Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
agnieszka_ask

malutkie skarby luty 2011

Rekomendowane odpowiedzi

Ja od 3ego tygodnia oprócz cyca daję małemu herbatkę.
Najpierw był to czysty koper włoski, a teraz jest to codziennie 100ml herbatki z Hippa, tej samej o której pisze Amelka post wyżej.
U nas jest teraz bardzo ciepło, mały wypija tą stówę po spcerze raz dwa. Dla mnie plus taki, że ma coś innego oprócz cyca no i przyzwyczaja się do butelki.

Dzisiaj byliśmy 4 godziny na dworze. Najpierw od 10 do 11ej. Potem wielkie cyckowanie było i znowu od 12 do 15ej. Po tych spacerach jestem śmiesznie poopalana.Dłonie w 3/4, do wysokości rękawa od bluzy, z białym śladem w miejscu obrączki i twarz brązowa się zrobiła. Reszta wygląda jak u córki młynarza. ;P Ogólnie śmiesznie to wygląda, i musze się trochę porozbierać na dworze.

Odnośnie wiejskich kilmatów. Całe dzieciństwo mieszkałam w takiej wsi, o której pisze Joasia. Raj na ziemi od wiosny do jesieni. Pranie na majtkach wieszałam hehe, ale zima to koszmar. Jak zawiało to nie można było się z domu ruszyć. Minusem były też odległości, dojazdy, czy to do przedszkola (rodzeństwo), czy do szkoły.
Póżniej rodzice wybudowali dom pod lasem, w gminnej miejscowości . Mają tam prawie hektar działkę, konie, więc uciekamy tak często jak możemy.
Sami mieszkamy 10 km od Poznania, na wsi, za oknem pole :) Doceniam fakt, że blisko mam duże miasto, a mimo że wiocha, to na miejscu i szkoła i przedszkole. No i spacerować też jest gdzie :)
Przez całe studia mieszkałam w samiuteńkim centrum Poznania. I było to dobre na okres studiów, ale teraz nie chciałabym mieszkać w centrum żadnego miasta :/


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam w srodowy sloneczny ranek :)
malo dzis czasu wiec wstawiam tylko fotki malej i jej duuuuzego brzuszka a i w ubranku na chrzciny :)

a ja tez zaczelam sie zastanawiac czy by nie zaczac dopajac malej, bo cos mi sie wydaje ze u mnie mala czasem tylko spragniona jest i temu chce piers, bo jak tak dalej bedzie to bedzie za duzo wazyc jak na swoj wiek ;/


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja witam w środowy poranek :smile:

U nas piękny , słoneczny dzień się rozpoczyna.
Podobnie jak Kathi mam malutko czasu bo chrzciny za pare dni , a muszę troszkę ogarnąć mieszkanie i posadzić kwiaty na zewnątrz. Pierwsi goście zaczynają się zjeżdżać już w piątek wiec niewiele czasu zostało.

Solange trzymam za Twoją słodką Emi , nie martw się za bardzo wagą bo wszystko wróci do normy , poza tym malutka wygląda na zdrową dziewczynkę.

Co do podróży to my mamy już za sobą blisko 2 tys km i też niepotrzebnie się bałam tej drogi bo mała bardzo dobrze i spokojnie zniosła całą podróż.
Życzę wam również spokojnej podróży :)

Asiunia ja daję troszeczkę picia Zosi , ale nie są to duże ilości bo bywa i tak , że nie chce pić dodatkowo przez parę dni. Wiec wszystko zależy od tego czy mała chce sama :)
Podaję herbatkę z milupy Baby Tee w składzie ma te same ziółka o których piszą tutaj dziewczyny.

Kathi śliczną masz córeczkę :) ubranko do chrztu ma bardzo ładne.
Ja mam sukienkę dla Zosieńki,którą w prezencie przywiozła jej babcia....wiec zostałam postawiona przed faktem dokonanym z ubraniem dla małej.

