Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
madziuleczka1985

Suknia ślubna... nowa czy używana? Tańsza czy droższa?

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny mam do Was takie pytanie, większość pewnie w tej kwestii ma już doświadczenie, bo większość mam ma już męża.
Otóż wczoraj byłam wybierać suknię ślubną i oczywiście wróciłam do domu z niczym. Mierzyłam chyba z 30 różnych modeli. Najbardziej spodobała mi się taka za 3100zł i tu mam dylemat, czy warto tyle dać za suknię ślubną którą będę miała na sobie tylko przez jedną noc? Czy może lepiej poszukać tańszej?
Koleżanka powiedziała ze moge skorzystac z usług krawcowej która szyje suknei na wzór tej którą się chce i wtedy płacę ok 1400 za taką która kosztuje 3100 pytanie czy taka krawcowa jest w stanie uszyć tą suknię tak samo jak zrobią to w salonie?? Ma może któraś z Was tego typu doświadczenie??
Proszę bardzo o pomoc, bo do końca tygodnia muszę sie zdecydować, bo wesele całkiem niedługo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam suknię wypożyczoną za całe 800zl :D Na pewno nie chciałam kupować nowej za namową kilku koleżanek ,które brały wcześniej ślub i takie zakupiły. Jedna po kilku próbach spasowała i jej suknia wisi nadal w szafie inne posprzedawały ,ale za mniej niż połowę jej wartości dlatego ja wolałam jednak wypożyczyć suknie w salonie i jestem zadowolona z tej decyzji :) Życzę Ci powodzenia i trafnego wyboru :)


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też wypożyczałam suknie i moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie::):
Wybierasz w salonie suknie, która Ci się podoba, dopasowują ja do Ciebie, podwijają, zwężają itd., a Ty płacisz tylko połowę ceny. Po ślubie oddajesz i nie interesuje Cię czyszczenie, pranie itp. A sprzedać używaną suknie jest baaaaaaardzo ciężko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja zapytam inaczej ::):
co jesli wypozyczona suknia ulegnie większemu lub mniejszemu zniszczeniu??
bo przeciez i tak moze sie zdarzyc...


Tyś moje dziecie, ja Twoja mama!!:wink:

Tyś mój mąż, ja Twoja żona!! :mdr:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dawałam 200 zl kaucji za nią... Fakt po weselu była w opłakanym stanie :/ miała porozrywaną koronkę w kilku miejscach ,była caaaała czarna spod spodu... Miałam stresa jak nic idąc ją oddać do sklepu ,bo bałam się że będę musiała jeszcze dopłacać... Co się okazało? Pani oddała mi te 200zl kaucji mówiąc ,że "takie" uszkodzenia są naturalne i nawet uwagi na to się nie zwraca, sama ją sobie podreperuję i będzie znowu jak nowa :)


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ha na to wychodzi :D Dobrze ,że welon miałam swój ,bo uległ ,że tak powiem... podpalenia przez małżonka :D takiego uszkodzenia raczej by nie popuściła :Oczko:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madziuleczka po pierwsze i najważniejsze - ślub kościelny bierze się raz w życiu. Pamiętaj o tym jak będziesz patrzyła na siebie w przymierzalni. Jak chcesz być piękna, to musisz czuć się piękna - a jak chcesz czuć się piękna, to musisz mieć na sobie to, co się Tobie podoba, bo musisz się sobie podobać. nie ma inaczej. To taka uwaga ogólna - jeśli ten model, który mierzyłaś uznajesz za dobry i podoba CI się, to przecież nie znaczy że musisz natychmiast go kupować. Zapytaj na ile przed ślubem trzeba zamówić - i szukaj dalej. Może znajdziesz coś tańszego równie ładnego. Albo nie. Zapytaj o opcję szycia na pierwsze założenie - może salon udostępnia tego rodzaju usługę. Polega na tym, że szyją i dopasowują do Ciebie a potem oddajesz suknię do salonu. Płacisz oczywiście mniej niż za zakup ale więcej niż za wypożyczenie. Masz natomiast gwarancję, że po pierwsze - suknia będzie szyta "na Ciebie" bez wcześniejszego dopasowywania na inne panie, po wtóre będzie czysta (drobnych zabrudzeń nie widać ani podczas ceremonii, ani na weselu, ale wystarczy, że sama je zobaczysz, a możesz dostać wątpliwości), po kolejne - nie podarta wcześniej - podarcia widać bardziej jak zabrudzenia. Ja o sobie pisała nie będę, bo z uwagi na gabaryty żadna wypożyczalnia nie chciała mi wypożyczyć sukni (za szczupła jestem). Powiem Ci jedno- jeśli dysponujesz środkami na zakup sukni, a (z ręką na sercu) nie znajdziesz innej tańszej która będzie się Tobie podobała i w której nie będzesz się tak dobrze czuła jak w tej- to kup tę.


