Mona894

Wiem że dobrze mowisz i prawdę... Ale nie wiesz jak boli rezygnacja z miłości do człowieka którego lochach jest dobry wspiera mnie jest jedyną osobą na którą teraz mogę liczyć. Która mi pomoże. Ciągle myślę czy mogę go przekonać do zmiany decyzji... Raczej nie...  Zerwę i co mogę nie spotkać faceta który mnie pokocha i będzie chciał rodzinę. Ja mogę już nie kochać tak jak teraz. Starsze koleżanki mi mówią zebym się zastanowiła bo nigdy nie jest tak że masz wszystko... Z czegos trzeba zrezygnować... Mogłabym gdybym miała już jedno dziecko. To by mi wystarczylo...dzwoni domów mówi kocham... A ja myślę co dalej... To jest bardzo trudne. 

Ale w czym się wspiera? Bo z tego co piszesz to wypial się tylkiem do Ciebie teraz kiedy psychicznie podupadlas po stracie dziecka. A czy te mądre starsze koleżanki maja dzieci? Może tak mądrze radzą bo same juz maja dzieci, lub nie chca mieć dzieci. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasik w punkt napisane.

Magda36 ja wiem jak to jest zrezygnować ze swojej wielkiej miłości. Było ciężko, cholernie ciężko, nie będę kłamała że było inaczej. Odchorowałam to depresją. Z tego dna wyciągnął mnie kolega, zakochany we mnie od Liceum. Dostał ode mnie tyle razy kosza i tak często obrywało mu się za mój każdy gorszy humor, że dziwię się, że wyciągnął do mnie pomocną dłoń. Teraz jest moim mężem, w czerwcu mamy 4 rocznicę. Czasami zastanawiałam się jakby wyglądało moje życie gdybym była z tamtym i w końcu dojrzałam do tego, że stwierdziłam, że byłabym nieszczęśliwa a sama miłość w końcu  by mi przestała wystarczać. Mój mąż nieba by mi uchylił, robi wszystko żebym była szczęśliwa. A po tamtym rozstaniu byłam pewna, że to koniec i już nigdy nie będę w szczęśliwym związku. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Magda- jak to nie mozna miec 'wszystkiego' jak mowi twoja kolezanka? Znaczy nie mozna miec kochajacego faceta ktory chce Twojego szczescia i z nim dzieci? Boze, jak slysze takie bzdury to sie we mnie gotuje! Zmien kolezanke jak takie brednie opowiada.

 

Jak ci Fiolka napisala swoj przyklad, albo maz MamyJulianka- jedzie 100 km zeby jej rzeczy przywiezc i zawrocic, bo nie moze z nia w szpitalu, albo maz Mario- 2prawie doroslych dzieci,a pomimo pracy w rozjazdach walczyl z nia o dziecko 1.5 roku, albo wszyscy mezowie, co lataja na badania, biora suplementy, badaja wlasne nasienie zeby tylko to dziecko dalo sie poczac i potem donosic.

A Twoj facet na Twoja strate i rozdarte serce, poczatki depresji, reaguje uczuciem ulgi i rozmowami o wasektomii.

 

Milosc to dwa kierunki, daje i dostaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karinka85

Dokładnie Magda36 dziewczyny mają rację. Również w swoim życiu myślałam, że świat mi się zawala. Facet, jego potrzeby a ja trwałam przy nim i wierzyłam że wszystko się zmieni. Kiedy to wszystko już "odchorowałam" zrozumiałam że na tym nie polega szczęście. Nie można siebie zatracać w związku, rezygnować z marzeń, pragnień. Trzeba mieć podobne cele, bez tego zawsze ktoś będzie poszkodowany. Poznałam obecnego partnera, jest miłość i są szczere chęci posiadania dzieci, przeze mnie i przez niego. Jest wsparcie, a jak czytam u Ciebie Ty cierpisz po tak starszym przeżyciu jak strata a on.. On czuję ulgę.. Serio chcesz być z kimś takim?? Przepraszam, za te ostre słowa. Wiem, przytakniesz nam że mamy rację, tylko pamiętaj w Tobie jest siła. Sama musisz przeżyć własne życie, przewartościować je dla samej siebie. 

