Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
agnieszka_ask

Malutkie skarby luty 2011

Rekomendowane odpowiedzi

Królowo Bartek też nieraz się przewróci, staje i pędzi dalej, tylko raz pozostał siniak,nie jest beksą,rzadko płacze.Jest bardzo szybki i psotny,starszemy wszystko moment zawinie nim tamten sie zoriętuje,dzisiaj zjadł mu pół kanapki a resztę rozmazał na podłodze.Obcych też sie wstydzi,uśmiecha się ale zwiewa i chowa.
Kiedyś też chciałam dziewczynkę,ale mąż ma samych braci,chociaż oni mają i chłopców i dziewczynki,ja boje sie że trzeci też byłby chłopak i już nie planuje wiecej dzieci.Zresztą niebawem mam zamiar jść do pracy,brakuje mi już tego żeby wyrwać się z domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u nas wszystko po staremu, Oliwia biega po całym domu jak szalona, ale dzięki temu bardziej się w dzień umęcza i śpi dwa razy po 2 h w ciągu dnia a wieczorem zasypia o 20 i śpi do 8-9.
Ciekawe czy z kolejnym dzieciątkiem będę miała tak kolorowo.

Królowo Oliwia już od lipca wszystkich się wstydzi. Do nikogo obcego nie pójdzie na ręce, chowa się gdzie się da jak ktoś do niej podejdzie, a do tego jak ktoś jest brodaty czy ma czapkę na głowie, zaczyna przeraźliwie płakać. Dziwna jest :)
Co do guzów i siniaków, u nas to norma. Wieczorem tylko patrzę na nogi czy nic nie przybyło :) Nawet nie wiem kiedy sobie te siniaki nabija bo na szczęście nie ryczkuje przy tym. A guza nabiła sobie 2 dni po tym jak zaczęła chodzić bo chciała zdąrzyć zanim zamknę kosz na śmieci i się na niego rzuciła.

Jak tam przygotowania do roczków?? Ja właśnie zastanawiam się nad menu...


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9cwa1f4tcozfc.png
http://oliwia10-02.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joasiu rozśmieszyłaś mnie tą historą z koszem, bo Julcio ma niesłabnącą fascynację wszelkimi śmieciami i śmietnikiem! :D Muszę chować go przed nim, bo jak tylko zobaczy kosz dostaje 'turbo napędu' :) i w 3 sekundy jest przy nim! Raz się zagapiłam i już zdążył sobie coś tam upatrzeć i wyciągnąć! Śmieje się, że średnią przyszłość mu wróżę z takimi zainteresowaniami... :lol:

aaa i menu też już obmyślam bo Julcio będzie miał przyjęcie w przyszłą sobotę i niedzielę tj. 4-5 luty :) Tata Julcia piecze tort- zdolny jest :D Ja zdecydowałam się zrobić muffinki i ptysie, tylko nad 'nie-słodkościami' jeszcze myślę... :fun:


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aleks jeszcze nie chodzi a też siniaki ma. My też pomału myślimy o roczku. Urządzamy go w domu, torta na pewno kupię bo nie chce mi się męczyć pół dnia a efekt pewnie byłby opłakany tak jak u Amelki na urodzinach... nigdy więcej tortów mojego wykonania. Ja instynkt macierzyński mam już w 100% zaspokojony i więcej pociech nie planuję. Mam parkę tak jak zawsze chciałam i jestem szczęśliwa.
Z tym koszem to dziwna sprawa bo Aleks też do niego ciągnie jakby za sprawą magnesu :) ale ja akurat wiem dlaczego, otóż mój syn to wielki żarłok i ma nadzieje że coś tam sobie do jedzenia znajdzie :leeee::leeee: Wyobraźcie sobie, że ja nie mogę żadnego posiłku zjeść spokojnie bo stoi przy mnie i skolme jak pies o każdy kęs, chociaż sam dopiero co zjadł sowity posiłek. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby zostawił niezjedzony swój posiłek a swoja flaszę ciągnie nawet jak już jest opróżniona w nadziei, że coś jeszcze poleci.... doszło do tego, że ja jem w kuchni w przelocie albo mąż siedzi z nim w drugim pokoju a ja jem a potem się zmieniamy :D Wy też tak macie?


