Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla 'mama-monika'.


Nie znalazłeś tego, czego szukałeś? Spróbuj wyszukać:


Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • My i nasze dzieci
    • Kącik dla mam
    • Przedszkolaki
    • Uczniowie, Nastolatki
    • Maluchy
    • Noworodki i niemowlaki
    • Kącik dla Tatusiów
  • Eksperci
    • Rehabilitacja dzieci
    • Interpretacja badań diagnostycznych
    • Psycholog
    • Krew pępowinowa
    • Dietetyk
    • Pytania do pediatry
    • Owsica i inne choroby pasożytnicze - zapytaj pediatrę
    • Zapytaj dermatologa
  • Przyszli rodzice
    • W oczekiwaniu na bociana
    • 9 miesięcy, ciąża
    • Szpitale
  • Nasze problemy
    • Gdy bocian się spóźnia
    • Poronienie
    • Prośba o pomoc
    • Kącik zadumy
  • Po godzinach
    • Ankiety, sondy
    • O wszystkim
    • Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
    • Kulinarnie
    • Opiekunki, nianie
    • Humor i hobby oraz gry i zabawy
    • Życzenia, gratulacje
    • Konkursy
    • Dziś pytanie - dziś odpowiedź
    • Zakupy i prezenty
    • Aktualności
    • Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
  • Powitania, sprawy techniczne
    • Rady i porady
    • Przywitaj się
    • Komunikaty
  • My i Nasze okolice
    • Skąd jesteśmy
    • Wakacje
  • Artykuły
    • Nowe artykuły w portalu

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


About Me


Płeć


Miasto

Znaleziono 1,539 wyników

  1. Gość

    Ciąża zaraz po poronieniu

    Witam Dziewczyny:) jestem Monika, po 5 latach od ostatniej ciąży znowu się udało ale niestety na chwilę 21.05 lekarka stwierdziła że mój aniołek nie ma serduszka po dzisiejszym usg było już tylko gorzej fasolka prawie zniknęła - płakałam nie mogąc jej dojrzeć na usg- teraz czeka mnie łyżeczkowanie którego strasznie się boję. Dodam że wykryli u mnie cukrzycę ( a w ciążę podobno miałam już nigdy nie zajść bo endokrynolog stwierdziła że mam zniszczone jajniki) Dziękuję za ten wątek i Wasze wpisy- bardzo mnie dziś podniosły na duchu bo słabo z naszą psychiką. Moją i męża. Pozdrawiam i trzymam za Was wszystkie kciuki to mówię ja mama 5 latka i Aniołka 13tc
  2. beaciaW

