Szpitale

Simin - porodówka w Chorzowie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Gośćm

~Gośćm

Witaj, piszesz żeby nie zadawać Ci pytań bo nie chcesz do tych przeżyć wracać, więc dlaczego prawie po roku czasu robisz taki wykład na forum. Przecież każdy wie, że poród boli. Ja swoje pierwsze dziecko rodziłam 18 godzin w innym szpitalu a drugie miesiąc temu w Simin i byłam zachwycona i dodam że też było przepełnienie i wszystkie babeczki na sali były bardzo zadowolone z personelu i wszyscy mówili o życzliwości i empatii połoznych i lekarzy ( z jednym wyjatkiem )

~megan6899

~megan6899

Widocznie zadowolone są te które nie mają porównania. Ja rodziłam pierwsze dziecko na Lubinowej w katowicach i tam było o niebo lepiej.

~arsenka

~arsenka

Łubinowa - Łubionową ale tam nie ma oddziału neonatologicznego .. a w SIMIN jest ...

~Gośćm

~Gośćm

A poza tym, na Łubinowej trzeba zapłacić żeby móc tam rodzić.

~marzenaa

~marzenaa

Ja tez rodziłam na lubinowej w tym prywatnym szpitalu 3 lata temu.Teraz rodzilam w chorzowie bo tak reklamuja sie ze wszystko za darmo i maja lepszy oddzial noworodkowy,wiec sie skusilam.Porod nie najlepiej wspominam,dlugi i nikt za bardzo sie mna nie interesowal kiedy mialam bole.Warunki w szpitalu koszmarne.Niedawno dowiedzialam sie ze szpital nie ma wyzszej referencyjnosci -to chyba 2 jak mowia.To juz sama nie wiem co tam sie dzieje.Porownujac szpitale to teraz zaluje mojej decyzji ,bo moj pierwszy porod wspominam bardzo dobrze ,czego nie powiem o siminie.
Jestem szczesliwa bo mam juz dwoje dzieci i sa zdrowe a to najwazniejsze.Gdybym mialam rodzic jeszcze raz to napewno nie w Chorzowie a raczej w godnych warunkach na lubinowej.

~Gość Emilka

~Gość Emilka

Witaj Marzenaa, nie wiem co masz na myśli pisząc że warunki w Simin są koszmarne. Mają wszystko nowe, łużka, szafki, na porodówce wszystko jest jednorazowe, nawet kocyki i czapeczki dla noworodka, żaden inny dzidziuś nie dostanie już raz używanego kocyka do osuszania. No, napewno nie mają na salach telewizorów ale za to podejście do pacjenta to pierwsza klasa. Ja czułam na każdym kroku profesjonalizm i empatię tak ze strony położnych jak i lekarzy. Anestezjolodzy pilnują żeby po cc albo porodzie nic nie bolało. Z usmiechem i zawsze jakimś miłym słowem wchodził na salę z zapytaniem czy wszystko u nas o k. Dwa słowa o młodych lekarzach, takich zaraz po studiach a jest ich kilku w Simin, są przesympatyczni i bardzo dobrze wykrztałceni co trzeba zaznaczyć ponieważ często się słyszy że jak młody to pewnie nic nie umie, aż miło kiedy oni prosili do badania, zawsze uśmiechnięci, pełni empatii i o wysokiej kulturze osobistej. Jestem dobrze po trzydziestce i to był mó trzeci poród, więc na takie rzeczy zwracam uwagę. Dwa dni na oddziale po porodzie to naprawdę niewiele, więc jakie warunki by nie były to nie to jest najważniejsze. Myślę, że jak my jesteśmy mili dla personelu to Oni tym bardziej się starają nam odwzajemnić sympatją i nie ma znaczenia w którym szpitalu rodzimy, wszędzie obowiązują te same zasady, a to działa w obie strony. Dobroć za dobroć, uśmiech za uśmiech. Moje pierwsze dziecko rodziłam w 1998 r, ( nie w Chorzowie ) porody rodzinne były nieosiągalne a podejście do pacjenta koszmarne a co do sprzętu to tragedia. Rada dla przygotowujących się do tej szczęśliwej chwili - nastawcie się pozytywnie, pomimo bólu uśmiechajcie się bo każdy kolejny skurcz przybliża Was do szczęśliwego finału.
Ja z największą przyjemnością mogę polecić Simin.

~jetaime

~jetaime wpis edytowany

Marzenaa,
a ja jestem bardzo zadowolona, mury to nie wszystko, liczy się rodzinna atmosfera, której w SIMIN nie brakuje.
Tak jak Ty, w SIMIN rodziłam swoje drugie dziecko i - jeśli zdecydowałabym się na trzecie - rodziłabym po raz kolejny w SIMIN.
I nie chodzi o to by kogoś koniecznie nakłaniać do rodzenia tutaj czy tutaj, każdy ma swoje przekonania, niektórzy wolą mieć wypaśny pokój zamiast przyjazej atmosfery i już na to nikt nic nie poradzi. Za to ja z całą pewnością, z pełnym przekonaniem mogę polecić zarówno porodówkę w SIMIN jak i Szkołę Rodzenia.
Przede wszystkim nie nastawiajmy się źle! Wiadomo, że żadna z nas nie jest w stanie przewidzieć długości porodu i nie we wszystkich przypadkach da się czas przyśpieszyć, ważne żeby nasze dzieci były zdrowe i to chyba dla każdej z nas jest najważniejsze!
Pozdrawiam wszystkich lekarzy i świetne Położne!
JTM

