Szpitale

Szpital na Siemiradzkiego Kraków

Odpowiedzi znajdują się poniżej

gabalas

gabalas

Mi tez porod odbierala pani W i była okropna, ale musze przyznać że chba tylko dzięki niej urodziłam normalnie, bo wczesniej nikt nie raczył sie zajac przez kilkanascie godz.moja osoba, dopiero jak ona weszla na zmiane zobaczyła jak długo tam leże a postepu zero, tetno spada to dopiero wtedy postawila caly personel do pionu i w 40 min urodziłam. A fakt faktem podejscie miała okropne a teksty powalajace:Kiepsko:

--

http://www.suwaczek.pl/cache/41ec268854.pnghttp://parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/201106123809.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/4a7b5ffe5d.png
www.sunriseband.pl

100 gabalas Kobieta, 45 lat, Kraków
inka

inka

chyba nie przejde obojetnie obok tego watku...bo ja niestety mam negatywne odczucia......
1.Jesli chodzi o opieke przed porodem-;leżałam 3 dni na patologi ciąży i nikt (mimo próśb) nie zrobił mi usg , a dodam ze byłam 2 tygodnie po terminie.Tłumaczyli to tym ze był weekend i w poniedzialek ordynator zadecyduje co i jak-tyle ze do poniedziałku urodziłam a gdyby mi zrobili usg to wiedzieliby ze malutka sie odwróciła i nie byłoby problemu podczas porodu:)
2.podczas porodu źle wkłuto mi sie w kręgosłup(przy zzo)-podraznili mi nerwy-przez co 2 tygodnie po porodzie byłam na srodkach przeciwbólowych - pomine fakt ze nie mogłam wstać z łózka ...nie mówiac juz opiece nad córeczka. Dotego przez ponad miesiąc z rany po wkłuciu ciekło mi "coś"wiec chyba tona opatrunków na to poszła:)
3. niestety byłam sporo nacieta poniewaz jak wspomnialam Maja sie odwróciła i tu kolejne moje"ale" ponieważ źle założono mi szwy - poprzebijały skóre i rana sie nie goiła....efektem było zdjęcie szwów (mimo ze były rozpuszczalne)
4.opieka po porodzie - tu nie mam zażalen...było naprawde na medal-choc zastanawiam sie czy to zasługa wynajetej sali czy to standard w szpitalu

Jak wiec widzicie trudno być optymistką po takich przejsciach i myśle ze następnym razem bedzie to bardziej przemyslany wybór...choc jak któras z Was wspomniała- pewnie każdy szpital ma swoje lepsze i gorsze strony....może poprostu miałam pecha :)

sorki za elaborat...ale mnie poniosło :yes:niestety nadal odczuwam skutki porodu (a to juz 2,5 mies po )zarówno kręgosłup jaki blizny po "zeszyciu" doskwierają...

--

Justyna,Maja i Milenka

http://ticker.7910.org/an1cA7_0alX0010ODAwNjhqfDQwODcwMzQybGF8TWFqZWN6a2EgaXM.gif
http://ticker.7910.org/an1cEQb-Wnm0010MDQyODI0ZHwwOTg3NzhwYXxNaWxlbmthIGlzIA.gif

35 inka Kobieta, 39 lat, Kraków
agnieszka25*

agnieszka25*

Ja też rodziłam w tym szpitalu, 27 styczna miną 2 lata od teg wydarzenia.Mam wspaniłego synka.Moj poród trwał 18 godzin,przy bólach partych okazało się ze dziecko ma źle odwróconą główkę (na bok) i nie było mowy o porodzie naturalnym, poza tym małemu zaczeła grozić zamartwica.Zrobionomi ekspresową cesarkę i mały urodził się silny i zdrowy...

Tylko ja miałam na drugi dzień, miałam tak ogromny krwotok wewnętrzny że mało brakowało a nawet nie zobaczyłabym swojego nowo narodzonego synka.

Juz w nocy po porodzie (urodziłam o 20.50)podawano mi krew, rano robiono mi USG i nic nie mogli wykryć, dopiero anestezjolog dr P, zdjagnozował krwotok wewnetrrzny z macicy do jamy brzucha...

Wszystko skończyło się dobrze a ja czulam sie bezpiecznie w tym szpitalu, miałam tez super połozna Asię...

Kolejne dziecko jak już przyjdzie na nie pora to chyba też urodzi się na Siemiradzkiego....

