Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Alexis

No własnie juz po drugim poronieniu pytalam lekarza o powod podobno niedroznosc pepowiny. A teraz puste jajo. Jakies przeciwciala mam we krwi ale to sa wrodzone. Mam tego samego partnera Od 14 lat I mamy dwoje dzieci. Obydwie ciaze przechodzilam ksiazkowo a teraz po tylu latach 3 straty jedno za drugim. Nie potrafie tego zrozumiec dlaczego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

Dziewczyny źle się wyraziłam. Nie mam domu na podlasiu tylko mogę jechać do rodzinnego domu ( mieszkania w bloku) w którym mieszka moja mama w Białymstoku. Tylko totalnie nie wiem jak tam ze szpitalami, bo planowalam rodzic w Warszawie. Wiem, ze jest opcja porodow prywatnych ale nie wiem czy nie za pozno zeby sie na to zapisac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga398

Aga tak ja zrozumialam o co chodzi😉 wiesz mam kilka dziewczyn z Bialego i okolic na forum moglabym podpytac. Ja kiedys myslalam rodzic tam u Arciszewskich prywatnie. To chyba bylby istatni moment jechac tam bo chyba trzeba odbyc jakas wizyte ale z tego co wiem po 30tc wiec akurat. Tyle ze kasa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...

Czesc, dwa tygodnie temu miałam zabieg łyżeczkowania. Dzidzia miała 7 tygodni ale niestety nie było bicia serudszka.. Lekarz zalecił zacząć brać kwas foliowy, witaminy dla kobiet starających się. Ale strach pozostaje.. Wraz z partnerem musimy uregulować kilka spraw, a potem chcemy iść na żywioł.. Mam nadzieję że następnym razem bedzie już dobrze. Dodam że byłam na tabletkach antykoncepcyjnych.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

123 ... Witaj u nas, niestety. Proponowalabym nie kwas foliowy ale jego metylowana wersje, solgara albo Swanson'a. Lepiej przyswajalny a poza tym gdyby sie okazalo ze masz mutacje genu ktory nie daje sie mu wchlaniac to jestes zabezpieczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...

Pikey, na pewno sprawdzę temat i zacznę brać co radzisz. Chociaż troszkę pocieszenia tu zaznałam 🙂 Ah jakie życie bywa niesprawiedliwe 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

123- my tu wszystkie w podobnej sytuacji, wiec jak poczytasz to zobaczysz ze wiekszosc historii z happy endem sa 🥰

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga398

123 bardzo mi przykro;( poczatki sa bardzo trudne, mysle do ujrzenia 2kresek. Ja bylam zalamana, dla mnie swiat sie zawalil wtedy. I nie docieralo do mnie ze jeszcze sie uda, ze jeszcze bedzie pieknie a wrecz wkurzalo mnie to bo nikt nie rozumial mojego cierpienia tylko wszyscy pocieszali mimo ze tego nie przezyli. A moja mama ktora stracila dziecko w 6 miesiacu kompletnie nie okazala mi wsparcia. Zamiast rozumiec, wesprzec, kazala zapomniec. A ja uwazam ze trzeba sie wyplakac. Ja ponad miesiac chodzilam zero usmiechu, zalamana a jak spotykalismy sie ze znajomymi to w momencie jak zapomnialam i zaczelam zartowac to zaraz sie doprowadzalam do pionu i "sory Aga Tobie nie wolno sie cieszyc przeciez". I takie mialam wahania nastrojow. Najabardziej wsparla mnie kuzynka ktora nie ma nawet dzieci. Sama sie troche katowalam... ale chyba brakowalo mi rozmowy na ten temat. Wszyscy uwazaja to za temat tabu a ja chcialam rozmawiac i rozmawiac. 

Ale wierz mi, jeszcze bedzie dobrze! Uspokoj glowe, zalatwcie co macie zalatwic a pamietaj teraz ciezki czas, brak dostepu do lekarzy wiec akurat ten czas wam potrzebny. 

Ja mialam zostac mama w lutym to bylo dla mnie cos pieknego i termin 2 dni po rocznicy slubu, chcialam rodzic zima. A teraz mam zostac mama w czerwcu, jestem juz na ostatniej prostej, moje dziecko widac chcialo byc letnie jak starsza siostra❤ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33
22 godziny temu, Gość Alexis napisał:

Cześć dziewczyny wpadlam na forum poniewaz zastanawiam sie Co poszlo nie tak. Dwa Lata temu poronilam poronienie samoistne pozniej po Pól roku znowu bylam w ciazy ale w 11 t serduszko przestalo Bić mialam zabieg lyzeczkowania. Teraz jestem znowu w ciazy 8 tydzień patrzac na date ostatniej miesiaczki jestem pod opieka ginekologa. Wczoraj zaczelam plamic pojechalam do szpitala a Tam powiedzieli MI ze mam nie panikowac Bo to ino troche krwi po czym pokazali MI na usg puste jajo plodowe. W karcie napisali ze pecherzyk bez zarodka. Mam isc do mojego lekarza w srode na termin mojej wizyty I on powie Co dalej. Jestem zalamana. Dodam ze mam dwoch synow w wieku 13 I 11 lat. Nie rozumiem dlaczego teraz nie potrafie donosic ciąży. Mam 31 lat 

Alexis moja historia jest trochę podobna. W 2004 i 2005 urodziłam synków. W 2010 zaszłam w kolejna ciążę która straciłam w 14 tyg poronienie w toku. Po 2 miesiącach zaszłam w kolejna ciąże w 23 tyg odeszły mi wody pomimo tego nie nastąpił poród w 27tyg serduszko przestało bić w 29 tyg miałam cc. W 2013 okazało się że jestem w kolejnej ciąży wtedy trafiłam do lekarza który wprowadził leki luteinę acard clexan. Nigdy wcześniej nie spotkałam takiego lekarza który faktycznie chciał pomoc i zrobic wszystko żeby się wszystko dobrze skonczylo. W 2014 urodziłam zdrowa Dzidzie. A w 2019 kolejna zdrowa dzidzie. Była pod opieką tego samego lekarza chociaż z potwierdzeniem byłam u innego który mi powiedział że jest wszystko dobrze i nie potrzebuje żadnych leków. Więcej do niego nie poszłam znalazłam lekarza który wcześniej prowadził moja ciąże a aktualnie przyjmuje w Rzeszowie już nie w moim mieście. Ale wiedziałam że jak ma być dobrze to muszę być pod opieką Pana Doktora to wtedy będzie wszystko dobrze chociaż stres przez całe ciąże był straszny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Okropny bol

Jak tam dziewczyny dzieciaki? Moj maly juz wazy 5. 5kg 🙂

Beza jesteś z Podkarpacia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

OkropnyBol- wow! Rosnie chlopak! 

Ale tez spory sie urodzil, z tego co pamietam 😀

 

Krysia ciut ponad 4kg,  urodzila sie 3kg, wiec pani mowi ze dobrze.

Poza tym u nas dobrze, do tej pory kladlam ja spac o 18tej, ale ze zmiana czasu musimy sie troche przestawic,wiec nie bardzo chciala zasnac dzisiaj, bo dla niej to godz za wczesnie.

Chodzimy na spacery, morskie powietrze sprzyja, i stramy sie nie zwariowac 😀

 

A u Ciebie?

 

Mario/Sandawilla/Hasia?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pika89

Nietoperek i Patrycja dziewczyny serdeczne gratulacje ❤ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pika89
W dniu 28/3/2020 o 9:40 PM, kb1986 napisał:

Witajcie . Nie wiem czy jeszcze któraś z dziewczyn mnie kojarzy . Gratulacje wszystkim które urodziły i które się starają . Współczuję strat nowym dziewczynom . 

Nietoperek (Aneta) dowiedziałam się od dziewczyn na forum na FB że zostałaś mama , gratulacje ogromne . Jeśli jeszcze czytasz daj znać jak się czujesz . A także nasza Patrycja ,również ogromne gratulacje, bardzo się cieszę dziewczyny ze po tak długiej walce udało się Wam wkoncu urodzić dzieciątka. Ściskam Was mocno.  