Trzymam kciuki, głowa do góry a swoich koleżanek to nie słuchaj, naprawę są szczęśliwe kobiety, posiadające męża i dzieci 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda uważam tak jak dziewczyny piszą. Nie rozumiem stwierdzenia że wszystkiego mieć mi można. Ja mam kochającego męża, dzieci i kolejne w drodze. Na trzecie dziecko musiałam jakiś czas namawiać mojego męża po tym jak ponownie obudził się we mnie instynkt macierzyński. Bał się o sytuację materialną, o to że nie my pokoju dla dziecka itp. Jak się zdecydował to niestety straciliśmy naszego aniołka w 10 TC. Dla niego to też było wielkim przeżyciem. Był bardzo zaangażowany w dalsze starania, a teraz to obchodzi się ze mną jak z jajkiem, aż czasami mnie to denerwuje 😉, ale wiem że się o nas martwi. Jak przy każdym dziecku jest zaangażowany w zakupy dla maleństwa. Jest bardzo dobrym ojcem i mężem. Nie daj Sobie wmówić że ktoś taki nie istnieje.


05.04.2007 Córeczka
12.04.2011 Synuś
21.06.2019 Maleństwo (10tc)
https://www.suwaczek.pl/cache/2995417597.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z serca płynące najserdeczniejsze życzenia. Radosnych i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego oraz nieustającej opieki Miłosiernego Chrystusa na każdy dzień a także spełnienia najskrytszych marzeń.

 

 


Starania od 07.07.18
Aniołki:25.11.2018,13.11.19[*]

Leczenie immunoligiczne -Łodz On.teratozoospermia2%3%9%:) ,DFI20%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość smutek86

Źyczę zdrowych i szczęsliwych Świąt Wielkanocnych i Wesołego Alleluja, mimo trudnych dni. ❤🐣🐇Niech radość zagości w sercach i nadzieja .że jeszcze będzie przepięknie 🐤🐇🐥🌷❤❤❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny życzę Wam Zdrowych Spokojnych i Wesołych Świąt🐰🐣❤️ mimo tej trudnej sytuacji teraz .Aby spełniły się wasze marzenia staraczki .Mój zajączek dołancza się do życzeń ❤️

854E6E6A-5111-4D10-B302-414F51AE62BE.jpeg

45621DCD-44D7-4039-8989-08B949BB382C.jpeg

  • Lubię to 1

http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas ciśnienie różnie raz lepsze raz trochę wyższe. Wyniki się rozjezdzają, próby wątrobowe wysokie, płytki krwi tez, białko kontrola. Codziennie rano robimy te wyniki i na ich podstawie wizyta decyduje czy cięcie czy nie... Podejrzewają zespół hellp, z małym jest wszytsko ok ale u mnie jest problem i nie będą ryzykowac. Mój wywiad położniczy robi swoje. Nie pozwalają brać mi tak dużej dawki heparyny, każdego dnia od rana jestem na czczo i traktowana jak do cięcia . Mały waży 2240g,.mówią że sobie poradzi. Tak więc liczę się z tym że Wojtuś urodzi się dziś/ jutro... za tydzień/dwa...dziś jest 33+3

Wesołych świąt każdej z was 😘

Edytowane przez MamaJulinka

http://fajnamama.pl/suwaczki/gcgj5h9.png
2006 - córcia
11.2017 6tc (*) 06.2018 22tc (*) 11.2018 6tc (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Was wszystkie.MamoJulianka trzymaj się tam bedzie dobrze,Fiolka Ty też bo już bliżej niż dalej.Nurkowanie walcz...Czekam na Twoje 2 kreski!Dziewczyny piękne te Wasze maluchy!My z Miłoszkiem życzymy Radosnych Świąt mimo wszystko

20200408_134253.jpg

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iskierka0304

Cześć dziewczyny! 
 

Jestem tu nowa, czytam forum od prawie dwóch tygodni. Cieszę razem z Wami 2 kreseczkami, i przykro mi z powodu Waszych strat. 

Kilka słów o mnie:

Koło 20 lutego czułam bardzo wyraźnie nabrzmiałe piersi, do @ jeszcze było trochę czasu, test negatywny 
22.02  beta 149; 24.02 ponownie pozytyna beta - 366. Radość! 10.03 FHR plus - 5t6d. 
30.03 lekkie plamienie (rano lekko brązowe; później lekko różowe, delikatne bardzo).

