Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ivon15

Mamusie ktore straciły prace bo urodziły dziecko

Rekomendowane odpowiedzi

Mamusie ktore urodziły dziecko i szefowa po powrocie z macierzynskiego dostaly swiadectwa pracy albo skonczyła sie umowa i nie przeduzyla bo dziecko to zwolnienia i praca nie bedzie na 1 miejscu , DLA NAS JEST TO SZCZESCIE NAJWIEKSZE NA SWIECIE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również straciłam pracę po urodzeniu dziecka.Firma stwierdziła,że nie opłaca im się zatrudnienie matki bo pewnie często będę na L-4.Na moje miejsce zatrudnili dużo młodszą dziewczynę,co z tego,że bez doświadczenia-ważne,że była na każde zawołanie.Tylko nie pomysleli,że ta młódka też zaniedługo wyjdzie za mąż i będzie chciała mieć dziecko.W Polsce to tragedia z zatrudnianiem matek-szkoda gadać.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja się podpiszę :) Miałam umowę na 3 lata ,gdzie na każdym kroku kierowniczka zapewniała mnie ,że kolejna umowa będzie już na czas nie określony. Starając się o dziecko wszystkich o tym poinformowałam ,żeby nie było... Po pół roku oznajmiłam ,że jestem w ciąży. Były gratulację od ekipy i dalsze zapewnienia kierowniczki ,że po porodzie będą na mnie czekali. W 3 m-cu ciąży musiałam iść na zwolnienie i od tamtej pory miałam podtrzymywaną ciążę. Po kilku dniach zwolnienia doszło do mnie ,że kierowniczka szuka już kogoś innego na moje miejsce także ja już nie mam tam powrotu. Po macierzyńskim poszłam więc na wychowawczy i tak siedziałam do czasu wygaśnięcia umowy :whistle:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie najgorsze jest to w tym wszystkim, że to również i pewnie często zwalnianją kobiety, matki inne matki w takim momencie, który jest bardzo szczególny dla każdej kobiety.
Bo dobra matka to matka, która sama ma zapewnione poczucie stabilności, bezpieczeństwa.


http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/25497.png

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/25495.png

[/url]

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/25496.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja również się dołącze:/

to prawda, że pewnie nie raz była taka sytuacja, że kobieta która sama jest matką zwalnia inną z powodu jej ciąży. To przykre.
Jednak sytuacja u mojego męża w pracy pokazuje, że niektóre kobiety wykorzystują fakt możliwości rodzenia dzieci - a potem sama się nie dziwię, że niektóre firmy nie chcą zatrudniać kobiet.
Mianowicie mają redukcję etatów w firmie, z 10 zwolnionych osób 4 to kobiety - te 4 babki w przeciągu 2 tyg jedna po drugiej przyniosła zaświadczenie, że jest w ciąży..
Ja rozumiem, że zwolnienie z pracy to ciężka sytuacja ale wątpię żeby te panie na raz zaszły w ciąże..


Helenka, 8.03.2011:mon:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również dołączę się do tego wątku.... W marcu br. dostałam świadectwo pracy bo skończył mi się urlop wychowawczy wraz z zakończeniem terminu umowy no i dowiedziałam się że nie będzie mi umowa przedłużana tylko "do widzenia i powodzenia" usłyszałam....
No i miesiąc później dowiedziałam się że jestem w kolejnej ciąży... szkoda że o miesiąc za późno bo z chęcią bym sobie przedłużyła umowę dzięki temu - niestety, egoistyczne myślenie no ale cóż, miałam nadzieję że i tak mi przedłużą no ale wiadomo jak myśli pracodawca - matka nie jest w pełni dyspozycyjna, więc trzeba skorzystać z okazji i zatrudnić kogoś innego. :( :(