    Czerwcątka 2014

    Prrrrrrr SZALONE! No oszalałyście z tymi postami dzisiaj Ja swój będę pisać pewnie długo, bo jednym okiem na kompa, drugim na tv, bo oglądam "Sztuka kradzieży Derrena Browna". Różne opinie o tym człowieku krążą na necie, ale sztukę manipulacji i ogólnie psychologii ma opanowaną chyba do perfekcji. Oglądałam kiedyś "Apokalipsę" jak wkręcił jednemu człowiekowi, że był koniec świata. Zaangażował w to jego rodzinę, wykorzystał technologię, no ale najlepiej to zobaczyć Izolda wycałowana itp. itd., dziękujemy :-) Iśka dzisiaj zjadła nową rzecz - makaron. Dostała danie makaron z rybką morską i jej baaardzo smakowało, opędzlowała prawie cały wielki słoiczek, zostawiła może z 20g z 220, jadłaby dalej, ale już jej zaczynało zbierać się na wymioty Już też takie fajne kawałki były w tym słoiczku. Ale straszycie tymi górnymi jedynkami o_O Żyję w strachu Agaaa Każdy z nas obawia się tego czego nie doświadczył, teściowa się o Was martwi, bo nie może postawić się w sytuacji Twojego męża. No ale nie zmienia to faktu, że powinna oszczędzić Wam tych przykrych słów. Ver0nica Odezwij się czasami :-) Bez wytłumaczenia z brakiem weny Mela No co Ty nie wyrzucimy Cię :-) W końcu nie tak łatwo zrezygnować z fo Deklaracja z wpisami przynajmniej raz dziennie hmm... zanotowane Dobrze, że pogoniłyście choróbsko. Ciekawe z tym ryżem i makaronem... Z drugiej strony w daniu są "mokre" składniki, a w ciasteczkach są "suche" - może o to chodzi? A ciekawe czy by zjadła sam ugotowany ryż albo makaron - tak na sucho bez żadnych dodatków, może warto spróbować? Z pracą nie zazdroszczę... Chyba nie ma nic gorszego pracować w miejscu, gdzie dają do zrozumienia, że Cię nie chcą :-/ Ciekawe czy "pan burak" nie będzie żałował swojej decyzji i Twój następca wykaże się odpowiednimi kompetencjami... Z kremem to my tak jak Pati używamy najzwyklejszego Bambino i jest ok. Ogólnie nie używam go na co dzień tylko jak właśnie coś suchego się pojawi. Nicca Jakie piękne określenie dla mojej małej Gaguły Nocka bez męża na pewno minie spokojnie, wytłumacz ładnie Krzysiowi, że mama zostaje z nim sama w domu i on jako ten jedyny mężczyzna musi się mamą zaopiekować :-) Tym bardziej, że on taki zdolny to na pewno zrozumie. A z tymi umiejętnościami to na pewno nie matczyne urojenia, a nawet jeśli to co komu do tego Monika Z łóżeczkiem to może faktycznie jest , że T. chce mieć Cię dla siebie w nocy Nieźle z tym szarpaniem za bluzkę heheh, a z 11-latką to już w ogóle I nie gadaj, że do niczego się nie nadajesz, bo tak nie jest. Nie od razu Kraków zbudowano, więc nie od razu też znajdziesz pracę taką jak chcesz, ale nie zabrania Ci nikt szukania dalej. Poza tym... uwaga, bo teraz polecę trochę z grubej rury. Lubisz dzieci, może warto zastanowić się np. nad otwarciem prywatnego przedszkola? Jakiejś bawialni dla dzieci? Ja wiem, potrzebna na to kasa, ale możesz dostać dofinansowanie to raz. Do przedszkola nawet kuchni nie potrzebujesz, można poradzić sobie umową z firmą cateringową... no i takie różne możliwości... Ja dzisiaj sobie leżałam na kanapie i wpadłam na pomysł ciekawej knajpki, z którą się nigdzie nie spotkałam, ale w mojej sytuacji teraz to mi każdy wszystko zabierze hahah, więc marzenia muszę odstawić na dalszy tor. Dziubala Biedny Jaś... coś te maluszki się sporo męczą przez te ząbki... Ja ogólnie kosmetyczkę odwiedzam raz na ruski rok jak przechodzę gdzieś przy okazji i zachce mi się regulacji brwi, heheh, więc na tych wszystkich zabiegach spa nie znam się za bardzo, ale uważam je za dobry prezent, bo zawsze można się zrelaksować. Inga Następna Oleńka z jedynkami... biedactwo... :-/ Mąż może w nocy coś innego zrozumiał, albo na śpiocha nie skojarzył. Jeżeli możecie podać paracetamol to podawajcie, niech się bidulka nie męczy... MamaŁobuza Oj, pamiętam te Wasze początkowe szpitalne historie :-/ zumba przez małe "z" w poniedziałki jest jak najbardziej aktualna, ale nie ładuję się na niej aż tak jak w czwartki :-) Ot tak jest bo jest :-) Ostatnio się wkurzałam, bo instruktorce się myliły kroki :-p Hahah, uśmiałam się z połączenia - szampan, truskawki i... Madagaskar Ciekawe czy wyjdzie z tego jakieś przytulanie Pati Żeby u nas z zębami było tak jak u Was... Dzisiaj w ogóle w tv same bajki, oprócz Madagaskaru i Meridii leci jeszcze Alvin i Wiewiórki ZAWAŁU prawie dostałam, że mi się post przy końcu skasował o_O ale na szczęście nie no i pyknęła prawie godzinka
  3. ŁOBUZ wrócił do siebie! Tzn wymusza, krzyczy i nie wiadomo o co mu chodzi. A tak bylo pieknie. Mogę to pewnie częściowo zgonić na choróbsko, bo od wczoraj kaszle a dzisiaj doszedł katar. A jeszcze z jednego nie wyszedł... Pati, jeśli mogę, to i ja się wypowiem. Z tymi stawami, to trzeba pilnować dopóki jest szczeniaczkiem, żeby nie skakał z dużych wysokości. A później już z górki. Tak jak Beacia napisała każde zwierzę jest inne i ma swój charakter. Moja mama ma 3 sztuki i każde inne. Były wychowywane z dziećmi, więc nie ma najmniejszego problemu jak Dominik przychodzi w odwiedziny, a tarmosi je ile się tylko da. Jak mają dość, to po prostu pójdą na swoje miejsce. Jeden z piesków ma ADHD, drugi jest strasznie miłosny, a trzeci to oaza spokoju. Dodam jeszcze, że karma Royal mimo, że droga, to tak naprawdę taki piesek zjada 4łyżki karmy w ciągu 24h. A dobrze, że nie jest miniaturowy, bo to przeważnie właśnie z nimi jest najwięcej chorobowych problemów. Beacia, w ubranku wygląda słodziaśnie ;) Nasze nie mają ubranek, bo je chronią naturalnie długie włosy;) Ciesz się ciesz, że Iza jeszcze grzecznie leży... jeszcze chwila i będziesz wspominać moje słowa :P Kolczyki. Ja tam jestem za. Zakażenia może dostać i w wieku 5 lat, więc to dla mnie żaden argument. A dla dzieciaczków kolczyki są takie maleńkie i z bezpiecznym zapięciem, że nie uważam, że mogłoby sobie zrobić krzywdę. Teraz nie zakłada się kółeczek, w które można wsadzić palec. W mojej rodzinie zawsze się szybciutko zakłądało kolczyki i wszyscy są cali i zdrowi:) A krzywdę to wiesz, jakby chciała sobie zrobić to i łyżeczką sobie zrobi... Monika, nie wiem skąd takie złe zdanie o tej rasie ;) Hihi, Ale też jestem zdania, że pies to jednak pies i ma swoje łapy... Ania, ale szybko zleciało! A teraz fajny czas przed wami.... Ogarniajcie się na spokojnie:) My też Was całujemy Anaa, ooo sanki! Ale bym pośmigała Tyle tylko, że u nas śniegu jak na lekarstwo. W tym roku kuligu nie będzie:( O-o dzidziol się obudził.... Blania, nie zazdrość, uwierz mi! Na minutę go samego nie można zostawić! Oh, co to były za czasy jak leżał w jednym miejscu na kocyku....! A ile szkód już sobie narobił, bo co chwilę się o coś uderzy... Ehh, zobaczysz za niedługo :P Żaba, ojj, a ja narzekam na swój telefon Natalka należy do dużej części dzieci na naszym forum, które są leniuszkami :) Myślę, że wcale nie przesadzę, jak powiem, że większa część nie raczkuje, prawda? Ale za to jak pięknie się podnosi do siadania! A z zębami... heh, tutaj jednak jesteśmy do tyłu;) Ale spokojnie... Mamy czas. Alarm- papa
  4. Ania PlNujemy lecieć na wakacje do Grecji, ewentualni bierzemy pod uwagę tez lot majówkowy, na Majorkę, ale to to nie wiadomo, natomiast Grecja jest prawie pewna swoją droga juz nie mogę sie doczekać A co to za sałatka? Monika Dzięki, ja tez myśle, ze będzie ok ten strój Oj te seriale wciągają Polinka Zazdroszczę tego mama, choć śmieje sie, ze lepiej zeby Piotruś najpierw mówił tata, bo w nocy zawoła konkretnie Bruno pewnie tez miał wygodnie. My pózniej robimy obiad w restauracji i zobaczymy czy przebieranie będzie konieczne. Truskawa Chrzest będzie w niedziele świąteczna, także niewiadoma co będzie z pogoda niestety, mam nadzieje, ze będzie ciepło
  5. Dziubala

