Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolina86

Ciąża zaraz po poronieniu

Rekomendowane odpowiedzi

ja juz sama niewiem co mam o tym wszystkim myslec.okresu nie ma lub moze nie bylo 42 dni bo to teraz to niewiem czy to okres czy plamienie...jakis guz na jajniku...beta 697 a pecherzyka ciazowego brak....ja wlasnie zajadamk jajecznice z...............dzemem brzoskwiniowym hahaha


https://www.suwaczek.pl/cache/3d651a50af.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny nie wywołujcie wilka z lasu ;) Takie wpisy lepiej zostawić bez odpowiedzi.

Runa ja w Polsce nawet Małopolsce ;)

Ciężko zrozumieć ludzki organizm ja najpierw rok się starałam i wiadomo jak się skończyło a teraz po pierwszej @ się udało. Jutro już połówkowe nie wiem kiedy to zleciało :)

Zuza u Ciebie wszystko w porządku ?


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nightmare rozważ jednak wizytę na IP dziś dopiero wtorek, krwawienia od niedzieli. Lekarz o jakimś guzie, zero zarodka, powinnaś to wyjaśnić. Tu chodzi o zdrowie, wszyscy Ci tu dobrze radzą, prosisz o rady, zwierzasz się ale zrobisz po swojemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nightmare,Achmea ma rację.
Jedź na IP, w szpitalu z reguły jest bardzo dobry sprzęt,zbadają Cię i będziesz wiedziała na czym stoisz.
Nie chcę bawić się w lekarza,ale skoro ginekolog nie zauważył ponad 6 tyg ciąży,a powinno być już widać przynajmniej pęcherzyk, a beta była wysoka,to coś tu nie gra.A może ten guz to ciąża ektopowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie,
dziękuję Nietoperku i Wirgi za pamięć:*

Dziś rano miałam usg genetyczne. Pobrana też została krew na test Pappa, więc pełna odpowiedz i analiza wyników za 2 tyg na konsultacji z genetykiem, ale wg obrazu usg jest wszystko prawidłowo:D
Cieszymy sie z Mężem ogromnie..
Wg Om jestem w 12tyg, a wg wielkości maluszka z usg 12t6d, więc rozbieżność niewielka, maluszek rośnie jak na drożdzach.
Kość nosowa widoczna, serduszko ślicznie bije, przepływy przez naczynia prawidłowe, narządy obecne..chociaż jak to doktor widział w tych maziajach na ekranie, to ja nie wiem :P
W sprawie płci- podglądaliśmy od podwozia, ale nic nie było widać..więc skwitowałam to, że "albo nieśmiały chłopczyk, albo dziewczynka"- na co doktor przytaknął, że na pewno nie da się stwierdzić..tak więc tajemnica jeszcze przez chwilę będzie.

Dziewczyny obecnie przechodzące przez dramat wczesnych poronień.. Znam doskonale ten ból i rozpacz..ledwo radość z 2 kresek a po chwili krwawienie i stracona ciąża..
Ciąża przed usłyszeniem serduszka- biochemiczna.. Miałam to dwa razy (listopad i marzec).
Najczęściej to pechowe zbiegi okoliczności, przypadkowe wady natury- nie załamujcie się..!
Ja w marcu przeszłam biochemiczną, a już w cyklu po ciąży biochemicznej zaszłam w obecną..nie traćcie nadziei:*

Kala- ja 2 tyg po ciązy biochemicznej byłam na konsultacji w Invikcie, dowiedziałam się, że jestem dzień po owu..dostałam listę badań do zrobienia ale też pocieszenie, że to w 98% przypadek i zwykły pech.
Badania zamierzałam zrobić..ale nie zdążyłam, bo kolejne 2 tyg później zobaczyłam znów 2 kreski..i jestem w obecnej, jak na razie szczęśliwej ciąży.i Tobie też życzę, żebys nie zdążyła się przebadać :D


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzuay3z87t4tjb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za szybko puściłam..
Nightmare- popieram w pełni dziewczyny.. Ja bym nie czekała do piątku (serio tyle w zawieszeniu bys wytrzymała???) tylko pojechała na ostry dyżur.
To trzeba wyjaśnić- guz na jajniku..? Krwawienie..? Trzeba to porządnie sprawdzić..a w szpitalu od razu pewno i betę CI machną.


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzuay3z87t4tjb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kala ja większość tych badań dostałam od mojej gin po poronieniu że względu na to że chodzę prywatnie to oczywiście za wszystko zaplacilam. Badanie na chlamydie są różne rodzaje wykaz z cewki moczowej lub z szyjki macicy ja po spotkaniu się mikrofon powiedziała że mam zrobić z cewki moczowej a cytologie też miałam robiona osobno chyba w cytologi by to nie wyszło. Dostałam jeszcze na ureaplasme(mycoplazme) też może powodować poronienia. Anty Tpo to przeciwciała tarczycowe też robiłam i jeszcze anty TG. Badanie wad macicy to histeroskopia ale możesz tez zrobić usg 3d macicy ale sądzę że też powinnaś spytać swojego lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migot

Kala trzymaj się.

Co do badań to dorzuć do listy mthfr i kariotypy. Robiłam te badania co Tobie lekarz zalecił po 2gim poronieniu (bez kariotypów). Ja bym zrobiła te badania żeby być spokojna w miarę i wiedzieć na czym się stoi.

Chlamydia jest "cicha" i może nie dawać żadnych objawów. Raczej nie da jej się wykryć w cytologii. Ja miałam pobierany wymaz, ale kiedyś czytałam, że 100% pewności daje zrobienie i badania z krwi i wymazu. Podobno zdarza się tak, że wymaz wychodzi , że jest czysto i ok , a z badania krwi wynik pozytywny. Jak jest na prawdę nie mam pojęcia. Miałam to tylko raz w życiu robione jakieś 2-3 mce temu.

Ktoś napisał , że po poronieniu jak zachodzi się w kolejną ciążę i rozwija się ok to i tak z tyłu głowy jest lęk, strach, obawa.
Ja tak mam. Boje się, że jak komuś powiem to ..... Dlatego nikt nie wie za wyjątkiem mojej siostry, brata i bliskich znajomych, którzy zaprosili nas na swój ślub. Nie chciałam im mówić, ale też nie chciałam im wymyślać kłamstw. Nie ma takiej opcji żebym zdecydowała się na lot 10 godzinny, a cała podróż będzie trwać 15 godzin. Z tego też powodu za wiele nie piszę na forum.

Trzymajcie się dziewczyny !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kala bardzo mi przykro :-( mam nadzieję, że jakoś się pozbierasz z naszą pomocą i przede wszystkim pomocą męża :-* trzymaj sie
Beti kochana... Tobie to nawet nie wiem, co napisać, bo nawet nie mam słów, żeby określić to, jaka jesteś silna :-* przepraszam, że teraz o to pytam, ale zdaje się, że ty masz syna prawda? Jeśli coś pomyliłam, to przepraszam :-* ściskam Cie i życzę jeszcze więcej siły...
Zuza super wieści, czyli ten mega stres już za Tobą :-) szczesciara z Ciebie, a płeć może poznasz lada chwila...jeśli oczywiście dziecko będzie chciało współpracować przy USG :-D
Nightmare ja miałam betę 790 i nie było widać pęcherzyka, ale tak jak dziewczyny uważam, że powinnaś to sprawdzić w szpitalu. Dziwię się, że twój lekarz Cie tam nie skierował. Trzymam kciuki i zmykaj do szpitala :-*


Żyję nadzieją, że znów się spotkamy,
a wtedy światu wybaczę.
Żyję nadzieją, że nie brak Wam mamy,
nie mogę myśleć inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Migot rozumiem cię i trzymam kciuki cały czas za was żeby było dobrze.

Nightmare ja też bym na IP pojechała a nie czekała w stresie bo tak szczerze to niewiele ci lekarz powiedział. I martwić cię nie chce ale guz jajników może powodować wzrost b hcg i fauszowac wynik testu ciazowego. Ja byłam na USG na 3dni po spodziewanej@ i było już widać wyraźnie pecherzyk ciążowy. A u ciebie to chyba już dużo później co nie oznacza że może być to wina kiepskiego sprzętu i ciąża jest i się rozwija prawidłowo ale to już powinien sprawdzić dokładnie dobry lakarz. A i jeszcze jedno nie uważam żeby posiadać dziecko trzeba byc mega zabezpieczonym finansowo napewno to pomaga ale to nie jest najważniejsze. Ja się wkurzam na ten cały system bo pomimo tego że mąż ma firmę płaci kupę kasy za siebie i pracowników na składki. A tak naprawdę z tego skorzystać nie można bo terminy są tak długie że jakaś porażka i idzie się prywatnie. To jak może ci to w jakiś sposób pomóc to korzystaj bo wkoncu po coś płaci się te składki. Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kala Beti bardzo mi przykro:(
ale wierzę że wkoncu każdej z Nas się uda.
Nightmare ja bym nie czekała do piątku tylko jechała do szpitala. Mój lekarz jak tylko zaczęłam plamic zaraz wysłał mnie do szpitala więc nie rozumiem dlaczego Ty nie dostałaś skierowania na oddział tam zrobili by Ci wszystkie potrzebne badania tym bardziej że według niego jest guz na jajniku.


08.01.2014 nasze największe szczęście Dominik
10.04.2017 Aniołek (*)
https://www.suwaczki.com/tickers/zrz6df9h0feicag8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś wie co u Wiosenki?

