Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kk24

Aga88 ja podczas porodu sn usłyszałam że małemu spada tętno to zemdlalam a lekarz natychmiast zdecydował o cc. I szczerze powiem że wolałabym do końca rodzić sn gdyby nie było zagrożenia życia synka. Cc też boli, rana okropnie ciągnie, dziecko dostałam dopiero na drugi dzień po tym jak wstałam na nogi. Czas rekonwalescencji jest dużo dłuższy niż po naturalnym porodzie, jak widziałam jak mnie przewieźli na sale 5 osobową jak dziewczyny po sn skaczą po łóżku i wszystko sprawnie wykonują przy dziecku a ja ledwo się ruszam to byłam załamana.  No i przede wszystkim cc to jest operacja, a po niej też komplikacje mogą wystąpić. Ja nie zdecydowalabym się na cc na własne życzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga398

Aga88 pierwszy porod express. O 22 wrocilam do domu od znajomych (cos tam lekkie uciski czulam) i polozylam sie ale dalej brzuch dusi co chwile co 5--7-8min. Wstalam poszlam do wc a tam krew i uczucie ze musze do wc. Zadzwonilam dodo siostry co sie dzieje (3dni po terminie😂) i ona ze jedziemy rodzic. Wiec zebralam sie z mezem, szpital obok bloku wiec bylismy moment byla 00.30 w nocy ja na fotel a tam 10cm i przed 2 urodzila sie corka. Ale ciecie i szycie to dla mnie taka trauma ze rzucalam sie im na fotelu az musieli mala trzymac. I powiem Ci ze chodzilam jak dziewczyny po cc.. nie moglam miec dziecka w lozeczku specjalnym bo nie bylam w stanie wstac do niej w nocy na karmienie, wstawalam jakies 5 min... wiec spala ze mna, budzila sie karmilam, klekalam nad. Nia i przekladalam ja na druga strone zeby jak sie obudzi to tylko podlaczyc do piersi i tak w kolko. Jadlam na stojaco bo pierwszy tydzien nie siedzialam. Ale ogolnie zadnych komplikacji. Wydawaloby sie ze porod do pozazdroszczenia. Zdaje sobie sprawe z tego ze cc to operacja ze tez boli. Ze ciezej itp ale tyle osob ma cc ze nie robmy z tego czegos najgorszego. Ok roznie moze byc pozniej z wstaniem, rana itp ale mysle ze to moja odpowiedzialnosc. I biore to na siebie. Podczas sn i podczas cc moga wystapic komplikacje wiec nie mozna myslec ze podczas sn nic nie ma prawa sie wydarzyc. Porod jest nie przewidywalny ale jakby nie bylo trzeba przez to przejsc zeby tulic nasze malenstwa😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik

Ja przy porodzie sn mialam znieczulenie po podaniu oksydocydy. Porod trwal od 2 w nocy- odejscie wód, a urodzilam o 22:05 😉 ale nie wiem co za znieczulenie miałam, bo tak samo czulam cięcie strasznie a szycie to tez dla mnie trauma.... Dosłownie czulam się jakby szyla mnie na żywca.... Nie mogalam sie skupic na dziecku bo taki ból mialam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik

Ja przy porodzie sn mialam znieczulenie po podaniu oksydocydy. Porod trwal od 2 w nocy- odejscie wód, a urodzilam o 22:05 😉 ale nie wiem co za znieczulenie miałam, bo tak samo czulam cięcie strasznie a szycie to tez dla mnie trauma.... Dosłownie czulam się jakby szyla mnie na żywca.... Nie mogalam sie skupic na dziecku bo taki ból mialam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widze dziewczyny ze temat dla mnie ostatnio bardzo na bierzaco: jak wczesniej pisalam chcialam rodzic sn z jak najmniejsza ingerencja, zycie niestesty okazalo sie z gola inne.

 

Wody mi odeszly w zeszla sobote rano, o 7. Ale tylko troche sie polalo wiec kazali przyjechac zeby sprawdzic bo skurcze tez takie sobie.

O 11 bylam w jednym szpitala, nie bardzo cokolwiek te babki widzialy, do tego rozwarcie prawie zero.

 

O 15.30 do drugiego szpitala bo tam maja cale zaopatrzenie, porodowke, ciecia robia, zeby oni sprawdzila.

Trzymali mnie do 19, a potem stwierdzili ze tak, ze to wody napewno I zebym sie stawila na 6.30 rano na wywolanie bo to juz bedzie 24godz, chyba ze urodze wczesniej.