--

http://tickers.smyki.pl/s/12100/8682.jpg

http://tickers.smyki.pl/s/12100/8685.jpg

http://dl9.glitter-graphics.net/pub/492/492789oli578knqo.gif

145 agnieszka25 Kobieta, 37 lat, Kraków
gogosiaggkch

gogosiaggkch

pierwsze dziecko rodzilam własnie w siemiradzkim i wspominam jak koszmar, nie polecam.porod był bardzo ciezki, powikłania po porodzie wielomiesieczne,kilkakrotnie z powodu ropy miałam usuwane i zakładane szwy, doszło do nieodwracalnych zmian w efekcie czego drugie dziecko urodziłam przez cc.i dziekuje Bogu.gdyby porównac pierwszy poród siłami natury do drugiego cesarki to jak ciezki maraton do przyjemnego spacerku.

--

607 gogosiaggkch Kobieta, 49 lat, Kraków
Aniuniusia

Aniuniusia

ja też rodziłam w tym szpitalu. Słyszałam dużo opinii na ten temat tego szpitala i niestety jestem strasznie zawidziona.W życiu bym nie przypuszczała że bedzie tak fatalnie. Lekarz który przed samym porodem robił usg stwierdził że moja córeczka będzie bardzo mała a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Skończyło się na tym ze miałam poród kleszczowy którego nie praktykuje się już od dobrych kilku lat. Dobrze że chociaż Wiktoria jest zdrowa bo z tego co czytałam mogło być nie za wesoło. Zastanawiam się juz od 3 lat jak można było dopuścić do czegoś takiego. w życiu nie poleciła bym tego szpitala w którym popełniają aż takie błedy.

--

1064 aniuniusia Kobieta, 0 lat, Kraków
~Izabelin

~Izabelin

Miałam rodzić na Siemiradzkiego. Dzięki Bogu po pierwszej wizycie zwiałam gdzie pieprz rośnie. Naoglądałam się na stronie internetowej jakie to super wyposażenie mają i jaki to przyjazny matce i dziecku szpital. Niestety w rzeczywistości po wejściu w zakręt nowo wyremontowanego korytarza stanęłam w niby przychodni rodem z PRL-u :Histeria: Gabinet z oknem na świat (zero żaluzji, ludzie z naprzeciwka muszą mieć cholerny ubaw), wyposażenie raczej marnawe, co do pani doktor to się nie wypowiadam, trafiłam najgorzej jak mogłam. Najbardziej rozbawił mnie tekst, że materiał do badania pobierany jest od godziny 9 :Uśmiech: i gdzie tu ta przyjaźń i zrozumienie dla ciężarnej kobiety, która w dodatku pracuje?
Na dni otwarte już się nie odważyłam pójść, poza tym siostra była tam na praktykach (studiuje położnictwo na UJ) i stanowczo odradzała mi ten szpital.

tutek2007

tutek2007

A czy są tu kobiety które rodziły w tym roku tak od marca,bo ponoc coś się pozmieniało tam:Stop:

--

1077 tutek2007 Kobieta, 0 lat
inka

inka

Tutek-ja rodzilam we wrzesniu 2007...to naprawde niewiele czasu-ale wciaz chodze tam do lekarza-mimo iz nie zamierzam tam rodzic ponownie...z tego co słysze w poczekalni przyszpitalnej niewiele sie pozmieniało...poza cennikiem ktory nieubłagalnie idzie w góre...no moze tyle ze wiecej sal zostąło wyremontowanych-co w wiekszosci oczywiscie jest platne..

--

Justyna,Maja i Milenka

http://ticker.7910.org/an1cA7_0alX0010ODAwNjhqfDQwODcwMzQybGF8TWFqZWN6a2EgaXM.gif
http://ticker.7910.org/an1cEQb-Wnm0010MDQyODI0ZHwwOTg3NzhwYXxNaWxlbmthIGlzIA.gif

35 inka Kobieta, 39 lat, Kraków
mamunia123

mamunia123

Witam,
zachecam do zamieszczania opinii na temat szpitala na Siemiradzkiego (oczywiscie w Krakowie) wszystkie osoby ktore tam rodzily lub maja rzetelne informacje od np. znajomych, szczegolnie:

-czy jest mozliwosc urodzenia w innej pozycji niz standarowa;/, np na kucaca, na stojaca...

-jak jest z nacinaniem krcza, to standard w tym szpitalu czy raczej ostatecznosc, no i czy pytaja rodzaca o zgode!!

-ile tam wszystko kosztuje (tzn porod rodzinny, znieczulenie, ew. prywatna polozna)

-polozne anioly i zolzy z tego szpitala

Wszystkie opinie bardzo mile widziane.
Sama zastanawiam sie nad wyborem tego wlasnie szpitala (mieszkam zaledwie przecznice od niego;), dlatego chcialabym jak najwiecej informacji zebrac, mysle ze przydadza sie wszystkim przyszlym mamusia ktore rozwazaja ten szpital! pozdrawiam

--

9254 mamunia123 Kobieta, 34 lata, Kraków