Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zubek67

Bezstresowe wychowanie krzywdzi dzieci

Rekomendowane odpowiedzi

Dyscyplina w wychowaniu może tylko pomóc. Dzieciom trzeba wyznaczać granice i nie obawiać się stosowania kar. Odbieranie im tego doświadczenia jest błędem – mówi w rozmowie z onet.pl psycholog Barbara Woszczyna, dyrektorka Krakowskiego Ośrodka Terapii

Ile czasu dziennie poświęca statystyczny polski rodzic na kontakty z dzieckiem?

W Polsce nikt tego kompleksowo nie sprawdzał. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że rodzic w ciągu doby poświęca dziecku średnio 17 minut. I są to głównie kontakty oparte na relacji zakazu i nakazu: nie dotykaj tego, wyrzuć śmieci, odrób zadanie domowe. To polecenia, a nie bliski kontakt. Podobnie jest w Polsce.

Rodzice to głównie nadzorcy?

Rodzice, z którymi rozmawiam, często mówią, że nie mają czasu na to, by być z dzieckiem. Zabiegają o dobra materialne, są zmęczeni, zestresowani. Ich kontakty z pociechą ograniczają się w dużym stopniu do kontroli postępów w nauce. Są „policjantami edukacyjnymi”, którzy sprawdzą, czy dziecko nie ma złych stopni, czy odrobiło zadanie domowe, kiedy będzie miało klasówkę. Egzekwują to, co w ich świadomości ma decydujący wpływ na dalsze życie ich pociechy.

Dbają o wykształcenie dziecka. Trudno im się dziwić.

Oczywiście, to jak najbardziej zrozumiałe. Kontrola czynności edukacyjnych jest potrzebna, ale relacje z dzieckiem nie mogą rozgrywać się tylko na tej płaszczyźnie. Obserwujemy, że od kilku lat rośnie liczba dzieci z problemami emocjonalnymi. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że jest to spowodowane zaburzeniami w relacjach dziecka z rodzicami. Skąd się biorą dzieci agresywne, z dużym poziomem lęku, apatyczne, depresyjne? Bo rodzice popełnili błędy wychowawcze, zaniedbali swoje dzieci. Nie potrafili się z nimi komunikować, przekazywali złe emocje, odtrącali dziecko, byli nadmiernie wymagający. Lub przeciwnie: pozwalali na wszystko, chronili dziecko przed każdą niedogodnością, zdmuchiwali mu każdy pyłek spod nóg. Obie te postawy są błędne.

Po kolei. Co to znaczy, że rodzic nie potrafi komunikować się z dzieckiem?

Dzieje się tak wtedy, gdy rodzice mówią językiem barier komunikacyjnych: oceniają, moralizują, pouczają. Taki właśnie język dominuje w polskich domach.

Więcej na stronach:
Bezstresowe wychowanie krzywdzi dzieci - Starsze dziecko (5-12) - - Onet.pl Dziecko


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajmy, że nie istnieje gotowa instrukcja obsługi dziecka. Małego człowieka można poznać i zrozumieć tylko wtedy, gdy nawiąże się z nim autentyczną więź emocjonalną. A to można zrobić tylko wtedy, gdy rodzic ma czas, siłę i ochotę na codzienne bycie ze swoim dzieckiem. Nie obok niego, ale z nim. Jeżeli tak się stanie, to nawet największy urwis będzie wiedział, że rodzice chcą dla niego jak najlepiej. I kiedy mówią, że czegoś robić nie należy, to on to zrozumie i zaakceptuje. A tego życzyliby sobie chyba wszyscy rodzice.

Fajne podsumowanie artykułu. Polecam lekturę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

