Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Pikey

Fiolka- juz kiedys pisalam ze ja dopiero ok 22tyg czulam dobrze, wczesniej praktycznie nic. Pamietasz, mowilas ze to 14tyd jeszcze chwile temu,a tu juz 16! Wspaniale! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 36

Hej dziewczyny... Dziś sobota a ja znowu myślę tylko o fasolce i o tym jak porozmawiać ze swoim M. Na temat dziecka... Boje się co usłyszę, boje się że powie nie. A ja nie wiem co zrobię. Za bardzo go kocham ale wiem że chce mieć dziecko poradzicie coś co mam robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Magda 36- pisalas kilka dni temu i zastanawialam sie co ci powiedziec... Bo przeciez zadna z nas nie zna odpowiedzi na Twoje pytanie. 

Z mojej strony po 2 poronieniach i jednej stracie w 22tyg, teraz tulac moja mala Krysie, nawet nie mogac jej ukoic,Bo a to kolka, a to cos innego, nie wyobrazam sobie jej nie miec. 

Tu na tym forum, jak poczytasz, to wszystkie walczymy o dziecko, czy zwiazek z mezczyzna ktory nie chce dzieci powinien byc wystarczajacy dla Ciebie, to musisz sobie sama odpowiedziec, czy milosc do niego bedzie wystarczajaca za rok, piec, dwadziescia. 

To bedziesz wiedziala tylko ty sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tojaka1

Magda36, tak jak Pikev pisze nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie. Życie pisze przeróżne scenariusze a i faceci różnie reagują na ojcostwo. Jedyne co możemy napisać to o tym co nas spotkało. Czy Twój partner ma już dzieci? Wie co to ojcostwo? Jeżeli ma np z inną kobieta to moim zdaniem nie powinien Cię zmuszać do takich decyzji czyli zrezygnowaniu z macierzyństwa. A jak nie ma to pewnie się boi jak każdy facet. Mój przed ślubem twierdził, że jedno i definitywnie koniec. Urodziły się bliźniaczki. Takie życie. Teraz mamy 3 i oczekujemy 4. Nie wiem czy pragnie go tak samo jak ja, kiedyś mi powiedział, że on mojej ciąży kompletnie nie rozumie, to dziecko dla niego istnieje dopiero po porodzie. Może tak czasami jest, że potrafi pokochać dopiero jak zobaczy i weźmie na ręce. Mi się wydawało że kompletnie się nie nadaje na ojcostwo a zostawiłam mu bliźniaczki i wróciłam do pracy. Pokochał je nad życie. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda36 przede wszystkim rozmowa, takiej decyzji nie można podejmować samemu. Zapytaj co jest powodem dlaczego dziecka mieć nie chce. Powiem Ci tak - nic nie rób cichaczem, kontrolowane wpadki nie są dobre bo prędzej czy później wyjdą pretensje drugiej osoby. Powiedz mu, że nie wyobrażasz sobie nie mieć dziecka, że kochasz go ale dla Ciebie Twoje życie jest niepełne bez dziecka. Jak odmówi to już Ty będziesz musiała podjąć decyzję co do waszego związku. Ale skoro Ty chcesz dziecka, to mimo ogromnej miłości do partnera, w końcu coś w Tobie pęknie i będziesz żałować, że pozwoliłaś by tak to się potoczyło. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

2nn33e3k6sila981.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 36

Dziękuję dziewczyny, że odpisalyscie na mój wpis. 

Czuje się załamana wiem że mnie strasznie kocha. Ma dwójkę dzieci już dorosłych 22 i 26 jak wspomniałam jest między nami duża różnica wieku. Jest to 18 lat nigdy nie myślałam że tak go bardzo pokocham. Ja go rozumiem z jednej strony ale z drugiej strony wiedział od samego początku że chce mieć dziecko i to ja  byłam sceptyczna na początku zwiaxku. Zakochaliśmy się w sobie. I to bardzo. Chciał dziecka na początku tak mówił. A teraz zmieniło się. Ja jak straciłam fasolkę świat też mi się zawalił. Staram się skupić na pracy i osiągnięciu więcej. Ale to nie daje mi szczęścia. Jest pustka. Bardzo bym chciała żeby zmienił zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Gość Magda 36 napisał:

Dziękuję dziewczyny, że odpisalyscie na mój wpis. 