Cala noc sie meczylam, ale skurcze nieregularne wiec o tej 6.30 rano do szpitala sie stawilismy.

O 9 jak w koncu sie za mnie zabrali mialam 3 cm rozwarcia I nieregularne skurcze, ale mowi do nas polozna ze za jakies 2 godz wezma mnie na porodowke, przebija reszte tych wod i bedziemy albo oksytocyne podawac albo sie samo rozkreci.

Czekalam 11 godzin!

 

Do tego z idealnego ktg zrobilo sie doopa, niby 7cm, ale nic specjalnego sie nie dzialo, i po nastepnych 8!!!!!! Godzinach, przy pogarszajacym sie ktg zdecydowalismy o cieciu.

 

36godzin w sumie.

 

Moral: pewnie jak bym tyle nie czekala to moze bym urodzila sn ale bojac sie przerazliwie o wszystko, o to ze to powazna operacja a z drugiej strony o dziecko, decyzje za mnie podjelo zycie.

 

Szwy ciagla, ale dali mi paracetamol i ibuprofen, jest ok, szew sie pieknie goi, ale mialam doskonalego hirurga.

Niby nie straszne,ale chyba wolalabym sn, nie bylo mi Dane....


http://fajnamama.pl/suwaczki/hex5m2o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Okropny bol
Godzinę temu, Pikey napisał:

Widze dziewczyny ze temat dla mnie ostatnio bardzo na bierzaco: jak wczesniej pisalam chcialam rodzic sn z jak najmniejsza ingerencja, zycie niestesty okazalo sie z gola inne.

 

Wody mi odeszly w zeszla sobote rano, o 7. Ale tylko troche sie polalo wiec kazali przyjechac zeby sprawdzic bo skurcze tez takie sobie.

O 11 bylam w jednym szpitala, nie bardzo cokolwiek te babki widzialy, do tego rozwarcie prawie zero.

 

O 15.30 do drugiego szpitala bo tam maja cale zaopatrzenie, porodowke, ciecia robia, zeby oni sprawdzila.

Trzymali mnie do 19, a potem stwierdzili ze tak, ze to wody napewno I zebym sie stawila na 6.30 rano na wywolanie bo to juz bedzie 24godz, chyba ze urodze wczesniej.

Cala noc sie meczylam, ale skurcze nieregularne wiec o tej 6.30 rano do szpitala sie stawilismy.

O 9 jak w koncu sie za mnie zabrali mialam 3 cm rozwarcia I nieregularne skurcze, ale mowi do nas polozna ze za jakies 2 godz wezma mnie na porodowke, przebija reszte tych wod i bedziemy albo oksytocyne podawac albo sie samo rozkreci.

Czekalam 11 godzin!

 

Do tego z idealnego ktg zrobilo sie doopa, niby 7cm, ale nic specjalnego sie nie dzialo, i po nastepnych 8!!!!!! Godzinach, przy pogarszajacym sie ktg zdecydowalismy o cieciu.

 

36godzin w sumie.

 

Moral: pewnie jak bym tyle nie czekala to moze bym urodzila sn ale bojac sie przerazliwie o wszystko, o to ze to powazna operacja a z drugiej strony o dziecko, decyzje za mnie podjelo zycie.

 

Szwy ciagla, ale dali mi paracetamol i ibuprofen, jest ok, szew sie pieknie goi, ale mialam doskonalego hirurga.

Niby nie straszne,ale chyba wolalabym sn, nie bylo mi Dane....

Pikey wpolczuje, ale tak jak mowia cc to jednak jest operacja i ingerencja już. Ale dobrze ze jest ok i juz masz za soba. Teraz będzie tylko lepiej 🙂

ja juz w srode sie klade do szpitala, jutro będzie skończone 39tyg i dalej nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patunia87