Dobrego dnia dla wszystkich :36_3_15:


4.02.2011 o godz. 14.27 urodziła się Zosieńka
http://www.suwaczki.com/tickers/1usadf9hosfycblz.png http://s2.pierwszezabki.pl/039/039024990.png?8272

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam:)
Nas rowniez czeka podroz 850 km do Polski i tez sie troche boje jak to Pascal wytrzyma.Rowniez mamy chrzciny 24.04.
Wczoraj bylismy u lekrza z tym uczulenie na twarzy i pani doktor powiedziala ze to od moich hormonow ale zejdzie wiec sie nie martwie.Maly wazy juz 5500 g. lekarka powiedziala ze dobrze.My nadal walczym z kolkami ale mam nadzieje ze jeszcze 3 tyg.i mina.Pozdrawiam i milego dnia zycze:)


[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlqtkfpjooyj3z.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nulka
Asiula a jak nosisz Małą na spacerkach? W elastyku na żabkę? Bo ja planuję tak Radka ponosić, skoro chustę rozpracowałam a pogoda już ładna.

Nulko ja mam chustę tkaną. Noszę Ulę z przodu, ona sobie jak żabka przytulona do mnie "siedzi" (wiążę tzw. kieszonkę, wiązanie zajmuje dosłownie trzy minutki). I baaaardzo lubimy chustowanie :)


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

agnieszkaa mi przy kindze moja mama przywiozla ubranie do chrztu, dokladnie sukienke z tego sliskiego materialu, ale nie wspominamy ja za dobrze, niestety czapeczka tez byla tego typu co sukienka i obtarla malej szyjke, zreszta to strasznie sztuczne i moim zdaniem niezbyt dobre dla takich maluchow ... i tym razem chrzestna malej kupila jej taki komplecik welurowy, moim zdaniem rewelka, mieciutki, elegancki i jakos ladnie skromny :) a i mala o dziwo nie protestowala w ubieraniu :)

ja wam powiem, ze dzis mialam hardcore, wyszlam z dwiema moimi ksiezniczkami na dwor :) Kinga (bardzo zywa dziewczynka) i Wiki ... na poczatku wiki ululalam i wlozylam do wozka wiec z godzine sie przespala, pozniej poszlysmy na plac zabaw do Kingi kolezanki, tam sie mala bawila, zjezdzala na slizgawce itd, po dzisiejszej akcji gdy mi Kinga wywinela orla ze slizgawki na drugiej juz ja pilnowalam i pomagalam wejsc i zjechac, sytuacja sie pogorszyla gdy moja najmlodsza latorosl sie obudzila, chciala jesc (to dalam jej odciagniete mleczko w butli) i pozniej juz jej cos przeszkadzalo, bylo cieplo na sloncu i co pozniej juz w domu okazalo sie ze zrobila kupke :), to w koncu wzielam wiki wsadzilam do wozka, a Kinge na rece (bo zazwyczaj jest wyk gdy idziemy od dzieci czy z placu zabaw), odeszlysmy tak kawalek i kinge postawilam na nozki i pomagala mi pchac wozek z marudzaca wiki, przeszlysmy tak kawalek, gdzie moja Kinga zmienila zdanie i kierunek :) (Wiktoria juz byla na moich rekach bo plakala) .... wyobrazcie sobie jak to smiesznie wygladalo : kobieta z dzieckiem na rekach i biegnaca za druga swoja pociecha, a w tym czasie wozek sobie odjezdzal ... jak dorwalam w koncu KInge, znowu musialam gonic wozek ... masakra :D ... oczywiscie wtedy nie bylo mi do smiechu, ale w domu juz smialam sie z tego ... tyle dobrego, ze sasiad akurat dzis mial wolne i wchodzil do klatki, zobaczyl taka biedna sierote z dwojka dzieci, w tym z jednym na rekach i sie ulitowal :) wniosl mi wozek pod drzwi mieszkania a ja z dziecmi wczlapalam sie jakos ...
wiem jedno... narazie podaruje sobie takie atrakcje :) teraz pije kawe, pisze do was i robie gulasz na obiad ... jestem padnieta! a jeszcze po spacerku kolejna przyjemnosc, sprzatanie maksymalnego balaganu jaki mialam w tym domu ...najchetniej poszlabym sama spac gdyby nie obiad ...

