Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bajustyna

Niejadek

Rekomendowane odpowiedzi

monika4
madagaskar skoro mała ma skazę białkową i nietolerancję laktozy to chyba słusznie, że nie chce serków, jogurcików itd. organizm widocznie sam się broni przed krową, ja z tymi produktami nie starałabym się naciskać, niech nie je, może alergia ustąpi z biegiem czasu, jest sporo produktów mlekozastępczych albo z dużą zawartością białka i wapnia:Śmiech:

madagaskar zgadzam się z Tobą.
Mój Kacper również mail skazę białkową i pod żadnym pozorem nie można dziecku dawać jogurtów serków mleka krowiego selera a przede wszystkim nie można dawać kakao i co zawiera kakao.
Kacper ma skończone dwa latka i przy ścisłej diecie skaza białkowa mu zanikła i je już jogurty serki i na razie nic mu nie wyskakuje na skórze ale jeszcze uważam z kakaem bo to jest największy wróg skazy bialkowej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdaCioch86
A ja myślałam że tylko ja mam taki problem.

kochana, nie ma tak dobrze!!!! chciałabyś mieć wyłączność:sofunny::sofunny::sofunny:

a wiecie co, odkąd zaczęłam podawać kubie homeopatię tzn. od 01.10.09 na poprawienie odporności i zmniejszenie trzeciego migdałka to zdecydowanie lepiej je:Śmiech: nie wiem czy leki pobudziły apetyt, czy rygorystyczne zasady ich podawania - czyli w odstępach
godzinę po jedzeniu i piciu
pół godziny przed jedzeniem i piciem
pół godziny przed innym lekiem
i ten schemat powtarzam trzy razy dziennie dal dwóch różnych leków i kiedy ma właśnie przerwę, w sumie dwugodzinną, że nie może jeść i pić to tak się nakręca i nie może doczekać kiedy już dostanie coś do jedzenia:sofunny:

nie ważne z jakiego powodu, ważne, że minimum zjada cztery wartościowe posiłki dziennie, kiedyś kończyło się często na jednym, wmuszonym


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monika4
magdaCioch86
A ja myślałam że tylko ja mam taki problem.

kochana, nie ma tak dobrze!!!! chciałabyś mieć wyłączność:sofunny::sofunny::sofunny:

a wiecie co, odkąd zaczęłam podawać kubie homeopatię tzn. od 01.10.09 na poprawienie odporności i zmniejszenie trzeciego migdałka to zdecydowanie lepiej je:Śmiech: nie wiem czy leki pobudziły apetyt, czy rygorystyczne zasady ich podawania - czyli w odstępach
godzinę po jedzeniu i piciu
pół godziny przed jedzeniem i piciem
pół godziny przed innym lekiem
i ten schemat powtarzam trzy razy dziennie dal dwóch różnych leków i kiedy ma właśnie przerwę, w sumie dwugodzinną, że nie może jeść i pić to tak się nakręca i nie może doczekać kiedy już dostanie coś do jedzenia:sofunny:

nie ważne z jakiego powodu, ważne, że minimum zjada cztery wartościowe posiłki dziennie, kiedyś kończyło się często na jednym, wmuszonym
A czy ten lek jest na receptę???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdaCioch86 nie jest na receptę, homeopatyczny, spokojnie kupisz w aptece
podaję te dwa
Heel-Engystol, tabletki 50 szt - Apteka internetowa dbam o zdrowie

Heel - Lymphomyosot, tabletki 50 szt - Apteka internetowa dbam o zdrowie

zamawiam dokładnie w tej aptece i przywożą mi za free do wskazanej, biorącej udział w programie, sprawdzisz na ich stronie, ponieważ w normalnych aptekach oba są średnio 10 zł droższe a przy dłuższym stosowaniu już się robi kwota, ponieważ przyjmuje się je średni od 4 - do 6 tygodni, miesiąc przerwy i potem powtórzyć czyli trzeba kupić po 4 opakowania każdego i jakby nie liczyć to 80 zł jestem do przodu:lol:


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,chyba dołaćze do mam niejadkow.Moje dziecko odkąd skonczyło 6 miesiecy postanowilo jesc o połowe mniej,gorzej rpzybiera,pediatra stwierdziła ze ciut za mało 200 g na 3 tygodnie.najgorzej ze nie chce jesc na melku kaszek ani kleików,o samym mleku nie wpsomne(a raczej nutramigenie 2) zupke zje,owoce też,sinlak tez mu pasował a teraz ledwo 100 w niego wcisne.Czy robiłyscie jakies badania pod kątem niejedzenia?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam wszystkich, moj synek skonczył roczek i jest wielkim niejadkiem, niewien jak przekonac go jedzenia, próbowałam juz formy roznych zabaw, nic nie skutkuje.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapraszam również do wątku: http://parenting.pl/dzis-pytanie-dzis-odpowiedz/10571-jak-przekonac-dziecko-do-jedzenia.html


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie dziewczyny ale tak czytałm ten wątek i nie wiem w czym Wy problem widzicie... dziecko samo najlepiej wie ile może zjeśc i na ile jest głodne, nie wmuszajcie na siłe jak zgłodnieje to samo poprosi, lepiej mieć niejadka niż żarłoka, bo raz wytworzona tkanka tłuszczowa nigdy nie zniknie i dziecko do końca zycia będzie z nadwaga walczyć... ja w mojego synka nie wpycham jedzenia, pytam się czy ma ochotę cos zjeśc i jak chce to je a jak nie to nie i już, Rozwija sie super i waży prawidłowo, jest szczuplutki i zwinny jak sarenka a energii ma tyle że pułk wojska by obdzielił ja je naprawde niewiele. Ja do dziś mam koszmary jak babcia biegała za mną po podwórku z kanapką i nie zaserwuje mojemu dziecku takiego koszmaru:Zły:. Słuchajcie własnych dzieci one wiedza lepiej ile potrzebują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dejanira5
Wybaczcie dziewczyny ale tak czytałm ten wątek i nie wiem w czym Wy problem widzicie... dziecko samo najlepiej wie ile może zjeśc i na ile jest głodne, nie wmuszajcie na siłe jak zgłodnieje to samo poprosi, lepiej mieć niejadka niż żarłoka, bo raz wytworzona tkanka tłuszczowa nigdy nie zniknie i dziecko do końca zycia będzie z nadwaga walczyć... ja w mojego synka nie wpycham jedzenia, pytam się czy ma ochotę cos zjeśc i jak chce to je a jak nie to nie i już, Rozwija sie super i waży prawidłowo, jest szczuplutki i zwinny jak sarenka a energii ma tyle że pułk wojska by obdzielił ja je naprawde niewiele. Ja do dziś mam koszmary jak babcia biegała za mną po podwórku z kanapką i nie zaserwuje mojemu dziecku takiego koszmaru:Zły:. Słuchajcie własnych dzieci one wiedza lepiej ile potrzebują.

Witaj Dejanira - widocznie nie czytalas uwaznie lub nie masz pojecia z czym zmaga sie mama niejadka. I dobrze, ciesz sie z tego, bo nie masz pojecia jaki to trudny problem dla rodzica. Sa dzieci, ktore po kilkunastu godzinach glodowki wciaz nie poprosza o jedzenie, ktore nigdy nie wezma jedzenia do raczki chociaz sa zachecane do tego, a rodzice wciaz probuja stawiac w ich zasiegu jakies jedzonko. A co z tymi dziecmi, ktore nie przybieraja na wadze lub traca na wadze, ktore w wyniku niejedzenie maja anemie, ktore mimo prob nie chca zjesc prawie nic, nie przejmowac sie i zaufac takiemu dziecku ? Nie pozwolilabys na to gdyby taki problem Cie spotkal, wierz mi. A czytalas w tym watku o chlopcu, ktoremu skleily sie jelita i o dziecku, ktore sie prawie zaglodzilo ? Jesli nie to nie czytalas uwaznie. Ja nie mowie, zeby biegac za dzieckiem z jedzeniem, ale nie mozna czekac az dziecko samo poprosi, bo prawdziwy niejadek moze nie poprosic.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarejestrowalam sie tutaj, bo wciaz szukam sposobu na niejadka. Czytalam dokladnie ten watek i widze, ze niektore posty sa bardzo stare. Ciekawa jestem co slychac u Waszych niejadkow ? Czy moze wszystkie zajadaja juz z apetytem ? Czy znalazlyscie sposob na niejadka, moze ktores zostalo zdiagnozowane przez lekarza, moze z tego wyrosly ? Odezwijcie sie prosze i napiszcie co obecnie u Was slychac.

