Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
itka22

Co na zaparcia w ciąży?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Gruszka

Nie stosowałam inwazyjnych metod, po prostu kupiłam sobie biobidet i się podmywałam. Zaparcia w ciąży często mi towarzyszyły, a woda w tym przypadku była zbawienna. Raz dwa i było po problemie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pepta

Potwierdzam. Jedyną metodą, która u mnie dała zadowalający efekt było wprowadzenie Goko. To dziwne, ale pozycja w kucki w zasadzie całkowicie odmieniła sytuację. Nagle ból zniknął, zrobiło się normalnie i głównie na tym nam zależało. Obecnie wszystko jest normalnie, a naprawdę poświęciłam mnóstwo czasu na szukanie rozwiązania problemu. Łatwo nie było, poszło sporo kasy, ale efekt jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hiacynta

Ja miałam ten problem na początku ciąży. Nie stosowałam żadnych lekow na zaparcia, ale postawiłam na zmianę diety. Prawie zero ziemniaków, codziennie kasza do obiadu, na śniadanie owsianka, płatki orkiszowe, kanapki z warzywami. Do każdego posiłku jem warzywa. Nabiału niewiele. Dużo pije wody. Jem orzechy, kakao do każdej kawy inki. Żadnych wędlin, mięso pieczone w domu, czasem kabanosy- ciazko mi z nich zrezygnować. Codziennie ciasto domowej roboty- z mąki pełnoziarnistej lub żytniej z owocami, z niewielką ilością cukru. O zaparciach zapomniałam, wypróżnienia codziennie, czasem 2 razy dziennie. Wyniki rewelacja, anemia mi ustąpiła. Wcześniej wędliny, kiełbaski, kabanoski, białe kluseczki, ziemniaczki tzw. tradycyjne polskie domowe jedzenie-zaparcia i rozpoczynająca się anemia😉 może komuś pomoże ten post🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sandraska

Potwierdzam. Pozycja w kucki u mnie rozwiązała problem, ale to każdy powinien taką mieć. Dopiero dzięki temu można sobie ułatwić sytuację i wyeliminować problemy. To jest dziwne, ale faktycznie pomaga. Jakby wszystko nagle puściło. Ale tak samo miałam nie tylko ja. A jak było u was? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kista

A co robicie, kiedy jesteście na wycieczce? Zabieracie Goko ze sobą? Czy jesteście w stanie normalnie funkcjonować przez kilka dni bez tego? Czekam, aż do przyjdzie. Też mam duży problem i zastanawiam się, jak to ogarnąć, żeby te komplikacje zniknęły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość deksa

I to Goko zawsze pomaga? U mnie to już kilka tygodni, kiedy próbuję sobie z tym poradzić, ale efektów brak. Jak to ogarnąć? Wasze doświadczenia? Od razu za pierwszym razem widoczna była zmiana? Czy nie bardzo? Chcę normalności, a na razie nic nie jest w stanie mi tego zapewnić ;/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Konwalia

Ja polecam z własnego doświadczenia czopki eva/qu, kupilam je z polecenia poloznej.

Moga byc stosowane w ciazy i w trakcie karmienia. Dla mnie zbawienne, nie powodowaly biegunki, a wyproznienie bylo bardzo "normalne", jeden raz i to wlasciwie w ciagu kilkunastu minut od aplikacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość korcero

Goko rozwiązuje problem. Może jest to dziwne, że zmiana pozycji daje radę, ale takie są fakty. Sami wiemy doskonale, jak to wyglądało i co udało się osiągnąć. U mnie to było jedyne, co dało radę - problemy w zasadzie zniknęły natychmiast, ale nie było łatwo o osiągnięcie celu - głównie przez testowanie wcześniej dziesiątek innych metod, które nic nie dawały. A bolało dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kisztak

U mnie było to samo. Żadna metoda nie pomagała - dopiero zmiana pozycji na taką w kucki rozwiązała problem. I docelowo zrobiło się lepiej. Natomiast większość metod kompletnie nic nie daje. Pozytywne za to jest to, że w tym przypadku poprawa sytuacji następuje w zasadzie natychmiast. I to jest fajne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Della

Ja też właśnie staram się unikać leków w ciąży i o wszystko pytam lekarza i chyba trochę go męczę tymi pytaniami, ale zawsze lepiej się upewnić niż żałować ;) Ogólnie ostatnio też mam różne problemy gastryczne i dobrze wiedzieć, że nie jestem sama! Czytałam nawet taki artykuł zatwardzenie-w-ciazy :) Co myslicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość dopert

Goko powinno całkowicie rozwiązać problem i dać normalność. U mnie to działało. Dieta? Aktywność? Nic, mniej niż zero, żadnych korzyści. Natomiast zmiana pozycji naprawdę wiele poprawiła. Nikomu nie życzę zmagania się z zaparciami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Namiraś

Ja gotowałam sobie barszcz taki do picia wigilijny i codziennie wypijalam 2-3 kubki. Dodatkowo syrop lactulosum. Jogurty activia. Jabłka, śliwki. I się jakoś unormowalo wszystko. Ale codziennie coś z tych rzeczy pije lub jem. Ale też miałam z tym straszny problem.

No i jeszcze mogę polecić tę mieszankę na lepsza prace jelit:

https://kredensziolowy.pl/produkt/jeliherbs/

Jest bardzo wydajna, wystarczy dosłownie łyżeczka i wszystko staje się lepiej wyregulowane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ala

Mi pomaga tylko Mamilax, ginekolożka polecała, często jem też morele, ale głównie Mamilax, nic innego tak nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Małgośka

Mi siostra pożyczyła Goko, bo sama miała problem z zaparciami w ciąży i muszę powiedzieć, że działa. Dużo łatwiej się dzięki niemu wypróżniam. W ciąży jest dość dyskomfortów, więc naprawdę warto przetestować u siebie. Może i u Was zadziała zmiana pozycji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość potenos

U mnie to również przyniosło różnicę. W zasadzie sytuacja diametralnie się odwróciła. Przestało boleć, zniknęły problemy. I to wszystko dopiero po wielu podejściach do różnych zmian, które sporo mnie kosztowały, a kompletnie nic nie dały. Cóż... szkoda komentować, ale po prostu tak to wyglądało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama3

Dzień dobry, temat został założony już kilka lat temu ale może jeszcze ktoś skorzysta z mojej porady. Jestem w trzeciej ciąży i ja zwyczajnie już to wiem, ze w ciąży ten przewód u mnie po prostu nie działa ;) Ale mam swój trik: rano do kawki zjadam jedną max dwie krówki - ale nie mordoklejkę tylko taką twardą, najlepsze są te żółto-brązowe. 5 minut i muszę leciec do toalety a cukru wystarczy mi na cały dzień :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...