Kolola a ty jak się czujesz, mam nadzieje ze myślisz pozytywnie i będzie wszystko ok.

Powiem wam że trochę dobijają mnie takie wiadomości bo za wszystkie mocno trzymam kciuki. Tak bardzo bym chciała żeby się nam tu wszystkim wkoncu udało mieć to małe szczęście przy sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zuza świetnie, że z dzidzią wszystko dobrze. Skoro lekarz nie mógł zupełnie nic dostrzec to może będzie dziewczynka ;)

Migot ja przez długi czas sama przed sobą bałam się przyznać, że jestem w ciąży. Z perspektywy czasu żałuję, bo i tak na nic nie mam wpływu a teraz mam poczucie, że coś minęło bezpowrotnie. Dopiero po genetycznym uwolniłam swój umysł, pogoniłam lęki, kupiłam pierwsze body dla Okrągluszka i zaczęłam czerpać wyłącznie radość :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wirgi super, że wszystko ok:) przyjemnych zakupow maluszkowych :)

Ja jutro jeszcze ide do gina przedluzyc zwolnienie i zobaczymy czy zrobi ponownie usg.


https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3s65gnhk4xtpd.png

Aniołek 19.05.2017
21.09.2017

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiola 2 dni temu miałam dwie nitki brązowe, ogólnie czuje się dobrze, ale raczej przypuszczam, co usłyszę we wtorek... Choć nadzieję mam do końca


Żyję nadzieją, że znów się spotkamy,
a wtedy światu wybaczę.
Żyję nadzieją, że nie brak Wam mamy,
nie mogę myśleć inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam luteine i duphaston, przez jakiś czas musiałam leżeć, teraz już nie... Ale to w moim przypadku na niewiele się zda, bo mam translokacje. W dużym uproszczeniu jest to wada genetyczna dwóch par chromosomów. W Poznaniu w Genesis radzono nam in vitro, choć naturalnie też możemy doczekać się dziecka, ale nie jest wykluczone, że poronien może być mnóstwo... Ryzyko chorób u dziecka też jest większe, ale nie wiem o ile, bo nie mamy niestety wyliczeń procentowych.


Żyję nadzieją, że znów się spotkamy,
a wtedy światu wybaczę.
Żyję nadzieją, że nie brak Wam mamy,
nie mogę myśleć inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolola przykro mi że tak to u ciebie wygląda, ale jak mówią jeszcze doczekacie się potomstwa i nie jest to jeszcze przesądzone że to nie jest właśnie teraz. Ja do końca za wszystkie trzymam kciuki.

Dziewczyny wiara czyni cuda. Ostatnio oglądałam filmik na internecie gdzie kobieta rodzi bliźniaki i jeden niestety nie żyje mama dostaje go na ręce aby się pożegnać kiedy jej łzy zaczynają spływać po ciele maluszka, ono zaczyna poruszać rączka, a po chwili zaczyna płakać. Wszyscy są zdumieni tym co się stało. Głowa do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolola ja nie mam dzieci takich biegajacych, mam tylko w niebie gromadke aniolkow....
Trzymam kciuki za Ciebie cholera ilez mozna czekać na cud. Z tymi translokacjami jest masakra, ciezko uyrzymac i zajsc w zdrowa ciaze tak jak piszesz ale czesto sie udaje dziewczynom wiec nie ma co tracic nadziei.
Achmea nie poddam sie dopoki mi sie nie uda lub dopoki bede jeszcze mogla :-)
Kala tak mi ptzykro :-( i znowu jestesmy na tym samym etapie.....
Niektorzy zachodza w ciaze i poptostu nosza dzidzie w brzuchu a po 9 mies sa na porodowce. My tyle sie staramy, tyle przechodzimy, wylewamy lzy.....bardzo niesprawiedliwie ktos rozdziela nam role w zyciu...


malenstwa kochane (18tc) -19.03.2014 :-( #(8tc) - 15.12.2014 :-( # (14tc) - 06.09.2015 ;-( #(12tc) - 31.08.2016 ;-( # (10tc) - 24.02.2017 :-(
Jak Bóg może patrzeć na tyle cierpienia???;-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beti przepraszam, musiałam coś pokrecic. A robiłaś badania genetyczne właśnie? Wszystko u Ciebie ok z genetyka? Chodzi mi o wasze kariotypy... Kiedy idziesz na kontrolę do gina?
Może to niezrozumiałe dla wielu z was i dziwne, ale ja coraz częściej myślę o in vitro :-S


Żyję nadzieją, że znów się spotkamy,
a wtedy światu wybaczę.
Żyję nadzieją, że nie brak Wam mamy,
nie mogę myśleć inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...