Ja jestem mama dziewczynki 18 miesiecy, jest ciagle na piersi. Do roku praktycznie zyla tylko moim mlekiem, potem niewiele sie zmienilo chociaz systematycznie od 5 miesiaca kilka razy dziennie sadzalam ja na krzeselku, proponowalam, dawalam jedzenie do raczki, stawailam na talerzyku. Niewielka poprawa apetytu nastepowala tylko po leku na alergie Ketotifen. Obecnie wazy niecale 10 kg, spadla z 90 centyla na 10 centyl, a lekarze problem bagatelizuja twierdzac, ze ladnie wyglada. Bylam z nia w poradni dla niejadokw w CZD, ale dostalam tylko skierowanie do dietetyka, psychologa od zaburzen odzywiania i neurologopedy, bo coreczka ma nadwrazliwe podniebienie. Nie zrobili jej nawet morfologii, ani usg brzuszka, no nic. Twierdza, ze pewnie taka jej uroda, tak "na oko". Tyle to i ja wiedzialam bez tej wizyty... Teraz od tygodnia jest przeziebiona, ma kaszel i katar, pije tylko moje mleczko, odmawia calkowicie innego jedzenia - na dzien zje 2 kluski swiderki, 3 lyzeczki kaszki. Ma teraz straszne odruchy wymiotne, bo ten katar jej splywa i w dodatku kilka razy zwymiotowala. Daje lyzeczke zupki i od razu zwraca. Mam nadzieje, ze to jej przejdzie jak tylko ten katar minie :( Zazwyczaj je ok 50-60 ml obiadu lub kaszki, jak zje 100 ml to jest swieto i kazdy, lacznie z najedzonym dizeckiem jest szczesliwy. Te ilosci zjada tylko jesli jest odpowiednio zabawiana. Koszmar ! Czasem brak mi juz sil.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylwkasz ściągnęłaś mnie tutaj:Śmiech: wieki nie zaglądałam:Śmiech:
u nas jest teraz zdecydowanie łatwiej, choć nie idealnie, Kuba nadal należy do dzieci, których ulubiona potrawą jest kanapka z masełkiem i z szynką ale bez szynki i bez masełka i bez chlebka:wink: nadal nie szaleje na widok słodyczy, jak zostanie poczęstowany, to często przynosi mamusi sam nie próbując, owszem ma fazy na słodkie, wtedy pozwalam na jedzenie bez ograniczeń, jest to zwykle kilka ciasteczek czy kostek czekolady, ostatnio np. miał apetyt na lody, całego nie zjadł nigdy:Śmiech:

je falami, tzn. ma okresy, że przyjmuje posiłki bez problemu (zaznaczam, że w większości go nadal karmię, bo nawet jak jest w okresie jedzenia, to je w nieskończoność:Histeria: albo zje dwie łyżki i... już najedzony)
po tym znów przychodzi czas gorszego jedzenia - czyli każdy posiłek to pasmo negocjacji, na szczęście jest już na tyle duży, że wiele mu można wytłumaczyć i rozumie jak ważne jest dla człowieka jedzenia, na szczęście tych okresów niejedzeniowych jest coraz mniej