Czuje się załamana wiem że mnie strasznie kocha. Ma dwójkę dzieci już dorosłych 22 i 26 jak wspomniałam jest między nami duża różnica wieku. Jest to 18 lat nigdy nie myślałam że tak go bardzo pokocham. Ja go rozumiem z jednej strony ale z drugiej strony wiedział od samego początku że chce mieć dziecko i to ja  byłam sceptyczna na początku zwiaxku. Zakochaliśmy się w sobie. I to bardzo. Chciał dziecka na początku tak mówił. A teraz zmieniło się. Ja jak straciłam fasolkę świat też mi się zawalił. Staram się skupić na pracy i osiągnięciu więcej. Ale to nie daje mi szczęścia. Jest pustka. Bardzo bym chciała żeby zmienił zdanie.

Magda, jedyna opcja to szczerze z nim porozmawiaj, osoba która Cię kocha na pewno zrozumie i będzie robiła wszystko żebyś była szczęśliwa 🙂 Ja tez nie wyobrażam sobie życia bez dziecka - nawet jeśli nie teraz to kiedyś w przyszłości i wydaje mi się ze niw mogłabym być z partnerem który świadomie tego dziecka nie chce. Oczywiście każdy jest inny, niektórzy potrafią z tego zrezygnować, spełniają się w inny sposób, ale dla mnie posiadanie rodziny to marzenie od dziecka, dlatego trzymam kciuki żeby Twój facet tez to zrozumiał ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda 36

Dziewczyny napewno z nim o tym porozmawiam i spróbuję go przekonać do dziecka. Ale wyszła jeszcze jedna sprawa lekarka zleciła mi badania i wyszło że mam europlazma..

 Z tego co czytałam to leczenie nie jest proste... Pewnie to też było przyczyną że fasolce przestało bić serduszko....

Ale nie koniecznie... 

Żeby życie było proste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Nie ponadrabiam wszystkiego. Kilka dni mnie nie było a tu tyle wiadomości. 

Nie wiem co mam zrobić. Dziś cały dzień się świetnie czułam, ale był to aktywny dzień. Koło 18 zobaczyłam na papierze smużkę krwi. Niewielką. Jakby śluz z nitką krwi. Nic mnie nie boli ale ruchy też dziś są słabsze niż np. wczoraj, ale są. Nie wiem czy jechać na IP czy nie. Boję się w tej sytuacji. W poniedziałek mam mieć wizytę. Jak na razie jest odwołana, ale będę dzwoniła czy mnie przyjmie. Jeśli nic się nie będzie działo, w przeciwnym przypadku pojadę do szpitala.


05.04.2007 Córeczka
12.04.2011 Synuś
21.06.2019 Maleństwo (10tc)
ug378u69i9ykgykq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiolka spokojnie pierwsza ciaza zawsze później .Jajaja,bardzo mi przykro.....trzymaj się .Moska,jaka ślicznota i te oczka i rzęski❤️śliczna jest.A tu Bruno pozdrawiam 

257A4BD9-308A-474A-9F68-720648090C85.jpeg


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie . Nie wiem czy jeszcze któraś z dziewczyn mnie kojarzy . Gratulacje wszystkim które urodziły i które się starają . Współczuję strat nowym dziewczynom . 

Nietoperek (Aneta) dowiedziałam się od dziewczyn na forum na FB że zostałaś mama , gratulacje ogromne . Jeśli jeszcze czytasz daj znać jak się czujesz . A także nasza Patrycja ,również ogromne gratulacje, bardzo się cieszę dziewczyny ze po tak długiej walce udało się Wam wkoncu urodzić dzieciątka. Ściskam Was mocno.  


29tc córeczka 2009 cc
39tc synek 2014 cc
Nasz aniołek 04.02.2018.(*)
39tc córeczka 2019 cc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33
W dniu 27/3/2020 o 8:19 AM, Gość Gabi123 napisał:

Mam do Was jeszcze pytanie. Chcę zmienić lekarza prowadzącego (na razie byłam tylko potwierdzić ciążę) i muszę się wyrobić do 10 tyg. Chciałabym iść za 2 tyg, czy takie częste usg nie szkodzą maleństwu? 

Cześć Gabi123 miałam podobna sytuacje w poniedziałek miałam usg z potwierdzeniem ciąży a w piątek następna wizytę u innego lekarza także z usg. Kolejne wizyty miałam po tygodniu również z usg. Dzisiaj moja corunia ma już 7 miesięcy i nie ma większego szczęścia niż taka dzidzia która się do Ciebie smieje i tuli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny!

Nadzieja, Pikey dzieki za pamiec❤

 

Cos tam podczytywalam ale nie mialam czasu pisac. Ten wirus wywrocil nam zycie do gory nogami. Maz nie wyjezdza do Niemiec, stracil prace. Na szczescie udalo mu sie w zeszlym tyg co znalezc. W tym tyg ma podpisac umowe ale nie wiadomo jak bedzie z zaplata. Ciezka praca wiec za marna kase tez nie bedzie robil.

Wirus zaczal sie rozkrecac wiec podjelam meska decyzje, z dnia na dzien. Przeprowadzilismy sie za miasto do domu. Pierwszy dzien to jeszcze wody nie mielismy😂 ale juz jest ogarniete, nie wyrabiam sie z niczym oczywiscie, caly dzien nie mam czasu na odpoczynek. W poniedzialek minie 2 tyg jak mieszkamy😉 chetnie bym sie pochwalila brzuszkiem czy innymi fotkami ale ciagle mam blad i nie da sie wstawic fotek, co bym nie robila. Moze dlatego ze z telefonu.

 

Jutro domawiam kilka drobiazgow. Po niedzieli podjade kupic wanienke i adaptery do wozka i jestem gotowa. Biore sie za pakowanie torby. Lozeczko juz stoi, wozek i fotelik jest, pokoik zrobiony. Chociaz tyle bede spokojniejsza.

Wizyte mialam miec 9 kwietnia ale lekarz odwolal. Powidzial ze zobaczymy sie po swietach. Nie dam mu zyc bo mielismy rozmawiac o cc, mial mi dac namiary na lekarza ktory ogarnie cc... 

U mnie waga jakies +7kg, 110. Wpasie😂 malutka kreci sie co tydzien... obraca jak chce, tydzien czulam ostre ruchy a od piatku znowu chyba obrocila sie do plecow i ledwo ja czuje. 

Ta sytuacja mnie dobija i przeraza. Niech sie juz skonczy mam nadzieje ze po swietach powoli powoli bedzie mozna wyjsc do ludzi... 

 

Nie odpisze wszystkim ale co nieco pamietam. Ciesze sie z pizytywnych wizyt😉 Tojaka gratuluje!!😉 sliczne macie dzieciaczki dziewczyny! 

Patunia takie plamienie pierwsze co to mi ze skracajaca sie szyjka kojarzy. Na tym etapie ja bym jak nie lekarz w poniedzialek to jak najszybciej ip... nie wiem ale balabym sie ze moze todoprowadzic do wczesniejszego porodu.

Fiolka 16 tydzien! Dopiero co ja bylam! Obys juz miala lepszy okres na rodzenie niz my...

Nadzieja juz tuz tuz😍 przyszlo nam rodzic w takich czasach niestety. Ale damy rade! Abysmy zdrowi byli.

Mnie dobija te siedzenie w domu. Brak kontaktu ze znajomymi, rodzina. Boje sie ze jak Dominisia sie urodzi to bedzie to samo a musimy miec echo serca itp... a wez distan sie do lekarza-graniczy z cudem.

Czuje sie dobrze. Dokucza mi zgaga, bole plecow (szczegolnie po spacerach). Sasiadki sie ode mnie odwracaja bo stosuje sie do kwarantanny. One widuja sie ciagle a ja jestem "dziwakiem". Znajomi jedni to samo. Bo ja parapetowki dla nich nie chce zrobic, czy zaprosic do srodka jak podjada pod dom (byli raz bo corce drukarke pozyczyli).

 


https://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gq8z70l82.png
19.07.2019r. Aniołek❤
28.08.2012r. Córeczka❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

Patunia ja w Twoim przypadku rozważyłabym ip albo telefon do lekarza.... Może coś się zaczyna dziać zwiazanego z porodem? Warto sprawdzic. Koszmarne jest to ze zostajemy teraz same, bez wizyt, konsultacji, badań.  Dziewczyny ja się zastanawiam czy nie pojechać do domu na Podlasie? Tu w Warszawie chyba jest najgorzej z tym wirusem :/ Dodatkowo zaczeły się moje coroczne alergie. Ktoś ma doświadczenie jak sobie z tym radzic? Można poc wapno?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Nietoperek,gratulacje kochana tak bardzo się ciesze ze w końcu się doczekalas upragnionego maleństwa ❤️(obydwie się doczekałysmy -weteranki na forum😂)Odezwij się jeśli nas czytasz.Patrycja to samo gratulacje❤️Fiolka ale to zleciało u ciebie za chwile masz pół metek ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kk24

Kb1986 ja cię kojarzę  🙂 cudowne wiadomości przekazujesz. 