31.03 planowana wizyta u lekarza- wielkość pęcherzyka świadczy o 6 tygodniu, brak bicia serduszka. 

Skierowanie do szpitala, tabletki+zabieg na następny dzień. 

oczywiście wyrzuty sumienia, bo pracowałam, ciągły stres, do tego ten wirus, może to karma za to ze zrobiłam komuś cos złego. Staram się tak nie myśleć. Pokochałam tego aniołka i uwierzyłam w niego jak zobaczyłam bicie serduszka. 
i dlaczego ja ? W mojej rodzinie takie rzeczy się nie zdarzały, szybkie poczęcia, prawidłowe ciąże i zdrowe dzieci. Nie byłam na to przygotowana. 
 

ale nie poddam się! 
 

zdrowych świat! 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga398

MamaJulianka cos czuje ze bedziesz kwietniowa mama❤ tylko nie wpychaj sie w kolejke dla Nadziei😁 poczekaj cierpliwie😂 Wojtus juz duzy. Mi ostatnio lekarz mowil na wizycie jak malutka miala 2050 ze bardzo ladnie poradzilaby sobie jakby sie urodzila. Wszystko bedzie dobrze bardzo dobrze ze tak dbaja i kontroluja. 

A jakie dawki heparyny Ci pozwalaja?? Oni sami robia zastrzyki czy mozesz Ty sobie robic??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33

MamaJulianka nie martw się na zapas a dzidzia już jest duża i na pewno sobie poradzi

Dziewczyny Wesołych Świąt 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Klaudiaxxcccc

Witam. Potrzebuje pomocy. W czwartek na wizycie lekarz mnie po informował że płód nie wykazuje żadnych czynności życia. Więc płód obumarł 😔 wychodziło z miesiączki między 9 a 10 tydzień. Zapytałam co mam teraz zrobić lekarz mnie po informował że od lyżeczkowania się od chodzi i wszytko wyjdzie tak jak okres. Nie dostałam żadnych leków i innych wskazówek. Czy któraś z Was też była w takiej sytuacji? Była to moja pierwsza ciąża i zakończyła się śmiercią mojej kruszynki i boję się że to wszystko martwe w mojm organizmie jest i mi zaszkodzi i więcej dzieci nie będę mieć . Pomocy  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga398

Magda mowisz ze to mogla byc jedyna szansa, jedyna ciaza z nim a skad wiesz ze nie zistawilby Ciebie skoro nie chce tak bardzo dziecka?? 

 

Klaudia tak moj lekarz tez mowil ze uda sie bez zabiegu ale ze ja mam krew ujemna to nie moglismy czekac bo musialam dostac zastrzyk i mialam lyzeczkowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666

Dziewczyny wszystkim wesołych Świąt i smacznego jajka 🙂

MamaJulianka trzymaj sie tam. Niech Wojtuś siedzi jeszcze troszkę w brzuszku. Dobrze ze jestem pod stała opieką.trzymam kciuki 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666

Bożka, Mario cudne maleństwa. 🙂

Ja się śmiałam do męża barszcz zjadłam, placki upiekłam, kielbase zjadłam to moge rodzic... Ale narazie nic sie nie dzieje .... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Klaudia- ja mialam 2poronienia, troche inna syt ale mimo wszystko, oczyscilo sie samo, z tego co wiem, to cialo samo reaguje na obumarly plod, ale jesli sie nie bedzie nic rozkrecac to napewno zrobia zabieg.

Mnie mowili ze zelazna regola: jak nie ma goraczki i zapachu brzydkiego, to wszystko jest ok.

 

A jak sobie tu poczytasz, prawie wszystkie tu jestesmy po poronieniach, niektore po zabiegu, inne nie, a dziciaczki sie rodza jeden za drugim.

 

MamaJulianka- oby jak najbezpieczniej a Wojtus juz duzy 😀 

 

Krysia jutro 9 tyg!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

MamaJulianka dobrze, że jesteś pod kontrolą i codziennie Was sprawdzają. Wojtuś już jest duży wiec z pewnością sobie poradzi. Jednak dogadaj się z nim, żeby jeszcze troche posiedział w brzuchu. U mnie wizyta w czwartek. Przed wizyta, ze wzgledu na pandemie, nie robie żadnych badań. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Klaudiaxxcccc

Pikev A jak u cb po ilu dniach wystąpiło to samo oczyszczanie organizmu? I WGL jak to u cb wyglądało bo ja już popadam w pańkę. Teraz przez koroną wirusa dostęp do jakiego kolwiek lekarza to jak cud😒

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 36

Cześć dziewczyny... Nie oddzywalam się chwilkę...

