Szpitale

Szpital Dabrowa Górnicza

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~omosia

~omosia

Też chętnie się dowiem.mam termin na 3.03.18r
Pierwszy poród odbył się w Sosnowcu I byłam bardzo zadowolona,ale w Dg mam bliżej i mój lekarz prowadzący tam pracuje.

~izaza

~izaza

Hej, ja też zastanawiam się nad Dabrową Górniczą.. Myślałam też o Sosnowcu, ale jeszcze się waham. Termin na kwiecień.. chętnie dowiem się opinii na temat obu szpitali, szczególnie Dąbrowskiego, bo mam bliżej...

~Pierwszoródka

~Pierwszoródka

Sosnowiec odradzam z własnego doświadczenia. Piękne sale, łazienka w pokoju i to na tyle. Opieka fatalna, wymuszanie karmienia piersią a zero w tym pomocy. Kobiety tam pracujące o dziwo nie posiadają empatii. Teraz jestem w drugiej ciąży i będę rodzić w DG.

~Izaza

~Izaza

A czy rezygnacja z Sosnowca jest wyborem dąbrowy czy ma Pani opinie znajomych co do opieki w szpitalu dg? Też coraz bardziej skłaniam się ku dąbrowie tylko mało kto coś może mi podpowiedzieć. Nie znają personelu,mało kto tam niby rodzi. .. dla mnie to akurat atut że nie jest porodowka tak oblegana.
Dzięki za info.

~Polaaaa

~Polaaaa

Dziewczyny poszukajcie na grupie na FB "komu komu, bo idę do domu. Bazarek Dąbrowa Górnicza i okolice. Temat był już kilka razy poruszany i ogólnie na plus ☺ poczytajcie na fejsie ☺

~M.Kasia

~M.Kasia

Niestety miałam "przyjemność" rodzić w Dąbrowie w styczniu 2018. Lepiej omijać szerokim łukiem. Zgłaszałam się po terminie 3 razy... 2 razy odesłali mnie do domu, przy 3 próbie również chcieli odesłać, bo nikt nie miał czasu mnie zbadać, aż w końcu ktoś się zlitował. Nagle okazało się, że jest rozwarcie a brak skurczy. Nagle szybka decyzja o wywołaniu porodu. Poród oczywiście siłami natury (mimo problemów), bo rodziłam w piątek, a cesarskie cięcia robi się w czwartki. Ja dostałam po porodzie krwotoku, a moje dziecko wylądowało pod tlenem w inkubatorze. W dodatku lekarz od noworodków miał czelność wyjść i powiedzieć, że dziecko urodziło się bez napięcia mięśniowego, co nie było prawdą. Lekarz widmo, bo więcej nam się na oczy nie pokazał. Natomiast lekarz prowadzący moją ciąże (pracuje w Dąbrowie w szpitalu) przypadkiem zgubił moją kartę, gdy poszłam po zaświadczenie po porodzie. Polecam zastanowić się dwa razy.