    Czerwcątka 2014

    Beacia, parasolka od spacerówki różni się 2 rzeczami. Wózek - parasolka składa się wzdłuż dłuższego boku i po złożeniu wygląda jak parasolka, stąd ta nazwa. A wózek - spacerówka składa się na pół wzdłuż krótszego boku. Druga rzecz je rozróżniającą, to poręcz/uchwyt, za który prowadzimy wózek. W parasolce są to takie „rogi”, a w spacerówce to taka „poręcz”. Znalezienie idealnej parasolki czy spacerówki nie jest łatwe. Ja parasolki nie chciałam od początku (m.in. dlatego, że wymaga 2 rąk do prowadzenia i mogłaby nie zmieścić się w bagażniku na długość), skupiłam się na spacerówce, która miała spełnić szereg moich wymagań . Pierwszemu synkowi kupiłam właśnie z BabyDesign model Tiny. Służyła jeszcze młodszemu a teraz jest u szwagierki. Jak szukałam dla Jasia nowej małej, lekkiej spacerówki, to mimo upływu kilku lat nie znalazłam innej spacerówki, która spełniałaby moje wszystkie wymagania i kupiłam ten sam model, który miały starszaki . Kolor wózka dla Jasia wybrali bracia ;). Każdy ma swoje wymagania, więc każdemu wedle potrzeb ;), ale zanim kupisz wybrany wózek, to posadź w nim Iśkę, bo niekoniecznie może dobrze w nim siedzieć/leżeć. Śpiworka nie mamy więc Ci nie napiszę czy można go prać ;). Ale dziwne, że nie można tego robić, choć ja bym tu zaryzykowała i wyprała Aaa, szlafrok Starszaka idzie do reklamacji, dzwoniłam wcześniej do C@A upewnić się czy reklamację przyjmą i pani potwierdziła, że wygląda to na skazę materiału i kasę zwrócą. A jeszcze jak bym zamówiła u nich inny szlafrok to nie policzą kosztów przesyłki! Tusia, to dobrze, że Karola nie zasypia przy TV. A Hania używa smoczka? Może lepiej użyć smoczka smoczkowego niż smoczka-piersi. Jaś siedzi sam od jakiegoś miesiąca :), teraz położyć go można tylko na drzemkę, a tak to uwielbia siedzieć . Do raczkowania też mu daleko, ale na to jeszcze ma czas, więc nawet się nie martwię ;) Werka, Jaś teraz nawet dość regularnie odbija przy mm, a były miesiące, że odbił raz na dzień. Trzymałam go wtedy do odbicia tylko 2-3 min. jak nie odbił, to trudno ;). Ale mu to nie przeszkadzało, dlatego nie przywiązywałam do tego większej uwagi :). Teraz odbija w ciągu minutki :) Jak Maksio cycusia traktuje jako smoczek, to może lepiej smoczka byłoby znów wprowadzić. Masio byłby spokojniejszy, a i Ty byś trochę odetchnęła. A co do mm, to przejście na to mleko nie oznacza dyskwalifikacji kp. Możesz mieć jedno i drugie :) Marta, sprytna Wandzia, super się rozwija :) Przykre z tą ciążą :(, jeszcze jak spotyka to bliską osobę :( Polinka, u nas wieczorem jest tak: kąpanie, butla, odbicie i spanie. Zasypia bardzo szybko :) A łaskotki Jaś największe ma na wewnętrznej stronie ud, na boczkach i na szyjce :) Cudny film o Marince :). I z Brunem bardzo do siebie podobni :) Nicca, haha, uśmiałam się z tytułu mistrzyni organizacji . Dzięki kochana, ale gdzie mi tam do tego tytułu ;). Jeśli ja jestem mistrzynią, to tak naprawdę każda z nas powinna mieć ten tytuł :) A Krzyś na którym centylu był od początku, że spadł poniżej 10? Wróciła mu chęć do jedzenia? Nasza pediatra zaleciłaby dokarmianie mm i kaszkami. A co Wasza na to? Ania, super, że już zeszliście do 6 karmień :) W Radomsku nie będę w tym terminie, a nie przyjeżdżacie może do Krakowa ? Ferie u nas w drugiej połowie lutego. Z siadaniem to widać jeszcze nie czas u Fifiego, ale lada dzień może Cię zaskoczyć :) Monika, ile piw wypiłaś ;)? Też ściskamy :* MamaŁobuza, zdrówka dla Dominisia i dla Ciebie! Spokojnie zdrowiejcie, a szczepieniem się nie przejmuj, im dłuższe przerwy tym lepiej. Jaś też jeszcze nie miał trzeciego szczepienia (tego 5w1), planuję je na koniec lutego ;) W której części PL mieszkasz? Na Zlot trzeba wybrać niekoniecznie centrum Polski, tylko takie miejsce, gdzie te najbardziej odlegle mieszkające mamy będą mieć podobną odległość :) Nie przejmuj się tym musem Kubusiowym, inna mama wspomniała tu, że są, poszłam do Biedronki i tak jak u Ciebie, u nas ich nie było. Co do niekapka, to Jaś go niby załapał, ale gdy pomogłam mu chwycić rączkami uchwyty, bo sam tak jakby bał się ich chwycić. I piło mu się trudniej niż ze zwykłej butelki, więc odczekamy miesiąc i znów spróbujemy, bo szkoda mi go było teraz męczyć. Na wszystko przychodzi czas :) Ana, z koleżanką/przyjaciółką myślę jak Nicca. Jak Ci emocje opadną, to spojrzysz na to inaczej, a teraz o tej koleżance nie myśl. Do planu pracy się przyzwyczaisz, lepiej mieć w poniedziałek najwięcej godzin niż np. w piątek. A będziesz miała lekcje w czwartek i piątek? Bia, biedny Piotruś z tymi wymiotami :( A macie specjalne mm dla refluksowców (AR)? Przeczytaj ten blog, może znajdziesz tu coś dla siebie http://dzieciologia.blogspot.com/2012/05/refluks-zoadkowo-przeykowy-u-niemowlat.html Pati, gratki kompletu dolnych jedynek :) Madzix, nie zaraziłaś się anginą? Jak się czujesz? Zdrówka dla Ciebie! Jakie mm ma Alex? Inga, gdzieś Ty? Mam nadzieję, że wszystko ok. Zmykam do spania. Dobrej nocki :)
  6. Nicca

