Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Belda to super ze już lepiej :)

U nas też już po wszystkiemu :) ale musze Juli drzemkę przesunać bo nie chce mi dotrzymać do nocy :/ normalnie koło 18 pada :/ wcześniej tak 19.30 -20 max a teraz wytrzymać nie moze - płacz na wierzchu, ehh maruda ze szok.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moja Nataszka niezależnie czy zaśnie na pół godziny czy na 3 zawsze idzie spać około 20ej. My weekendzik mieliśmy mega luzacki, w sobotę był jakiś Dzień Placka Ziemniaczanego i na molo było pełno konkursów, koncertów no i placków! Nie trzeba było wracać do domu na obiad bo rozdawali za darmo. A wczoraj cały dzień w domu w piżamce. Nataszka dalej zdrowa jak ryba, niestety z tego co widzę to wszystkie inne dzieci kaszel, katar, gardło ;/


http://www.suwaczek.pl/cache/2896a81579.png http://img139.imageshack.us/img139/5914/zdjcie023z.jpg

http://www.suwaczek.pl/cache/da7fc33cf7.png http://img139.imageshack.us/img139/5802/naaszamaa.jpg

http://www.suwaczek.pl/cache/79de609011.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było mnie troszkę bo miałam chwilowy brak neta.
Belda Chyba nasze dzieciaki znają ten sam wierszyk-piosenkę:-), mój to ma taką frajdę z pokazywania tego wszystkiego, że czasami bez piosenki pokazuje wszystko po kolei:-)
Zdrówka dla wszystkich dzieciaków!!
My korzystamy z ciepły dni i prawie cały czas jesteśmy na dworze, weekendzik oczywiście spędziliśmy na działce, a dziś nadrabiam zaległości w domowym sprzątanku, a mój Oskarek śpi...


http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyjazd zbliża się wielkimi krokami jeszcze 5 dni;)))biegania mnóstwo a jeszcze mam zastępstwo za koleżankę...ledwie na oczy patrzę...Gabriel spoko już;)to i dobrze,dwa ostatnie słówka u naszego synka to "koniec" i "golas"bo kiedy rano przebieram go z piżamki to tak do niego wołam z M.a nasza papużka dużo nie potrzebuje do zachęty aby powtarzać hehehe


http://www.myticker.eu/ticker/tickers/oootvlasshr8p3jg.pnghttp://www.myticker.eu/ticker/tickers/fayq2fzh05w1kg5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem przerażona. kubie wrósł się paznokieć w palucha u stopy i dorobił sie zapalenia okostnej. będzie miał operacja pod narkoza. nie mogę sie pozbierać. w poniedziałek rano wyskoczył mu malutki pęcherzyk myślałam , ze to odcisk mu się zrobił. z dnia na dzień wyglądało to coraz gorzej. jestem w szoku. do tego Paweł jest za granicą i muszę przez to sama przejść. najgorsze jest to poczucie winy. gdybym obcięła mu inaczej paznokcia nic by mu nie było. jutro z rana jadę do szpitala mam nadzieje , ze panikuje na wyrost a ta cala operacja nie będzie takim horrorem jak mi się wydaje. najgorsze jest to ze z początku mówili, ze da sie to wyleczyć antybiotykiem a teraz nie ukrywają i wprost mówią ze to poważne i źle to wygląda, bez operacji sie nie obędzie. najprawdopodobniej będą musieli dostać sie az do kości. nie wyobrażam sobie jak Kuba zniesie pobyt w szpitalu. to takie wesołe, rozbiegane dziecko:(
Najlepsze jest to ze we wtorek po 11,5 roku moja mama przylatuje do Polski i spotkamy sie w szpitalu:(


http://www.suwaczek.pl/cache/216765d0ad.pnghttp://tmp1.glitery.pl/text/31/46/1-glitery_pl--6665.gif
http://s2.pierwszezabki.pl/026/026341980.png?8782

