Szpitale

Łódź

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~hedera helix

~hedera helix

Rodziłam "na dniach" na NFZ w Medeorze i jestem pewna, że kolejne moje dziecko też tam przyjdzie na świat. Położna na porodówce, pani Lidia - super kobitka. Byłam przerażona porodem i nastawiona na straszne rzeczy, ale ona działała na mnie odstresowująco. Nawet nie wiem kiedy i miałam już prawie pełne rozwarcie. Nawet nie zdążyłam pomyśleć o znieczuleniu, bo nie było mi potrzebne. Niestety już na końcówce pojawiły się komplikacje i trzeba było szybciutko wyciągnąć dzieciątko. Wszystko działo się ekspresowo. Pełna współpraca i profesjonalizm personelu medycznego sprawiły, że synek przyszedł na świat bezpiecznie. Przez cały czas czułam, że jesteśmy w dobrych rękach i nic złego się nam nie stanie. Rana po cesarce bolała, ale położne proponowały leki przeciwbólowe w razie potrzeby. Sala na której leżałam była 3-osobowa z telewizorem, przewijakiem i łazienką. Mąż mógł być u mnie od rana do wieczora i pomagać w opiece nad noworodkiem. Tylko na noc musiał opuścić szpital. Położne na oddziale w większości miłe i bardzo pomocne. Szczególnie te zajmujące się noworodkami były dosłownie jak dobre ciocie. Widać było, że pracują z maluszkami z powołania. Nawet salowe przyjazne i prodziecięce. Dla mnie dużym plusem było to, że szpital stawia na karmienie piersią. Ja początkowo miałam z tym spore problemy, ale położne cierpliwie po kilka razy uczyły mnie, jak przystawiać dziecko, żeby skutecznie je nakarmić. Codziennie (poza weekendem) przychodziła też na oddział pani z poradni laktacyjnej. Bardzo pomocna sprawa dla niedoświadczonych mam. W razie potrzeby i zbyt małej ilości własnego pokarmu można było poprosić o mleko modyfikowane dla dziecka i nikt nie patrzył na to krzywo. Kolejny plus dla szpitala to wypis matki razem z maluszkiem, jeśli musi on być z jakiegoś powodu dłużej od niej hospitalizowany. Jedzenia nie zachwycało, bo ja osobiście preferuję dietę z duuużą ilością warzyw, ale jak na warunki szpitalne i tak lepiej niż się spodziewałam. Jakieś minusy? Może brak jakiejś lampki nad przewijakiem, bo w nocy to by ułatwiło znacznie przewinięcie dziecka. Poza tym momentami na sali było za dużo ludzi. Ale to już nie wina szpitala, ale nietakt ze strony gości, którzy przychodzili zobaczyć mamy i maluszki całymi gromadami. Brakowało więc trochę intymności podczas karmienia piersią. Jest jednak opcja wykupienia sali jednoosobowej dla osób bardziej wrażliwych. Podsumowując, polecam szpital wszystkim mamom, które chcą rodzić po ludzku. Ja na pewno jeszcze tam wrócę z następną ciążą.

largo

largo

W najbliższych dniach czeka mnie wizyta w szpitalu Matki Polki na patologii ciąży. A z racji ze jestem z daleka i trudno bedzie mnie odwiedzać rodzinie, mam kolka pytań. Czy pacjentki maja dostęp do jakiegoś sklepiku czy bufetu, gdzie mozna kupic cos do jedzenia? Bo wiadomo jakie jedzenie jest w szpitalach... Jest możliwość schowania czegoś do lodówki?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj48aypesn0o7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jlkwxf8q1.png
http://www.suwaczki.com/tickers/rwgqky9zeh8fa2i5.png

46054 largo Kobieta, 33 lata, M-ce
~kasia8805

~kasia8805

W CZMP jest bufet, sklepik. A na oddziale jest lodówka.

Zbazba

Zbazba

Ja troszkę ponad dwa tygodnie temu rodziłam w Medeorze, polecam z czystym sumieniem. Miałam planowane cc, wszystko przebiegło sprawnie i wypisano mnie do domu po 48 godzinach od porodu. Faktycznie, im wcześniej się wstanie, tym lepiej. Ja byłam na sali dwuosobowej i czułam się bardziej jak w klinice niż w szpitalu, a poród był na nfz.
Lekarze, położne a nawet salowe super, znieczulenie po cc na żądanie, na zmianę dożylnie podawany jest tramal, ketonal i chyba paracetamol, choć ja po pierwszej nocy już poprosiłam o tabletkę.
Poród na pewno nie był dla mnie traumą, pielęgniarki szybko przychodzą. Jeśli ktoś się zastanawia, gdzie rodzić, ogromnie polecam Medeor.

--

28.06.2017
http://www.suwaczek.pl/cache/6ed4493815.png
Czekamy na kolejny egzemplarz:)
http://www.suwaczki.com/tickers/tb736iyemsf6nv2e.png

45460 zbazba Kobieta, 32 lata, 042
~mamazuzi89

~mamazuzi89

Ja swoją pierwszą córeczkę rodziłam w Madurowiczu, złego słowa nie mogę powiedzieć.
Teraz też wybieram ten szpital (poród za około 3 tygodnie), tymbardziej ze oddział poporodowy jest po remoncie, zniesli godziny odwiedzin, a sale są dwuosobowe z łazienką w każdej sali. Nie ma się co zastanawiać.

nica555

nica555

Dziewczyny a kogpo polecacie do prowadzenia ciąży w Medeorze? Chcę się przenieść z iczmp i zastanawiam się kogo wybrać do proqadzenia ciąży juz do konca (30tc). Tym bardziej ze chcę rodzić w medeorze.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkk3e5ezpa8sqa2.png

47249 nica555 Kobieta, 26 lat, Łódź
robertab

robertab

Moja żona rodziła się w Rydygierze - myślimy o porodzie właśnie tam. Jakieś opinie?

51113 robertab Mężczyzna, 31 lat, Łódź
Tangoya

Tangoya

W marcu 2016 rodziłam przez cc w Madurowiczu. Wcześniej dwukrotnie leżałam na OCP i tam opieka jest super. Fajne położne i lekarze. Co do porodu - opieka po cc super. Położna dyżurująca miła, ciągła troska o podawanie leków przeciwbólowych. Natomiast gorzej się rzecz ma na położniczym. Owszem, oddział jest po remoncie. Sale jedno i dwu osobowe, czysto... ale personel niestety pozostał ten sam.. Piszę personel, bo salowe są po prostu tragiczne. Położne- te młode OK, miłe i pomocne, m.in. pomagają przystawić maluszki. A już starsze (40+) to już tylko postawa "jestem tu za karę" i lepiej o nic nie pytać, bo tylko przewracanie oczami.

51476 tangoya Kobieta, 110 lat, PL