http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mm0d9c5lwg.png
http://s2.pierwszezabki.pl/040/040184990.png?2793
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomkrhmudxjirct.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pretko u nas jest tak samo! Dla wygody i 'świętego spokoju' :D dostosowaliśmy porę posiłków po julowemu :) A i tak mimo, że ma swój talerz gdzie praktycznie to samo leży (tyle że bez przypraw, soli itp.) to i tak na nasze z zazdrością zerka :D A no i najbardziej smakuje mu zupa podawana 'na raty', absolutnie nie w krzesełku tylko podczas gdy siedzi i się bawi na podłodze! :D


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ganialam z jedzeniem za swoja duza corka i wtedy postawnowilam, ze nigdy wiecej.
Jedzenie jest tylko przy stole i koniec. Nie ma znaczenia czy to jablko, herbatnik, czy kanapka. Jemy, dziekujemy za jedzenie i jestesmy wolni :)
Co do samego juz jedzenia... Maja jak prawdziwa kobieta, je czesto (co okolo 2 godziny) po trochu. Je praktycznie to samo co my - kanapki z razowego chleba, obiad itd.
Ostatnio zauwazylam, ze lubi miesko, ale w kawalkach, a nie rozdziabane.

Co do smietnika, to uwielbia moj sluzbowy, w nim sa same papiery, wiec pozwalam jej pogrzebac, jak potrzebuje cos pilnie zrobic :)

Co do wstydzenia to Maja jest wciaz bezwstydna. Zaczepia kazdego, z kazdym pogada, do kazdego pojdzie. Wogole od rana do wieczora sie smieje, ze az sie sami dziwimy, co to za dziecko. Nie ma problemu z zostaniem opiekunki. Balismy sie, ze po miesiacu przerwy bedziemy zaczynac od nowa, ale gdzie tam, poszla jak w maslo. Opiekunka tez sie nadziwic nie moze :)


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pretko, też tak mamy, Bruno zje wszystko, jak widzi że ktoś rusza ustami to już leci.
Na szczęście je w foteliku. Nie mam zamiaru go gonić po domu
A co do śmieci, to u nas identiko, niestety mam tak szafkę gdzie trzymam kosz, że nie mogę jej niczym zabezpieczyć, więc Bruno sobie stanie przy niej, otworzy i szuka skarbów.
Parę dni temu wchodzę do kuchni a to moje dziecko siedzi na środku kuchni ze skórką od banana którą z zachwytem konsumował...
Wczoraj jak weszłam to pół kosza leżało na podłodze.

Bruno to tez ani sekundy nie usiedzi, wszędzie wejdzie, jeszcze nei chodzi, tylko caly czas raczkuje, ale jak ma coś większego co się może przytrzymać, np pchacz, albo jeździć to chodzi, sam też stoi bez trzymania i się śmieje.

Ja też tort chyba kupię, a menu wymyślam, my roczek mamy dokładnie za miesiąc, więc jeszcze trochę czasu jest, ale już mniej więcej wiem co zrobię dobrego ::):

Jomira raczej ospa nei przyjdzie, bo oni byli na początku grudnia

Joasia dobiłaś mnie tymi Waszymi godzinami spania...


http://www.suwaczki.com/tickers/n59yj44jlsp2ouzt.png

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy90bv7rq07qzo.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie co do wstydzenia, Bruno już od dwana się wstydzi, a najbardziej mnie rozwala jak mu mówię żeby coś zaśpiewał, to śpiewa i niekiedy zasłania oczy ręką, tak właśnie jak by się wstydził :)


http://www.suwaczki.com/tickers/n59yj44jlsp2ouzt.png

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy90bv7rq07qzo.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój też jest bezwstydny, idzie do wszystkich i jest szczęśliwy, że na rączkach siedzi a osobę która go trzyma kompletnie ignoruje :)
Aleks swoje posiłki też je w krzesełku, raz mu dałam biszkopta jak siedział na podlodze to podłoga się kleiła od niego. Aleksowi nie mogę dać pajdy chleba do zjedzenia bo zamiast go jeść to rozkrusza go na małe kawałeczki i rozrzuca :)


http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mm0d9c5lwg.png
http://s2.pierwszezabki.pl/040/040184990.png?2793
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomkrhmudxjirct.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maja w koncu miala swoja ospe. Cale trzy krosty, ktore przylapalam zaraz jak wyszly, potraktowalam zoviraxem, wiec przez noc sie prawie zagoliy. W efekcie nie miala zadnych strupkow ani nic. Tak wiec, warto bylo, bo mamy ospe "bezkrwawo" zaliczona.