    Czerwcątka 2014

    Hejka:) U nas też dzień przepiękny, poszliśmy do lasu, cichutko, bez wiatru, słoneczko świeciło, aż się taki wiosenny nastrój czuło, a jak wracaliśmy....nadciągneły ciemne chmury i nastrój prysł ;) I spotkalismy w lesie jedną ofiarę wichury - drzewo leżące w poprzek drogi ;) MamaŁobuza - u nas też folia najlepsza zabawką, zapamiętam, żeby jej używać w swoim czasie jako wabik Z fotelikami dokładnie, teraz czekam na wróżbę mamotatową czy siostra czy brat ;D Argument faktycznie kiepski, ale moja mama akurat do każdego farszu używała maszynki A ja wstyd przyznać, ale byłam tylko do ciasta i lepienia, więc nawet nie wiem jak do takiego farszu się zabrać... A masz pomysł na jakiś farsz bez sera (póki co), niesłodki (mąż nie lubi na słodko ani z owocami - tak wiem - dziwak :P) i niegrzybowo-kapuściany(trochę sie cykam)? Nie rezygnuj tak szybko z lekarza, u mojej koleżanki takie nieregularne okresy przed/pociążowe był← spowodowane powaznymi zaburzeniami hormonalnymi, co zaowocowało bardzo kiepkim profilem lipidowym (cholesterol "dobry" i "zły" i te sprawy), a to już wymaga kontroli i terapii, bo może przyczynić się np. do choroby wieńcowej serca. Pati - oj, to współczuję z tym prądem, u mnie w Łodzi (a własciwie sa to obrzeża Łodzi) wystarczy że dwa razy zagrzmi z daleka i już bach, prądu nie ma. I tak z byle czego wylączają. Co najciekawsze, na innych ulicach jak się patrzy jest a na mojej niet - świeczki są u nas na wyposażeniu stałym, a najlepsze było jak mi pare razy wylaczyli przed wyjsciem do pracy i suszenie włosów zaliczałam nad piekarnikiem :P U nas tak od Świąt spacery w kratkę, ale chyba powoli wrocimy do normalnosci, bo na razie pogoda zapowiada się "w normie" ;) I z tą butelką to faktycznie nieciekawie, a może jak Polinka spróbuj bezposrednio "z gwinta" :) Co do łyżeczki, to Krzysiowi daję te manną z mlekiem moim, średnio 80-100 ml i powiem Ci, że szybko idzie, koło 5 min to max. A jest to rzadkie jak mleko prawie, bo co to te pół łyżeczki zmienia;) Na początku trwało to długo, ale teraz już migiem. U mnie z butelki też nie chce Krzyś pić wody czy rumianku, ale załapał niekapek, to w razie czego to. A smoczki masz z większa dziurą? Bo może są za mały otwor i sie denerwuje - ja mam butelki ze smoczkiem z dziurka ta najmniejsza dla noworodkow i sie własnie wkurza przy nich. inga - kupiliśmy, mogę wrzucić zdjęcia z moim Modelem na dropa. Maz już najchetniej by go woził w tym, bo to nosidełko w ciuchach zimowych ciasnawe się robi, ale to chyba jeszcze trzeba poczekać, aż kręgosłup będzie mocniejszy? I zamówiłam niekapka z Tommiego, bo ja kupiłam Dr Browna, ale mieli tu w sklepie tylko taki od 9m i jest 270 ml i za ciężki jest dla Krzysia trochę i co gorsza ma ruchome "łapki" i mu się przesuwają jak mu upadnie i potem mu ciężko wcelować do buzi. Ogólnie już załapał, więc na arzie dam mu mniejszy coby się nie zniechecił;) [quote="Werka83" Nicca - tylko kobieta mogła tak przeanalizować słowo "najlepiej";)[/quote] Hehe, co prawda, to prawda Trafiłas w czuły punkt po prostu :P Ale pocieszam się, że z drugim bedzie łatwiej :) Co do groszku, Krzyś ma taki sam odruch jak Maksio, dopiero jak dodałam do zupki, to jakoś "weszło" ;) Co do kropelek, to nic specjalnego - Infacol, ale u nas jak tak się mu zdarzy jeszcze, że sie napina przez sen i poprykuje a potem sie budzi sie jakoś sprawdzają - po nich Krzyś zasypia i juz sie nie budzi. Ania - dużo zdrówka dla Fifiego :* Oby nie skonczyło się jak u Blani - trzymaj reke na pulsie z tym kaszlem. A co do mieszkań to macie jakiś limit, ile możecie obejrzeć? Co do maści rozgrzewajacych był taki Pulmex baby, potem to wycofali i jest teraz Depulol ;) Popytaj, może mają cos u Was o podobnym składzie. Depulol jest od 6m. I powiem Ci, ze kaszka Fifiego mnie zainspirowała - dodałam do mojej troche cukru waniliowego i od razu bardziej Krzysiowi smakuje Te prezerwatywy to oczywiście był żart, żebyśmy tu na jakiś patologicznych rodzicow nie wyszli To był zwykły balonik, tylko już powietrze uszło jak wisiał nad łóżeczkiem i Krzyś dostał do łapki;) A mąż się zaczął nabijać to "pociągnęłam" temat Anka - te pomarańczowe pampki musze zapamiętac, u nas też czesto zatkania bywały, choć ostatnio, tfu, tfu, się nie zdarzały :) Teraz możesz bezstresowo zapomnieć kupić ziemniaka na obiad Polinka - to "mama" musi byc przesłodkie, mnie też Krzyś pewnie będzie rozkładał na łopatki jak się nauczy :) I ściskamy mocno, zawsze jak będzie Ci smutno, to Twoje Aniołki (tudzież jedna w tym Diabliczka) na pewno Cię rozbawią i przywrócą do równowagi:) Co do "linczu";) - Medela robi kubeczki do pojenia nowowrodkow i niemowlat, takie bez smoczka i niczego, więc.... :) Gratulacje dla Brunia, że tak ładnie sobie radzi z "dorosłym" piciem :) Dziubala - dobrze, że zostałaś uczciwie ostrzeżona :) Oby z każdym masażem było coraz lepiej:) Co do Biedronki to zakres słoiczkow faktycznie niewielki, ale porównywalny do innych dyskontów jakie tu mam w okolicy. Za to jest seria "Przepisy babuni" czy cos w tym stylu z Bobovity, ktorej gdzie indziej nie widzialam;) Jedynie co wiekszy wybor jest tutaj w Kauflandzie, ale jest na drugim koncu miasta i nie zawsze mam ochotę na wyprawę tam;) Monika - współczuję nerwów i "walki z wiatrakami"...:( U nas było tak, że "były" kolega męża chciał wziąć kredyt na niego, podając dane, ale na szczescie mu sie nie udało. Prawo mamy ciekawe, stojące po stronie "silniejszej" strony - banku, policji... Oby udało Wam sie wygrać! Beacia - następnym razem nagraj rozmowę, pytając wczesniej o imię chociaż przemiłej pani, a jak coś to na skargę do kierownika przychodni - te panie w rejestracji pusza sie bardziej od lekarzy grr. Z sądami to faktycznie moze się ciagnąć i ciągnąć :( Dokładnie! Świniak i do mnie zawitał! Tylko, ze pierwsza @ była bardzo przyzwoita i to mnie zmyliło;) A my dziś mieliśmy bunt brzuszkowy - nie przekrecił się ani razu, nawet na pięć sekund nic. Jak już mu się znudziło leżenie, to marudził do skutku, ale pupy nie ruszył ;) Polinka a ja myślałam,że paracetamol przeciwbólowo a ibuprofen przeciwbólowo i przeciwzapalnie... dobrze myślałaś, mają różne mechanizmy działania :)
  7. Gość