Kubuś ma swoje ulubione potrawy i takie, których nie tknie, tych oczywiście więcej, mnie cieszy, że lubi kilka warzyw - np. papryka, ogórek, pomidor, rzodkiewka, ostatnio przysmakowała mu surowa marchewka, gotowana nadal niejadalna i większość owoców

taaaaaaaaak teraz zdecydowanie łatwiej, choć nie idealnie ale widać światełko w tunelu, od września idzie do zerówki, oczywiście zapiszę go na obiady, może z dziećmi będzie chętniej jadł i co najważniejsze, zacznie sam zjadać posiłek, zobaczymy

aha przy wzroście 110 cm waży 17,8 kg


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam!

Dziewczynki jedna z mam poprosiła mnie abym opisała jak było u nas z tym niejedzeniem :)

A więc powiem Wam, że te wszystkie syropki na apetyt są do bani. Nic nie pomaga. Niestety ale taka prawda.
U nas sytuacja się poprawiła i Kinga waży prawie 20 kg i nie widać jej żeber, ma policzka i jest taka normalna tzn. nie chuda:)
Ja dawałam jej Citropepsin, apetizer itp. powiem wam, ze jak zaczęłam jej podawać na odporność citrosept i tran norweski to przy tym zaczęła mi jeść. Wyczytałam, ze tran zwiększa apetyt i to u nas podziałało. Ale było to całkiem przypadkiem.
Teraz po tak długiej walce nie jedzenia doszłam do wniosku, ze nie da się dziecka zmusić do jedzenia. Ona naprawde samo decyduje i nie da rady zmusić ani przekupić. Zauważyłam, ze jak nie zmuszałam, nie krzyczałam na nią to był lepszy skutek i coś tam jadła.
Nie wiem czy dorosła do tego czy jej to minęło ale ja się cieszę bardzo z tego powodu.
Teraz wie, ze jak zje obiad to może zjeść coś słodkiego i to też jest jakieś tam przekupstwo:)
Kinga mi jak zje rano śniadanie to potem je o 12 zupę, drugie danie ok 14, potem owoc, serek i kolacja no i oczywiście jakieś przekąski ale tylko po obiedzie:)
Cieszy się, że ktoś jej powie, ze ładnie wygląda, że nie wiszą na niej ubrania itp. Myślę, że zrozumiała że musi jeść. Oczywiście nie je za dwóch ale je normalnie jak powinna.
Takze dziewczyny czekajcie na ten moment bo on nadejdzie napewno. Tylko wytrwałości Wam zyczę. Dajcie na luz a zobaczycie, że to się poprawi.