Co do rozkruszania na kawaleczki...
Maja jak juz nie chce jesc, to psa karmi, z pelna premedytacja.


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widze że nie tylko moje dziecie jest na kosz zachłanne http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/a040.gif

Pretko Oliwia mimo że jest chuda jak patyk to ciągle je! Rano wypija flachę mleka a zaraz po tem wyjada mi pół śniadania, o 12 mamy obiad no i wciąga prawie taką samą porcje co ja, ale tylko zup bo od kiedy przeszła 3dniówkę suchego obiadu nie tyka. Później porcje nic mniejsze nie przedtem. Dziwię się tylko gdzie to ma bo waży 9,5 kg a mierzy 83 cm. Jej sąsiadka 2 dni starsza je połowę mniej a wygląda do niej jak pączek, bo Oliwia to chudzielec http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e025.gif
Jomira u nas takie przekąski tybu owoc czy herbatnik nie są podawane w krzesełku ale np obiadu Oliwia nie tkni jeśli w krzesełku nie siedzi i to mnie cieszy :) Co do śmiania się to Oliwia też do wszystkich paszczę szczerzy ale na ręce nie pójdzie :36_11_1:
Królowo my roczek 11 lutego robimy. Tort robi nam znajoma ze wsi. Niby robi piękne z lalką barbie. Z ciasta robi jej cudną suknię. Jeszcze tego nie widziałam ale jestem ciekawa efektu.
Karim uśmialam się z banana :D U nas na szczęście kosz się bardzo ciężko otwiera i mimo że stoi na podłodze to Oliwia nie daje rady go otworzyć, ale za to Oliwia uwielbia zawody stylu "ile uda mi się wyrzucić ciuchów z szuflady/szafy zanim matka do mnie dobiegnie" http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/g005.gif A jej mina przy tym jest bezcenna! http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d050.gif


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9cwa1f4tcozfc.png
http://oliwia10-02.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joasiu mój Bartek ma tak samo opróżnia mi szafki i szuflady w tempie błyskawicy,opanował to do perfekcji,dzisiaj wchodzę do kuchni,stoi przy szafce jedna noga stoi w garnku a w ręce dzbanek szklany a na podłodze reszta garnków a on zwyczajnie zmarszczył nosek i ten szelmoski uśmiech,naszczęście interweniowałam bo był by następny siniak do pary.

Co do spania w dzień to śpi od pół godz do godziny dwa trzy razy ,noc spokojna ale dalej chce mleko co ok 5 godz ok 140 ml.Rano zjada kaszkę na pepti ok 220ml, zupke jedzą razem z Kacprem to samą delikatnie przyprawioną,bez konserwantów itp.
Staram sie go karmić też w kuchni przy stole głównie z nami,też chce wszystko próbować, podaje mu małe kanapeczki do rączki,jak ugryzie za dużo to wyciąga paluszkiem z buzi,sam prubuję pić łyżeczką,z butelki to pije głuwnie w nocy.Choć nabrudzi trochę nie bronie bo starszy do teraz nie chce sie usamodzielnic jeśli chodzi o jedzenie,a szczególnie obiady.Bartek od jakiegoś czasu pokazuje paluszkiem co chce ,ale np. części ciała albo osoby nie chce pokazać,choć wie że tata to tata,mama to mama,bo jak coś chce odemnie to mówi mam. Kacper w jego wieku ładnie pokazywał prawie wszystkie części ciała i niektóre zwierzęta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój jakoś do śmietnika się nie pcha, ale kable to już wszystkie ciągał.
Joasiu my też urodziny robimy 11 lutego a tydzień wcześniej idziemy na zabawę karnawałową.
Karim jak tam nocki, Bruno dalej tak się budzi?
Pretko ja też torta kupuję. Nie dość że będzie tyle do roboty to jeszcze z tortem mam walczyć. Co to to nie! Pewnie i tak by sie nie udał, a z cukierni wiem że będzie dobry. Ciasta też można kupić, zawsze to mniej roboty.