Roziczek

Roziczek

Od czasu do czasu tu zaglądam z czystego sentymentu, ponieważ rozpoczełam ten wątek o Simin. Przed porodem długo się zastanawiałam gdzie rodzić i wybrałam Simin. To był bardzo dobry wybór, a potwierdzeniem niech będzie takie zdażenie. Koleżanka jest również przed wyborem szpitala do porodu i w którąś niedzielę pojechałam z nią żeby jej pokazać szpital. Chodziło mi o to żeby wiedziała gdzie jest parking, gdzie izba przyjęć a gdzie sekretariat. Takie praktyczne informacje, bo potem w nerwach człowiek nie wie co robi. Więc przyszłyśmy na oddział i tak nieśmiało mówię położnej dzień dobry, pewna że mnie nikt nie pamięta, bo przeciez tyle kobiet się przewija a tu mnie wyściskały, wycałowały, byłam w szoku, bo to nawet nie była położna która odebrała mój poród i nie wiem czy mnię pamiętały czy tylko dlatego, że tam rodziłam ale to było naprawdę miłe. Koleżance pokazały porodówkę i udzieliły kilka praktycznych rad. Fakt, że akurat była cisza i przerwa w porodach więc miały chwilę czasu.
Ja wspominam bardzo miło chwile spędzone w Simin. Polecam

34790 roziczek Kobieta, 37 lat, Świętochłowice
~klarissa

~klarissa

Cześć Dziewczyny!
Skoro wątek się toczy, to i ja się wypowiem w kwestii porodu. Ja i mój mąż, pewnie nie będę oryginalna, długo debatowaliśmy na temat wyboru odpowiedniego dla nas szpitala. Chcieliśmy, aby pierwszy poród przebiegł bezproblemowo, wiadomo najbardziej bałam się bólu. Odwiedziłam sporo szpitali, w każdym spotkałam się z różną, nazwijmy to, reakcją personelu na pacjenta. Gdy odwiedziłam już trzeci z kolei szpital, którym był Simin od razu wraz z mężem, jednogłośnie zdecydowaliśmy, że to tutaj urodzi się nasza pierwsza córeczka. Szpital, co tu dużo pisać, okazał się trafiony! Tyle się mówi o złym traktowaniu pacjenta, a w Simin zostaliśmy tak ciepło i rodzinnie przyjęci. Położne pierwsza klasa. I to prawda, że jest to szpital bez bólu!
Z całego serca polecam wszystkim, którzy rodzą po raz pierwszy czy oczekują kolejnego dziecka.
Nie będziecie zawiedzeni...
...A ja właśnie położyłam Marysię spać, nasz Kochany, prawie półroczny Aniołek, również dziękuje wszystkim za opiekę i pomoc w pierwszych dniach jego wspaniałej przygody jakim jest ŻYCIE!

Dobranoc ;)

~psotka77

~psotka77

Mój poród w Chorzowie wspominam niezbyt dobrze.Nie dlatego, że jest jedna łazienka na 4 łóżka ale dlatego, że traktowana byłam bardzo przedmiotowo. Podczas porodu miałam bardzo dużo niepotrzebnych bolesnych badań wewnętrznych zarówno przez położne jak i przez lekarzy.Położna obgadując mnie z anestezjologiem dziwiła się jak ja zaszłam w ciążę skoro bolą mnie te badania.Bez zgody miałam robione masaże szyjki macicy.To znieczulenie działa tylko 2 godziny, okres schodzenia dziecka do kanału rodnego i parcie nie są znieczulane. Wiele kobiet o tym nie wie i myśli,że bezboleśnie urodzą swoje dziecko.Więc gdy znieczulenie przestało działać ból był ogromy ( ciągle miałam oksytocynę podawaną)Żaden lekarz ze mną nie porozmawiał o moim stanie zdrowia ani o przebiegu porodu.Rozmawiał tylko z położną. Ona natomiast nic mi nie potrafiła wyjaśnić mimo moich pytań.Poród skończył się cesarką bo mimo całkowitego rozwarcia i sinych skurczy nie mogłam dziecka wydusić z siebie.Następnego dnia zostałam zaprowadzona goła przy innych pacjentkach pod prysznic gdzie podano mi zastrzyk po którym o mało nie przewróciłam się( w domu dowiedziałam się,że to heparyna którą podaje się na leżąco bo mogą wystąpić zawroty głowy) Już nie będę wspominać o tym jak przebito mi żyłę wenflonem i zrobił się obrzęk na całej ręce i o tym jak zatkał się cewnik i wyłam z bólu ani o tym,że drugiego dnia po operacji powiedziano mi,że mogę sobie paracetamol zażyć bo nic przeciwbólowego już nie dostanę.Uważam,że za dużo przyjmują pacjentek i stąd to "taśmowe" traktowanie. Oddział noworodkowy natomiast fantastyczny!