Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

Pajka w każdej prywatnej przychodni teraz oferują jakieś pakiety m.im. tarczycowy itp.
Ja robilam w Warszawie za okolo 200 zl. Bez pakietu takie badania normalnie w laboratorium po 35 zl za badanie


18.01.2017 Aniołek 7tc

03.03.2018 Ignacy był z Nami 7 dni [*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pajka
Hej Dziewczyny, jak już jesteśmy przy badaniach tarczycy to czy któraś z Was robiła sobie przy wysokim stężeniu Tsh, przeciwciała anty TPO tyreoperoksydazie? Gdzieś czytałam że powinno się to badać szczególnie przy wysokim Tsh i po niepowodzeniu ginekologicznym.

Ja robilam pakiet tarczycowy. Zrob usg tarczycy i prolaktyne. Mozliwe, ze u mnie przyczyna bylo tsh 3 tyg po poronieniu 3.46 a prl 40.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leja cudowne wiadomosci.
My nie możemy się doczekać 15.12 bo wtedy możemy się przytulać a brakuje mi bliskości z mężem.

Umówiłam się do jeszcze jednego ginekologa-genetyka, akurat będzie przed samymi świętami więc sprawdzi w jakim stanie wszystko się zagoiło. Jeśli wyniki tarczycy w pt będą znowu w kosmos to musxe jeszcze ogarnąć jakiegoś endokrynologa, zeby przed kolejnymi staraniami wszystko wykluczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola D.

Witam. Podczytuję od dawna i w końcu zebrałam się na odwagę, żeby dołączyć do Was.
Jestem mamą dwóch Aniołów i trójki szczęśliwie urodzonych dzieci.
Pierwsza ciąża - stracona w świetle i huku rac w sylwestra 2010. mimo podtrzymania. Z OM był to 10 tydzień, wg USG synek (tak czułam) przestał się rozwijać ok. 7 tygodnia. Przez szpital, który odmówił wydania karty martwego urodzenia i próbek do badań, nie mogliśmy pochować naszego dziecka, ale nie miałam siły się szarpać, oboje z mężem bardzo ciężko to przeszliśmy.
W kolejną ciążę zaszłam pół roku po stracie w 1 cyklu starań. Ciąża trudna, z krwotokiem i odklejającą się kosmówką, ale uratowana, mam z niej wspaniałego 6,5-letniego dziś syna. W kolejną ciążę też zaszłam łatwo, i choć ciąża też była mocno zagrożona, terminowo urodziłam drugiego cudnego synka. Nie zdążyłam nawet znów dostać miesiączki i 8 miesięcy po tym porodzie przy TSH 12 (od dziecka mam chorobę Hashimoto) z groszami usłyszałam od endo, że nie mam wielkich szans na trzecią pociechę. Tymczasem 3 miesiące później, zjawiwszy się u gina z bólem brzucha, usłyszałam, że jestem w ciąży i wygląda na to, że to ok. 9 tydzień. Bez żadnego oszczędzania, bez podtrzymania, na zdecydowanie zbyt wysokim TSH... I miesiąc przed terminem z USG urodziłam córkę, która ma dziś 3 lata. Po jej urodzeniu zdiagnozowano mi jeszcze zapalenie stawów. Mimo to marzyłam o kolejnym dziecku i we wrześniu tego roku zaszłam w ciążę - pechowo jakiś tydzień-półtora po owulacji mój najstarszy synek przeszedł rumień zakaźny. Z początku wydawał o się, że wszystko będzie dobrze, ale w 10 tygodniu serduszko dziecka stanęło. 16 listopada miałam zabieg. Zrobiliśmy prywatnie badanie płci i, zgodnie z moim przeczucie okazało się, że to synek. Postanowiliśmy go pochować, ale szpital nie może znaleźć jakiegoś papierki, bez którego patomorfologia nie chce wydać mi ciałka. Już myślałam, że zebrałam się do kupy, a ten brak dobrej woli znów mnie rozłożył na łopatki. Na domiar złego mam torbiel na jajnikach i nie mogę się jeszcze starać. Ech, smutno mi, mam nadzieję, że mnie przygarniecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ola Witaj, tylko szkoda że akurat w tym miejscu:( trzymaj się mocno i walcz w końcu masz o co i dla kogo :), zazdroszczę tej gromadki w domu, dlatego tym bardziej musisz być silna :) pierwsza ciąża poroniona i potem trójka dzieci, to już mowi o Tobie i Twojej sile jako kobiety dużo :)

Szkoda że ostatnio tak dużo Nas tu jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Perkota
Leja cudowne wiadomosci.
My nie możemy się doczekać 15.12 bo wtedy możemy się przytulać a brakuje mi bliskości z mężem.

