Psycholog

trudne dziecko....

lilia87

lilia87

Zdaję sobie sprawę z tego że mogę nie otrzymać konkretnych odpowiedzi na moje pytania ale czym większa wiedza tym lepiej dla mnie.

Mam 2 dzieci
ponad 7 letniego syna (w listopadzie 8) i córkę niespełna 3 letnią (w kwietniu skończy 3)

Syn zdiagnozowany jako autystyczny z chorymi jelitami (alergie,stany zapalne żołądokowo jelitowe i jelita grubego),jego objawy związane z autyzmem zmieniały się wraz z wiekiem....zdiagnozowany jako prawie 2,5 letnie dziecko,po jego wyprowadzeniu z większości objawów jest "dobrze" piszę dobrze w " " bo nie jest ale jest lepiej niż było,z dziecka trzepoczącego rękami,kartkami,układającego wszystko rzędami,kolorami,piszczącego,którego nie można było dotknąć,była autoagresja,agresja wobec innych ,mam syna który sam się kąpie,ubiera,myje zęby,obecnie uczęszcza do 1 klasy z oddziałem integracyjnym,umiejętności ma na poziomie rówieśnika rysuje,gra,bawi się,potrafi bawić się z innymi dziećmi ale moje największe z nim problemy to:
-trzeba mówić co ma zrobić bo nie wyjdzie sam z inicjatywą np.wychodzimy gdzieś i gdy położę mu ubrania on ich nie ubiera,czeka na polecenie ale gdy powiem że ma się uspokoić,usiąść,zjeść spokojnie bo często robi 10 rzeczy na raz,pozbierać coś czy coś innego nie reaguje
-brak empatii
-wszystko wg własnych reguł i zasad
-ogromny problem z słuchaniem poleceń
-kłamstwami ale jakby nieświadome
-problem z pamięcią,koncentracją
-ostatnio syn zrobił się egoistyczny,uważa się za najważniejszego
-dokucza siostrze
-mnie traktuje jak służącą,kucharkę,sprzątaczkę....
-ma ogromną satysfakcję gdy komuś zrobi przykrość,potrafi się z tego śmiać....wiele razy była sytuacja w której ledwo co się nie popłakałam a on patrzył z taką miną jakby chciał się uśmiechnąć....przykre to

Problem mam też z córką,nie rozwija się prawidłowo
jeszcze nie mówi i nie chce,wskazuje palcem od 13mca,cały dzień to marudzenie,denerwowanie się,nie wykonuje chętnie poleceń,robi coś gdy ma na to ochotę....przypomina mi trochę zachowanie jej brata (własne zasady i reguły) do tego średnio 10 histerii dziennie,niektóre wyglądają jak wpadanie w szał ale nie ma autoagresji i agresji wobec innych ale ten egoizm zaczął się pojawiać, kredki w poczekalni u terapeuty traktuje jak własne,zabawki w innych poczekalniach również....
Obecnie ma WWR i jest tragedia,pierwsze wizyty były ze mną,na bieżąco informowałam olifrenopedagoga jakie zachowania są na co dzień,z czego wynika dana histeria na zajęciach itp. by pedagog wiedziała czy ona jest taka w domu czy tylko na zajęciach.Z córką jest znacznie gorzej niż z synem jeśli chodzi o wykonywanie poleceń,nie słucha się prawie w ogóle,stoi jakby była niewidoma i głucha,czasami pomaga podniesienie głosu ale ile można krzyczeć ?

Instynktownie kieruję się konsekwentnym wychowaniem,kary i nagrody nie są rozumiane przez syna ale przez córkę na chwilę....idzie do pokoju,popłacze,przychodzi przytuli się i po 10-15 minutach robi znowu to samo.Nie wyciąga wniosków z tego co robi nawet gdy zrobi sobie krzywdę,już nieraz nabiła sobie guza czy rozwaliła wargę.

Wychowywanie moich dzieci to aktualnie dla mnie egzystencja,żyję bo żyję,nie czerpię z tego przyjemności,jest to walka o ich lepsze funkcjonowanie a dla mnie chwila oddechu jednak jestem jeszcze na starcie a wiem że meta jest bardzo daleko.

Moje pytanie na które jeszcze nie otrzymałam odpowiedzi to:
Dlaczego one przejawiają taki upór przed wykonaniem poleceń ? sprawia to ogromne trudności wychowawcze,nie można nic wytłumaczyć,zakazać bo jest to odbierane przez starszego obrażeniem się a przez młodszą histerią i wielkim płaczem

54673 lilia87 Kobieta, 30 lat, Ruda Śląska

Odpowiedzi znajdują się poniżej

psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Upór w sytuacji, kiedy nie jest coś po myśli dziecka, u autystów pojawia się dość często. Rozumiem, że z racji diagnozy syn ma w szkole zajęcia rewalidacyjne i ewentualnie zajęcia terapeutyczne? Na tych zajęciach powinny być wprowadzane metody, które zminimalizują zachowania trudne. I widać, że postępy są, bo sama Pani wspomniała, że syn z chłopca przejawiającego agresję, autoagresję, niepozwalającego się dotknąć, stał się chłopcem, który wchodzi w interakcje z rówieśnikami, bawi się, rysuje etc. Zatem te efekty są i wierzę, że będą. Jestem jednak świadoma, że jako mama oczekiwałby być może Pani bardziej widocznych czy też szybszych rezultatów. Podejrzewam, że część zachowań syna wynika ze specyfiki jego zaburzeń. Czy syn pracuje w oparciu o metody behawioralne, np. terapię SAZ? Jeśli Pani o tym nie słyszała, odsyłam do artykułów, chociażby w Internecie.
Co do córki, możliwe, że przechodzi przez okres swoistego buntu. Bardzo dobrze, że jest objęta wczesnym wspomaganiem rozwoju. Jej reakcje, niechęć do wypełniania poleceń, swego rodzaju upór może też wynikać z frustracji, której źródłem są trudności komunikacyjne z otoczeniem. Jako trzylatka nie komunikuje się jeszcze werbalnie, co pewnie też stanowi dla niej trudność. proszę jednak pamiętać, że dzieci (te prawidłowo rozwijające się, jak i te ze specyficznymi trudnościami) są indywidualnościami. Wiem, że chciałaby mieć Pani dzieci posłuszne, wypełniające każde Pani polecenie, ale tak nie będzie. To pobożne życzenia wielu rodziców. Owszem, rolą mamy i taty jest ukształtowanie człowieka, który będzie "przydatny społecznie", który będzie respektował pewne normy społeczne. Niemniej jednak warto pozwolić też na kształtowanie się indywidualnej osobowości dziecka. Co do zachowań trudnych u Pani dzieci - warto pamiętać, że modyfikujemy te zachowania zanim się pojawią. Najczęściej tego typu zachowania dziecko stosuje, by zwrócić na siebie uwagę, by uciec przed czymś, np. w sytuacji wymagań, by uniknąć wykonania trudnego zadania albo w celu autostymulacji (najczęściej u dzieci upośledzonych). W czasie modyfikacji zachowań najważniejsze są wzmocnienia, które powinny cechować się atrakcyjnością, niedostępnością i stałym niedosytem. Jeszcze raz odsyłam do lektury na temat SAZ i ewentualnie do porozmawiania na ten temat z oligofrenopedagogiem, z którym zajęcia ma córka czy też syn w szkole. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin