Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bajustyna

Niejadek

Rekomendowane odpowiedzi

dzisiaj dzień cudów:) znaczy wszytskie posiłki jedzone bardzo łądnie i przy stole razem z nami sam wcinał:) byłam dzoisiaj dumna mama( przed nami ejszcze kolacja obym nie zapeszyła)

wskazówki fajne- warto wypróbowac. ja co prawda nie biegam ale czesto jemy przy tv


http://lbyf.lilypie.com/PuRGp2.png

http://lb1f.lilypie.com/Deicp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas z jedzeniem ok...
ale ja niestety naruszam wszystkie z zasad....wczoraj np. bylismy u szwagierki i Kacperek zjadł pięknie cały obiad,ale latałam za nim po całym mieszkaniu...ale jak usiadł przy stole to przy drugim kęsie kiwał nieeee...a potem "latając" zjadł wszysstko...

dzis o dziwo jadł przy stole,ale tez miał milion zajęć przy tym...sniadanie jedliśmy w kuchni,ale od kilku dni też ciagnie mnie przed tv na bajki...:bardzoglodny:

ja nie wiem,czy to juz niejadek czy nie.....bo pomimo tego,ze nie umie usiedzieć i zjeść w spokiju, to jednak zawsze wszystko zje co mu dam..tylko,ze nieświadomie- i to jest najgorsze:duren:

Nikola standart...czyli zawsze pełna i zawsze niegłodna....

echch te nasze kochane kłopoty

Pozdrowionka


http://by.lilypie.com/nmGXp1/.png
Nikola

http://b3.lilypie.com/YtNjp1/.png
Kacperek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monika warszawska
hej witanko....
dzisiaj drab zjadl na sniadanie 1 danonka i pol banana
zaraz bedzie 14 i lepiej zeby zjadl zupe bo ......sie wsciekne
oczywiscie standard-pomidorowka!!!!!!!

Monia widzę, że pomidorówa na topie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bajustyna
No to ja dowale, maja zjadła 3 łyżeczki od herbaty zupki i teraz 50 ml mleka poczym zwymiotowała

:duren::duren:Mój Mikołaj mało zjada, ale w tym wypadku chyba bym się zapłakała...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bajustyna
No to ja dowale, maja zjadła 3 łyżeczki od herbaty zupki i teraz 50 ml mleka poczym zwymiotowała

to bije już chyba wszelkie rekordy, bajustyna współczuję ci bardzo

Kuba raz je ale niestety częściej nie
dzisiaj też była masakra, ciągle tylko nie ściem, nie ściem, nie dawaj, połóź

i ja niestety, też łamię te zasady bo właśnie wciskam mu to żarcie na bieganego albo przekupuję bezczelnie - dam ci ten telefon jak zjesz łyżeczkę:oops: i często karmie Kubę na nocniku, na którym lubi siedzieć i przy okazji się bawić to i czasem coś uda mu się zjeść

nie cierpię siebie za to co robię, mam straszne wyrzuty sumienia ale inaczej nie zjadłby nic albo prawie nic

w sobotę kończy dwa lata a waży 10,70 kg


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli nasze niejadki mają jakiś swój prywatny, niejadkowy schemat przyrostu wagi:oczko::lol:


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiecie co- moze dziwne ale dobrze mi z wami i wagą waszych dzieci. Przynajmniej wsród swoich:)
mój na bilansie 2 latka- wazył o ile dobrze pamietam 11,50kg teraz 12kg:)

niestety z jedzeniem znowu gorzej. Wróciliśmy do schematu danonków na kolacje bo kaszka przestałą wchodzić.


http://lbyf.lilypie.com/PuRGp2.png

http://lb1f.lilypie.com/Deicp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurcze, tak czytam wage Waszych niejadkow i sobie mysle, ze moj w sumie je bo inaczej od stolu go nie puszczamy ale ma 3i pol roku i wazy jakies 13.8kg
do grubasow oczywiscie nie moge go zaliczyc ale chudzina z niego taka sobie. nie lubi jesc, tzn nie lubi obowiazku jedzenia, widelcow i lyzek, ale frytki czy cokolwiek innego palcami by jadl latwiej. swoja dawke zywnosci raczej zjada nawet jesli posilek trwa 45min, a jednak jest srednio ciezki.
ale z moich obserwacji wynika, ze polskie dzieci sa duzo ciezsze od francuskich, jutro jak nie zapomne to zrobie zdjecie tabelce z centylami to porownacie i mi powiecie czy polska jest taka sama :)
Natanek z ta waga jest w okolicach 75centyla (pod) a wzrostem 101cm, ponad 85 centylem

monika, sprawdzilam i Twoj Kuba wg francuskiej tabeli jest na 25centylu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to Monia nasi synkowi ważą podobnie, tylko mój ma 96 cm wzrostu..jest chudziną, ale be przesady...widziałam chudszych i bledszych...

Kasiu mi też lepiej jak czytam te posty...wiem, że nie jestem sama..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czy wasze dzieciaczki od początku były niejadkami?
Mój do 6 msc(jak był tylko na cycku) to łądnie przybierał. Zawsze w 50 centylu. Jak weszły zupki spadliśmy. teraz jesteśmy w 10 centylu
Monikuette- to my wyślemy ci nasza siatke centylową znaczy polską:)


http://lbyf.lilypie.com/PuRGp2.png

http://lb1f.lilypie.com/Deicp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej, nie zaglądałam bo czasu brakowało, tym bardziej, że Kuba jadł mi bardzo ładnie wczoraj i przedwczoraj, za to dzisiaj - wręcz masakra -

danonek
6 łyżeczek rosołu
1/4 ziemniaka do tego kawałek schabu 3x3 cm
na kolację znów 1/4 ziemniaka do tego kawałek schabu 3x3 cm

i to wszystko oczywiście wmuszone, wybiegane, wyproszone, przekupione wrrrrrrrrr

moniq wklej tę siatkę to porównamy
wg polskiej to Kubuś jest na 3 centylu, najniższym


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć dziewczyny:Śmiech:

u nas ok..jak narazie zdrowi....na brak apetytu u maluszka nie narzekam,Nikola w normie...natomiast ja chyba powinnam oddać trochę swojej wagi dziecoim po tych świetach,czuję się jak słoń....

moje to straszne chuderlaki..

Nikola ma 9 lat i waży ok 24kg:Szok:

Kacperek 20m-cy i ok 10kg...i zapewne poniżej tych 10-ciu:Szok: gdyż na początku października miał 9150...i przez 4 m-ce przybrał 600g,czyli po 200 na m-c.

pozdrawiamy


http://by.lilypie.com/nmGXp1/.png
Nikola

http://b3.lilypie.com/YtNjp1/.png
Kacperek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

usłyszałam przed chwilą jak Kuba przez sen pić woła, poszłam mu dać pić a on dalej przez sen mówi: szinki, szinki daj

uśmiałam się, ciekawe co mu się śniło, chyba, że jest głodny:sofunny: i pewnie w dalszej części snu podjadł tej szynki bo już nie wołał, tylko co ja się potem dziwię, że on w realu jeść nie chce skoro we śnie się najada:oczko:


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monika4
usłyszałam przed chwilą jak Kuba przez sen pić woła, poszłam mu dać pić a on dalej przez sen mówi: szinki, szinki daj

uśmiałam się, ciekawe co mu się śniło, chyba, że jest głodny:sofunny: i pewnie w dalszej części snu podjadł tej szynki bo już nie wołał, tylko co ja się potem dziwię, że on w realu jeść nie chce skoro we śnie się najada:oczko:

:sofunny::sofunny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monika warszawska
no a moj kamil ma 2 lata i 3mc i wazy 15kg!!!
Wow! I on jest niejadkiem?

Filip ma 2 lata i 4 m-ce i waży ok. 12 kg. Muszę go dziś zważyć.
Nie przepada za jedzeniem, ale nie jest chyba tragicznie.
Trzeba mieć na niego sposoby - w czasie obaiadu opowiadać historie lub przeglądać książeczkę. Oczywiście jedzenie jakie lubi itp...

Niestety muszę go karmić, bo sam je tylko to co mu bardzo smakuje - np.: danonka itp.


http://lb2f.lilypie.com/AX5tp2.png
http://lbyf.lilypie.com/aJtZp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My z Nikolą idziemy idziemy do laryngologa ponieważ jej niejedzenie może po cześci być spowodowane 3 migdałkiem który już jest dużych rozmiarów i przysłanie jaj 3/4 przełyku:Szok:
a widzę ze dzieci w różnym wieku są wiec tu coś do poczytania mam dla Was:Oczko:
NIE BĘDĘ TEGO JADŁ! Jeżeli karmienie dziecka stwarza teraz problemy, spróbuj podawać mu pożywne przekąski. Dziecko chce skrócić czas karmienia do minimum w tym wieku, ponieważ jest tyle innych, ciekawszych rzeczy do zrobienia. Martwienie się o każdy kęs spożywany przez dziecko nie jest wskazane. Zamienia to posiłki w stresujące, nieprzyjemne zajęcie i może stworzyć u dziecka negatywne skojarzenia z jedzeniem. Dużo lepiej jest przyjąć spokojne podejście do karmienia i podawać dużo pożywnych przekąsek w ciągu dnia, jeżeli maluch nie chce jeść normalnych posiłków. Pamiętaj, że dziecko rośnie, jego potrzeby stale się zmieniają, a wiele różnych czynników ma wpływ na jego apetyt. Nagły skok wzrostu może mieć odbicie w ogromnym apetycie jednego dnia i zmianie nastawienia do jedzenia następnego dnia. Niektóre dzieci uwielbiają jedzenie i bardzo się złoszczą, jeżeli obiad jest podany z opóźnieniem. Inne z kolei nie mają nic przeciwko rezygnowaniu z posiłków. W większości przypadków, sprawy dotyczące jedzenia z czasem same się rozwiązują, jeżeli tylko masz do tego spokojne i elastyczne podejście. Jeżeli bardzo Cię to martwi, skonsultuj sprawę z lekarzem, uspokoi Cię i zasugeruje pomocne postępowanie, aby poprawić nawyki żywieniowe Twojego dziecka.
Sztuka karmienia dziecka
Bardzo wiele małych dzieci to niejadki

Sztuka karmienia dziecka

Bardzo wiele małych dzieci to niejadki. Z chwilą ukończenia pierwszego roku życia nawet największe do tej pory głodomory zaczynają tracić zainteresowanie jedzeniem. W miarę upływu czasu brzdące wyrabiają sobie bardzo wyraźną opinię na temat tego, co znajdują na swoim talerzu.

Ponieważ karmienie stanowi główny element opieki nad dzieckiem, odmowa zjedzenia pieczołowicie przygotowywanego przez nas posiłku jest bardzo bolesne. w takich chwilach ważna jest umiejętność zmiany perspektywy. Musicie nauczyć swoją pociechę zdrowo się odżywiać, aby w przyszłości umiała sama o siebie zadbać. Spojrzenie na problem z jej punktu widzenia ułatwi Wam to zadanie.

Niechęć do jedzenia jest u dzieci całkowicie normalna. Maluchy starają się zaznaczyć swoją niezależność i dać Wam do zrozumienia, że chcą same o sobie decydować. Dziecko dostosowuje się również do własnego stylu wzrostu, który związany jest z genetycznie uwarunkowaną budową ciała. w najbliższych latach, pulchny do tej pory potomek szczupłych rodziców, zacznie upodabniać się do reszty rodziny.

Oto co w ciągu najbliższych lat może Was spotkać przy stole i jak sobie z tym radzić.

1 rok

Zbliżając się do pierwszych urodzin, Wasze dziecko jest prawdopodobnie bardziej zafascynowane nauką chodzenia niż jedzeniem. Jedzenie to dla niego strata czasu. Wszak jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia. Taka postawa jest jak najbardziej normalna: w drugim roku życia szkrab zaczyna wolniej rosnąć, czego naturalną konsekwencją jest spadek apetytu. Dodatkowe ilości tłuszczu, które zgromadziły się w organizmie dziecka w ciągu pierwszego roku, zapewnią mu energię potrzebną do chodzenia. Obfite posiłki nie są więc koniecznością.