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miałam kupowaną nową szytą na miarę
bardzo mi się podobała i kosztowała niewiele bo 700zł
teraz dynda sobie u mnie w szafie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rorita
ha na to wychodzi :D Dobrze ,że welon miałam swój ,bo uległ ,że tak powiem... podpalenia przez małżonka :D takiego uszkodzenia raczej by nie popuściła :Oczko:

chciał Cię puścić z dymem ror ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rorita chyba już o tym Twoim "podpaleniu" gdzieś czytałam :lol:

:lol:


Tyś moje dziecie, ja Twoja mama!!:wink:

Tyś mój mąż, ja Twoja żona!! :mdr:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rorita
Ja dawałam 200 zl kaucji za nią... Fakt po weselu była w opłakanym stanie :/ miała porozrywaną koronkę w kilku miejscach ,była caaaała czarna spod spodu... Miałam stresa jak nic idąc ją oddać do sklepu ,bo bałam się że będę musiała jeszcze dopłacać... Co się okazało? Pani oddała mi te 200zl kaucji mówiąc ,że "takie" uszkodzenia są naturalne i nawet uwagi na to się nie zwraca, sama ją sobie podreperuję i będzie znowu jak nowa :)

Ja wpłacałam 100% kaucji, czyli drugą połowe ceny sukni.
I było podobnie, miałam tren przyczepiany na haftki, które się pourywały i na szybko koleżanka na sali mi je przyszywała.
Sesję fotograficzną mieliśmy na PKP, latałam w suknie po pociągach, skakałam z wagonów itp, więc nie trudno się domyślić jak wyglądała.
I całą kaucję dostałam z powrotem::):

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ronia
rorita
ha na to wychodzi :D Dobrze ,że welon miałam swój ,bo uległ ,że tak powiem... podpalenia przez małżonka :D takiego uszkodzenia raczej by nie popuściła :Oczko:

chciał Cię puścić z dymem ror ??

:hahaha: mówi ,że nie :Oczko: Przy gorzko, gorzko na stół mnie walnął ,a że akurat w miejscu mojej głowy paliła się świeczka to już przecież nie jego problem :hahaha:

panna'em
rorita chyba już o tym Twoim "podpaleniu" gdzieś czytałam :lol:

:lol:

:hahaha: taaaaaaaa gdzieś jakoś kiedyś była mowa o tym :D


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siostrzenica będzie miała we wrześniu wesele i kupuje nową suknię w salonie z kolekcji 2010 za mniej niż połowę ceny w poprzednim sezonie kosztowała 3500 tysiąca a ona ja kupi za 1500 może to było by dobre rozwiązanie, albo po prostu wyszukaj ładnej używanej sukni bo czasem trafiają się naprawdę okazje a kupując używaną praktycznie sprzedasz ja za podobne pieniądze za jakie zakupiłaś bo na nowej to na prawdę sporo stracisz i jeśli uważasz to za zbędny wydatek to nie warto przepłacać.


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=6974
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=6975

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rorita
ronia
rorita
ha na to wychodzi :D Dobrze ,że welon miałam swój ,bo uległ ,że tak powiem... podpalenia przez małżonka :D takiego uszkodzenia raczej by nie popuściła :Oczko:

chciał Cię puścić z dymem ror ??

:hahaha: mówi ,że nie :Oczko: Przy gorzko, gorzko na stół mnie walnął ,a że akurat w miejscu mojej głowy paliła się świeczka to już przecież nie jego problem :hahaha:

panna'em
rorita chyba już o tym Twoim "podpaleniu" gdzieś czytałam :lol:

:lol:

:hahaha: taaaaaaaa gdzieś jakoś kiedyś była mowa o tym :D
widzisz jestes znana z tego że byłaś podpalona :hahaha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jenyyyy mi to się podobała kiecka za 4,5 tyś :whistle: na targach ślubnych jak byliśmy ,mierzyłam ją nawet i cud,miód i orzeszki normalnie :) Ale za chiny był za taką cenę nie kupiła nawet jakby była najpiękniejsza i jedyna w ,której dobrze wyglądałam :lup:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jak już przymierzyłaś to trzeba było uciekać w tej sukni :sofunny:
zostawić 1000zl na ladzie i kartke z napisem "więcej nie mam"


Tyś moje dziecie, ja Twoja mama!!:wink:

Tyś mój mąż, ja Twoja żona!! :mdr:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rorita hehe- 4,5 - ja za swoją dałam niewiele mniej - ale jak włożyłam, to w zasadzie jakbym się w niej urodziła. A mam tak, ze albo wszystko albo nic ::):
swoją drogą to miałaś gorące gorzko


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w zeszłym roku byliśmy na ślubie u znajomych...Boszzz jaką miała kieckę piękną... z kamieniami swarovskiego. Kupiła używaną od kogoś za 2tys ,a koztowała coś około 5tys wcześniej... także jakbym miała taką okazję to też bym cudeńko brała bez zastanoweinia :D


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

panna'em
to jak już przymierzyłaś to trzeba było uciekać w tej sukni :sofunny:
zostawić 1000zl na ladzie i kartke z napisem "więcej nie mam"

taaaaaaaaaa w sumie podjechanie pod kościół radiowozem i w kajdankach to zawsze jakaś atrakcja :hahaha:

drucilla
Rorita hehe- 4,5 - ja za swoją dałam niewiele mniej - ale jak włożyłam, to w zasadzie jakbym się w niej urodziła. A mam tak, ze albo wszystko albo nic ::):
swoją drogą to miałaś gorące gorzko

jaaaaa no to zazdraszczam takiej kasiory :D Nasze weselicho nas wyszło coś ponad 25tys ze wszystkim także na taki koszt nas nie było stać buuuuu... no ,ale może kiedyś :Oczko:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rorita a ja ślubowałam w stosunkowo późnym wieku :Śmiech: a wiesz jak jest- im człowiek młodszy tym bardziej "na dorobku" bo i skąd ma wytrząsnąć. A ja jak nie miałam planów matrymonialnych przez długi czas, to i wydatków jakby mniej no i się uzbierało :Oczko: a potem poooooszło jak to zwykle przy weselach


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest jeszcze jedna możliwośc.Ja choć zawsze zarzekałam się że bede szyła skromną suknię gdy nadszedł ten dzień też wałęsałam się po sklepach.A że rozmiar mam ciut większy więc nie było łatwo bo wszędzie w salonach były malutkie suknie.I ktoś mi doradził bym poszła do komisu który prowadzi też sprzedarz sukien.Znalazłam taki w poznaniu tam mieszkałam wtedy.znalazłam piękną suknię dobrą na mnie bez wiekszych przeróbek.Zapłaciłam za nią 1500zł bo była z wystawy, czyli była wczesniej mierzona przez inne panie.Tyle że została dla mnie wyprana i wogóle nie było po niej widać jakiegokolwiek zużycia.a suknia normalnie kosztował 2500zł:) więc chyba warto zapytać o taką możliwość.
A teraz po ślubie wisi w szafie u teściów i jak tam jestem to robimy z męzem generalne próby i znowu ją zakładam i powiem wam że wiele radości z tego płynie i nie tylko :) A planowałm sprzedać, tyle że ślub jest raz w życiu i juz nigdy mieć nie bede innej sukni :)


:hamak: Asia i Franek
http://s2.suwaczek.com/200910211762.png
http://s8.suwaczek.com/200901243338.png
http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=6949

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez mialam wypozyczona i uwazam, ze jest to super rozwiazanie. Kosztuje to zdecydwonaie mniej niż nowa, potem zajmuje miejsce w szafie, a sprzedac - bardzo ciezko. Chyba,ze jest to suknia rewelacyjna i poszukiwana na rynku to wtedy sie sprzeda.

Tak jak pisaly moje poprzedniczki - oddajesz, nie martwisz sie niczym. a ja jeszcze dostalam suknie na zmiane, bo ta pierwsza byla bardzo waska.

Jezeli juz znalazlas suknie - sprawdz model i sprobuj jeszcze poszukac w internecie, mzoe juz ktos sprzedaje uzywana - taki model. A moze krawcowa uszyje, tak jak pisalas. POWODZENIA


http://lb5m.lilypie.com/8OQ1p1.pnghttp://lb2m.lilypie.com/Pmy5p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madziuleczka, ja najpierw w necie wyszukałam sobie tą wymażoną sukienkę, potem z wydrukowanym zdjęciem latałam z kumpelami po salonach i szukałam podobnego wzoru, żeby zobaczyć jak będę wyglądać i jak już wiedziałam, że ten fason do mnie pasuje, to wylądowałam u krawcowej, która uszyła mi identyczną suknię. Jedyną zmianą była koronka gorsetu, bo tej ze zdjęcia nie była wstanie zdobyć. A koszt sukni razem z rękawiczkami i szalem wyniósł jakieś 650 zł, ale to było już prawie 8 lat temu :)))
Powodzenia w szukaniu tej wymażonej sukienki :36_2_25:


http://suwaczki.maluchy.pl/li-53726.png

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/30945.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...