a wczoraj wieczorem zrobilam babke majonezowa (pycha) a moj M dostal od ksiedza rade by zrobil dobry uczynek (chyba dla dzieci lub ogolnie rodziny) i pojechal z kinga gdzies 30km od bialegostoku po karuzele dla Wiki i przy okazji kupil Kingdzie samochod jakis duzy do jezdzenia (myslalam ze jezdzik, ale z jego opowiesci jak wrocil do domu wynika ze jest wiekszy :) ), sama jeszcze nie widzialam bo jest w samochodzie ... dzis zobacze
Padam na twarz a jutro rano przyjada moi rodzice, musze jescze szarlotke zrobic i ogarnac w domu


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kathi mialam dzis troche wredny humor bo maly marudny, ale chyba nieswiadomie mi go bardzo poprawilas:) przepraszam ale naprawde sie usmialam wyobrazajac sobie Twoja sytuacje z corciami;) chociaz wierze ze w tamtym momencie nie bylo Ci do smiechu... teraz pomysl co bedzie jak druga zacznie biegac i co wtedy jak kazda pojdzie w swoja strone;)

Sliczna pogoda dzis, ja wlasnie skonczylam swiateczne porzadki i spadam z malym na spacerek:)


http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c9vvj3lh6rgxr.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_qwertyuiopasdfghf_5_Zosta%B3y+jeszcze+_pi%B1teczki+%3A%29.jpg

17.06.2010 - dwie kreseczki
25.06.2010 - 5 tydz - pierwsze USG
28.07.2010 - drugie USG widzialam Twoje serduszko
1.10.2010 - 19 tydz - pierwszy kopniaczek
5.10.2010 - jesteś chlopcem

26.02.2011 przyszedł na świat mój Synuś:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie, i mi sie humor poprawil jak poczytalam Kathi, a przede wszytskim po wizycie u mojej przyjaciolki (tej od blizniakow).
Mamy kolejny skok rozwojowy + nieco wczesniejszy (powinien byc miedzy 3 a 4 miesiacem) pierwszy lek separacyjny (dziecko uswiadamia sobie, ze ono i mama to dwie rozne osoby i sie boi zapasc w glebszy sen).... uuuuch... Maja przysypia i budzi sie po 20 minutach, no i oczywiscie marudzi, ze jest zmeczona...

Dzis co prawda udalo jej sie przespac 3,5 godziny, ale budzila sie w trakcie ze 4-5 razy.
Jeszcze kolo 15 wydawalo mi sie, ze dramat....
A pozniej bylam u blizniaczek... ech... mioooodzio mam! A Maja to aniol! A skoki rozwojowe to pestka :)

Strasznie Was podziwiam dziewczyny, ze dajecie rade z naszymi lutowymi maluchami i jeszcze z malymi dziecmi!!! DLa mnie jestescie WIELKIE! :)


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kathi Boże czytałam i się śmiałam, przepraszam Cię najmocniej. Ale cieszę się żę mój starszak ma już prawie 5 lat i takich akcji nie robi.

Wiecie co ta cała gadanina że mleko matki jest idealne to dla mnie jedna wielka bzdura. Tylko po to by nakręcać matki i powodować u nich poczucie winy.
Męczymy się nockami, Bartosz budzi się co 3 h, ssie i ssie ponad 150 ml dochodzi nawet do 180!!! Przybiera mało, bo przez dwa miesiące tylko 1 kg.
No ale położna i lekarka mówią mi że moje mleko jest idealne, że on poprostu tak ssie. A że ulewa po każdym posiłku to nic nie znaczy.
Za namową koleżanki (też urodziła w lutym) dałam mu do mojego mleczka płaską łyżeczkę kaszki kukurydzianej. I młody przespał całą nockę! Pierwszy raz w życiu obudził się z uśmiechem, gaworząc a nie rycząc z głodu.