Umówiłam się do jeszcze jednego ginekologa-genetyka, akurat będzie przed samymi świętami więc sprawdzi w jakim stanie wszystko się zagoiło. Jeśli wyniki tarczycy w pt będą znowu w kosmos to musxe jeszcze ogarnąć jakiegoś endokrynologa, zeby przed kolejnymi staraniami wszystko wykluczyć

Badania po ppronkeniu to dobry pomysł. Dan znać co i jak :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[quote="Perkota"]Leja cudowne wiadomosci.
My nie możemy się doczekać 15.12 bo wtedy możemy się przytulać a brakuje mi bliskości z mężem.

którego miałaś zabieg i ile czasu lekarz kazał ci poczekać ?
pytam bo ja miałam 27ego ale nie dostałam wytycznych ile powinniśmy poczekać. wizyte mam po 2tyg od zabiegu czyli 11ego we wtorek.


Aniołek 27.11.2018

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej dziewczyny..

ja dzisiaj miałam dzień mogę powiedzieć że taki w miarę.. nawet wyszłam z domu do sklepu więc patrząc na ostatni tydzień mega sukces.
niestety historia skończyła się tak że sklepowa która zna mnie bo często odwiedzam ten sklep mówi do mnie;
A Ty kochana w ciąży jesteś co ? już ci się ostatnio miałam pytać bo tak sie na twarzy zmieniłaś. chwal się chwal..
powiedziałam tylko jedno słowo- NIE i wybieglam z płaczem.
zdaje sobie sprawę że nie chciała źle ale strasznie zrobiło mi sie przykro i nie poradziłam sobie totalnie w tej sytuacji. ;(


Aniołek 27.11.2018

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mika zabieg miałam 30.11 na kontroli byłam już 3.12 bo przestałam krwawić dzień po zabiegu(ale dziś znowu zaczęłam)
Lekarz powiedział żeby poczekać z seksem tydzień czasu ale ja wolę odczekać na spokojnie dwa chyba że będę nadal plamić to wstrzymamy się dłużej
Chociaż mój ginekolog w ogóle powiedział mi że na wizycie w styczniu mogłabym już być w ciąży

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ratujcie co robic teraz wyszlam z lazienki i jakos dziwnie mokro mi sie zrobilo az zamarlam na wkladce takie plamienie ale brazowe nie krew jezu co robic nie mam auta ani jak podjechac na izbe:( mam w domu duphaston czy moge wziasc bo zas czarny scenariusz pokazal mi sie przed oczami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niki04

Justyna80 dupashon nie powinien zaszkodzić, ja jak byłam u ginekolog w czasie ciąży i powiedziałam ze mam plamienia to kazała mi go brać. I spokojnie, na pewno wszystko jest w porządku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola D.

Justyna80 duphaston nie zaszkodzi.
Masz możliwość kontaktu z lekarzem prowadzącym Twoją ciążę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Taja191

Justyna jak już wiesz, że ciąża nie jest pozamaciczna to weź duphaston. I spokojnie- jesli jest to ciemne brazowe plamienie to mize byc takie jeszcze "okresowe" tez tak mialam na początku. Lekarz powiedzial mi, że najgorzej jest wtedy gdy jest świeża jasna krew. Wiem, że Ci teraz ciężko ale mysl pozytywnie. I nie szukaj rozwiazania w necie... ja juz 3 razy w tej ciazy zdiagnozowalam u siebie poronienie i teraz juz nie czytam! Nie jest nam to teraz potrzebne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Justyna.. moja przyjaciółka też tak miała i okazało się ze to nic groźnego a też strasznie się wystraszyla. obecnie ma w domu slicznego 6 miesięcznego chłopca. bedzie dobrze!


Aniołek 27.11.2018

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beata2503

Dziewczyny jak długo można krwawic? Dodam, że nie miałam zabiegu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata19206

Witam nowe dziewczyny. Szczerze to nie myślałam że aż tyle z nas to spotyka.
Beata 2503 ja nie miałam zabiegu i krwawilam ok 2 tyg ale z dnia na dzień coraz słabiej.
Wiem jak to jest ciężko wrócić do codzienności ale mi w tym pomogła praca. Po poronieniu byłam miesiąc w domu, owszem pierwszy tydzień pracy był koszmarny bo było to zderzenie z rzeczywistością że naprawdę nie jestem już w ciąży. Ale nie żałuję decyzji o powrocie bo bynajmniej nie myślę tyle o tym co się stało, jakby było gdyby itd.
Mój gin po kontroli powiedział że lepiej poczekać ok 3 miesięcy ale to bardziej ze względu na głowę bo fizycznie można już po piewszej @ także teraz czekam na 2 @ i będziemy sie z mężem starać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monday nie ma staran. Na chwile obecną nie jestem gotowa na to wszystko.
Jestem przerażona, boje się i nie udźwigne juz więcej.


18.01.2017 Aniołek 7tc

03.03.2018 Ignacy był z Nami 7 dni [*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario1

Beata,ja też nie miałam zabiegu i krwawiłam koło tygodnia po 40 dniach dostałam @i zaczęliśmy starania.Justyna,jak tam wszystko Ok?Bożka,co u ciebie ty pewnie zmęczona po pracy.Pozdrawiam was wszystkie dziewczyny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...