P.s. Moja druga córa ma ponad dwa lata i jadła do dwóch lat za dwóch a teraz nie je swojej porcji i nie zmuszam nie latam za nią i jak jest głodna to powie. Już nie wygląda sobie jak z przed roku ( chodź też nie była grubaskiem tylko wyglądała normalnie) to wiem, że jak zgłodnieje to powie. Chodź też się czasem martwie ale co taka ich uroda :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylwkasz a powiedź mi jak długo chcesz karmić małą?
Może ona sie najada tym mlekiem? Może ona je dużo w nocy?
Powiem Wam, ze dziecko które je w nocy mleko/kaszkę a nawet pije herbatę słodzoną to nie będzie jadło w dzień!
Żołądek musi kiedyś odpoczywać a noc to jest ten moment.
Mojej koleżanki synek jadł w nocy trzy razy butle a w dzień prawie nic i pomęczyła się z im z tydzień i je teraz normalnie. Nie dawała mu w nocy a w dzień raz jadł raz nie ale po tygodniu zaczął jeść jak należy! Oczywiście to się tyczy dzieci nie niemowlaków:)
Ale po 18 m.ż dziecko nie powinno jeść w nocy pierwszy posiłek powinien być ok 5 rano!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny,
bardzo dziekuje za Wasze odpowiedzi :}
Pocieszajace jest, ze czasem u niektorych niejadkow to mija, tak po prostu. Licze, ze tak bedzie rowniez u nas. Mysle, ze uzaleznienie od piersi mojej corki moze powodowac zmniejszenie apetytu. Wlasciwie od niedawna (miesiac) jest malenka poprawa, zainteresuje sie troszke jedzeniem, zje kaszke nie w ilosci kilku lyzeczek, ale 100-120 ml. Dla mnie to ogromny sukces. Jak jest przeziebiona i ma katar to nie je nic, ostatnio przez tydzien byla tylko na piersi. No wlasnie ssie w nocy i to ze 3, 4 razy. I dzis w nocy wlasnie zaczelam ja odzwyczajac od tego, co nie jest proste. Wrzeszczala ponad godzine, ale nie byl to taki histeryczny wrzask jak przy poprzednich probach, raczej takie zalenie sie.
Ninka ma 18 m. i wazy 10 kg, ale jak miala 3,5 miesiaca to wazyla prawie 7 kg wiec widac jak ogromnie spadla na siatce. Nie wazylaby nawet 10 kg gdyby nie podanie kilka razy ketotifenu, ktory wspomaga apetyt.
Ja czasem juz nie mam sily, jak proponuje jedzenie, a ona odmawia. Czesto moj humor zalezy od tego ile dziecko zjadlo. Ja nie chce zeby jadla duzo, ale zebym wiedziala, ze to nie jest porcja glodowa po prostu. Nie moge odpuscic bo ona nie zawola o jedzenia, a jesli zawola to po zjedzeniu 2,3 lyzeczek jest najedzona. To troche jak u Moniki. Niedlugo idziemy na pobranie krwi, ciekawe jakie beda wyniki. Miesa to moja Ninka nie tknie wlasciwie wcale. W dodatku ma te swoje odruchy wymiotne, musze podawac male lyzeczki i produkty o jednolitej konsystencji.
Ciezko jest, ale mam nadzieje ze sie powoli przelamuje...
Pozdrawiam Was i dziekuje za rady. Jesienia sprobujemy z tym tranem.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moj synek nie tknie zupy, papki, kaszki, jadalne jest tylko to, co ma forme stala. Mieso w prawie kazdej postaci, owoce, z warzyw: pomidor, papryka, kukurydza, i to by bylo na tyle...
Wlasnie zostalam dzis opieprzona przez ciotke, ze nie nauczylam dziecka jesc zup, ktore sa podstawa zywienia. Problem, w tym, ze pewnego pieknego dnia po prostu odmowil jedzenia papek i zupek (ok 2 lata temu) i juz tak zostalo. To co, mam mu przez rurke te zupy podawac???


www.opowiemcibajke.pl


http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4/st/20130225/e/Pola/dt/7/k/5563/s-event.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shyshka

Wlasnie zostalam dzis opieprzona przez ciotke, ze nie nauczylam dziecka jesc zup, ktore sa podstawa zywienia.

tiaaaaaaaaaa skąd ja znam takich ludzi:Real mad:

nie przejmuj się, kiedyś mu się zmieni... może:sofunny:


http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jadzik

Shyshka
Moj synek nie tknie zupy, papki, kaszki, jadalne jest tylko to, co ma forme stala. Mieso w prawie kazdej postaci, owoce, z warzyw: pomidor, papryka, kukurydza, i to by bylo na tyle...
Wlasnie zostalam dzis opieprzona przez ciotke, ze nie nauczylam dziecka jesc zup, ktore sa podstawa zywienia. Problem, w tym, ze pewnego pieknego dnia po prostu odmowil jedzenia papek i zupek (ok 2 lata temu) i juz tak zostalo. To co, mam mu przez rurke te zupy podawac???