Nie oznacza to oczywiście, że roczny brzdąc nie potrzebuje stałych dostaw energii. Stawiający pierwsze kroki malec szybko się wyczerpuje, w efekcie czego wpada w złość. Najlepiej więc zapewniać mu pięć do sześciu małych posiłków dziennie, w tym dwie lub trzy pożywne przekąski. Jednorazowo dawajcie maluchowi małe porcje. Jeśli po zjedzeniu ich nadal będzie głodny, zawsze może dostać dokładkę. Zbyt duża ilość jedzenia na talerzu przeraża brzdąca i prowokuje go do wyrzucenia wszystkiego, na przykład na podłogę.

Brak czasu na jedzenie

Dla wiecznie czymś zajętego szkraba liczy się każdy zjedzony kęs. Dlatego też puste kalorie przyswajane razem z ciasteczkami, słodyczami lub sokiem to strata czasu i jednocześnie groźba spadku apetytu.

Jeśli Wasz lekarz lub Wy sami uważacie, że Wasze dziecko powinno zjadać więcej kalorii, będziecie musieli wymyślić takie posiłki, które mają więcej wartości odżywczych przy niezmienionej ilości samego jedzenia.

Proponujcie dziecku pożywne dania, w tym samym czasie, kiedy Wy jecie swoje posiłki. Nie zmuszajcie jednak malca do jedzenia. Małe dzieci, które same mogą decydować o tym, kiedy przestać jeść, wykształcają zdrowsze nawyki żywieniowe. Waszym zadaniem jest zapewnienie brzdącowi zdrowych, smakowitych posiłków. Podawajcie je o stałych porach, w tym samym miejscu. Dziecko samo powinno jednak decydować o tym, czy zechce je zjeść czy nie.

Nakłaniajcie malca, aby siedział z Wami przy stole podczas Waszych posiłków. Nauczy się jeść w tym samym czasie co Wy. Maluchy uwielbiają jeść przy stole razem z resztą rodziny. Jest to jednocześnie doskonała okazja aby nauczyć się zachowań społecznych i dobrych manier. Jeśli dziecko odmawia jedzenia, lub rozrzuca je dookoła, oznacza to, że ma już dość. Posadźcie je na krześle, dajcie książeczkę, ale nie zmuszajcie aby jadło więcej niż ma ochotę. w innym przypadku wywołacie wojnę, której nigdy nie uda Wam się wygrać.

Wielki bałagan

„Bawiąc się” jedzeniem, Wasza pociecha jest w stanie bardzo dużo się nauczyć. Upuszczanie kawałków jedzenia na podłogę, ściskanie go w rączkach czy rozcieranie, to metody, przy pomocy których dziecko uczy się o różnych potrawach i przyjemnościach płynących z jedzenia ich. Malec prawdopodobnie nie umie jeszcze poprawnie posługiwać się łyżką, jednak powinien ją mieć, aby móc ćwiczyć. Maluchy bardzo lubią jeść samodzielnie. Należy je więc do tego zachęcać, bez względu na to ile potem będzie sprzątania. Wasza pociecha zapewne uczy się również pić z kubeczka. Oczywiście więcej rozlewa niż wypija. Jedyne co Wam pozostaje, to na jakiś czas nauczyć się żyć z bałaganem. Najlepiej będzie jeśli będziecie nosić ubrania, które łatwo jest prać.

Porada żywieniowa

Jeśli malec postanowi, że będzie jeść tylko makaron, porozmawiajcie z lekarzem, czy w związku z tym nie należy zacząć podawać mu witamin. Dzieci zazwyczaj nie potrzebują dodatkowych dawek witamin. Jednak jeśli Wasza pociecha jest prawdziwym niejadkiem, odpowiednie preparaty na pewno jej nie zaszkodzą, a z pewnością poprawią Wasze samopoczucie. Nie dawajcie dziecku witamin dla dorosłych - mogą być one dla niego szkodliwe.

Jedzenie tylko na siedząco

Kształtowanie dobrych nawyków żywieniowych oznacza, że dziecko powinno jeść zawsze w tym samym miejscu, na przykład siedząc w swoim wysokim krzesełku przy kuchennym stole. Nie należy przyzwyczajać maleństwa do jedzenia przy telewizorze, w sypialni, lub podczas spacerów po domu. Jedzenie podczas chodzenia grozi zakrztuszeniem.