http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/dllnjUk.jpghttp://lb1f.lilypie.com/dllnp2.png

http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/7AfV.jpghttp://lb5f.lilypie.com/7AfVp2.png

http://s3.suwaczek.com/20071207580114.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciesze sie ze moja dzisiejsza historia poprawila wam humor :)
powiem wam, ze jak przychodzi weekend gdy jest tez M w domu i tak popatrze na KInge jaka zywiolowa jest i jak daje popalic to zastanawiam sie jakim cudem minal ten tydzien i dalam rade i nawet posprzatalam i zrobilam obiad hehehe :)

Jomira ja bym raczej powiedziala, ze ogolnie kobiety sa wielkie :) nie wiem czy podzielicie moj poglad, ale coraz czesciej dochodze do wniosku, ze to wlasnie kobiety sa to plcia silniejsza, silniejsza psychicznie ... najczesciej to wlasnie kobiety sa w stanie wiecej zniesc i wiecej zrobic :) ... albo jest inny powod ...

ja wlasnie skonczylam robic szarlotke a teraz czekam az sie upiecze ... choc przyznam ze nie wiem jak mi wyjdzie, bo mialam dzis spiecie z M ... a z tego wszystkiego mam cholerne wyrzuty ze wzgledu na Kinge :( ze slyszala i ogolnie jakos mi ciezko na serduchu, jutro bede musiala przy Kingdze pogodzic sie z M by widziala, ze mimo wszystko rodzice sie kochaja ...

a z tych lepszych spraw to jutro do poludnia przyjezdzaja moi rodzice :P bardzo sie ciesze, choc moj M na mysl, ze przyjada z kotem :P dostaje ataku paniki heheh no moze nie paniki a goraczki :D a mnie sie chce smiac :)
teraz pieke szarlotke i zaraz musze troche posprztac lazienke, umyc podlogi w kuchni i przedpokoju i powycierac nieco lodowke, bo w ciagu dnia ciezko cos zrobic, tzn moglam ale ogarnelam szafe w przedpokoju, ubrania zimowe, buty i ubranka dziewczynek :) wiec tez troche dzis zrobilam a niestety doba trwa u mnie stanowczo za krotko, tak wiec musze po nocy sprzatac:)

heheheh smiac mi sie chce a zarazem jestem przerazona na mysl co wyjdzie z tej mojej szarlotki :D

Jomira ten skok rozwojowy o ktorym piszesz chodzi o to ze malenstwo mniej spi czy jak? :)


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaminkaa oo widzisz, znalazlas swoj sposob na malego glodomorka :) fajnie :)
U mnie akurat musze przyznac, ze chyba moje mleko jest dosc tluste, bo mala wstaje w nocy tylko raz no gora 2 ale zje i znowu spi, wiec w nocy mozna powiedziec ze mam raj :) i nawet juz nie odciagam w nocy mleka tylko rano jak sie mala zbudzi czyli tak ok 5 albo ok 6h, a w ciagu dnia to nie moge powiedziec jak czesto, czasem zjada co godzine a czasem ma 3-4h przerwy, ale prawda jest tez taka ze gdy mala zje z moich dwoch piersi i sie nie najadla to daje jej jeszcze z 30ml mojego odciagnietego pokarmu i wtedy jest ok, narazie mi nie brakuje bo np teraz w lodowce mam odciagnietego pokarmu lacznie 370ml a jeszcze czeka mnie 1 odciaganie przed snem, czekam na pojemniki do zamrazania pokarmu to wtedy bede zmrazac na czarna godzine


