Szpitale

Instytut Matki i Dziecka w Warszawie na Kasprzaka 17a

kasia8855

kasia8855

Co sądzicie, jak lekarze prowadzący, czy warto?

:36_2_12:

proszę o jakieś opinie :) byłam tam raz na dyżurze bo miałam lekkie plamienie, przyjęli mnie bez problemu, przebadali ;) miło ogólnie jak na piewsze wrażenie :)

a że mam tylko pare przystanków od domu, więc się poważnie zastanawiam :))

--

http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3s65gzh3z1ywb.png

29533 kasia8855 Kobieta, 0 lat, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

elwiras8

elwiras8

po moich doświadczeniach zdecydowanie odradzam, aż się dziwię, jak przeczytałam, że przyjęli szybko (parę razy w izbie czekałam po 6 godzin), poród w tym szpitalu, to dla mnie jak przeniesienie o 300 lat wstecz. Rodziłam w wigilię 2011 i nie sądzę, że cokolwiek zmieniło się na plus od tego czasu, obecnie jestem w ciąży i na pewno tam nie wrócę, za nic. Wybieram Inflancką.

--

30216 elwiras8 Kobieta, 0 lat
~KJB

~KJB

Jestem na początku ciąży i również odradzam.
Tam jest taki bałagan ze wszystkim, że szkoda nerwów. Mnie na 1 wizyte zapisano do lekarza, który juz od miesiąca u nich nie przyjmował, więc nie wiem jak to się w ogóle stało, paranoja. Kiedy już doczekałam się pierwszej wizyty... zwykłe badanie ginekologiczne " No tak, wszystko w porządku." Bez żadnego USG, bo na USG i następną wizytę trzeba się zapisywać 20 każdego miesiąca. W dodatku zostałam po badaniu poinformowana, że przed wejściem do gabinetu powinnam pójść do jakiegoś tam pokoju na pomiar ciśnienia i wagi, co dla mnie jest abstrakcją, bo takie pomiary powinny być robione w gabinecie na wizycie ! Nikt nie raczył mnie o tym poinformować, podczas gdy mówiłam w rejestracji, że to moja pierwsza wizyta. I faktycznie, zauważyłam, że kobietki czekają średnio po 4-6 godzin na KTG...chore ! Z resztą tyle samo czekalam, kiedy przyszłam na tę pierwszą umówioną wizytę z doktorem który nie przyjmuje, mniejsza. Dobrze, że mi chociaż skierowanie na badania dali, bo zaczęłam się obawiac o nie. Nie wiem jak to wszystko funkcjonuje, ale szkoda nerwów.

CyberPunk

CyberPunk

Naprawde warto. Miła atmosfera, pielęgniarze na każde zawołanie, kulturalni oraz mili, wręcz do rany przyłóż.

36099 cyberpunk Mężczyzna, 29 lat, Uciechów
~lucyna pracz

~lucyna pracz

czesc ja mitosc domu lucu puoiuyjksz oruka oka jo yuu ctipkjgfdzc

alicjapola

alicjapola

ja również mam zamiar we wrześniu rodzić w tym szpitalu, az tak jest zle??

39450 alicjapola Kobieta, 30 lat, Warszawa
~Iza1000

~Iza1000

Poród wydaje mi się, że jak najbardziej w porządku. Ja rodziłam w lutym 2013 i nie mogę złego słowa powiedzieć. Na oddziale porodowym położne cały czas interesują się pacjentką. Podobnie lekarze - ja trafiłam na wspaniały dyżur - Doktor Lewandowski i Doktor Szulc. Ja strasznie chciałam rodzić naturalnie, lekarze od początku słabo to widzieli ze względu na rozmiar dzidziusia (z USG 4,6kg a ja jestem dosyć niewielką osobą), ale dali mi szansę, jak się nie udało zrobili szybko i sprawnie cesarskie cięcie. Gorzej jest na oddziale poporodowym ze względu na warunki - sale są duże, łazienki na korytarzu, łóżka wysokie i niewygodne, po cesarskim cięciu miałam problem, żeby z nich schodzić, położne bardzo różne - jednego dnia super drugiego dnia się trafi jakaś niepomocna i nieprzyjemna. Wszystkie mają jakąś obsesję na punkcie nawału mlecznego i widzą u każdej kobiety początki zapalenia sutków:). Można się trochę zestresować niepotrzebnie. Ale jeżeli wszystko jest ok, na szczęście z oddziału poporodowego szybko się wychodzi:). A ważne, żeby zabrać swój laktator - bo w szpitalu nie mają za wielu. Myślę, że gdyby jeszcze raz rodziła, to nadal brałabym IMID pod uwagę, mimo dużo gorszych warunków lokalowych niż w innych warszawskich szpitalach, ale w moim przypadku opieka medyczna i położnicza była najlepsza, jaką mogłam sobie wyobrazić. A to jest najważniejsze, żeby mieć świadomość, że lekarze i położne są na poziomie.

~k1029

~k1029

Wszystko super fajnie i lekarza prowadzacego mialam z tego szpitala. jestem poltora roku po porodzie i co sie ukazuje ? nie zszyta szyjka macicy i zakazenie. odwalili fuszerke ze mna. a tak to wszystko mi sie bardzo podobalo. patologia ciazy porodowka i sale poporodowe tez ok ;)

~arienka

~arienka

Ja rodzilam w 2009, wiec troche dawno, ale teraz juz tam nie pojde. Trafilam na polozna, ktora wrecz wyżywala sie na mnie. 6 godzin po zabiegu cesarskiego ciecia kazali mi isc w pol zgietej na drugi koniec szpitala do sali poporodowej z torba w rece i nikogo nie interesowalo czy jest ciezka i ze jestem po operacji. znieczulenie 600zl. polozne po porodzie zajmowaly sie pacjentkami tylko za 300zl za jeden dyzur. Stare sale, z okien wieje. Jedna wspolna lazienka na korytarzu, a w niej smrod papieroskow palonych przez swiezo upieczone mamusie i zimno od otwieranych okien. Zero porzadku. Bajzel na kolkach.

~dzidu

~dzidu

Ja rodzilam tam 2 razy a za tydzien bedzie 3 raz. Mam tam lekarza prowadzacego( najlepszy na swiecie:-))Na IP tez czesto bywalam i ja nie moge nic zlego powiedziec. Najpierw sprawdzili czy z dzieckiem ok i kazali wtedy poczekac. Czekanie jest wszedzie ( w bielanskim z peknietym jajowodem czekalam 4-5 godzin) Warunki moze bez szalu na poporodowej ale 3 dni da sie przezyc. Co do personelu to sa 2 polozne " pracujace za kare" ale reszta mila i pomocna. Pierwszy porod rodzilam naturalnie ale niestety zakonczony cc(2010). Drugi cc (2013)i teraz tez cc. Dla mnie najwazniejsza byla opieka dla noworodka gdyby cos a tam ja by mial. Sasiadka rodzila tam 6 miesiecy temu i tez bardzo zadowolona.