My w domu jadamy bardzo mało zup, ale robię warzywne sosy do mięsa i kasz. A moja roczna córka je to co my, więc też zup nie jada. Dla mnie nie ma różnicy, czy to sos popity wodą czy zupa... Ważne żeby dziecko piło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiawawa
widze że dobrze trafiłam

Mój niejadek ma 2 lata i 6 miesiecy. I od zawsze był chudziutki i nie lubił jeść.
znaczy do kiedy był na piersi tylko to ładnie przybierał. Doszły zupki- źle się zrobiło

Je niewiele, i bardzo monotonnie
daje multisanostol, dawałam tran

robię co pół roku morfologie, may nie choruje. ODPUŚCIŁAM:)

i osttanio zaczyna próbowac

Mamy nie denerwujcie się- jeśli dziecko zdrowe, nie ma anemii ja bym nic nie robiłam
wiem jak człoweik się denerwuje ale trzeba pamietać że teraz większym problemem jest nadwaga

wiem, wiem nie denerwować się ale widzę,że jak wiele z was czasami mam już dość, dziś nawet nie było źle.
Śniadanie cała kanapka z bułki z twarożkiem i dzemem , wsuwała tak,że byłam w szoku!:36_19_2:
na spacerze była głodna,ale maż nic nie wziął, trudno przepadło,
obiad, bo w domu już nie chciała nic jeść i poszła spać od 12 do 15 tej spała
na obiad miała smażonego bez panierki kotleta z piersi kurczaka, ziemniaki i brukselkę
to poza brukselką jadła resztę do mojego powrotu z pracy czyli od 16 do 19tej prawie. o dziwo zjadła trochę chleba na kolacje i dwie!! brukselki, kiedyś ukochane warzywo ostatnio nawet nie podejmowała prób jedzenia jej.
do śniadania było też mleko ok 210-240 ml.

Generalnie Ola powoli wraca do jedzenia po kilku dniach strajku, (kolejna próba przebicia się 3 , które dają się we znaki nam od ładnych paru miesięcy:alajjj::nie_mam_pojecia:)
w weekend właściwie tylko piła i poskubała po kilka kęsków,ale się nie dziwię naszym walkom z zębami towarzyszy 39 stopni gorączki:-(
wracamy też do jedzenia pieczywa, około tygodnia trwało stanowcze nie na chleb, czasem zjadała troszkę suchej kajzerki, a kiedyś potrafiła zjeść 1,5 kajzerki.

Ola jak wiele dzieci w jej wieku ma fazy jedzenia i nie jedzenia, je monotematycznie. Z warzyw surowych tylko pomidor, ukochany i niezmiennie chętnie jedzony!
ale dziś poskubała surowej marchewki, pomagała podawać marchewki do obierania i dawała pieskowi(moje psy szaleją za surowa marchwią), do tej pory próbowała i pluła dziś troszkę zjadła,
kiedyś kochała brukselkę, dziś po raz pierwszy w tym roku zjadła 2 sztuki, a tak to obecnie właściwie tylko fasolka szparagowa, niestety już mrożona ale cóż, w wakacje pojadał duszonej cukinii, gotowanej marchwi i buraków, a i my jesteśmy z mężem fanem szpinaku i mała go chętnie jada:smile_move:
Wszystko jada sama najlepiej czasem da radę nakarmić ją zupa, choć woli jeść sama, oczywiście wiele laduje na ubraniu, ale cóż uczy się, z zup lubi z torebki(bez konserwantów) dyniową winiar z imbirem, pomidorową, barszcz czerwony(najchętniej te co babcia zrobi) i barszcz biały, na śniadania ostanio parówki i kanapki, tylko parówki z ketchupem, pija mleko , soki , czasem herbatę i wodę, dostaje wapno i wit c oraz multisanostol, którego nie bardzo chce pić, nie jada słodyczy, czekoladę pomemle i wypluje, jedyne przekaski, od jakiegoś czasu tylko po obiedzie i np do kolacji to chrupki kukurydziane i paluszki junior lajkonika.
A najwazniejsze Ola ma prawie 22 miesiące może z 10 kilo waży i nosi rozmiar 86 cm, jest drobniutka po tacie, ale ma full energii i wyniki ok, tylko lekką anemię, ilość krwinek ok tylko są za małe, dostaje ferrum od kilku miesięcy, kontrola po 3 butelkach dała takie same wyniki:nie_mam_pojecia: A i Ola w pierwsze urodziny ważyła 9700!!! teraz niedługo 2 urodziny i chyba 10 kilo nie przeskoczy.