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

soja droga nie musicie mnie przepraszac za to ze sie usmialyscie bo sie wcale nie dziwie :D ja gdy juz dotarlam do domu i w koncu udalo mi sie zadzwonic do mojej mamy (w czasie spaceru dzwonila 2 razy a ja nie moglam rozmawiac bo ciagle bylam w stresie i biegalam za Kinga :D hehe) i jak jej opowiadalam cala historie to sama smialam sie jak glupia :) cory postaraly sie by mi dzien urozmaicic :) hehe nie ma co, dbaja o kondycje mamy :D

a teraz by bylo jeszcze bardziej zabawnie chodzi o moja szarlotke, piecze sie jeszcze, pachnie cudownie cynamonem, tylko ze ja zmiast uzyc formy 24x24cm to dalam zwykla do ciast (ta duza i prostokatna) :D i sie jeszcze glupia zastanawialam, czemu ciasta na gore mi nieco zabraknie i stworzylam jedynie niezgrabne laty :P hehe
chyba zmeczenie daje znac o sobie, oby chociaz bylo smaczne :P

no to probuje mojego wypieku i powiem tak :) zaserwowane z lodami waniliowymi i bita smietana - WARTE GRZECHU:), nie moge sobie przypomniec czemu, ale jakos ten zapach szarlotki cynamonowy kojarzy mi sie z Oktoberfest :)


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3gg5o6l6p.png

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnt5od5gzr69r7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kathi26
ciesze sie ze moja dzisiejsza historia poprawila wam humor :)
powiem wam, ze jak przychodzi weekend gdy jest tez M w domu i tak popatrze na KInge jaka zywiolowa jest i jak daje popalic to zastanawiam sie jakim cudem minal ten tydzien i dalam rade i nawet posprzatalam i zrobilam obiad hehehe :)

Jomira ja bym raczej powiedziala, ze ogolnie kobiety sa wielkie :) nie wiem czy podzielicie moj poglad, ale coraz czesciej dochodze do wniosku, ze to wlasnie kobiety sa to plcia silniejsza, silniejsza psychicznie ... najczesciej to wlasnie kobiety sa w stanie wiecej zniesc i wiecej zrobic :) ... albo jest inny powod ...

ja wlasnie skonczylam robic szarlotke a teraz czekam az sie upiecze ... choc przyznam ze nie wiem jak mi wyjdzie, bo mialam dzis spiecie z M ... a z tego wszystkiego mam cholerne wyrzuty ze wzgledu na Kinge :( ze slyszala i ogolnie jakos mi ciezko na serduchu, jutro bede musiala przy Kingdze pogodzic sie z M by widziala, ze mimo wszystko rodzice sie kochaja ...

a z tych lepszych spraw to jutro do poludnia przyjezdzaja moi rodzice :P bardzo sie ciesze, choc moj M na mysl, ze przyjada z kotem :P dostaje ataku paniki heheh no moze nie paniki a goraczki :D a mnie sie chce smiac :)
teraz pieke szarlotke i zaraz musze troche posprztac lazienke, umyc podlogi w kuchni i przedpokoju i powycierac nieco lodowke, bo w ciagu dnia ciezko cos zrobic, tzn moglam ale ogarnelam szafe w przedpokoju, ubrania zimowe, buty i ubranka dziewczynek :) wiec tez troche dzis zrobilam a niestety doba trwa u mnie stanowczo za krotko, tak wiec musze po nocy sprzatac:)

heheheh smiac mi sie chce a zarazem jestem przerazona na mysl co wyjdzie z tej mojej szarlotki :D

Jomira ten skok rozwojowy o ktorym piszesz chodzi o to ze malenstwo mniej spi czy jak? :)

Kathi, jezeli chodzi o skok rozwojowy, to roznie dzieci przechodza. Niektore gorzej spia, niektore wiecej spia, niektore marudza. Tu masz wiecej:
http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/2063-skoki-rozwojowe-1-rok-zycia.html

A co do tego leku separacyjnego - problemu z przejsciem w glebsza faze snu, znalazlam na dunskiej stronie. Niestety na polskich nic nie znalazlam, by podeslac link, ale tez i nie za dlugo szukalam. Jak znajde chwile, to przetlumacze dunski tekst.