Co do pytania czy by mnie zostawił... Nie!!! Dużo rozmawialiśmy i układaliśmy już wszystko....

W piątek coś we mnie pękło.... Wszystkie emocje to co czuje i przechodzę... Przyjechał... Bo się bał o mnie ... I wkoncu powiedziałam mu co czuje i że chce mieć z nim dziecko chce się o nie postarać... ze czuje potrzebę bycia matką Powiedział że kocha mnie jak nikogo.... Że ze mną chce być. Że teraz muszę do siebie dojść bo widzi że jest ze mną bardzo źle i się ciągle martwi. Wreszcie się otworzył i mówił że bardzo przeżył stratę naszego dziecka i był to dla niego szok. I żebyśmy poczekali jak korona się skończy i wejdziemy do nowego mieszkania. W tym czasie musimy wyleczyć europlazma która wyszła w badaniu... Nie powiedział nie... Co mnie cieszy... bedziemy rozmawiać... Powiedziałam ze żeby to przemyslal. Teraz tylko dwa miesiace i miesiąc urządzania... i wchodzimy. Widzę że dalej ciągle mówi o wspólnym mieszkaniu więc chyba jest szansa. 

Nie wiecie jak bardzo mi ulżyło... Nie trzymam tego w sobie nie myślę on już wie. Ale nie wiem czy myśli że zmienię zdanie... Ja chce dziecka z nim. Wszystko się uda jestem twardsza naprawdę. 

Dziękuję wam za wsparcie trzymajcie kciuki żeby się udało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lubie_kawe
43 minuty temu, Gość Klaudiaxxcccc napisał:

Pikev A jak u cb po ilu dniach wystąpiło to samo oczyszczanie organizmu? I WGL jak to u cb wyglądało bo ja już popadam w pańkę. Teraz przez koroną wirusa dostęp do jakiego kolwiek lekarza to jak cud😒

Klaudia mogę powiedzieć jak było u mnie. Podczas kontrolnego usg okazało się, że jest źle. Beta spadała, serce przestało bić.. Lekarz dał mi wybór - szpital + tabletki i ewentualny zabieg lub czekanie z nadzieją na "naturalne" oczyszczenie. Dostałam skierowanie na oddział w razie gdybym zdecydowała się na to pierwsze + skierowanie na badania krwi (d-dimery, OB itp) gdybym zdecydowała się na to drugie. Jednocześnie lekarz zasugerował, że na moim etapie (to był 9-10 tydz. ciąży ale rozwój odpowiadający mniej więcej 6-7 tyg), warto poczekać i uniknąć zabiegu. Mówił, że mogę czekać max 2 tyg i jeśli nic nie zadzieje się samo, mam lecieć do szpitala.

Następnego dnia postanowiłam jechać na IP by skonsultować sytuację z innym lekarzem i ewentualnie umówić się na zabieg, ale i ten lekarz - po badaniu - powiedział, żebym czekała. I że jeśli za niecałe 2 tyg nic się nie zdarzy, to czeka mnie szpital (nawet umówiłam już datę i godzinę).

No i tak bujałam się w stresie ale nic się nie działo. W tym czasie troche plamiłam, na dwa dni przed godziną zero przeżyłam swoje najgorsze, 30-te urodziny i w końcu doszło do tego, że następnego dnia miałam zgłosić się na oddział, ale...nie zdążyłam. Wieczorem zaczął ćmić mnie brzuch i w nocy poszło...Ostatecznie pojechałam na IP ale tylko skontrolować czy wszystko idzie w dobrym kierunku bo mocno krwawiłam ale odesłali mnie do domu - oczywiście z uwagą, że jak zacznę źle się czuć, pojawi się gorączka lub jeszcze większe krwawienie to mam wracać. Jakiś tydzień "działo się", potem podczas zwykłej kontroli u gina okazało się że jest czysto i już. Tylko tyle i aż tyle.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...