ja mialam bezstresową ytuacje jak jszcze do szkoły chodziłam.
Autobusem ze szkoły jechała około 40 min d domku. Pewnego dnia wrcają jak zwykle autobusem i ja zwykle brak miejsc siedzących stałam zmęczna trzymajc się rurki by nie wylądować komuś nagłowie, obok mnie stało dwuch chlopakó, spokojnie stali i sobie rozmawiali całą droge. w autobusie na miejscu siedzącym siedziała matka około 37 lat z synkiem około 5-6 lat, na przeciwko nich siedziała starsza Pani około 65 lat. Chłopczyk siedział i machał nogami tak że kopał starszą Panią, po jakimś czasie ta Pani zwróciła uwage matce, czy mogła by zwrócić wage synkowi by jej nie kopał... w odpowiedzi usłyszała magiczne słowa "ja swoje dzieko wychowuje bezstresowo". Wszyscy się tylko popatrzyli i jechali dalej nizwracając uwagi na problem starszej kobiety... Byłam już w połowie trasy do domku jak Ci dwaj chłopaki wysiadali na swm przestanku... nagle jeden z nich wyciągnoł gume z buzi i przykleił mamie chłopca na czole... ta z wielką buzią wyskoczyła do niego... a ten spokojnie powiedza do niej "proszę Pani, mnie wychowano bezstresowo". Chłopak wszedł z autobusu a matka chłopca całą droge siedziała cicho. A dziecko przestało kopć starszą Panią.
To taki przykład z mojego życia jeszcze szkolnego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna_:)
ja mialam bezstresową ytuacje jak jszcze do szkoły chodziłam.
Autobusem ze szkoły jechała około 40 min d domku. Pewnego dnia wrcają jak zwykle autobusem i ja zwykle brak miejsc siedzących stałam zmęczna trzymajc się rurki by nie wylądować komuś nagłowie, obok mnie stało dwuch chlopakó, spokojnie stali i sobie rozmawiali całą droge. w autobusie na miejscu siedzącym siedziała matka około 37 lat z synkiem około 5-6 lat, na przeciwko nich siedziała starsza Pani około 65 lat. Chłopczyk siedział i machał nogami tak że kopał starszą Panią, po jakimś czasie ta Pani zwróciła uwage matce, czy mogła by zwrócić wage synkowi by jej nie kopał... w odpowiedzi usłyszała magiczne słowa "ja swoje dzieko wychowuje bezstresowo". Wszyscy się tylko popatrzyli i jechali dalej nizwracając uwagi na problem starszej kobiety... Byłam już w połowie trasy do domku jak Ci dwaj chłopaki wysiadali na swm przestanku... nagle jeden z nich wyciągnoł gume z buzi i przykleił mamie chłopca na czole... ta z wielką buzią wyskoczyła do niego... a ten spokojnie powiedza do niej "proszę Pani, mnie wychowano bezstresowo". Chłopak wszedł z autobusu a matka chłopca całą droge siedziała cicho. A dziecko przestało kopć starszą Panią.
To taki przykład z mojego życia jeszcze szkolnego :)

Może kogoś to urazi ale WIELKIE BRAWA dla tego chłopaka z gumą.


Maciej ur.11-12-2000/ 3300g i 53cm
http://www.suwaczek.pl/cache/5a04b509bb.png
Dawid ur.10-07-2006/ 3400g i 54cm
http://www.suwaczek.pl/cache/e261f8caa6.png
Hania ur.16-06-2010/ 3940g i 58cm
http://www.suwaczek.pl/cache/abe5fedd6a.png http://s2.pierwszezabki.pl/037/0373659c0.png?2155

http://dl2.glitter-graphics.net/pub/465/465592ave7s3vd0d.gif http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=19406

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna_:)
ja mialam bezstresową ytuacje jak jszcze do szkoły chodziłam.
Autobusem ze szkoły jechała około 40 min d domku. Pewnego dnia wrcają jak zwykle autobusem i ja zwykle brak miejsc siedzących stałam zmęczna trzymajc się rurki by nie wylądować komuś nagłowie, obok mnie stało dwuch chlopakó, spokojnie stali i sobie rozmawiali całą droge. w autobusie na miejscu siedzącym siedziała matka około 37 lat z synkiem około 5-6 lat, na przeciwko nich siedziała starsza Pani około 65 lat. Chłopczyk siedział i machał nogami tak że kopał starszą Panią, po jakimś czasie ta Pani zwróciła uwage matce, czy mogła by zwrócić wage synkowi by jej nie kopał... w odpowiedzi usłyszała magiczne słowa "ja swoje dzieko wychowuje bezstresowo". Wszyscy się tylko popatrzyli i jechali dalej nizwracając uwagi na problem starszej kobiety... Byłam już w połowie trasy do domku jak Ci dwaj chłopaki wysiadali na swm przestanku... nagle jeden z nich wyciągnoł gume z buzi i przykleił mamie chłopca na czole... ta z wielką buzią wyskoczyła do niego... a ten spokojnie powiedza do niej "proszę Pani, mnie wychowano bezstresowo". Chłopak wszedł z autobusu a matka chłopca całą droge siedziała cicho. A dziecko przestało kopć starszą Panią.
To taki przykład z mojego życia jeszcze szkolnego :)

A ja tą historię słyszałam już kilkanaście razy i za każdym razem opowiadała to osoba,która była tego świadkiem:cheess:
A swoją drogą nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie.Każde dziecko ma inną odporność na stres i coś co nam lub innemu dziecko może wydawać sie zupełnie nie stresujące dla kogoś innego może być potwornym stresem. Ten kult bezstresowego wychowania,tak zresztą napiętnowany może być dla dziecka bardzo stresujący:)


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnie bywa z tym bezstresowym wychowaniem, czasem rodzicom sie wydaje, ze z dziećmi rozmawiają, że wyznaczaja granice a w rzeczywistości daja i tak dziecku przyzwolenie na złe zachowania.