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Barbie Trzymaj się kochana dzielnie, wszystko będzie dobrze i mam nadzieję że szybko wyjdziecie ze szpitala i razem będziecie mogli nacieszyć się wizytą mamy.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Barbie KOCHANA miałam wycinane paznokcie u obu stóp bo wrastać zaczęły-bez narkozy -a wiadomo że przy takim maluszku to wskazane bo on jeszcze za bardzo nie umie współpracować z lekarzem ale na pewno będzie dobrze.Taki młodziutki organizm bardzo szybko regeneruje wszystkie tkanki;)))także głowa do góry,owszem okoliczności mało sprzyjające ale tak czasem bywa 3mamy kciuki za Kubusia,a za kilka tygodni nie będzie już o niczym pamiętać;)


http://www.myticker.eu/ticker/tickers/oootvlasshr8p3jg.pnghttp://www.myticker.eu/ticker/tickers/fayq2fzh05w1kg5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Barbie trzymajcie się cieplutko i zdrowo. Trzymam za Was kciuki zwłaszcza za Kubusia-będzie dobrze :Całus:

miłego dnia


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cos mi kiepsko idzie to zagladanie na forum staram sie jak moge:)
BARBI trzymaj sie napewno wszystko bedzie dobrze i Kubus szybko zapomni o szpitalu
U nas mala byla lekko przeziebiona miala katar i nic poza tym.
papa


http://www.suwaczek.pl/cache/8172629830.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/7905941d48.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Barbie i jak tam Kubuś??

u nas ok :) leci powolutku :) :)


http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od poniedziałku byliśmy w szpitalu z podejrzeniem zapalenia kosci. To bardzo powazna choroba, ale na szczeście została wykluczona. obylo sie bez interwencji chirurgicznej. niestety Kubuś złapał w czwartek infekcje ciagle biegunki i wymioty. kropłowke na to dostał taka ze schodzila mu 6 h. tragedia bo Kubus to zywe dziecko chcial sie bawic a musial siedziec. warunki w szpitalu okropne. musialam tydzien spac w dzieciecym lozeczku razem z synkiem bo nie bylo mowy o dostawieniu łózka. kompletny brak zainteresowania lekarzy stanem zdrowia dzieci. raz dziennie dosłownie rzutem oka z 2 metrów lekarz oceniał stan chorych dzieci;/;/;/ totalny brak informacji dla rodzicow. nasze zainteresowanie dzieckiem odbierali jako zawracanie im dupy!! na wydziale panowala infekcja prawie wszystkie dzieci i mamy ( ja rowniez) wymiotowaly. Gdy w koncu zapytalam co zamierzaja z tym zrobic powiedzieli mi , ze nie ma zadnego problemu i bym nie panikowala. w odpowiedzi na to co dolega mojemu dziecku uslyszalam ze to oddzial chirurgiczny i oni nie beda tego dochodzic!!! kilka nocy temu przy podawaniu Kubie antybiotyku dozylenie okazalo sie ze w zyle ma za duza dziure i wszystko wyleciało. oczywiście byl przy tym placz niesamowity. wzieli nas do sali zabiegowej i tam zaczl sie horror. nie mogli wbic mu sie w zadna zyle. próbowali w dłoniach w zgięciach rak w stopach. zrobili mu mnostwo nakluc. z nerwow zemdlałam. nie mogłam wytrzymać tego. dzis nas wypisali i dziękuje za to Bogu!!


http://www.suwaczek.pl/cache/216765d0ad.pnghttp://tmp1.glitery.pl/text/31/46/1-glitery_pl--6665.gif
http://s2.pierwszezabki.pl/026/026341980.png?8782

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Barbie Powiem Ci że aż mi łzy poleciały jak to czytałam, bo jak Oskar był rok temu był w szpitalu zainteresowanie lekarzy i ich stosunek do tego co robią był taki sam, i my mieliśmy podobne przygody z żyłą, mój mąż pokłócił się z lekarką i kazał dziecku wyjąć welfron. Trzymaj się kochana i cieszę się że jesteście już w domku.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć dziewczyny! żyjecie?

moja córcia odkryła kto jest najsłabszym ogniwem w domu - tj MNIE - no i zaczęło się... granie na moich uczuciach... wszystko wymusza płaczem... ciagle woła MAMA MAMA.. czasem tylko TATA... :) jak czegoś jej nie pozwalam to zakrywa twarz tymi swoimi maluśkimi rączkami i szloch i wielkie łzy i opiera głowę na krześle/ kanapie.. w gorszych sytuacjach zaczyna rzucac sie na podłogę, walić głową o ścianę....:) boje się wtedy, zeby sobie nie zrobiła krzywdy... a ze miękka jestem przez hormony ciążowe.. to moze zrobic ze mną wszystko ;) masakra

a tak wogóle to od kilku dni próbujemy ją przestawic na nowy czas ;) nie dość ze budziła się od ponad tygodnia o godzinie 5 rano, to po zmianie czasu zrobiła się 4 rano... :)

a jak u was?

caluski


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

barbie współczuję Kubusiowi, dobrze że wszystko się dobrze skończyło. A w którym szpitalu leżałaś? My byłyśmy we wrześniu w Korczaku i o dziwo opieka była bardzo dobra.

kejti[k/B]u mnie majka też wymusza. Ostatnio położyła nam się na podłodze w sklepie i zaczęła się wydzierać. Myślałam że się ze wstydu spalę, bo takie akcje to do tej pory oglądałam w "Superniani" i się dziwiłam że dziecko tak może rządzić. A tu maszzz...
A Ty jak się czujesz? który to tydzień?