http://www.suwaczki.com/tickers/eiktdqk3a5z42nzc.png http://www.suwaczki.com/tickers/5b09qps645ovjlyc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałam o owocach, tylko przeciery ze słoiczka,żaden banan, jabłko mowy nie ma, owszem jadała całe świeże owoce,ale sezonowe i z działki, wtedy zajadał się czarna porzeczką, truskawkami i jeżynomaliną,ale teraz tylko słoiczki, surową marchew przemycam w sokach i staram się dawać to co ma dużo żelaza, na szczęscie lubi buraki, fasolkę szparagowa i szpinak! uff..


http://www.suwaczki.com/tickers/eiktdqk3a5z42nzc.png http://www.suwaczki.com/tickers/5b09qps645ovjlyc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieci można zachęcać ale nie zmuszać....przyjdzie taki czas, że robienie wspólnie posiłków zachęci maluchy do jedzenia....ważne jest by kontrolować to co dziecko je i ile je, jakie przekąski w ciągu dnia spożywa....ale też nie przesadzajmy ani w jedną ani w drugą stronę....a dobre rady ciotek niech pozostaną dla tych co chcą tego słuchać


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jadzik

Mudik- z tego co czytam, to Twoja córci nawet trochę zjada, czytałam o dzieciach, które nie zjadały niczego w ciągu dnia poza kęsem chleba... ::(: Mimo, ze mało, to je różnorodnie, a szczupłą po tatusiu :D Przeraziły mnie tylko te zupy z proszku :36_11_1: Bo zamartwisz się mrożoną fasolką, a dajesz warzywa w proszku... Ja zrezygnowałam z takich wynalazków, bo mój pies nie chciał ich ruszyć, to był dla mnie sygnał, że torebkowe jedzenie nie jest ok i wyszło mi to na dobre ::):

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jadzik
Mudik- z tego co czytam, to Twoja córci nawet trochę zjada, czytałam o dzieciach, które nie zjadały niczego w ciągu dnia poza kęsem chleba... ::(: Mimo, ze mało, to je różnorodnie, a szczupłą po tatusiu :D Przeraziły mnie tylko te zupy z proszku :36_11_1: Bo zamartwisz się mrożoną fasolką, a dajesz warzywa w proszku... Ja zrezygnowałam z takich wynalazków, bo mój pies nie chciał ich ruszyć, to był dla mnie sygnał, że torebkowe jedzenie nie jest ok i wyszło mi to na dobre ::):

Nie martwię się,że warzywa mrożone, może tak zabrzmiało, a co do zup czytaj proszę uważnie, nie dostaje żadnych gdzie sa konserwanty czy ten nieszczęsny glutaminian sodu, ja nawet jak sobie coś kupuję to czytam dokładnie skład, szczerze są zdrowsze od dawanych Oli czasem parówek. A propos parówek, to przejrzałam etykiety tych które ponoć są dla dzieci specjalnie i szczerze ŻADNE nie są bez konserwantów, utleniaczy i tym podobnych, ja nawet jak kupuję serki kanapkowe wybieram najbardziej naturalne ostatnio te z Lidla bo zawierają tylko troszkę soli, nie kupuję almette i tym podobnych spulchnianych azotem, Ola nie jada też serków topionych , bo to jedna wielka chemia. wspomniana wcześniej zupa dyniowa, ma tylko przyprawy w tym imbir i suszone warzywa.


http://www.suwaczki.com/tickers/eiktdqk3a5z42nzc.png http://www.suwaczki.com/tickers/5b09qps645ovjlyc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jadzik

Mundik- źle Cie zrozumiałam ::): Super, ze jest coraz wiecej mam świadomych tego jakie świństwa dodają do żywności ::): Im krótsza lista składników tym lepiej::):

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...