    Nasze gotowanie

    Mama Monika niestety nie widzę Twoich pyszności :( A co do kurczaka to piekę najpierw w temperaturze 200 st. ale na funkcji grill (tak przez około godzinkę),zmniejszam temperaturę do 160-180 st i piekę już na funkcji góra dół.
  8. Witam się w końcu, bo jestem dostepna :) Monika, każda ciąża może przechodzić inaczej - inne objawy, itp. Niczym sie nie przejmuj :) Eh, z tymi cesarkami...wiem właśnie, ze w Anglii to inne podejście jest, co mi się podoba. Ja miałam pierwszą cesarkę ze wskazania właśnie - prawie 42 tydzień wg miesiączki, z każdego usg wychodził 43 prawie. Żadnej akcji porodowej. Przyjęta do szpitala w sobotę - podano rycynę. Później ordynator wziął mnie na usg. Łożysko stare, dziecko 4600 wagi...powiedział, cytuję "ja tego dołem nie puszczę". Stwierdził, ze jeśli po tej rycynie do poniedziałku nic nie ruszy, to o 9 rano cesarka. U mnie wzrost też przy tej wadze dziecka miał znaczenie (przypominam mam 150cm). No i Marek się sam nie zdecydował... Teraz nie mam póki co żadnych wskazań, poza tym, że jestem po cesarce już (co okazuje się jest największym wskazaniem do kolejnej....:/). Z początku lekarka pocieszała, ze jeśli dziecko nie będzie duże, tak powiedzmy do 3,5kg i będzie chciało samo wyjść, to nie ma problemu. Teraz potwierdza to, jak mnie mojej mamy znajoma położna "nastraszyła", ze po 2 latach od pierwszego porodu to lepiej nie ryzykować, ze właśnie gdzieś coś pęknie, bo wtedy to dopiero kłopot będzie. Ale jak dla mnie to jest takie gadanie - tłumaczenie lenistwa położnych na porodówce. JA rozumiem, że nie wszystko można kontrolować, nie wszystko da się przewidzieć i zapobiec, ale nasz szpital słynie z tego, że nawet nacinają krocze profilaktycznie, żeby "to się szybciej skończyło"... Nie wiem sama co mam myśleć o tym wszystkim. Chciałam poszukać innego szpitala, jeśli by się okazało, ze dam radę rodzić sn - bo stwierdziłam, ze do cesarki to mi się nie opłaca jeździć po śląsku, że najlepiej tu, gdzie najbliżej (no i moja mama pracuje w tym szpitalu - jest pielęgniarką na pediatrii - nie to że jakieś znajomości, czy coś, bo znajomości na położnictwie nie ma, ale po prostu była nieocenioną pomocą przy pierwszych prysznicach, podawaniu Marka do łóżka(dla kogoś z moim wzrostem i po operacji wchodzenie i schodzenie z wysokiego łóżka to żmudna i bolesna sprawa). Poza tym jak nie na nią, to mogłam liczyć, ze chociaż raz dziennie wpadnie jakaś jej koleżanka i choćby zapyta, jak się czuje, albo czy czegoś nei potrzebuję...). Nie wiem, naprawdę nie wiem, co robić dalej... Też byliśmy na cmentarzu, też już się ściemniało jak doszliśmy i tak, jak piszesz Bożenka, widok bijący od cmentarza po zmroku jest piękny... Idę ja może już spać...po prawie dwudniowej nieobecności na forum jest tyle do napisania, że szok xD Dobrej nocki dziewuszki :*
  9. Gość

    Ciąża 3 miesiące po porodzie

    Mama Monika dziekuje bardzo ten dzidek bardzo podobny do mojej Emi- taki maly smieszek Wiecie co, ja mam takie wrazenie, ze moja corcia bedzie bardzo szybko raczkowac i chodzic. Jej ulubione zajecie to turlanie sie po podlodze. Mam koc 150 cm to po 2 minutach Emi i tak lezy na podlodze Lapanie zabawek jej za bardzo nie interesuje, za to przekrecanie sie owszem.
  10. Mama Monika - chodziło ci o maść Maltan, o której ja wcześniej pisałam. Co do karmienia to ja w pierwszych dniach mówiłam że wole co tydzień rodzić niż karmić i nie czułam tego co niektóre mamy, które się tym zachwycają :( No może później, jak już wszytko się unormowało. Najbardziej to mnie denerwowało ze mała zasypiała przy cycu. Nie potrafiłam także wyluzować i nie myśleć o rzeczach, które mam jeszcze do zrobienia a nie mogę ich zrobić (chyba nie chciałam żeby rodzinka myślała ze sobie nie radze) bo karmie non stop. Teraz już będę mądrzejsza- praca nie zając, nie ucieknie
  11. Freedom84 Mama Monika Dziękuję :) Nie zazdroszczę tych szwów, u mnie też były ale po 10 dniach już nie miałam prawie żadnych dolegliwości. Po 7 położna ściągnęła, niby rozpuszczalne ale lekarz mówił ze to różnie z tym procesem rozpuszczania bywa. Jednym się szybko rozpuszcza, innym póżniej. A po ściągnięciu- co za ulga solange63Ja tez mialam rozpuszczalne szwy i jeszcze po 3 tygodniach wyjmowalam sobie niteczki IWA23Ja przy pierwszym miałam rozpuszczalne bo potem rodziłam cc,ale do dziś czasami mnie rwie tak ciągnie do dołu w kroku. ja na nacieciu miałam zwykłe w środku rozpuszczalne i na 5 dzień miałam zdejmowane te pierwsze i tez myślałam, że mnie puści, niestety okazało sie , że to co bolało i nie dawało siedzieć, było w środku i trzeba było czekać aż sie pieroństwo zagoi i rozpuści :/
  12. rorita

    A może trzecie?