Nietoperek, Patrycja ogromne gratulacje 🙂 tak się cieszę że się wam udało, dużo zdrówka dla was i dla waszych pociech 🙂

Hasia jak się czujesz?? Jak maleństwo??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patunia87

Dziewczyny wszystko przeszło, nie powtórzyło się. Ale mam jakąś infekcje, strasznie zaczęło mnie swędzieć. Możliwe że to było jakieś uszkodzenie przez infekcję właśnie. Lekarz potwierdził że bardzo prawdopodobne, co do wizyty mam dzwonić do przychodni w poniedziałek, bo nie do końca od niego zależy. Wczoraj też przesadziłam bo sprzątałam za łóżkami, meblami, płytki w łazience myłam. Później próbowałam doczyścić wózek w wannie bo dostałam od znajomej ale bardzo brudny. 

Fiolka jak to zleciało. Co do ruchów to w tej ciąży zaczęłam czuć koło 16 TC ale bardzo nieregularne, raz na kilka dni do chyba 24 TC. Dopiero wtedy były co dziennie. W pierwszej ciąży chyba koło 20 TC dopiero. 

Aga88 chyba bym wybrała dom na Podlesiu. Jeśli masz możliwość uciekała bym z miasta.

Aga 398 przyjdzie i czas na parapetówki i spotkania towarzyskie. U nas nie nikt nie narzeka na brak spotkań, nie widać żeby się ktoś spotykał. 

Jajajaja bardzo mi przykro że spotyka Cię coś złego. Jeśli będziesz miała ochotę pogadać to jesteśmy tutaj. Wesprzemy dobrym słowem. Jeśli będziemy mogły pomóc jakoś inaczej to też pomożemy.

Gabi ja na początku do 12 TC miałam co 2 tygodnie wizytę z szybkim USG. Nie puszczał tylko serduszka na głośnik bo to może zaszkodzić we wczesnej ciąży. 

Magda to czeka Was poważna rozmowa. Powiem Ci szczerze nie umiałabym się poświęcić i przeżyć związku bez dzieci. 

Wszystkim świeżo zakreskowanym życie spokojnych, nudnych ciąż, chociaż z doświadczenia wiem że to nie łatwe bo stres zawsze jest. 

Śliczne te dzieciaczki tutaj. Same słodkości. 🥰 Już się nie mogę czerwca doczekać aż zobaczę, przytulę Kasieńkę. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula.c

Aga398 wszystko to kwestia odpowiedzialności. Nie jesteś dziwakiem! Moje zdanie jest takie że to raczej oni są nieodpowiedzialni lub chyba brak im wyobraźni. Ja też stosuje się do zaleceń. Cała moja rodzina siedzi w domu. Mąż raz na dwa tygodnie jedzie do sklepu. W rękawiczkach i z płynem do odkażania. Jak wraca to się rozbiera i ubrania do pralki lecą. Z nikim się nie widujemy prucz sąsiadów przez ogrodzenie. Czasem z nimi pogadamy ale z dużej odległości, oni też się stosują i nie podchodzą. Nawet jeśli komuś nie zależy na własnym życiu to powinien myśleć o innych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

Aga ja bym sie nie przejmowala sasiadami i znajomymi. Urzadzanie parapetowki w czasach pandemii w zaawansowanej ciazy to byloby skrajnie nieodpowiedzialne. Dziwne ze oni tego nie rozumieja.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia2020
W dniu 26/3/2020 o 7:17 AM, Gość Teres5522 napisał:

Hej dziewczyny, moze jest tu ktoras co byla w podobnej sytuacji. Wczoraj na kolejnym badaniu stwierdzono u mnie smierc dzieciatka w 9 tyg, nie znaleziona tętna na badaniu usg, dodam ze mam krwiaka i od 2 tyg przyjmowalam leki na podtrzymanie. 2 razy krwiak pękł, mialam krwiawieni takie szybkie zalanie zywa krwia i koniec, jeden dzien planienia i zbow normalnie. W tym tyg czulam sie bardzo dobrze zadnych plamien ani krwawien a u lekarza taki wyrok. Jutro mam miec zabieg lyzeczkowania, juz drugi w moim zyciu ale nie wiem jak ten bedzie wygladal z powodu tego KRWIAKA, czy mialyscie podobna sytuacje? Lekarz od poczatku podejrzewal ze nic z tego nie bedzie, zadnej karty ciazy nie wypidywal, zadnych badan nie zlecal, nawet nie powiedzial jak duzy i w jakim miejscu jest ten krwiak. Nie wiem co myslec, to juz moj drugi aniolek co odszedl.