http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja też dołączę...
U mnie sytuacja taka, że umowa na czas nieokreślony, na L4 byłam w ostatnim trymestrze a do czasu jak pracowałam to dylałam jak bury osioł na najgorsze zmiany z najmniejszą obsadą. Rozmawiałam na ten temat z szefową, powiedziałam, że chcę pracować jak najdłużej, ale nie dam rady w takich warunkach. Miała to gdzieś więc rzeczywiście wykończona poszłam na L4. Jak mój Maluszek miał miesiąc to poszłam w odwiedziny do kolezanek z pracy. Wizyta cud, miód i orzeszki, uśmiechy, radość, życzenia, prezenty...a jak wychodziłam to szefowa pod pretekstem pomocy przy pakowaniu się do auta wyszła ze mną z firmy i oznajmiła mi miesiąc po porodzie, że muszę sobie zdawać sprawę, że nie mam gdzie wracać, bo ona przez moja ciążę musiała zatrudnić kogoś innego, bo nie dałaby radę (laska młodsza, tańsza, bardziej się dająca wykorzystywać wg zaufanych kolezanek z pracy)... No i klops... Wiadomo jak się pracuje w miejscu gdzie Cię nie chcą, ciekawe czy przyjmą mnie gdzieś indziej po macierzyńskim a z pracy zrezygnować nie mogę, bo mam kredyt na głowie...Moja szefowa = matka trójki dzieci (najmłodsze 4 latka)...


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magat współczuję :( Moja kierowniczka z kolei to bezdzietna panna ,wszystkie Panny bez dzieci tylko ja jedna "się wybiłam" ... U mnie było tak jak u Ciebie , fałszywe małpy i tyle :whistle:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie jestem na wychowawczym aczkolwiek w grudniu kończy mi się umowa.JUż wiem, że nie mam w pracy czego szukać.Gdy chciałam do niej wrócić po macierzyńskim szefowa od razu poinformowała mnie o fakcie,że nie chce takiej pracownicy(w sensie młodej matki).W grudniu dołącze do waszego grona.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

równiez jestem na wychowawczym do końca roku...wraz z urlopem kończy mi sie umowa i juz wiem,ze mi nie przedłużą
pracowałam w sklepie i pracodawca nie ponosi żadnych kosztów utrzymania mnie na wychowawczym,wszystko płaci zus,wiec krzywdy mu nie zrobiłam

ale po wychowawczym muszę iść na zasiłek dla bezrobotnych
a potem szukać pracy
fakt ,że do pracy poszłam bo myśleliśmy o dziecku,a nie chciałam być pozbawiona całkiem dochodu,jak byłam w pierwszej ciaży to pracowałam na czarno i po urodzeniu musiałam szybko wrócić do pracy....dlatego przy drugim dziecku była dla mnie ważna umowa z pracodawcą aby móc spokojnie cieszyć sie maleństwem i być z nim w domu

uważam ,że uropy macierzyńskie są zbyt krótkie a kobiety sa dyskryminowane jak tylko zajdą w ciążę,a przecież każde nowe dziecko to w przyszłości nowy podatnik
i gdyby nie przyrost ludności to świat by sie skończył
dzieci w kapuście sie nie znajduje,a kobieta -matka ,ma też przed soba duże wyzwanie i mase pracy aby dziecko wychować

ciekawe czy doczekam kiedyś prawdziwej polityki prorodzinnej i kobieta nie bedzie musiała wybierać praca czy dziecko


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje,jak tak dalej pujdzie to coraz więcej kobiet bedzie wybierało prace żeby mniec się za co utrzymac a nawet jesli zdecyduja się na dziecko to aby na jedno.Ja jeszcze nie pracowałam ale teraz skończyłam studia i musze zacząć poszukiwania pracy ale juz teraz więm że jako samotna matka jeszcze z dość małym dzieckiem bedzie mi trudno coś znaleśc szczególnie mieszkając w małej miejscowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja bratowa w taki sposób straciła pracę, zaszła w ciażę i dostała wymówienie. Oczywiście nie dała się wywalić i wygrała sprawę ;) Poszła na chorobowe, później maciezyńskie, wychowawcze i potem sama się zwolniła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja dowiedziałam się, że jeżeli jestem w 2miesiącu informująć moją poprzednią szefową to wszystko jasne, że nie jestem w okresie chronionym - postraszyła racji nie miała a już już od nastepnego dnia na l4 była i dociągnełam do końca umowy na wychowawczym


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja będąc w ciązy nie miałam umowy o pracę, nie miałam macierzyńskiego, pracowlam na pól etatu z domu do 2 tygodni przed porodem i po kilku miesiacach przerwy, wróciłam i tez z domu pracuje, nadal nie mam umowy o pracę i pewnie nie będę miała, ale mam pracę z domu i póki co taki układ mi odpowiada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka kiedy przyjdzie czas i chęci by zdecydować sie na znalezienie pracy to spokojnie moża pamietaj też że jakby co możesz otworzyć firmę by składki płacić a zlecenia pod to podpiąć


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...