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość solange63

Ech, o tej godzinie jeszcze nie pisalam. Moja kruszynka slodko sobie spi, a mi na glowe kapie woda :ehhhhhh: sasiadowi z gory przecieka akwarium (uroki zycia w bloku). Nie mam pojecia co to za akwarium, bo my mieszkamy na parterze, a akwarium jest na 2 pietrze :lup: ale jak to statystyczny Polak, mam radoche, ze nam cieknie w pionie kanalizacyjnym, a sasiadom nad nami zalalo lazienke :smile_move: dostali nauczke za cotygodniowe imprezowanie do 6 nad ranem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żegnajcie problemy laktacyjne!

nie wiem jak to jest, ale w moim przypadku zupa z marchwi działa cuda :) 2 dni pojadłam i pokarmu mam tyle, że Konrad nie nadąża z jedzeniem. Uzupełniam zapasy w zamrażalce.
Udało nam się przetrzymać bez podania mleka modyfikowanego.

Moje dzieciątko kochane, od długiego już czasu, jak zaśnie koło 19.30 tak śpi do 7 rano z dwiema pobudkami, o pierwszej i czwartej. 20 minut powisi na cycku i zasypia z powrotem. Ciągle mnie zastanawia, że budzi się praktycznie co do minuty, co noc o tej samej porze.
A ja...im więcej śpię, tym bardziej jestem zmęczona :)

Szykujemy się powoli do wyjazdu. Bladego pojęcia nie mam, jak się spakować na 5 tygodni..i chyba mam lekkiego stresa, żeby niczego nie zapomnieć. Z drugiej strony nie jadę na koniec świata, sklepy są wszędzie.

Zaraz po świętach będziemy mieli gorączkę przygotowań do chrztu, na 30ego, ale póki co 24ego nasza rocznica i planujemy skoczyć nad morze. Od mojej mamy to niecała godzinka.
Mały wciągnie jodu :)


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

solange63
Ech, o tej godzinie jeszcze nie pisalam. Moja kruszynka slodko sobie spi, a mi na glowe kapie woda :ehhhhhh: sasiadowi z gory przecieka akwarium (uroki zycia w bloku). Nie mam pojecia co to za akwarium, bo my mieszkamy na parterze, a akwarium jest na 2 pietrze :lup: ale jak to statystyczny Polak, mam radoche, ze nam cieknie w pionie kanalizacyjnym, a sasiadom nad nami zalalo lazienke :smile_move: dostali nauczke za cotygodniowe imprezowanie do 6 nad ranem...

Moja babcia by powiedziała: "Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy" hehe

Współczuję zarwanej nocki!


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie Kathi można się było uśmiać z Twojej przygody spacerowej, ale potrafię wyobrazić sobie, że wtedy nie było Ci do śmiechu... ;P A jak szarlotka wyszła? W ogóle to podziwiam, że przy dwójce szkrabów i posprzątasz i upieczesz i ugotujesz i jeszcze na forum zajrzysz. Moja Ula jak przedwczoraj większość dnia przespała, tak wczoraj cały dzień, zaczynając od rana, przemarudziła okropnie. Nawet na spacerze jej źle było... I była tak absorbująca, że praktycznie nic innego, poza opieka nad nią, nie byłam w stanie zrobić... Dzisiaj będzie troszkę lepiej chyba, pouśmiechała się do mnie nawet, a teraz leży na swoim leżaczku i stęka coś do zwierzaków, ale chyba już niedługo :P Na szczęście mąż urlop na piątek bierze to może uda się przysprzątnąć trochę (ale bez przesady, będą goście to i tak nabrudzą :P) i na chrzciny coś tam przygotować (większość na szczęście obie babcie szykują :D)

To miłego wiosennego dnia Dziewczyny :*


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kathi, mój mąż też ma kotowstręt ;P Zawsze mam ubaw jak patrzy z przerażeniem na koty u moich rodziców.