Poza tym u nas jakoś tak nieciekawie, ja mam w poniedziałek egzamin pisemny a pod koniec listopada ustny i siedzę jak głupia i uczę się ile wlezie.. zmęczona jestem na maxa.., na dodatek ciągle mam gorączkę ok 38 st. lekarz powiedział że wyniki krwi mam dobre i może taka temp. to moja natura..
no i Majeczka ciągle choruje, znowu kaszle i ciągle ma katar.. jest teraz od niedzieli u teściowej, ale od od września mamy tak że tydzień zdrowa, 2 tygodnie chora i tak w kółko. Zapisana jest do żłobka, ale o tym to na razie nie ma mowy..

Miłego wieczorku!!


http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/18731.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejjjjjjjjjjjjjjjkkkaaaa,po weselu super,nie pamiętam kiedy i czy w ogole tak świetnie się bawiłam na jakimkolwiek weselichu,młodzi chcieli abyśmy razem pojechali w podróż poślubną heheheh ale ze względu na syneczka zostaliśmy...za krótki czas na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik-a Gabriel jest najważniejszy a jak juz taki wypad to bez dzieci...nie to żebym była egoistką ale wiemy co było przez te kilka dni we Wrocławiu...ogólnie Młody radził sobie naprawdę dobrze i podbił serca wszystkich gości ale kiedy wróciliśmy dopiero przekonaliśmy sie ile cierpliwości GO to kosztowało...Kochany Szkrabek;)po powrocie do rutyny juz 1ego dnia w żlobku tańczył,śpiewał,wariował i nie mógł się nacieszyć towarzystwem kolegów i koleżanek...Pani myślala,że to to jeszcze po weselu go trzyma, ale ja dobrze wiedziałam,że to podniecenie,że juz wrócił do rutyny,do tego co robi codziennie...oczywiście w przeciągu tych kilku dni urozmaicaliśmy mu czas zabawami,ale to nie to samo...tutaj wiadomo co kiedy,o której porze i to normalka,a najgorsze to niemożliwośc przewidzenia co będzie za chwilkę;)a jak on przytulał swoje zabawki po powrocie do domku...tyle szczęścia!!!nie da sie tego opisać to trzeba zobaczyć na własne oczy...ja oczywiście dochodziłam do siebie po 5 zarwanych nockach(bo przecież nie było zmiłuj sie i mimo 3godzinnych drzemek pobudka codziennie była o 8 rano...i jak sie okazuje STAROŚĆ NIE RADOŚĆheheheheh a organizm o swoje sie upomni;)


http://www.myticker.eu/ticker/tickers/oootvlasshr8p3jg.pnghttp://www.myticker.eu/ticker/tickers/fayq2fzh05w1kg5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aha odnosnie wymuszania-to jeszcze jako tako nie doświadczyłam,ale Gabriel wie,że mama jest nieugięta i nie ustąpi...kilka razy próbowal jakichś akcji ale z marnym skutkiem i jak dotąd spokój-nawet swojego M.już nauczyłam nie ulegać i też dobrze sobie radzi...


http://www.myticker.eu/ticker/tickers/oootvlasshr8p3jg.pnghttp://www.myticker.eu/ticker/tickers/fayq2fzh05w1kg5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cina Ja jak byłam na studiach miałam podwyższoną temperaturę przez ok 2 lata, temp. nie spadała u mnie poniżej 37.5 robiłam wiele badań krwi, markery nowotworowe, echo serca, usg i wszystko było ok i lekarz też powiedział, że taka moja natura, po 2 lata powiększyły mi się węzły chłonne trafiłam do świetnej pani hematolog i okazało się że to toksoplazmoza w ostrym stadium, 6 miesięcy brania antybiotyków i po 2 latach okazało się że jednak moją naturą nie jest 37,5 a normalne 36,6....