    IWA23Tłumaczenia Truscaveczki: Cheri Hat by Jennie Harrell ale śliczna i podziwiam za chęć robienia takich cud :) Mama_Monikaja wiele razy bym posiedziała dłużej naprzykład jak fajny film jest, ale poprostu oczy się zamykaja, a nawet jak nie to staram sie na tygodniu na rozum iść spać, bo o 4:30 wstaje do pracy :/ i nawet jak posiedze to rano jest problem ze wstaniem. jak miałam tylko Roksankę, niepracowałam, no i byłam 10 lat młodsza to jeszcze o 1 w nocy sobie np. prasowałam :) nie przeszkadzało mi , że R budziła się do 2 lat w nocy na cyca po 4 razy i nie byłam zmęczona, nie odsypiałam w dzień. a teraz , doszła mi jeszcze jedna niunia, praca od 6, no i te 10 lat hehe i różnica jest kolosalna w mojej wydajności ;) Monia boziu o 4.30 do pracy ja przed 7 wstawałam i marudziłam teraz tylko w soboty i niedziele jak na zajęcia to w sobotę przed 7 wstać muszę ,ale wracam po 20 więc cały dzień poza domem ja mam pobudki jeszcze w ciągu nocy na smoka :/ nie wiem kiedy się go pozbędziemy i ja po całym dniu z małym też po 21 często gęsto już padam ,nawet nie ma kiedy poczytać jakąś książkę ,a tak za tym tęsknie w ciągu dnia jak zaśnie to szybko jakiś obiad, mycie podłóg i pranie. Fajny avatarek to któraś Twoja niunia? AnyaDzień dobrywczoraj wieczór spędziłam ze słupkami i półsłupkami ;) dzisiaj zamierzam pójść krok dalej :) poza tym rano byłam na badaniach, zakupy zrobiłam, obiad mam z wczoraj wiec mogę brać szydełko w ręce ;) Anya gratuluję i Tobie za chęć dziergania na szydełku czy na czym wy tam robicie :) pokaż nam swoje prace jak już wykonasz :) IWA23Ręka złamana:( IWA23Złamanie w lewej ręce w nadgarstku na razie gips na trzy tyg. :( biedulek :( na wakacje się załatwił :( oby szybko się ręka zrosła ArisaA tu moje laski(Mama Monika,kiedys pisałaś) 1.Kina 2.Pati 3.Wera Ale ślicznotki masz
  13. Gość

    A może trzecie?

    A tu moje laski(Mama Monika,kiedys pisałaś) 1.Kina 2.Pati 3.Wera
  14. Gość

    A może trzecie?

    Mama Monika ja u starszego leczę astmę już 9,5 roku,u młodszego 5 lat a u małej na razie podejrzenie. rorita wieeelkie gratki,w końcu mogę puścić moje kciuki bo mnie już bolą od tego zaciskania Ja przy starszym jak poszłam do gin to było już potwierdzone na 100% a przy następnej dwójce byłam za szybko i jak to mój gin powiedział jest zapłodnienie ale za 3 tyg przyjść i w tedy możemy powiedzieć że jest ciąża.Ja nie byłam zawiedziona, wystarczyło że jest zapłodnienie a potem to już z górki. Z synami samopoczucie miałam dobre nawet bardzo dobre choć obie ciąże od siebie się różniły,a przy córci masakra miałam takie wymioty do 4 m-ca a jadłam suchy chleb a popijałam gorzką herbatą dopiero koło 4 m-ca do tego doszedł rosół. I powiedziałam że jak by moja ciąża pierwsza wyglądała tak jak ostatnia to na więcej bym się nie decydowała,ja rano wstając chciałam aby była już noc abym mogła z powrotem iść spać.
  15. Mama Monika dieta nie konkretna, poprostu mniej jeść próbuję, i nie jem późnym wieczorem, 2 kg chcę zrzucić
  16. Mama Monika Wszystkiego najlepszego z okazji imienin, zdrówka, szczęścia i spełnienia marzeń.
  17. Witam o wiało dzis wiało, jak wracałam z pracy to bardzo się bałam bo miałam wrażenie że zaraz samochód mi zdmuchnie na drugi pas. z rana przed praca byłam u dentysty,ukruszył mi się ząb i to dość sporo na szczęscie nic nie bolało, ale okazało się że mam jeszcze dwa do leczenia mamuta czy spotkalyscie sie z "teoria" ze mama po 30 to juz dosc wiekowa Mama? wszystkie moje znajome urodzily dzieciaczki po 30 :) wypraszam sobie ja urodziłam po 30 teraz bliżej mi 40 a czuję się jak bym miała dopiero jakieś 28-30 lat, MONIKA ma rację teraz coraz więcej kobiet rodzi po 30 i to nieraz dopiero pierwsze dziecko.
  18. Gatto a staram się staram- odkąd postanowiłam, że będę jeszcze raz próbować SN - a dodatkowo weszło jeszcze rozporządzenie "porodowe" to może tym razem jakoś... nie zmusi mnie nikt do rodzenia leżąc a jak sobie ponaciągam to i owo może akurat się uda Co do niani elektronicznej to tak- ja mieszkam w bloku, więc to całkiem zbędny wydatek, ale znowu mieszkając w domu to się naprawdę może przydać. Wiadomo, że jak dziecko nie śpi czy jest karmione czy zabawiane, to ma bezpośrednią opiekę- no ale jak raczy usnąć to wtedy często robi się wszystko żeby ogarnąć robotę domową i nadgonić - wtedy nikt kamieniem przy śpiącej dziecinie nie siedzi. Odpalasz nianię i masz podsłuch. Ezelka Freud - hehe pan co to mu się wszystko z jednym kojarzyło no powodzenia w pisaniu!!! Monika to masz na same święta czyściutkie - u nas już zdążyły złapać deszcz nie raz. Mika chłopy, chłopy... słaba płeć Też się nie mogę zebrać z zakupami okołoporodowymi. Do połowy maja musze mieć wszystko choćbym miała rodzić końcem czerwca, bo nie będę miała spokoju. No- a my w domku po spacerku i piaskownicy. COś dziś dziwnie- pogoda cudna ciepło itd, a w piasku ani jednego dziecka poza Ufo. To posiedziałyśmy 2 godziny i powlokłyśmy się na pocztę i do domu. I do spania a wcześniej moja rodzicielka na mnie skoczyła jak się dowiedziała, że w pierwsze święto my z samego rana się nie zerwiemy i nie przyjedziemy na śniadanie. Jakoś ub.roku było tak, że przyjechaliśmy dopiero na 15stą i nic się nie stało, bo najpierw trzeba było pojechać do rodziców chłopa. Teraz moja mama umówiła się że zaprasza mamę chłopa na niedzielę od rana- no i pewno się umówiły że im odpowiada, żebyśmy już o 10 byli na śniadaniu. Wkurzyłam się i powiedziałam, że najpierw to się budzimy - je dziecko i my na spokojnie, idziemy do kościoła, potem zaraz 2gie śniadanie dla dziecka i potem przyjedziemy. ok 12-12.30 To już zła, bo to powinniśmy na mszę iść później a najpierw do nich na śniadanie. Tylko że później, to już nie poszlibyśmy razem, bo dzieciowa msza jest tylko o 10 a potem to już dziecko musiałoby siedzieć całą mszę w miejscu co jest niemożliwe i równa się temu, że nie idziemy razem tylko na zmianę. Zadziwiła mnie tym zachowaniem. Nigdy problemu nie było a teraz jest i to potężny. I obawiam się że to efekt nakręcania się dwóch rodzicielek.
  19. Mama Monika WSZYSTKIEJGO NAJLEPSZEGO DLA LENKI AGULAWSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA OLI
  20. Gość