Ja Cię pamiętam. Nawet z forum na FB. Co słychać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Gość Pikey napisał:

OkropnyBol- wow! Rosnie chlopak! 

Ale tez spory sie urodzil, z tego co pamietam 😀

 

Krysia ciut ponad 4kg,  urodzila sie 3kg, wiec pani mowi ze dobrze.

Poza tym u nas dobrze, do tej pory kladlam ja spac o 18tej, ale ze zmiana czasu musimy sie troche przestawic,wiec nie bardzo chciala zasnac dzisiaj, bo dla niej to godz za wczesnie.

Chodzimy na spacery, morskie powietrze sprzyja, i stramy sie nie zwariowac 😀

 

A u Ciebie?

 

Mario/Sandawilla/Hasia?

 

A my siedzimy w domu, gnijemy doslownie. Ta korona nas dobija juz... brakuje mi wolności.

Moj ma potowki, cos nie chcą schodzić, 62 ubranka juz powoli malutkie sie robia, kapiele co dwa dni i rosnie nam maly lobuz, kopie mnie po brzuchu jak go przebieram na ptzewijaku 🙂


atdci09ke8x812kv.png
9.07.2018-7tc 😞
18.01.2019-15tc 😞

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patunia87

U mnie dobrze. Nie powtórzyło się nic. Wizyty nie było. Dostałam tylko receptę zdalnie na infekcje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

Dzisiaj robilam zastrzyk i czesc plynu wyleciala mi na skore ( zatrzyki teraz to dla mnie spory stres, boje sie ze cos zle zrobie). Trzymana skora poprostu wyślizgnela mi sie z reki i zastrzyk wyszedl ze skory. Wbilam igle jeszcze raz. Ale mysle ze gdzies 1/3 plynu wyplynela tylko na skore. Myslicie zeby powtorzyc zastrzyk? Czy sovie darowax?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...

Aga, wsparcie rodziny się najważniejsze, dobrze że miałaś przy sobie kuzynkę. Sama też sobie kiedys nie zdawałam sprawy jaki to ból, żeby zrozumieć trzeba przeżyć. A jak twój maluszek? Czerwiec to dosłownie rzut beretem! Dziewczynka chłopczyk? 

Ja zaczęłam czytać te forum od 1 strony, aktualnie jestem prawie na połowie:D takie nowe zajęcie na koronawirusa. 

Ja staram się trzymać, wiem że czas zacząć bardziej dbać o siebie.. Ale życie uczy jak nic, wczesniej wraz z partnerem nie myśleliśmy o dziecku teraz, za rok za dwa pewnie.. A po całej sytuacji światopogląd zmienił się diametralnie.. Mimo że jestem no młodziutka (21 lat w tym roku) uwierzcie nie mogę się doczekac aż uda mi się dołączyć do waszego grona 💕

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aga88 ja bym drugiego nie robiła. Ja też przyjmuje zastrzyki i gdzieś czytałam że jak się jednej dawki zapomni to nic się nie, stanie, więc brak 1/3 tym bardziej nie powinien zaszkodzić. 


hchy3a3f0ij9779s.png


2010 córcia
27.04.2019 10 tydz. Bliźniaki

06.2019 6 tydz.

07.2019 5 tydz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aga88 ja bym też nie brała kolejnej dawki. Część weszło, a gdybyś wzięła drugie to dawka byłaby spora. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Alexis