Ja miałam krwiaka i przez niego poroniłam. Stało się to w domu, po prostu poszłam siku a tu taki szok. W 14tc, już miało być wszystko dobrze, ale krwiak chyba pociągnął za sobą dzidziusia.

 

Po poronieniu lekarz z Katowic (Magnucki)  zlecił badania na trombofilie, homocysteine, immunofenotyp, ANA.

Z wyników wyszło że już mam zacząć brać Acard, zbić homocysteine witaminami B-complex i pić zakwas z buraka.

 

U mnie nie wiem czy dzidziuś żył, bo tydzień wcześniej byłam na USG i było ok, tylko całą ciążę był młodszy o tydzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny. Jestem tu nowa. Prawie 2 miesiace temu skonczylam kilkuletnie branie tabletek antykoncepcyjnych. W 1 cyklu udalo sie zajsc jednak dorwala mnie choroba i stracilam. Bylo wczesnie bo 4+3 i beta byla w tym dniu tylko 23....nie wiadomo co bylo przyczyna ale wszyscy mowili ze to sie zdarza i zebym sie nie przejmowalam bo zaszlam w 1 cyklu wiec jestesmy plodni a to wazne. Tak czy tak wiadomo kazda kobieta sie przejmuje. Od razu zaczelismy starania. Dzis 6/7 dzien po owulacji. Mam nadzieje ze nie bedzie powtorki. Czy miala ktoras biochemiczna i zaszla pozniej w zdrowa ciaze? Jak szybko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patunia87

Piernik 98 współczuję że Ciebie też to spotkało. Ile kobiet tyle przypadków. U niektórych jedna stracona ciąża nie oznacza nic złego, dla Ciebie innych to początek walki o szczęśliwe macierzyństwo. Mnie zniszczyło wieloletnie branie tabletek antykoncepcyjnych. Zaczęło się od nadciśnienia tętniczego, migren z aurą itp.  Po odstawieniu tabletek rozregulował mi się cykl. Były miesiące że cały czas plamiłam-krwawiłam, był miesiąc bez okresu. Po około 8 miesiącach prawdopodobnie byłam w ciąży biochemicznej. Testy wychodziły. Lekarz na usg nie widział pęcherzyka, nadszedł okres. Nie zdążyłam zrobić bety. Po roku od odstawienia tabelek chcieliśmy zostać po raz kolejny rodzicami. Staraliśmy się ok 3 miesięcy. Niestety serduszko przestało bić w okolicy 10 tygodnia. W tą ciążę zaszłam po 3 miesiącach (2 cyklach)  od zabiegu. Nie robiłam badań genetycznych, mam dwoje starszych zdrowych dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikey

Aga 398- fajnie ze juz mieszkacie 😀

Na kiedy masz termin?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Alexis

Cześć dziewczyny wpadlam na forum poniewaz zastanawiam sie Co poszlo nie tak. Dwa Lata temu poronilam poronienie samoistne pozniej po Pól roku znowu bylam w ciazy ale w 11 t serduszko przestalo Bić mialam zabieg lyzeczkowania. Teraz jestem znowu w ciazy 8 tydzień patrzac na date ostatniej miesiaczki jestem pod opieka ginekologa. Wczoraj zaczelam plamic pojechalam do szpitala a Tam powiedzieli MI ze mam nie panikowac Bo to ino troche krwi po czym pokazali MI na usg puste jajo plodowe. W karcie napisali ze pecherzyk bez zarodka. Mam isc do mojego lekarza w srode na termin mojej wizyty I on powie Co dalej. Jestem zalamana. Dodam ze mam dwoch synow w wieku 13 I 11 lat. Nie rozumiem dlaczego teraz nie potrafie donosic ciąży. Mam 31 lat 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga398

Dzieki dziewczyny😉

 

Pikey termin 11.06 ale jesli cc to 38-39tc z tego co sie dowiadywalam akurat w tym szpitalu robia. Nie wiem od czego to zalezy kiedy. Teraz to chcialabym wytrzymac jak najdluzej zeby nic wczesniej sie nie rozkrecalo samo. 

 

Alexis przykro mi;( a moze jeszcze w srode lekarz zobaczy dzidziusia. Ale tyle strat to zastanowilabym sie nad jakimis badaniami.

 

Patunia i jak dalej spokoj?? 

Aga ja bym chyba uciekla z Warszawy..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...