Psycholog

Mój synek gryzie dzieci w przedszkolu

bogusia539

bogusia539

Witam serdecznie zwracam się z zapytaniem bo sytuacja mnie troszkę niepokoi . Mój synek ma 2 lata i 10 miesięcy od kwietnia zaczął chodzić do przedszkola dodam że jest to przedszkole prywatne gdzie w jednej grupie są dzieci od trzech lat do pięciu . Mój maluch jest w tej grupie najmłodszy najmniejszy i jest w niej najkrócej . Od pewnego czasu ( pierwszy miesiąc nic niec się nie działo) Igorowi zaczyna zdarzać się gryzienie koleżanek i kolegów . Panie mają okropne pretensje twierdzą że musimy coś z tym zrobić . Rozmawiamy z nim tłumaczymy ale w domu zdarza mu się to bardzo rzadko i tylko w sytuacjach dla niego stresujących gdy mu czegoś zabraniamy lub coś nakazujemy więc potrafię sobie wyobrazić że to jego sposób na radzenie sobie ( mówi bardzo dużo ) Potrafi krzyczeć gdy mu cos nie pasuje gdy my nie zmieniamy zdania staramy się być konsekwentni wtedy przechodzi do gryzienie gdy i to nie działa robi co do niego należy . Gdy pytałam panie w przedszkolu w jakich sytuacjach małemu zdarza się gryzienie twierdzą że po prostu nagle i bez powodu . Ostatnio mały powiedział że chłopiec go uderzył wtedy on go ugryzł bo tamten jest większy pani twierdzi że Igor kłamie że to on zaczął nie chce mi się w to wierzyć skoro przyznał się do ugryzienia nawet dokładnie opisał sytuację . Zasugerowano mi wizytę u psychologa że mały jest nadpobudliwy . Tymczasem to bardzo wrażliwy inteligentny chłopiec potrafi godzinami rozmawiać o koparkach dźwigach itp. lubi gdy mu czytamy bajki regularnie jeździmy na mecze żużlowe mały jest wtedy w swoim żywiole . Ogląda bajki bez agresji też siedzi spokojnie skupiony zna kolory opowiada o przepisach ruchu drogowego też spokojnie , natomiast gdy wychodzimy na podwórko jest wulkanem energii . zauważyłam że jego energia musi być ukierunkowana . Gdy jest pozostawiony sam sobie wtedy z nudów dokazuje więc moim zdaniem to normalny zdrowy chłopiec . Proszę o radę bo chyba nie jestem w błędzie sądząc że jego zachowanie nie odbiega znacząco od typowych dla jego wieku . Pozdrawiam serdecznie i oczekuję na odpowiedź

39725 bogusia539 Kobieta, 42 lata, lubuskie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

bogusia539

bogusia539

Nadmienię jeszcze że rozmawiałam z koleżanką która była z grupą na wycieczce do pomocy i stwierdziła że nie zauważyła żadnych negatywnych zachowań . To samo potwierdził znajomy policjant który odwiedza przedszkole wręcz był zdziwiony że taki mały chłopczyk zadaje konstruktywne i poprawne pod względem merytorycznym pytania . Zastanawia mnie co może być przyczyną jego zachowania . Nie jestem matką która sądzi że jej dziecko jest święte wiem że potrafi krwi napsuć ale nie chcę by niesłusznie uznawany za nadpobudliwego łobuza .

39725 bogusia539 Kobieta, 42 lata, lubuskie
psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie!

Trudno mi obiektywnie ocenić sytuację, kiedy nie widziałam chłopca, nie wiem, jak się faktycznie zachowuje, jak wyglądają jego relacje w przedszkolu z innymi dziećmi. Jest słowo przeciw słowu. Pani jako mama powątpiewa w „oskarżenia” Pani z przedszkola, natomiast Pani z przedszkola sugeruje, że z Igorem jest jakiś problem wychowawczy i należy się tym zająć. Kto ma rację? Nie mam pojęcia, bo wiedzieć tego nie mogę i nie rozsądzę przez Internet. Powtarzam – musiałabym widzieć chłopca, jego reakcje w różnych sytuacjach społecznych (w obecności z rodzicem, w obecności z innymi dziećmi itd.), musiałabym z nim porozmawiać, by cokolwiek móc powiedzieć o jego rozwoju poznawczym, społecznym i emocjonalnym. Na pewno fakt, że ugryzł kolegę z grupy przedszkolnej, mógł być powodem, dla którego Pani z przedszkola zainterweniowała i zwróciła uwagę. Nie usprawiedliwiałabym tutaj któregokolwiek z chłopców (Bo tamten zaczął, a tamten sprowokował itd.). Obaj zawinili, bo zachowali się agresywnie, bijąc, gryząc. Gryzienie nie musi wcale oznaczać, że Pani syn jest nadpobudliwy. Być może faktycznie w ten sposób odreagowuje złe emocje, złość, frustrację, napięcie, stres. Niemniej jednak musicie Państwo jako rodzice zwracać uwagę Igorowi, że gryzienie jest niegrzecznym zachowaniem. Jak reagować w takich sytuacjach, znajdzie Pani wskazówki pod linkiem: Gdy dziecko gryzie. W przedszkolach prywatnych bardzo często pracują pedagodzy i psychologowie dziecięcy. Nie wiem, jak jest w przedszkolu, do którego chodzi Pani syn. Jeżeli jest możliwość skorzystania z pomocy psychologa dziecięcego w placówce, radziłabym, aby specjalista poobserwował dziecko w trakcie zabaw z innymi dziećmi i wydał obiektywną opinię w tej kwestii.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin
bogusia539

bogusia539

Zasugerowała mi panie może nie wprost że bronię małego chociaż nie znam sytuacji tyle że panie też jej nie znają dziś wzięłam wolny dzień i udałam się z małym do poradni psychologicznej i co za niespodzianka pani doktor prawie mnie przegoniła ponieważ znała problem i przedszkole do którego chodzi mój syn . Zasugerowała zmianę Panie wychowawczynie gdy tylko zaistnieje problem nie próbują znaleźć jego przyczyny tylko sugerują rodzicom nadpobudliwość i kierują do lekarza . Troje dzieci zostało już z tego przedszkola usuniętych ponieważ panie nie umiały sobie poradzić z problemem ( tylko tym jednym problemem gryzieniem) zawsze ten sam scenariusz i okazuje się że pani psycholog do której się udałam jest konsultantem w przedszkolach państwowych i okazuje się że dzieci które w prywatnym były "kulą u nogi " są normalnymi nie stwarzającymi kłopotów przedszkolakami . Całe szczęście że zostały dwa dni potem wakacje i nowe przedszkole . Pani doktor wystawiła mi opinię z którą udałam się do pani wychowawczyni której mina powiedziała wiele .

39725 bogusia539 Kobieta, 42 lata, lubuskie
psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie!

Cieszę się zatem, że cała sytuacja została wyjaśniona. Dobrze, że udała się Pani do poradni psychologicznej, w której Pani psycholog miała szansę zbadać Pani synka i wydać optymistyczną dla Pani i Igora opinię. Przykro mi tylko, że Pani syn trafił do jakiegoś mało profesjonalnego przedszkola, w którym przejawy agresji u dzieci od razu interpretuje się jako objaw jakiegoś zaburzenia. W takim wypadku praktycznie wszystkie przedszkolaki byłyby zaburzone, bo wiele z nich zachowuje się przynajmniej przez jakiś okres w sposób agresywny czy buntowniczy, bijąc, krzycząc czy gryząc. To jest naturalny okres w rozwoju, który mija i nie świadczy absolutnie o żadnych zaburzeniach. W końcu Panie w przedszkolu również po to są, by przeciwdziałać niestosownym zachowaniom dzieci, tłumaczyć, a nie od razu sugerować wizytę dziecka u specjalisty. Najważniejsze jednak, że sytuacja się wyjaśniła, Pani psycholog nie znalazła niczego niepokojącego w zachowaniu Igora i Pani synek będzie mógł od nowego roku szkolnego pójść do innego przedszkola. Mam nadzieję, że tam już nie będzie tego typu problemów. Niemniej jednak proszę uczulać synka na to, że gryzienie nie jest dobrym sposobem na radzenie sobie z emocjami czy stresem. ;)

Pozdrawiam!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin
bogusia539

bogusia539

No to nie podlega żadnej dyskusji oczywiste , że nie pochwalamy takich zachowań i zwracamy uwagę na zachowanie syna zarówno w domu jak i poza nim mamy nadzieję że w nowym przedszkolu sytuacja się nie powtórzy ale pomimo wszystko mogę powiedzieć że te trzy miesiące były ciekawym i bardzo pozytywnym doświadczeniem dla Igora nauczył się wielu rzeczy ( zaczął chodzić za rękę na spacerze , rozstanie z nami nie jest już dla niego takim stresem sam zakłada buciki itp drobne ale bardzo zauważalne zmiany w jego zachowaniu ) stał się bardziej samodzielny i z pewnością będzie mu łatwiej od września pozdrawiam Panią i dziękuję za wszelkie cenne rady i sugestie

39725 bogusia539 Kobieta, 42 lata, lubuskie
bogusia539

bogusia539

A co do przedszkola to uważam że gdy w jednej grupie razem są dzieci w przewadze pięciolatki czterolatki i trzech trzylatków to trudno jest ogarnąć grupę bo z pewnością maluchy dezorganizują zajęcia starszych dzieci i stąd jak sądzę wynikają kłopoty :)

39725 bogusia539 Kobieta, 42 lata, lubuskie
psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

bogusia539
mamy nadzieję że w nowym przedszkolu sytuacja się nie powtórzy ale pomimo wszystko mogę powiedzieć że te trzy miesiące były ciekawym i bardzo pozytywnym doświadczeniem dla Igora nauczył się wielu rzeczy ( zaczął chodzić za rękę na spacerze , rozstanie z nami nie jest już dla niego takim stresem sam zakłada buciki itp drobne ale bardzo zauważalne zmiany w jego zachowaniu ) stał się bardziej samodzielny i z pewnością będzie mu łatwiej od września

Na pewno pobyt w przedszkolu pomógł Igorowi nauczyć się wielu cennych rzeczy. Brał zapewne przykład ze starszych kolegów, chcąc im dorównać w niektórych czynnościach. ;) Słusznie jednak Pani zauważyła, że oprócz plusów przedszkola są też minusy mieszanych grup, kiedy młodsze dzieci mogą przeszkadzać tym starszym. Niemniej jednak życzę owocnych postępów i harmonijnego rozwoju dla Igora oraz samych fajnych wspomnień z nowego przedszkola. Powodzenia! Pozdrawiam! :)

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin
~LenaBa

~LenaBa

Zwalanie wieczne winy na Panie i przedszkole. Co jest w stanie zdiagnozować psycholog na wizycie godzinnej jak nie mniej. Niech panie w przedszkolu może nagraja chłopca i obejrzą z rodzicami. Pracowałam kilkanaście lat w przedszkolu i niestety zawsze ale to zawsze rodzice nie widzieli problemu albo udawali się do psychologa i żadnej porady nie usłyszeli tylko że z dzieckiem jest w porządku albo panie sobie nie radzą w przedszkolu. Nie wiem po co oni wogole są bo nie pomagają z problemem tylko odsylaja z kwitkiem. Zwalanie winy jednego specjalisty na drugiego