Beza 33 być może faktycznie powinnam zmienić lekarza. Ta luteine brałaś rownież przed zajsciem? Czy robili ci jakies badania dlaczego poroniłas Wczesniej ? Ja szukałam odpowiedzi w necie ale nie znalazlam przypadku ktory odpowiadal by mojemu. Jutro mam wizyte, mam nadzieje ze nie wysle mnie do szpitala na lyzeczkowanie znowu. Wole Sama przez to przejsc w domu W spokoju. Mam tysiace mysli w glowie. Czy wogule jest szansa ze moglabym miec dzidzie I czy bedzie zdrowa jesli MI sie uda donosic? Czy przez to ze poronilam juz 3 razy mam szanse na zdrowe dzieciatko? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziewczyny wczoraj miałam wizytę. Z dzidzią OK, u mnie gorzej. Podczas badania na fotelu doktor wyczuł zmianę na tylnej ścianie szyjki wielkości orzecha laskowego. Najgorzej, że nie wie co to jest. W trakcie tego badania bardzo mnie bolało. Próbował z wziernikiem ale zwijałam się bólu na tym fotelu. Nie dało rady. Przez odbyt próbował bo myślał że to może hemoroid, ale powiedział, że jest mniej wyczuwalny więc to ewidentnie na szyjce. Próbował USG dopochwowo i nie mógł tego wychwycić. Ból był okropny. Najgorzej, że nie wiadomo co to jest. 23.04 mam połówkowe u innego lekarza i jeśli okaże się, że to się powiększyło to możliwe, że skończy się to szpitalem i koniecznością wycięcia. Tylko dodał, że taki zabieg w ciąży ciężko byłoby wykonać. Dlaczego co chwilę muszę mieć jakiegoś gniota w życiu? Jakby nie mogło być w końcu dobrze. Bardzo się boję. Miała któraś z Was taką sytuację? 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33

Alexis luteina dostałam w ciazy po wywiadzie od Pana Doktora. U mnie podejrzewają zespół acetylofosolipidowy tyle że badanie go nie potwierdziły mam za to wszystkie objawy  kliniczne. Popatrz na mnie jest szansa na to by mieć zdrowe dzieciątko. Zwłaszcza że po drugiej stracie w kolejnej miałam plamienie lejek na szyjce od wewnatrz i skurcze i się udało. W ostatniej ponad miesiąc brudzilam z przerwami a test mi wyszedl negatywnie myślałam że to torbiel a to była ciąża potwierdzona u lekarza który mi powiedział że nie potrzebuje leków po tym wszystkim przez co przeszłam i przepisał nospe forte i już mnie więcej nie zobaczył odrazu pędem do lekarza który prowadził moja przedostatnia ciąże i odrazu dostałam leki luteinę clexanal później zmieniona na neoparine i eutyrox przez tarczycę i się udało po za 14 tyd wymiotów nic mi nie było czułam się bardzo dobrze poza wysokim ciśnienie przed każdą wizyta i miałam mierzyć w domu które było idealne. Stres robi swoje nic na to nie poradzimy. Grunt to znaleźć lekarza który podejdzie do Ciebie profesjonalnie i nie będzie liczył na to że się może w końcu uda. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patunia87

Alexis jest szansa. Nawet tak nie pisz. Musisz zostać tylko dobrze zdiagnozowana i trafić na konkretnego lekarza. 

Fiolka co to znów się przyplątało 😲 a w czasie współżycia nie czułaś? Czy nie było przytulanek? Mam nadzieję że to tylko jakaś delikatna torbiel i nic groźnego, że samo przejdzie. Cieszę się że z dzieciątkiem wszystko dobrze. Widać już jakiej płci będzie maleństwo? Czy nie chcesz wiedzieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patunia87 od pozytywnego testu przytulanek nie było, strach po poprzednich stratach mi na to nie pozwala. Nawet nie pytałam o płeć, czekałam tylko na informację, czy z maleństwem wszystko OK. Ale cały czas jak się do niego zwracam lub o nim mówię, to mówię jakby to był chłopiec, takie dziwne przeczucie. Zobaczymy, czy się sprawdzi. 

Jak usłyszałam, że na szyjce coś jest to od razu nowotwór mi się pojawił w głowie. Nie potrafię na takie rzeczy inaczej patrzeć, przez to co przeszłam z moim tatą nie potrafię myśleć inaczej ☹️ podłamało mnie to na maksa bo ja już naprawdę nie mam sił psychicznych na takie akcje. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...