Moje pierwsze dzieci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 miesięcy

Wasze dziecko potrzebuje teraz znacznie mniej jedzenia niż w ciągu pierwszego roku swojego życia. Zdziwieni? Niepotrzebnie. Maluch nie rośnie już tak szybko, ma za to do zrobienia mnóstwo nowych, niezwykle ciekawych rzeczy. a czasu wciąż za mało.

Dzieci w tym wieku są bardzo wybredne. Nie wmuszajcie szkrabowi jedzenia na siłę, nie zmuszajcie go aby siedział przy stole tak długo, aż jego talerz będzie zupełnie pusty. Dziecko samo wie ile mu trzeba. Zmuszanie go do jedzenia wywoła wojnę, której z pewnością nie uda Wam się wygrać! Co gorsza, może to doprowadzić do problemów żywieniowych w przyszłości.

Łakomczuch i niejadek

Wasze dziecko może jeść wiele dań, które spożywa reszta jego rodziny. Pamiętajcie tylko, żeby odłożyć dla niego małą porcję, zanim dodacie do jedzenia sól i inne ostre przyprawy. Nie oznacza to oczywiście, że maluch na pewno będzie chciał jeść to co Wy. Dzieci w tym wieku mają tendencję do zakochiwania się w jednej potrawie, którą potrafią jeść przez wiele dni. Jest to objaw całkowicie normalny, którym nie musicie się przejmować. To jak często Wasza pociecha je daną potrawę nie ma znaczenia, pod warunkiem oczywiście, że danie zawiera odpowiednie składniki odżywcze. Nie rezygnujcie jednak z proponowania szkrabowi różnych nowych smakołyków. w ten sposób dziecko zacznie przyzwyczajać się do produktów o różnych smakach i różnej konsystencji.

Starajcie się nie traktować jedzenia jako nagrody. Jeśli malec zaczyna jeść aby sprawić Wam przyjemność, oznacza to, że przyczyna dla której je nie jest prawidłowa.

Nie dawajcie malcowi łapówek za to, że łaskawie coś zje. Będziecie w ten sposób prowadzić niemądrą grę, która może rozrosnąć się do poważnego problemu. w ten sposób dziecko nie wykształci sobie dobrych, zdrowych nawyków żywieniowych. Badania wykazały, że dzieci traktowane w ten sposób jedzą raczej mniej niż więcej.

Jak najczęściej pozwalajcie dziecku jeść samodzielnie - malec jest już gotowy do rozpoczęcia ćwiczeń z łyżką i kubeczkiem.

Unikajcie pokarmów, którymi łatwo się zakrztusić, takich jak całe winogrona, orzechy czy surowa marchew.

Fakty na temat płynów

Ile powinno wypijać dziecko w tym wieku? Zasadniczo Wasza pociecha nie potrzebuje więcej niż 180 ml soku dziennie (sok należy nalewać do kubeczka). Soki owocowe składają się głównie z cukru i wody, dlatego też znacznie lepsze są świeże owoce.

Wasza pociecha nie potrzebuje również więcej niż 720 ml mleka dziennie. Pamiętajcie aby dziecko piło mleko pełnotłuste, ponieważ potrzebne mu są kwasy tłuszczowe, które biorą udział w procesach wzrostu i rozwoju mózgu.

Jeśli brzdąc wciąż jeszcze pije z butelki, nadchodzi moment aby zacząć go od tego odzwyczajać. Dobrą alternatywę dla zwykłych kubków stanowią kubeczki z ustnikami, które uniemożliwiają rozlewanie napoju. Nie pozwalaj dziecku pić w łóżeczku. Utrudni to zasypianie, negatywnie wpłynie na odżywianie i stan zębów malucha.

Porada żywieniowa

Nauczcie się kochać bałagan! Wasz półtoraroczny brzdąc stara się samodzielnie jeść, chcąc w ten sposób podkreślić swoją niezależność, a także nauczyć się posługiwać sztućcami i pić z kubeczka. w tym okresie przyda się bardzo duży śliniak, który choć trochę ochroni ubranko łakomczucha. w najgorszym razie można też pod krzesełkiem rozłożyć kawałek plastyku. w innym wypadku czekają Was bardzo „brudne” posiłki. Pamiętajcie też, aby przed jedzeniem zdejmować z siebie eleganckie ubrania.

