Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
rekine21

Chodziki????

Rekomendowane odpowiedzi

Anulka produkcja tych wynalazkow trwa od bardzo dawna, wtedy jeszzce nie prowadzono tak wnikliwych badan... ja mysle ze wycofanie ich z rynku jest tylko kwestia czasu, zbyt duzo jest opini ze szkodza... no a ze do tej pory tego nie zrobiono... hmmm ja mam na to wytlumaczenie.. jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze....


http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kata
Anulka produkcja tych wynalazkow trwa od bardzo dawna, wtedy jeszzce nie prowadzono tak wnikliwych badan... ja mysle ze wycofanie ich z rynku jest tylko kwestia czasu, zbyt duzo jest opini ze szkodza... no a ze do tej pory tego nie zrobiono... hmmm ja mam na to wytlumaczenie.. jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze....

może coś w tym jest...ja natomiast nie uważam bym szkodziła swoim dzieciom...Miki wychowany w chodziku, nóżki proste...Maje też wkładam max godzina dziennie, więc nie sądze by to działało na jej szkodę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kata, no to zarzucilas watkiem kotrowersyjnym ale widze ze kulturalna wymiana zdan :lol:

u nas tez jest chodzik :)
byl przy Natanku i jest przy noasiu
ile czasowo w nim jest to nie wiem dolkadnie ale nie za dlugo
ja podobnie jak Anulka, uwielbiam podgladac go jak zasuwa po domu, przynosi rzeczy z pokoju czy lazienki i sie cieszy bo zgarnal cos bratu :) ze nie wspomne jak ja sama,na czworakach biegam za nim wkolo kanapy bawiac sie w chowanego, jak glupia wariatka normalnie :) a zabawy mamy tyle samo oboje :lol:

Natanek nie mial zadnych problemow z chodzeniem ali z nogami ani z kregoslupem :) dodam ze chodzik byl dla nas zabawieniem ( dla niego tez) gdy zlamal sobie noge i ciezko mu bylo sie poruszac samemu z tym gipsem, w chodziku go to odciazalo i bylo mu latwiej :)

no a Noah ma chodzik bo moja maksyma jest taka ze jesli cos nie zaszkodzilo jednemu to dlaczego drugi mialby nie skorzystac z tego co poznal brat?? :sofunny:

wiec ja jestem ZA ale z umiarem :) ale widze ze tych ZA jest bardzo malo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widze ze faktycznie mała burze wzbudziłam w was tym watkiem :Psoty:
Ja nie sadze zeby ycofali je z rynku i fakt jest taki zejakby naprawde szkodziły to by je wycofano i raczej nie chodziło by tu o pieniądze (wycofaja może jak nikt nie bedzie ich kupował hihi)
ja np słyszałam w telewizji że te hustawki skaczące to straszny wynalazek a jednak rodzice je kupuja :Szok: i same widze ze je chwalicie
Ja jednak uważam tak jak juź było napisane że wszystko trzeba używać z głową :Uśmiech:


http://www.suwaczek.pl/cache/c8854520ec.pngpatryk
http://www.suwaczek.pl/cache/9eabe53f6a.pngdawid
http://parenting.pl/galeria/data/772/thumbs/Obrazki_839a.JPGhttp://parenting.pl/galeria/data/832/thumbs/Obrazki_1089.jpg http://s2.pierwszezabki.pl/008/0084369b0.png?9840

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bardzo długo byłam pzreciwna, ale bazowałam tylko powszechnej opinii, w momencie kiedy zaczęłam indywidualnie rozmawiac z mamami, okazało się ze chodziki uzywane z umiarem i w odpowiedni sposob( dziecko nie wisi w powietzru tylko opiera się całymi stópkami , żeby się przemiescić musi podniesc sie i stac o własnych siłach) wcale nie musza szkodzic. Nikola ma chodzik od tygodnia, jest wkladana do niego 2- 3 razy dziennie po 15 , 20 minut. powiem szczerze ze dla mojego dziecka to sa najfajniejsze chwile w ciagy dnia, śmiechu i piskow jest co nie miara, a jak widze jak ona przebiera nóżkami jak opętana kiedy lece za nia i krzycze " dawaj ją " to sama się uśmiecham.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znam oczywiscie wiele negartwnych opinii o chodzikach
ale w moim domu w przypadku pioerwszego i drugiego dziecka byl uzywany.
Nie codziennie i nie przez pół dnia
sporadycznie
Bez zadnych skutków ubocznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas nie było chodzika, Przemek zaczął chodzić jak miał 9 mies z hakiem, poźniej dostał pchacza, ale musiałam go skonfiskować na jakiś czas bo biegał z nim na oślep.
Z chodzikiem byłoby zapewne dokładnie tak samo. I teraz też nie planuje takiego sprzętu
Pewnie, ze chodzik używany z umiarem nie zaszkodzi, ale ja jestem zdania ze jednak musi być dobrej firmy.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-32078.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-35897.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak na razie nie mam zdania, bo Majka ma dopiero 3 miesiace. Za to wiem, że ja jako dziecko w chodziu chodziłam i mój brat też i obeszło sie bez negatywnych skutków:Śmiech:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzikom u mnie w domu mówimy zdecydowane NIE!

