Psycholog

Rozmowa z dzieckiem o śmierci

nuka

nuka

witam, mam pytanie jak wytłumaczyć 3 letniemu dziecku , że odszedł od nas ukochany dziadziuś. Zmarł mój teść i nie wiem jak o tym powiedzieć dziecku, dodam że mieszkaliśmy razem w jednym domu i dziecko było bardzo zżyte z dziadkiem. Na pogrzeb nie zabieramy córeczki bo uważamy że to będzie dla niej za duże przeżycie. Z góry dziękuję za odpowiedź.

--

268 nuka Kobieta, 0 lat

Odpowiedzi znajdują się poniżej

A.Zurakowska

A.Zurakowska

Witam,
uwazam, ze podjeli Panstwo sluszna decyzje nie zabierajac coreczki na ceremonie pogrzebowa. Ma jeszcze czas w swoim zyciu na poznanie takich wrazen.
Moim zdaniem, nie nalezy zbytnio rozbudzac zainteresowania dziecka nieobecnoscia dziadka, jesli samo sie nie dopytuje. W tym okresie cala rodzina, dorosli walczymy z emocjami i dobrze byloby, gdyby taka rozmowa odbyla sie kiedy minie juz "jakis" czas i Panstwo sami rowniez oswoicie sie z nowa sytuacja.
Jesli jednak malutka zadaje pytania i szuka dziadka, dobrym pomyslem (ktory zafunkcjonowal bez zarzutu u moich dzieci!) jest opowiedzenie coreczce, ze dziadzius (byl chory?, bardzo go bolalo?) stal sie teraz jej "straznikiem", "Aniolem", "dobrym duszkiem", "opiekunem" i pilnuje by bezpiecznie sie bawila. Dziewczynki lubia Anioly... Z detalami dotyczacymi ciala, nalezy zaczekac. Szczegolnie u wrazliwych dziewczynek. Silne wrazenie wywoluje w dziecku fakt zakopywania w ziemi, tak wiec pierwsza wizyta na Cmentarzu powinna odbyc sie, gdy uzna Pani, ze coreczka osiagnela juz pewna dojrzalosc emocjonalna i jest przygotowana.
Przyznam, ze nie raz odpowiadalam na takie pytania i uczestniczylam w podobnych sytuacjach, lecz poprzez forum jest mi szalenie trudno odpowiedziec jednoznacznie na Pani zapytanie. Przede wszystkim, dlatego ze mam za malo danych dotyczacych odejscia tescia, wiezi rodzinnych i usposobienia Pani coreczki.
Mam nadzieje, ze chociaz troche pomoglam...
Pozdrawiam Serdecznie!
A.Żurakowska

--

716 a-zurakowska Kobieta, 0 lat
nuka

nuka

serdecznie dziękuję za odpowiedź, córeczka na razie nie pyta o dziadka, aż jestem zaskoczona ale ona chyba przeczuwa, że coś jest nie tak. Jeśli chodzi o wizytę na cmentarzu to miałam ją zabrać ale za pani radą jeszcze poczekam. Pozdrawiam.

--

268 nuka Kobieta, 0 lat
Nuttully

Nuttully

Dzień dobry,
dla każdego z nas śmierć bliskiej osoby jest bardzo trudnym tematem. Należy jednak podejść do tego świadomie. Każda dojrzała emocjonalnie osoba rozumie, że śmierć jest nieodłącznym etapem życia, przed którym nie da się uciec. Co jednak z dzieckiem? Jest to bardzo ważna lekcja. Muszą Państwo zdać sobie sprawę, że nie ochronią go przed tak przykrymi sytuacjami. W życiu stykamy się z przyjemnymi jak i trudnymi doświadczeniami. Zadaniem rodzica jest nauczyć dziecko radzić sobie z nimi i uciekanie przed trudnymi rozmowami nie jest rozwiązaniem. Jednym z aspektów rozwoju dziecka jest rozwój emocjonalny. Musi ono nauczyć się rozumieć swoje emocje, również te negatywne i radzić sobie z nimi. Dziecko jest bardzo bacznym obserwatorem świata. W pewnym momencie zauważy Państwa smutek, fizyczny brak bliskiej osoby i zacznie zadawać pytania. Nie można chować głowy w piasek, trzeba rozmawiać! Nie powinni Państwo udawać, że nic się nie stało, bo stało się. Uważam, że nie można zostawiać tej sprawy samej sobie. Najlepiej będzie podjąć rozmowę. Polecam książkę „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby do nas mówiły” autorstwa Adele Faber i Elaine Mazlish. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem i uczy jak rozmawiać z dziećmi. Szczególnie polecam pierwszy rozdział książki zawierający cenne wskazówki jak pomóc dzieciom, by radziły sobie ze swoimi emocjami, rodzicom jak akceptować emocje dziecka i go nie oceniać. W tak trudnej sytuacji jak śmierć sami potrzebujemy bliskości i zrozumienia, dzieci tym bardziej. Dobrym wstępem do tak trudnych rozmów są bajki. Szczególnie polecam książkę „Najwyższa góra świata” Anny Onichimowskiej, która składa się z dziewięciu krótkich opowiadań o trudnych sytuacjach w życiu dziecka, w tym pierwsze o śmierci babci. Po przeczytaniu takiej bajki można razem z dzieckiem porozmawiać o jej treści i odczuciach dziecka, następnie przejść do sedna rozmowy, czyli śmierci dziadka. Podejście do tematu śmierci jest kwestią indywidualną, niektóre dzieci podchodzą do tematu bardziej świadomie, niektóre czulej. Tak jak napisała Pani wyżej, wszystko zależy od stopnia bliskości córki z dziadkiem, jej wrażliwości. Warto ubierać słowa delikatnie i bajkowo, tak jak wcześniej wspomniano, ale przede wszystkim być szczerym. Jeżeli zaś chodzi o odwiedziny na cmentarzu, to polecam wybrać się z córką i nie odkładać tego niepotrzebnie. Popieram zdanie, aby nie wchodzić w szczegóły na temat pochówku, ale powinni Państwo przedstawić to miejsce dziecku jako miejsce wspomnień o zmarłej osobie i wspólnie przeżywać ten czas, ucząc córkę jak przechodzić żałobę.
Pozdrawiam, Natalia

58419 nuttully Kobieta, 22 lata, Warszawa