Szpitale

Klinika na Kopernika ;) - Kraków

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~manka1982

~manka1982

Czy ktoś wie? podbijam temat, co potrzebne do porodu w klinice na Kopernika?

effie

effie

Rzeczy dla siebie, rzeczy dla dziecka mamy mieć dopiero przy wypisie zeby je przebrac w swoje ubranka na wyjscie do domu.

51737 effie Kobieta, 28 lat, Kraków
~Aniulka

~Aniulka

czyli tylko rzeczy dla siebie sa potrzebne a dla maluszka tylko ubranka na wyjscie? a pampersy i chusteczki nawilzane? bo jak rodziłam w myslenicach to trzeba było tylko to dla dzieciaczka...

effie

effie

Byłam tam na szkole rodzenia w kwietniu, wszystko dla dziecka jest. Dla siebie pakuję z tych najważniejszych rzeczy koszule nocne, podkład na łóżko, kapcie, klapki pod prysznic, kosmetyki, podkłady higieniczne bella mama, majtki z siateczki, ręcznik, ręcznik papierowy. Słyszałam natomiast, że jeżeli poród jest mało zaawansowany a szpital wyjątkowo obłożony to mogą odesłać na inną porodówkę a chyba w innych wymagają rzeczy dla dziecka więc mam w planach przygotować coś małego na wszelki wypadek do samochodu.

51737 effie Kobieta, 28 lat, Kraków
~Majka2010

~Majka2010

Spędziłam w tym szpitalu 32 dni, z czego 26 na oddziale perinatologii. Koszmar, ktorego nigdy nie zapomne. Przez ten pobyt nigdy nie zdecyduje sie na kolejne dziecko. Niczego nie mozna sie dowiedziec, kazdy mowi co innego. Rozumiem, ze nie bylam tam jedyna pacjentka i dla lekarzy, poloznych to tylko kolejny przypadek jakich setki, ale to chyba nie zwalnia ze zwyklych ludzkich odruchow wobec kobiet w ciazy i to zazwyczaj zagrozonej. Nie moge stwierdzic, ze wszyscy sa tacy sami, byly oczywiscie wyjatki, ktore milo wspominam, niestety nieliczne. Przez ten czas odnioslam wrazenie, ze dla niektorych lekarzy liczy sie tylko to, aby ktos ich nie pozwal do sadu za jakies zaniedbanie. Przez caly moj pobyt slyszalam coraz to inne diagnozy i naprawde nie wiedziam czego mam sie spodziewac. Na szczescie sie nie sprawdzily i syn urodzil sie mniejszy niz powinnien, ale zdrowy. Niestety nerwy, ktore towarzyszyly mi przez caly ten czas odbily sie na dziecku. Mimo, ze bardzo chce wymazac to z pamieci to nie potrafie. Bedac tam tak dlugo widzialam jak traktowane sa kobiety, ktore potrzebuja wsparcia, a nierzadko otrzymuja upokorzenie i brak zrozumienia. Warunki sanitarne i jedzenie tez pozostawiaja wiele do zyczenia, ale to juz mniej istotny problem.

~Karola009

~Karola009

Poziom zezwierzęcenia i warunki panujące na bloku porodowym uwłaczające jakiejkolwiek ludzkiej godności to jedyne słowa ktore opisują to co dzieje się w tym szpitalu. Podanie oksytocyny jako jedyny sposób na przyspieszenie porodu bo przecież w tym samym czasie odbywają się jeszcze 3 inne to porządek dzienny tej kliniki. Trauma po "porodzie" którą trudno opisać słowami. Gdybym to wiedziała może moja córeczka by przeżyła...

~Ankanigdywiecej

~Ankanigdywiecej

Witam, od początku ciąży jeździłam co dwa tygodnie na kontrolę,ciąża wysokiego ryzyka, zagrożona obumarciem. W 36 tygodniu byłam tam trzy dni pod rząd, wyniki wychodziły fatalne, trzy dni miałam lekkie skurcze, niereaktywne ktg, dziecko mało się ruszalo. Na korytarzu siedziałam od 8 do 13.30. Po badaniu powiedział, ze nie maja miejsca i mnie nie przyjmą, że mam iść do innego szpitala. Wróciłam do domu z krk to ok 80km. Wzięłam torbę i pojechałam do szpitala w Nowym Targu u siebie. Na sorze zapytali dlaczego się zglosilam, powiedziałam, ze czuje że coś jest nie tak. Wezwali lekarza, dałam im wszystkie badania, zrobili taki szum, ze po dwóch godzinach od przyjęcia leżalam już na stole operacyjnym. W dupie mam ten cały krakowski szpital. Przyjmują tylko zdrowe pacjentki z zdrowymi dziećmi. Ciąża patologiczna to problem wiec lepiej się pozbyć pacjentki. Z małą spedzilam dwa tygodnie na patologii noworodków, ciężko było ją wyprowadzić, uniknąć powikłań mózgowych, ale nigdy w życiu moja noga w krk nie postanie. To ze Kraków nie znaczy ze sami najmądrzejsi lekarze tam są wręcz przeciwnie. Po czym dzwonili do mnie następnego dnia, ze przyszły im wyniki z RCKiK i ze bardzo złe, ze lekarz chce mnie widzieć. Powiedziałam że za późno i już dziecko się urodziło a im dziękuję za olanie mnie.

studentka_94

studentka_94

Drogie mamy!
Piszę pracę na temat jakości opieki nad przyszłymi mamami w polskich szpitalach. Z tego względu bardzo potrzebuję Waszej pomocy! Ankieta nie zajmie więcej niż 10 min, a być może pomoże polepszyć standard opieki :)

Link do ankiety : https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe0HpVhCcWwl-uRSAh_Qq_lN0jYG9GQfhjTkJTmbBl-CLV5eA/viewform?vc=0&c=0&w=1&fbclid=IwAR1wsRhrLDNWj6SdIZeCeNNIBTw2AEviBerCSXV5i9zCvjjAhQ50bI0wWGM

Bardzo dziękuję za poświecony czas!:)

61982 studentka-94 Kobieta, 25 lat, Wroclaw
~unana

~unana

Drogie przyszłe mamy :)
Szukam kobiet, które w najbliższych miesiącach zamierzają urodzić w jednym z krakowskich szpitali (to nie musi być na Kopernika).