1. Polegam na opnii lekarzy i fizjoterapeutów, która w tym względzie jest jednoznaczna: są oni przeciwko temu wynalazkowi (już ktoś powyżej napisał dlaczego). Moje dziecko samo, naturalnie, poznało tajniki nauki chodzenia, przeszło przez wszystkie etapy samodzielnie (zaczął chodzić jak miał 13 miesięcy).

2. Generalnie jestem przeciwko wszystkim zbędnym gratom w moim mieszkaniu, które tylko czynią je jeszcze mniejszym, a dziecku wcale nie pomagają (kojca też nie kupiłam i nie zamierzam).

Synek był i jest absorbujący, ale jakoś sobie z nim radzę. Dodam, że mnie nikt nie pomaga i jak mąż przesiaduje w pracy (pracuje dłużej ode mnie) to wszystko jest na mojej głowie. A tu kolejne dziecko w drodze...



Mały Łobuziak: 05.08.2006:36_27_6:
Księżniczka: 13.01.2009:Cherlipanii:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zatem gratuluję pomysłowości na zabicie czasu dziecka i mocnego kręgosłupa...mnie od chodzenia z mała za rączki po mieszkaniu bolał jak choroba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja pierwsza córunia wychowała sie na chodziku,mając 10 miesięcy zaczęła chodzić sama.Teraz przy mojej Karolci zastanawiam sie nad chodzikiem bo wiele negatywnych opini sie naczytałam i nasłuchałam.Chyba jednak jestem na nie!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak najbardziej jestem, za chodzikiem. Wychowalismy na nim 2 synow i moim zdaniem nauczyli sie szybciej chodzic niz dzieci w ich wieku, a dodatkowo sprawnoscia fizyczna przewyzszali swoich rowiesnikow jak i dzieci nawet 2 lata starsze.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moj zaczal dreptac bez chodzika jak mial 10 miesiecy wiec uwazam ze to kiedy dziecko zaczyna tuptac nie zalezy od tego czy uzywalo chodzika czy nie.
Mysle ze nie mozna przyspieszyc rozwoju i kazdy maluch zacznie chodzic kiedy jego organizm uzna to za stosowne :)


Szczęsliwa mama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Antalis oczywiscie ze nie nalezy przyspieszac
i mysle, ze mało kto w tym celu uzywa chodzika aby przyspieszyc chodzenie
u nas chodzik był uzywany sporadycznie i fantastycznie sie sprawdził
więcej szkody wyrządził jednemu paluszek którego ssał bo teraz ma lekką wadę wymowy :Szok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My nie kupilismy chodzika... Ze wzgledow zdrowotnych... Alex zaczal chodzic samodzielnie jak skonczyl roczek. W porownaniu ze swoim kuzynem z sasiedztwa, ktorego Rodzice uzywali chodzika bardzo czesto mial dwumiesieczne "opoznienie", ale... jakos sie tym nigdy nie przejmowalismy, bo to akurat KIEDY dziecko zaczyna chodzic to sprawa indywidualna i niezalezna od uzywania chodzika. Natomiast klopoty ze stawami biodrowymi i innymi wadami juz niestety tak... Chociaz powiem Wam zupelnie szczerze, ze czesto brakowalo mi chodzika...


http://suwaczki.maluchy.pl/li-18170.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My chodzika nie mamy bo tesciowa mojej siostry ktora jest lekarzem od bioderek naopowiadala mi roznych okropnych rzeczy na temat chodzikow, zastanawialam sie przez jakis czas nad chodzikiem-jezdzikiem ale jak sie okazalo one za szybko jezdza wiec tylko wypadki powoduja. Ale sama juz nie wiem poniewaz ta pani ma jak zobaczyla ze moja wtedy 6-scio miesieczna corke nosze czasami w nosidelku takim na ramiona to tez parzyla ma mnie jakbym jej wielka krzywde robila.


Unfortunately, my daydreams about being skinny are always interrupted by the sound of my own chewing.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-57644.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...