A co do kobiet to w szpitalu jedna położna (super babka, nie wiem, czy w ogóle bym karmiła piersią, gdyby nie ona) powiedziała złote zdanie że kobieta nie maszyna - nie zajedziesz :oczko:

U nas znowu ze szczepienia nici. Za tydz. czwarte podejście. Mały furczy nosem i odciągamy mu taki biały śluz. Oskrzela są ok, nic mu na szczęście nie spływa, ale lekarka powiedziała, chociaż niby zdrowy, to swojego dziecka by w tej sytuacji nie zaszczepiła, więc czekamy. A waży już 5700 :)

Solange, też kocham sąsiadów ;)
Ja mam taką małpę na pierwszym piętrze, której przeszkadza wózek, gdzie bym go nie postawiła. Kiedyś mąż jak mi znosił go rano zostawił między jej piętrem a parterem, bo na samym dole nie było miejsca i zanim wyszłam koło południa na spacer wózek znalazł się przy drzwiach od piwnicy a wszyscy dookoła zostali poinformowani, że ona sobie nie życzy. Do mnie oczywiście nie dolazła z tą informacją. Teraz sąsiadka z parteru zaproponowała, żeby zostawiać pod jej mieszkaniem, bo jak stoi na dole, to jej ciężko wyjść z wózkiem dla bliźniaków. No i przybiegła do niej wredota, czy ona na prawdę się zgadza na takie tarasowanie własnych drzwi jakimś wózkiem.
Nie miałaby nic przeciwko temu, żeby nad nią jakieś akwarium pękło. Byle duże :hahaha:


http://www.suwaczki.com/tickers/34bw3e3k7r4fm8jr.png

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpr3e5e6mum018d.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ja tylko na chwilke bo dzisiaj jedziemy do Polski i nie ma za bardzo czasu pisac.Chcialam tylko zyczyc Wam Wesolch i Spokojnych Swiat Wilekanocnych smacznego jajka no i oczywiscie makrego Smigusa Dyngusa:)
Pozdrawiam:)


[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlqtkfpjooyj3z.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki dziewczyny za odpowiedzi. Ja wczoraj kupiłam tą herbatkę hippa ale jakoś małemu nie przypadła do gustu. Najpierw podałam mu z butelki, ale nie umiał chwycić, a później dałam mu na łyżeczce to mało nie zwymiotował. Będę próbować codziennie, prędzej czy później się nauczy pić z butli i może mu w końcu posmakuje ta herbatka.
Pogoda piękna. Oby tak było na święta.


:36_9_2:

http://www.suwaczek.pl/cache/e1fe5fa176.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ea1e951dfa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monik ależ ten twój synuś słodki :)

Ja ostatnio zrobiłam się strasznie niezorganizowana, na nic czasu nie mam, ciągle sprzątam i ciągle jest bałagan. Mąż przychodzi z pracy i pyta co robiłam przez cały dzień, ja mu odpowiadam, że cały dzień na nogach jestem a on się śmieje, że pewnie jak tylko drzwi się za nim zamkną to imprezy urządzam :smile_move:
W pierwszy dzień świąt mam u siebie całą rodzinę na świątecznym obiedzie i podwieczorku i jakoś tego nie widzę haha
Jakby tak się pozbyć gdzieś dzieciaków na kilka godzin to pewnie byłoby łatwiej a tak jak nie jedno to drugie wymaga uwagi, no masakra jakaś, chyba potrzebuję odpoczynku...


http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mm0d9c5lwg.png
http://s2.pierwszezabki.pl/040/040184990.png?2793
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomkrhmudxjirct.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, w związku z tym że święta spędzamy u teściów, a M. pośpiesza że pora jechać, chciałam Wam życzyć

Niech Ci jajeczko dobrze smakuje,
bogaty zajączek uśmiechem czaruje,
mały kurczaczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia.

Zdrowych,pogodnych Świat Wielkanocnych, pełnych wiary,nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!

Po świętach nadrobię zaległości, pa,pa


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...