Przykład: miałam sasiadów, którzy wyjechali do dużego miasta i niestety śruba troche do głowy uderzyła, stali się typem ludzi "ą ę" i "wszystko co robimy jest słuszne",
kiedy urodził sie im syn, wychowywali go tylko i wyłącznie w oparciu o jakies książki i poradniki, w których nie zawsze dobrze piszą, a nawet jesli to każde dziecko jest inne i metody trzeba dopasować do dziecka a nie odwrotnie, no ale im nikt przegadac nie mógł.

Dzis ten chłopczyk ma 4 lata i nie zna żadnych granic ani zasad, wstaje i chodzi spać kiedy chce, nawet 23-24 w nocy, w tych godzinach też szarpie barierką na klatce schodowej, biega w domu po meblach, rzuca przedmiotami o ścianę, oczywiście rodzice nic sobie z tego nie robią, czase powiedzą, że nie wolno tak robić, z czego on nic sobie nie robi, oni daja spokój, a on w dalszym ciagu robi co chce.

A ostatnio to juz mega zaskoczona byłam, jak bawił sie z matka na dworze i wkońcu podleciał do niej i napluł jej w twarz, a ona niewzruszona jakby automatycznie z usmiechem na twarzy że nie wolno tak robić , a on na to plunął jej jeszcze raz w twarz i pobiegł sie bawić, wytarła sie i tyle by wychowania było w tym temacie.

Nie chcą sie przyznac , ze to własnie jest bezstresowe wychowanie, nie przyjmuja żadnych rad i uwag, uparcie twierdza, że przecież mu zwracaja uwagę,ale że z tego nic nie wynika to juz inna sprawa, i z drugiej strpny powtarzaja, że na dziecko nie wolno podnieść głosu ani karacać, więc?
:/

Dodam, że chłopczyk ten miał już 5 opiekunek, dwie same zrezygnoway, bo nie dawały sobie z nim rady, a reszta wg rodziców sie nie nadawała. chyba to o czymś świadczy.
Do przedszkola państwowego chodził miesiąc, i wkońcu przepisali go do prywatnego, bo nie był w stanie zaadaptowac się wśród dzieci i nie radził sobie, z ustalonym rytmem dnia i regułsmi rzadzacymi w przedszkolu.
Za każdym raze wg rodziców wina leżała po stronie:opiekunek, nauczycielek innych dzieci, nigdy ich dziecka ani ich samych.
Przykre


ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mama oj ile się widzi takich sytuacji na ulicach, w sklepie :/ Dla mnie to bachory i tyle. Ostatnio w sklepie kilku letnia dziewczynka babci swojej cyrki odstawiała łącznie z kopaniem jej, a biedna kobiecinka tylko czerwona ze wstydu była jak wszyscy oglądali z boku tą scenę ... żadne - nie wolno , na małą nie działały ,a jak inna starsza kobieta podeszła ,żeby dziewczynce powiedzieć ,że babci kopać nie wolno to sama kopa dostała :/ nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji, moim zdanie od małego trzeba już uczyć dyscypliny.


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn. wiesz to nie jest wina dziecka,

pod warunkiem , że takie zachowanie nie jest wywołane jakimis zaburzeniami neurologicznymi,

to jest to tylko i wyłącznie efekt nietrafionych metod wychowawczych rodziców, lub brak wogóle

jakichkolwiek metod:/


ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiadomo ,że nie wina dziecka ale niestety potem się to na nim odbije. I z boku kto patrzy to na bank sobie myśli - boszzzz jaki bachor okropny :/ Ale jak już kilku letnie dziecko takie cyrki odstawia typu plucie czy kopanie kogoś z rodziny to niestety ,ale teraz żadne zakazy nie pomogą... Mój kuzyn też miał zero szacunku do matki i babci... Teraz ma 23 lata i niestety nic się nie zmieniło :whistle:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szani84

dla mnie nei istnieje bezstresowe wychowanie......
syn jak mu sie nalezy dostaje kare i tyle. Choc dzisiaj uslyszalam ze on ma dopiero 3 lata. Wniosek? 3 latkowi wszystko wolno....