:36_9_2:

http://www.suwaczek.pl/cache/e1fe5fa176.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ea1e951dfa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stokrotko Oliwia pokazuje gdzie jest oczko nosek i usta, ale tatę czy babcie też pokaże. Co do zwierzątek to pokazuje naszego psa, rybki (mamy akwarium), kury i biedronkę (jej bujaczek).
Oliwia ogólnie bardzo dużo rzeczy potrafi a np nasza sąsiadka 2 dni starsza od niej to nawet papa nie chce zrobić. Nie to że nikt jej nie uczy poprostu przy każdej próbi nauki jest płacz i ucieka. Każde dziecko w swoim tempie przyswaja wiedzę także nie musisz się o Bartka :)

Asiunia u nas kable już nie są ciekawe. Co do ciast to my sami pieczemy. Mamy w planach zrobić sernik złotą rosę, 3bita no i tort. Na chrzcinach zrobiliśmy 3 rodzaje ciasta a i tak nawet w 1/4 to nie było zjedzone.


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9cwa1f4tcozfc.png
http://oliwia10-02.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem że każde dziecko rozwija się inaczej i nie martwie się tym,Kacper nie raczkował wogóle,był mniej odważny jeśli chodzi o chodenie poszedł zaraz po roczku,pożniej sam wstawał,ale był bardziej otwarty na naukę i na ludzi,ma siostre w tym samym wieku i o wiele mniej umnie.Bartek nie płacze i nie ucieka on czasami popatrzy na kogoś jak się pyta tylko nie pokazuje palcem więc myślę że rozumie,jeśli chodzi o zwierzeta to mamy tylko psa ale nie w domu,garnie sie do niego ,ale na obrazku nie pokazuje,zabiera książeczkę.

Mam pytanie czy oriętujecie się czy pięciolatki mają już obowiązek do zerówki od tego roku czy jeszcze nie bo każdy twierdzi co innego a ja byłam przekonana że rocznik 2007 tak tylko sześciolatki do szkoły od 2014 obowiązkowo.:school_out:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joasiu z tego względu że ciasta nie idą za bardzo na takich imprezach, wole kupić po kawałku kila gatunków i nie wyrzucać.
Stoktrotko pięciolatki nie maja obowiązku iść do zerówki. Ten temat mnie interesuje bo mam córę, która w tym roku szkolnym będzie miała 5 lat.


:36_9_2:

http://www.suwaczek.pl/cache/e1fe5fa176.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ea1e951dfa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj dawno mnie nie było!
Wpadam się pochwalić, mój synek chodzi!!!oczywiście zdarzają się potknięcia, bujnięcia i upadki, ale chodzi na całego. I wszędzie mu spieszno :D

Je ładnie, wszystko co mu damy. Nauczyłam się nawet gotować bez soli-i o dziwo wszystko dobrze smakuje! :D

Czy Wasze bobasy jeszcze się budzą w nocy?my śpimy twardo od 3 miesiąca...
i w dzień 2 razy po 1,5 godziny też, a zdarza się że drzemka do południa trwa i 2,5 godziny:D
w ostatnią sobotę padł rekord. Synuś przytulony do mamusi spał od 11 do 14ej.

Konrad wieczorami chodzi spać około 19.30.

No i zaraz minie rok jak nasze dzieci przyszły na świat!zaczyna Noemi :D
Nasz roczek przypada w sobotę i tego dnia wyprawiamy urodzinki dla rodziny. Jakieś kinder party dla znajomych z dziećmi w nieco późniejszym terminie.
11 lutego idziemy za to na bal karnawałowy do naszego klubiku. Już się umówiłam na wybieranie stroju dla Konrada :D na pewno zdam krótką relację i pokażę Wam przebierańca!