Nie pozwólcie aby jedzenie fruwało po całej kuchni. Jeśli malec przestał jeść i rozrzuca jedzenie wokół siebie, oznacza to, że już się najadł. Pozwólcie mu odejść od stołu i nie starajcie się na siłę wciskać mu jedzenia.
2 lata

Wasz dwulatek wciąż jeszcze jest niejadkiem, ale jednocześnie robi wszystko aby być takim jak Wy. Jeśli chcecie wykształcić w potomku prawidłowe odruchy żywieniowe nie wystarczy, że zapewnicie mu pożywne posiłki. Sami również musicie dobrze się odżywiać. Pamiętajcie, że dziecko w równym stopniu przejmuje Wasze dobre jak i złe nawyki.

Wasza pociecha rośnie znacznie wolniej niż w poprzednim roku, w związku z czym nie potrzebuje tak dużych ilości jedzenia jakby mogło się wydawać. Jednocześnie ma bardzo wyraźnie sprecyzowane zdanie na temat tego co, gdzie, kiedy i z jakiego talerza będzie jeść. Jeszcze przez jakiś czas malec może uparcie jeść tylko jedną, ulubioną potrawę, z której pewnego dnia, najzwyczajniej w świecie zrezygnuje.

Wygrana walka

Jeśli zaakceptujecie wybredność swojego dziecka, nie będzie ono prowadziło z Wami upartej walki. Starajcie się, aby dania podawane szkrabowi były pożywne. Nie pytajcie go na co miałby ochotę - dla dziecka w tym wieku jest to zbyt trudne pytanie. Proponujcie raczej konkretne, odpowiednio dobrane potrawy.

Starajcie się aby Wasza pociecha jadła przy stole. Osoby, które zawsze jedzą o tej samej porze i w tym samym miejscu, są zazwyczaj lepiej odżywione i charakteryzują się lepszą kondycją fizyczną. Jak najwcześniej zacznijcie wykształcać dobre nawyki żywieniowe. Nie dawajcie dziecku jeść w samochodzie, łóżku lub przed telewizorem. Jeśli maluch nie pije zbyt dużo mleka, karmcie go serem lub jogurtem. w ten sposób uzupełnicie braki wapnia. Już czas aby brzdąc przestał pić z butelki.

Walka o jedzenie!

Jeśli Wasz dwulatek odmawia zjedzenia czegokolwiek co mu proponujecie, oznacza to, że wstąpiliście na ścieżkę wojenną i czeka was walka, której nie będziecie w stanie wygrać na drodze bezpośredniej konfrontacji. Możecie wypróbować jedną z następujących metod:

* Pozwólcie dziecku odejść od stołu i postarajcie się nakarmić je ponownie po kilku godzinach, w porze następnego posiłku.
* Zacznijcie od pożywnej przekąski, takiej jak ser, krakersy lub owoc. Połóżcie któryś z wymienionych produktów na tacy i usiądźcie obok dziecka. Nie przyglądajcie mu się, oczekując aż zje.
* Jeśli nadal odmawia, pozwólcie mu wrócić do zabawy i przestańcie się martwić. Żadne zdrowe dziecko, nawet dwuletnie, nigdy jeszcze się nie zagłodziło. Prawdopodobnie malec zje z przyjemnością w porze następnego posiłku. Zapytajcie opiekunkę w żłobku co i kiedy jada Wasza pociecha. Jeśli dieta dziecka nie jest idealna, zastanówcie się wspólnie co należy zmienić. Jeżeli żłobek nie jest w stanie zapewnić aby Wasza pociecha jadła to na czym Wam zależy, sami przynoście gotowe jedzenie. Możecie też wpadać do żłobka w porze drugiego śniadania i zjadać je razem z dzieckiem.
polecam stronę Pampers.pl i nie tylko jest tu o niejedzeniu także o pieluszkach jak sie z nimi rozstać,zabawach....
Pozdrawiam


Moje pierwsze dzieci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...