Jutro odwożę Oskarka do babci a sama idę pobuszować po sklepach i mam zamiar rozejrzeć się już za prezentami Mikołajkowymi dla dzieciaków bo wiem że później będę mieć na to nie wiele czasu.

Poza tym buduje się nasze nowe mieszkanko i musimy szybko z mężem ustalić gdzie jakie ścianki itp bo zgłosiliśmy że będą zmiany w projekcie i wstrzymali nam budowę na 2 tyg,.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AGULAK1 całe szczęście,że tak się skończyła Twoja przygoda z toksoplazmozą;)w 2004 miałam operację na oko,a na oddziale był 17latek,który stracił wzrok i 20sto paroletnia dziewczyna,która już zaczęła go tracić...z dziewczyną historia dobrze się skończyła ale nie wiem co z tym nastolatkiem...oczywiście u obojga przyczyną była toksoplazmoza...


http://www.myticker.eu/ticker/tickers/oootvlasshr8p3jg.pnghttp://www.myticker.eu/ticker/tickers/fayq2fzh05w1kg5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Belda Wiem wiem jakie są tego konsekwencje, moja znajoma ma usunięty jeden płat płuc po toksoplazmozie, nie mówiąc o tym co by było gdybym chorowała i zaszłą w ciążę.....na szczęście na to choruje się tylko raz:-)


http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny
troszke zmieniając temat - bylismy wczoraj na USG połówkowym. to już 22tydzień ciąży.

Nasza Klaudusia będzie miała siostrzyczkę ! ;) maleństwo jest zdrowe , jedynie na razie ułożona pośladkowo...

Cały czas tłumaczę Klaudusi , że w brzuszku jest dzidzia, teraz siostrzyczka, a ona przytula sie do brzuszka i całuje mnie w bębenek :) .. no łzy się kręcą ;D

poza tym moje dziecko co raz bardziej przeżywa nasze poranne wychodzenie do pracy ... kuma , że wychodzimy i płacze.. przytula sie do mnie i nie chce puscić... ja po prostu wymiękam ...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej kobitki!!!! :) dawno mnie nie bylo z Wami!! :(
no ale nic, postaram sie narobic choc troszke :) widze, że nie tylko jja tu w odmiennym stanie :) kejtik wielgasne gratulacje!!:)
nie bylo mnie bo mialam urwanie glowy, pisanie pracy, zdawanie egzaminow, obrona, moja b. energiczna Kinga, praca, ciaza itd :) no ale obrone mam za soba, a mgr zostawiam na przyszly pazdziernik :) wiec mam troche wiecej czasu :) hihi
kejtik u mnie tez bedzie dziewuszka!! :) termin 14, 15, 19 luty a u Ciebie? :)
o my ale sie za Wami stesknilam!!!! hihi co u Was kochane marcoweczki? :)


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kejtik hmm powiem ci, ze ja ogolnie zajmuje sie mala a popoludniami jezdze do pracy na pare godzin i powiem ci, ze Kinga przyzwyczaila sie do wychodzenia meza do pracy ale jak ja wychodze to zawsze musze sie wymykac bo inaczej to wielki placz :(
u nas Kinia rozumie i nie, ze bedzie siostrzyczka - dzidzi ... :) ale widzi co raz to wiekszy brzusio :)
powiedzcie mi, czy ktoras z was stosowala kolyske?? :) zastanawiam sie nad jej kupnem


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O dziewczynki, daaaaaawno mnie tu nie było. Tak naprawdę wpadłam żeby sprzedać duplom, bo Tymek dostał 2 takie same pudełka:
http://parenting.pl/sprzedam/14422-nowe-lego-duplo-edukacyjne-5497-a.html

A co u nas:
Pracuje, a Tymek jeździ do babci. On w przeciwieństwie do Kinguni Kathi potrzebuje wyraźnych pożegnań - takiego rytuału i jeśli go nie będzie, to babcia twierdzi że chodzi przez jakiś czas taki rozbity. Niby nas szuka, niby wie że nas nie ma. Jak się pożegnam i powiem że idziemy do pracy, to ma jasną sytuację i rusza do zabawek.

Gratuluję wszystkim "brzuszkom" i życzę pomyślnej ciąży, łatwego rozwiązania i zdrowych maluszków. Przy takiej małej różnicy wieku to bym strasznie chustę polecała, bo po pierwsze to mamie łatwiej, a po drugie ma się wolne ręce i łatwiej poświecić czas starszakowi. Tutaj na forum jest doradca chustowy.


http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/v/vgsx049lm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...