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość solange63

Monik

w ostatnią sobotę padł rekord. Synuś przytulony do mamusi spał od 11 do 14ej.

u nas to jest standardowa drzemka, tyle, ze Emi spi raz (raz a pozadnie, hehe). dzis spala od 11.15 do 15.30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pretka

Z tym koszem to dziwna sprawa bo Aleks też do niego ciągnie jakby za sprawą magnesu :) ale ja akurat wiem dlaczego, otóż mój syn to wielki żarłok i ma nadzieje że coś tam sobie do jedzenia znajdzie :leeee::leeee: Wyobraźcie sobie, że ja nie mogę żadnego posiłku zjeść spokojnie bo stoi przy mnie i skolme jak pies o każdy kęs, chociaż sam dopiero co zjadł sowity posiłek. ?

Wypisz, wymaluj mój Tosiu. Mam to samo i z koszem i żebraniem.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, wczoraj wróciliśmy do domu. Szczerze powiem jestem wkurzona i mega zmęczona.

Niestety przede mną znów zakręcony okres, więc będę sporadycznie wpadała na forum. Związane jest z noworoczną rewolucją. Już teraz mogę napisać, że 16 lutego razem z dzieciakami wylatuję do Houston, gdzie będziemy mieszkać przez najbliższe trzy lata. Mąż realizuje się zawodowo, więc będę go w tym wspierać, a po drugie dość mam rozłąki.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jomira

Co do rozkruszania na kawaleczki...
Maja jak juz nie chce jesc, to psa karmi, z pelna premedytacja.

Nosz kurde bliźniaki, jamnicza torba jak tylko widzi, że Tośko konsumuje melduje się od razu koło krzesła i czeka aż coś spadnie z pańskiego stołu :Oczko:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jomira zazdroszczę Ci tej ospy, moje dzieci jeszcze nie dostąpiły tego zaszczytu i powiem szczerze, że martwi mnie to, że starszy jeszcze nie chorował.

Co do Tosia, to jeszcze sam nie chodzi, za rączkę to i owszem, ładnie chodzę, zakręty biorę ale tak sam to nie bardzo, za ostrożne dziecko mam.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mafinko, to tak jak u nas. Pocieszam sie, ze poczatek chodzenia powinien przebiec bezkrawawo, bowiem opadanie na tyleczek Maja ma opanowane do perfekcji.
Zrobi dwa kroczki i na dupcie.

Natomiast od kiedy Maja stala sie posiadaczka i uzytkowniczka duzego lozka. Sama na nie wchodzi - wykorzytujac Boblesy, i schodzi.
Ze schodzeniem to cala komedia, bo pamieta doskonalae, ze "nozki pierwsze", ale czasem zapomina je wyprostowac i zsuwa sie z hukiem na tylku (o dziwo w pozycji "po turecku" ). Ale nic to, "otrzepie sie" i idzie dalej.

Z innych umiejetnosci - od kiedy urosla na tyle, by zagladac na stol, to wiecznie sobie z niego cos bierze i robi sie masakra, bo ostatnio buchnela cale pudelko Miskowych lekow.
Musze uwazac, by wszystko lezalo na srodku stolu :(


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

solange63
Monik

w ostatnią sobotę padł rekord. Synuś przytulony do mamusi spał od 11 do 14ej.

u nas to jest standardowa drzemka, tyle, ze Emi spi raz (raz a pozadnie, hehe). dzis spala od 11.15 do 15.30

WOW! To się nazywa porządna drzemka :D


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joasia21
my roczek 11 lutego robimy. Tort robi nam znajoma ze wsi. Niby robi piękne z lalką barbie. Z ciasta robi jej cudną suknię. Jeszcze tego nie widziałam ale jestem ciekawa efektu.

Hehe wiem o jaki tort Ci chodzi bo sama chciałam taki przygotować na 7 urodziny Amelki. Ostatecznie skończyło się bez lalki bo spódnica, czyli tort sięgał jej do ud :smile_move: Na dodatek tak jak pisałam efekt końcowy tego czegoś, co nawet nie przypominało spódnicy był opłakany. Na dowód tego pokażę wam zdjęcie, a co tam, pośmiejcie się z moich kulinarnych zdolności :oczko: Dobrze, że przynajmniej że smakowo wyszedł super. Dla porównania podaję link jak miał wyglądać tort :) Tort lalka Barbie przepis - Wszystkie przepisy Polska


http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mm0d9c5lwg.png
http://s2.pierwszezabki.pl/040/040184990.png?2793
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomkrhmudxjirct.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...