pare lat temu bylam z mezem u znajomych i ich syn biegal po domu nagle staną przy ojcu trzasnąl mu z liscia w twarz . Ja szok. z mężem popatrzelismy na siebie a odpowiedz matki " on to robi z milosci"
Nic sie nie odezwalam. Ale juz sobie wyobrazalam co bedzie sie dzialo później.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rorita
No wiadomo ,że nie wina dziecka ale niestety potem się to na nim odbije. I z boku kto patrzy to na bank sobie myśli - boszzzz jaki bachor okropny :/ Ale jak już kilku letnie dziecko takie cyrki odstawia typu plucie czy kopanie kogoś z rodziny to niestety ,ale teraz żadne zakazy nie pomogą... Mój kuzyn też miał zero szacunku do matki i babci... Teraz ma 23 lata i niestety nic się nie zmieniło :whistle:

Zgadza się, niestety wła snie rodzice nie zdaja sobie sprawy, że sami na siebie bata kręcą:/

Szani84
dla mnie nei istnieje bezstresowe wychowanie......
syn jak mu sie nalezy dostaje kare i tyle. Choc dzisiaj uslyszalam ze on ma dopiero 3 lata. Wniosek? 3 latkowi wszystko wolno....

pare lat temu bylam z mezem u znajomych i ich syn biegal po domu nagle staną przy ojcu trzasnąl mu z liscia w twarz . Ja szok. z mężem popatrzelismy na siebie a odpowiedz matki " on to robi z milosci"
Nic sie nie odezwalam. Ale juz sobie wyobrazalam co bedzie sie dzialo później.......

Hehe to tak jakbym tych moich sąsiadów widziała :/:ocochodzi:


ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość patrycja`81

"te przyklady "bachorow" too poprostu brak wychowania!!!
a to jest roznica:P
nie wystarczy swoich bledow wychowawczych schowac pod haslem "bezstresowe wychowanie":lup:



a ten przyklad z autobusu
jakas pancia nie zwrocila uwagi,ze dziecko kogos kopnelo-poprostu sama zle wychowana,-wiec jak ma przekazac wiedze dziecku!

a mlodzieniaszek przyklejajacy gume komus-to prostak!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak można wychować dziecko bezstresowo? Przecież coś takiego nie istnieje. Czy tacy rodzice nie rozumieją, że robią krzywdę swoim dzieciom. Szkoda tylko, że nie ma jakiejś jasnej instrukcji obsługi dziecka, wtedy nie byłoby problemu. Nie byłoby wstydu, że dziecko kładzie się w sklepie, kopie mamusie, bije tatusia, pluje, nie radzi sobie w przedszkolu. Ale przecież to wszystko z miłości. Cóż to nie dziecko jest winne skoro nie ma żadnych granic, nie wie co to dobro, a co zło. A rodzice są po to żeby dziecku to pokazać.Oj temat rzeka...


http://s8.suwaczek.com/200804274965.png
http://s7.suwaczek.com/201109151762.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość patrycja`81

nie jest naukowo potwierdzone,ze dziecko zestresowane klapsami krzykiem i notorycznymi karami bedzie sie wzorowo zachowywac w sklepie,przedszkolu autobusie i itp-czyli brak kopania,kladzenia sie na podlodze,plucia i itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ktoś tu mówi o krzykach,biciu i notorycznych karach.
Wiesz,że można też rozmawiać z dzieckiem,mówić jakie są naturalne konsekwencje jego zachowań,lub że można konsekwentnie wymagać pewnego zachowania?
Nie trzeba naukowych potwierdzeń- wystarczy logiczne myślenie w tym wypadku.


