Psycholog

Zazdrość o ginekologa

nala

nala

Witam, mój narzeczony za każdym razem kiedy idę do ginekologa (mężczyzny) jest okropnie zazdrosny. Myślałam że z biegiem czasu się to zmieni, że się przyzwyczai ale niestety, teraz jestem w ciąży, moją ciążę prowadzi ginekolog (mężczyzna) już raz zmieniałam na kobietę ale niestety, okazało się że nie może mnie prowadzić bo nie ma do niej terminów i znów trafiłam do mężczyzny. Nie wiem co mogę z tym zrobić, nie chce w prawie połowie ciąży znowu zmieniać ginekologa na kobietę, chciałabym żeby w końcu prowadził jeden lekarz aż do rozwiązania. Za każdym razem słyszę że to zboczeńcy, że lubią popatrzeć sobie na młode kobiety i ze nam kobietom to się podoba, tłumaczyłam mu nie raz że to jest lekarz, że wykonuje swoją pracę, że chce mi i dziecku pomóc, ale niestety on ma swoje zdanie i cały czas to samo, czasem są nawet o to kłótnie już nie wiem co mam robić. Jest na to jakiś sposób? Nie spotkałam się jeszcze z takim czymś żeby mężczyzna miał z tym problem, a jest to problem bo nietsety boję sie kolejnych wizyt żeby znowu nie było wyrzutów że nie szukam kobiety, że nie chce iść do kogoś innego...a ja po prostu tylko chce żeby JEDEN konkretny lekarz poprowadził moją ciążę do rozwiązania.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm0yj8b9b8.png

42883 nala Kobieta, 23 lata, Gdańsk

Odpowiedzi znajdują się poniżej

psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

nala, jeżeli Twój narzeczony jest zazdrosny o to, że chodzisz do ginekologa mężczyzny, to podejrzewam, że racjonalne tłumaczenia do niego nie trafią. On jest chorobliwie o Ciebie zazdrosny i nie rozumie logicznych argumentów, że tutaj chodzi o zdrowie Twoje i dziecka, że płeć lekarza nie ma nic do rzeczy. Nie wiem, skąd zrodziła się zazdrość u Twojego partnera. Czy on na co dzień też jest o Ciebie taki zazdrosny? Czy kiedykolwiek dałaś mu jakiś powód, by Ci nie ufał? Czy jego zazdrość nie wynika przypadkiem z lęku, że może Cię stracić albo z niskiej samooceny i myślenia, że na Ciebie nie zasługuje? By uporać się z chorobliwą zazdrością, konieczne jest poznanie jej przyczyn, a tego nie da się uczynić przez Internet. Może spróbuj namówić partnera na konsultację u psychologa. Na taką wizytę możecie wybrać się obydwoje. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin
~TeżZazdrosny

~TeżZazdrosny

Tak, jak facet bzykał inne przed Tobą i bzyka nadal inne będąc z Tobą, to na pewno nie będzie zazdrosny o ginekologa.

cutiron

cutiron

jak dla mnie to głupota, przecież to lekarz, dla niego to normalna sprawa.

37543 cutiron Mężczyzna, 32 lata, Olsztyn
bartigog

bartigog

a czy nie możesz zacząć chodzić do ginekolog kobiety?

--

Pozdrawiam
Bartek

51333 bartigog Mężczyzna, 31 lat, Radom
iwonqa

iwonqa

no moze postaraj sie chodzic do kobiety.. poszukaj jakies w innym miescie ..
a na co dzien tez jest taki zazdrosny?

50512 iwonqa Kobieta, 27 lat, Siemianowice Śl.
huaming

huaming

Jeju, co on, naoglądał się telenoweli?

Ciekawe, czy gdyby poszedł do urologa i obsługiwała go kobieta, "pozwoliłby" Ci strzelać fochy i robić sceny zazdrości?

--

Tekst linka

52278 huaming Kobieta, 27 lat, Kraków
~Achna

~Achna

Moim zdaniem najbardziej zazdrośni są ci, którzy zdradzają albo nie mają przed tym oporów.

~maż

~maż

Jakie wy baby jesteście głupie... Czy nie rozumiecie że nie jest zazdrosny o ginekologa tylko o faceta przed którym się rozbieracie? Idź do ginekologa kobiety i wszystko będzie ok. Problem jest w tym że tłumaczycie swoim mężczyznom, że to lekarz ale my tego nie kupujemy bo dla nas jest to taki sam facet jak każdy inny tylko że ten ukończył ginekologię a zrobił to dlatego bo martwił się o kobiety :P sorry ale namawianie męża na wizytę u psychologa tylko pogorszy temat.

~mikisa

~mikisa

Powiem wam jedno miałam swojego gina od 7 lat. praktycznie od początku jak chodziły do niego moje siostry tak i ja. Lekarz rodzinny można powiedzieć. Poznałam swojego męża po kilku latach zaszłam w ciążę. Mąż troskliwy nie odstępował mnie na krok, interesował się ciążą, mną, dzieckiem, prawdziwy facet nigdy nie robił mi problemu o mojego gina. Aż do chwili w której poprosiłam go czy zechciał by być podczas wizyty zobaczyć dzidzi na ekranie podczas usg i potrzymać mnie za rękę. Weszliśmy do pokoju lekarza i jak znałam tego Pana doktora tyle lat nie poznałam go. Pierwsze co mnie uderzyło na początku to pytanie do męża
- a Pan tu po co ?
Rozmowa przebiegała bardzo oschle jak nigdy. Zamiast troskliwego i miłego lekarza siedział przede mną opryskliwy gbur który musi tu być na siłę.
Przygotowałam się do badania. Mit o delikatności prysnął jak bańka mydlana. To było moje najgorsze badanie.
Dało się wyczuć w tonie głosu złość tego Pana w stosunku do mojego męża. Przecież to mój facet z nim mam dziecko a ty tu jesteś tylko żeby mnie zbadać.

Powiem wam po badaniu wręcz wybiegłam z tego miejsca w 6 miesiącu ciąży zmieniłam lekarza na Panią Anię która do dziś mnie prowadzi. Od zdarzenia minęło kilka lat, a ja dalej czuję się źle myśląc o tym że ten obleśny facet traktował mnie jak swoją własność. Mąż nie zauważył nic dziwnego po prostu dziwił się że chodzę do tak niemiłego lekarza. Kiedy mu powiedziałam o tym co myślę, stwierdził.
- Jestem facetem i wiem że facet to zawsze będzie facet choć by był księdzem, ginekologiem, czy joginem. Facet to zawsze facet.

Po rozmowach z moimi koleżankami na ten temat przyznały mi rację. Facet jest delikatniejszy bo podchodzi do kobiety nie jak do pacjentki ale może nawet nie świadomie(może są porządni) jak do kobitki której trzeba sprawić przyjemność nie ból.

Zastanówcie się moje Panie i zrozumcie Panów ja mojego kochanego nigdy nie skazała bym na cierpienie na dziwne myśli. Jeżeli widziała bym że go to boli poszła bym do lekarki bo ich też nie brakuje i są prawdziwymi specjalistami w swoim fachu.

Pozdrawiam
Alicja.