    Nasze gotowanie

    ezelka to poszalałaś z patisonami mniam mniam Mama Monika pychotka
  21. mama monika - wszystkiego najlepszego dla Twojej córci z okazji 10 urodzin, 100 lat i mnóstwa prezentów
  22. Monika to faktycznie miałaś ciekawy weekend, dziś sobie troszkę poodpoczywaj, należy Ci się Dosia ja Ci mogę pożyczyć kartofli trochę bo mam dużo Ja dziś na obiad robię schabowe, to będzie szybko i bez wysiłku W sobotę zrobiliśmy z mężem wycieczkę, 400 km w dwie strony, żeby kupić auto i dupa...nie kupiliśmy bo nie była taka igła jak to facet zachwalał przez telefon...masakra, ciężko jest sprzedać samochód ale jeszcze gorzej kupić Mirabell mi też mama mówi, że nie powinnam nic wcześniej kupować, tylko, że ciekawe skąd ja później wezmę na to wszystko kasę, ja wychodze z założenia, że co ma być to będzie, a czyimś gadaniem się nie przejmuję. Co do szkoły rodzenia to ja w pierwszej ciąży nie byłam bo wiedziałam, że będę miała cc i uznałam, że szkoła rodzenia jest zbędna dla mnie, teraz się zapiszę bo będę rodzić sn no i mąż będzie przy porodzie i to jest warunek, żeby mógł być. Tyle, że u nas to kosztuje 60 zł. Jesli masz mieć cc to ja na Twoim miejscu za 5 stów bym nie poszła ale decyzja należy do Ciebie.
  23. Renkak mam nadzieję, ze Ci kotleciki posmakują Monika to chyba ty pisałaś, że masz obsesje na punkcie swojej wagi...no to nie jesteś sama..ja poza ciążą to strasznie się pilnuję, nawet mi mąż powiedział, że ostatnio to już trochę za chuda byłam, a mi się podobało...hmmmm Mamma udanych zakupów życzę Candys dziękuje za życzenia zdrówka Coś mi to leżenie w domu ciężko idzie, jak narazie to może z pół godzinki zaliczyłam...cóż muszę korzystać póki jestem sama bo moja córcia jeszcze u teściów jest, mąż ją dopiero po pracy przywiezie. Ardhara śliczna ta Twoja Kinga...szczuplaczek taki słodki Drucilla bardzo pouczające zdjęcia...mojej Kindze też zdażało się przepełnić pampka, tak, że na plecy wylatywało...ale najlepszy numer zrobiła mojej mamie, otóż mama coś tam robiła w kuchni, a moje dziecię dorwało w swoje łapki nowiusieńki sudocrem...wszystko było na biało, jej tylko oczy było widać, cały dywan biały, kanapa, koc, a sudocrem trzeba było kupić nowy. Z kolei moja siostrzenica tak samo postąpiła z zasypką dla niemowląt, wysypała całą na siebie i na wszystko dookoła, też tylko oczka się świeciły...także dzieci mają talent do paćkania sie w tym w czym nie powinny. Za to ja sama, osobiście, w wieku niemowlęcym, siedząc na nocniku dorwałam jakoś grzebień i uczesałam się zawartością(kupą) nocnika...piękne i gęste włosy ponoć mi później rosły
  24. Bettyy

    Nasze gotowanie

    Mama Monika - Dania jak zwykle smakowite a tort jest ŚLICZNY
  25. Oopsy Daisy

    Nasze pomysły :-)

    Mosia przy kulinarnym konkursie wpadniesz Ty, Ezelka, Mama Monika i pozamiatane
×
×
  • Dodaj nową pozycję...