Jeśli chodzi o poród i masa rzeczy które mogą się wydarzyć to bardzo mnie śmieszy pisanie planu porodu. Sama wiem po sobie. Po pierwszym CC którego bardzo nie chciałam. Zdecydowałam się dla dobra dziecka, drugi chciała spróbować sn. Ale brak jakiejkolwiek akcji po dwóch kroplówkach z oksytocyny po 41 TC i chęci odesłania mnie do domu stwierdziłam że bez dziecka nie wyjdę i chce CC. Od razu mnie wzięli na stół. Teraz mam tak że nawet nie chce słyszeć o sn. U mnie były duże dzieci- 3700 i 4000. Nie zeszły nawet główka do kanału rodnego. W obu przypadkach miałam już zielone wody. Jeśli bym się upierała na sn to by się źle skończyło. Mam nadzieję że teraz żadnemu lekarzowi nie przyjdzie do głowy rodzić sn. Chyba że mnie nagle złapie. Będą skurcze, rozwarcie itp. to się zgodzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okropnybol- ufam ze pojdzie sprawnie 😀 trzymam kciuki

 

Patunia- dokladnie tak jak mowisz- plany to mozna miec, a i tak zycie weryfijuje i to mocno


http://fajnamama.pl/suwaczki/hex5m2o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama Aniołka Olka

Pikey, czasami aż za bardzo. Człowiek czasem jest już w szpitalu i się cieszy, że to już. Wtedy niestety życie ma inne plany i daje mocno po du.pie.

 

Jak Maleńka? Wybraliście imię?

 

Mario jak Bruno?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

Dziewczyny od kilku dni mam bóle

brzucha. Brzuch mi twardnieje albo boli w prawym dolnym rogu ( tam siedzi mały). Jak złapie mnie ból to cieżko mi się wyprostować, wstać iść. Lekarz kazał brać nospe, magnez, zwiększył dawkę luteiny. Szyjka długa. Jednak nic mi nie przechodzi. Bywa, że ból odpuści nawet na kilka godzin. Czy ktoras z Was tak miała/ma? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamaAniolkaOlka - mala dobrze, znaczy chyba nawet bardzo, bo wczoraj byla polozna na wizycie i jak ja wazyla, to mowila, ze dzieci do 10% wagi urodzeniowej traca (w naszym przypadku do 300gram max) a tu sie okazalo, ze siedzenie przy piersi i jedzenie takich ilosci na darmo nie idzie bo mala zgubila tylko 35gramy!

Z imieniem, chyba jestesmy juz prawie zdecydowani, ale ze smiesznych rzeczy: mama moja stwierdzila, ze jak ja o naszej malej dziewczynce przez caly czas tylko Mala i Mala (nie polskie ł, tylko l) to dala pani wygrawerowac na kocyku i spioszkach imie Mala (nawet nie wiem czy takowe istnieje, ale mamie sie ubzduralo, ze i owszem) i dumna przyniosla do domu nowe zdobycze :-) hahahahaha

OkropnyBol - jak tam sytuacja - cos sie rozkreca? Jak nie to trzymam kciuki za srode.

 

Aga88 - tez mialam bole, no moze nie przez kilka godzin, ale bylo regularne - a twardnienie brzucha to skurcze przepowiadajace (Braxton-Hicks), przypomnij w ktorym Ty tygodniu?

 


http://fajnamama.pl/suwaczki/hex5m2o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoAniolkaOlka,Bruno dobrze jest kochany pije butelkę i dokarmiam go jeszcze cyckiem.Czasami po południu boli go chyba brzuszek bo się pręży ale jak go ponosimy troszke to zaśnie .Oby tak zostało to będzie kochany❤️Od kilku dni wybieramy się na spacer ale albo jest zimno albo strasznie wieje może teraz będzie pogoda to wyjedziemy .Ja po mału dochodzę do siebie te szwy które się rozeszły zaczynaja się goić ,przestałam brać juz leki przeciw bólowe wiec jest lepiej nosze tez pas ściągający pomogl mi bardzo.A to moje szczęście upragnione przesyła buziaka ciotkom 💋

3B01544D-CEA7-48AC-AFD5-5F037A6E853F.jpeg

D99060C2-DE90-4C8C-AE56-C1B3FBF32876.jpeg


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okropny ból ,trzymam bardzo kciuki za ciebie i czekamy na zdjęcie maluszka ❤️Dziewczyny jak mam wyłączyć suwaczek ? Nie wiem jak to się robi


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 88

Pikey napisałam, że ból odpuszcza na kilka godzin, czasem na krocej, ale zasadniczo pojawia sie czesto. Trwa kilka/kilkanascie minut. 26 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bealeks32

Dziewczyny pod koniec listopada poroniłam. Było to wczesne poronienie. Wszystko oczyściło się do końca grudnia. Do tej pory nie dostałam @. Od trzech tygodni spory ból piersi, aż ciężko mi je dotknąć. Test ciążowy wyszedł mi pozytywny. Czasami czuję klocia w dole brzucha, mam wrażenie że jestem jakaś wzdeta, muli mnie. W poniedziałek mam ginekologa. Co myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Gość Bealeks32 napisał:

Dziewczyny pod koniec listopada poroniłam. Było to wczesne poronienie. Wszystko oczyściło się do końca grudnia. Do tej pory nie dostałam @. Od trzech tygodni spory ból piersi, aż ciężko mi je dotknąć. Test ciążowy wyszedł mi pozytywny. Czasami czuję klocia w dole brzucha, mam wrażenie że jestem jakaś wzdeta, muli mnie. W poniedziałek mam ginekologa. Co myślicie?

Moim zdaniem ciaza po takim czasie 🙂


mhsvi09kylxu96zc.png
9.07.2018-7tc 😞
18.01.2019-15tc 😞

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pikey, nic sie nie rozkręca. Miałam w ciagu dnia z 5 skurczy mocniejszych o i tyle... w srode pewnie tez nic i beda czekać az sie samo rozkreci... 

Super ze u Was wszystko dobrze 🙂 rosnijcie zdrowo 😄

Mario dziękuję 🙂 a suwaczek to chyba jest x obok niego to spróbuj nacisnac moze sie usunie. A jak nie to w ustawnieniach konta na pewno. Super ze sie rana goi.

ciesze sie dziewczyny ze macie to juz za soba, starsznie sie boje 😞


mhsvi09kylxu96zc.png
9.07.2018-7tc 😞
18.01.2019-15tc 😞

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okropny ból ,kochana tez bardzo się bałam noc przed cc wcale prawie nie spałam .To normalne ale za chwile będziesz juz po wszystkim i będziesz tulić maluszka❤️MamoJulianka,Fiolka ,Agi,i reszta dziewczyn jak się czujecie 


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaJulinka

Dziewczyny a czy któraś z was spotkała się z czymś takim że pieprzyk w ciąży wam urusl? No może to nie pieprzyk tylko takie przebarwienie Mi tak się dzieje na buzi, wcześniej miałam plamkę która stała się bardziej widoczna, ciemniejsza i trochę wypylukła, boję się że to jakiś czerniak ;( trochę zaczęłam czytać ze w ciąży kobiety bardziej narażone są na różne zamiany, chyba będę się gdzieś umawiać zeby mi to sprawdzili, aż.sie rozpłakałam dziś ;((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoJulianka,ja przed ciaza miałam pod okiem taką małą kropkę (kurza łapka mówią na to) w ciazy tez mi się większe zrobiło .Ale nic się z tym nie dzieje 


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamaJulianka najlepiej pójść do dermatologa, oni mają taką lampę z powiększeniem i nią sprawdzają takie zmiany. Mnie zaczął swędzieć pieprzyk na plecach ale miałam już wcześniej takie epizody, dermatolog to oglądał i niby wszystko OK. 

Mario ciężko stwierdzić, 2 dni z rzędu miałam akcje z wymiotami. A teraz nagle naszło mnie na jedzenie. Tak jak nie mogłam jeść tak teraz mam odwrotnie. I nie wymiotuję. I już schizy oczywiście. Na szczęście jutro mam wizytę na 16, obym zobaczyła na USG całą i zdrową ruszającą się dzidzię. 


Aniołek 09.01.2019 12 tydz.
Aniołek 24.07.2019 8 tydz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama Aniołka Olka

MamaJulianka idź do dermatologa. Miałam podobną sytuację, z tym że mi urósł stary. A że pod tym względem jestem okropna panikara to miałam same czarne wizje. Nawet nie będę dodawać, że mam zespół znamion i nie skłamię jak napiszę, że jestem "szczęśliwa" posiadaczką min. 100 kropek. 

Pikey :):) niech rośnie. Lilka ważyła 3050. Zeszła po urodzeniu do 2870, jak wychodziliśmy bylo 3000. Ważne, że przybiera.

Mario słodziak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja666

Okropny bol to normalne chyba orzwd porodem. Tez mam mega obawy co i jak.... Ale dany radę 🙂

Zaraz bedziesz miała maleństwo ze sobą 🙂 trzymam kciuki 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik

Gochaaa jak testy owulacyjne?  Zbladla krechska? Czekasz dalej na @? 

Smutek86 do kiedy odliczasz, ze dostaniesz @? Mi wychodzi tak 29.02....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...