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już od kilku lat zauważam że ludzie mylą bezstresowe wychowanie z brakiem wychowania... Moje dziecko wychowywane jest bez kar(uważam że jest na to za mała), podnoszenia głosu i bicia, nie jest rozwydrzonym bachorem, nigdy nie uderzyła nikogo, nie pluje, nie wymusza niczego w miejscach publicznych, wie za to bardzo dobrze co może a czego nie... To że ktoś pozwala dziecku na wszystko nie znaczy że wychowuje dziecko bezstresowo, osoba ta olewa dziecko i nie wychowuje go wcale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość patrycja`81

askasam
A czy ktoś tu mówi o krzykach,biciu i notorycznych karach.
Wiesz,że można też rozmawiać z dzieckiem,mówić jakie są naturalne konsekwencje jego zachowań,lub że można konsekwentnie wymagać pewnego zachowania?
Nie trzeba naukowych potwierdzeń- wystarczy logiczne myślenie w tym wypadku.


cos podobnego
naprawde
wow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

patrycja`81
nie jest naukowo potwierdzone,ze dziecko zestresowane klapsami krzykiem i notorycznymi karami bedzie sie wzorowo zachowywac w sklepie,przedszkolu autobusie i itp-czyli brak kopania,kladzenia sie na podlodze,plucia i itp

Nikt tu nie mówił, że dziecko grzeczne to dziecko wychowane przez klapsy i krzyki


http://s8.suwaczek.com/200804274965.png
http://s7.suwaczek.com/201109151762.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba rozgraniczyć dwie sprawy
dziecko wychowywane w domu gdzie jest dyscyplina, jakies zasady, dziecko grzeczne to niekoniecznie jest dziecko wychowywane klapsami, krzykiem, karami i jakąś musztrą,
to samo w drugą stronę, dziecko wychowywane bezstresowo to niekoniecznie, dziecko które nie dostaje klapsów, i na które sie nie krzyczy
każdy przypadek jest inny i nie ma co kategoryzować, a tym bardziej tkwic w błędnym przekonaniu,
czasem niby bezstresowe wychowanie to najczęściej brak wychowania i zwykłego zajęcia się dzieckiem, które wkońcu samo sobie znajduje zajęcie, najczęściej niezbyt dobre lub poprostu próbuje zwrócić na siebie uwagę, swoim zachowanie, krzykiem czy rzuceniem się na podłogę, podświadomie woła o pomoc i podejrzewam , że najczęściej takie dzieci przy takim zachowaniu dostają poprostu klapa na tyłek i koło się zamyka :/


ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapraszam do obecnych podstawówek i gimnazjum - pooglądajcie sobie "bezstresowe" dzieci :) zero szacunku dla nauczycieli, dla osób starszych, przeklinanie ( ach jakie to modne ), brak zasad...

ale obecnie daje im się tylko prawa i zero obowiązków - to samo tyczy się wielu dziedzin w naszym państwie.

A co do przyklejania gumę - to nie prostak a chłopak, który zadziałał zgodnie z rozumowaniem i postępowaniem mamuśki ( prostak ryknął by wulgaryzmem i rzucił np. gumą w twarz ;) ) no ale nikt nie będzie tu nikomu przecież tłumaczył takich rzeczy - niektórzy wiedzą lepiej ( do czasu aż sami będą świadkiem jakiejś zbliżonej sytuacji bądź wręcz uczestnikiem ).

Niektóre osoby mówią że nie stosują kar - mylicie się i to mocno. Odmowa dziecku czegoś ( nie stawianie do kąta czy też zabranie zabawki ) na co w tej chwili ma ochotę to również kara ;) ( tyle że dla samego dziecka a nie dla nas ) a wątpię aby takie osoby dawały dziecku wszystko ( dosłownie ) czego sobie zażyczy ;)

dla mnie pozwalanie na wszystko to niestety wychowanie bezstresowe - osoby, które mają w poważaniu co robi dziecko nie zgodzą się np. aby to przyszło i zabrało pilot od TV gdy ci oglądają ( dziecko ma być niewidzialne i niesłyszalne ) za to "rodzice" stosujący dziwny nawyk bezstresowy nawet słowem nie napomkną że nie wolno, że należy poczekać, spytać się itp. - oddadzą i zaczną oglądać to co chce dziecko albo pójdą do innych zajęć gdyż wedle ich mniemania to postępowanie rozwija wiele funkcji w dziecku, samo chce decydować a to dla nich powód do dumy.. i to jest różnica między olewaniem potocznie mówiąc dziecka a wychowaniem bezstresowym.


Kinga : 06.03.2006 rok ( 3760g i 55 cm )
Grześ : 29.06.2011 rok ( 3750g i 56 cm )
Sonia : 16.10.2012 rok ( 3860g i 54 cm )
http://emotikona.pl/gify/pic/11wir.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadza sie olewanie to co innego niz bezstresowe wychowanie, tylko trzeba by sie zastanowić, co zrodzi w przyszłości większe konsekwencje dla samego dziecka....


ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...