Psycholog

Mąż cd: jak z nim rozmawiać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

fewa, nie masz mi za co dziękować. Pamiętaj, że masz prawo walczyć o pieniądze dla swoich dzieci. Mam nadzieję jednak, że rozmowa z mężem nie wyglądała jedynie jako przedstawienie swoich roszczeń. Może warto byłoby go zapytać, jak on zamierza ratować Wasze małżeństwo, jak widzi Wasz związek? Czy w ogóle chce ratować ten związek? Jeżeli jednak ma to wygladać jak do tej pory, że Twoj mąż ma tylko wymagania wobec Ciebie, a sam z siebie nic nie daje, a nawet nie chce podjąć żadnej pracy, by utrzymać rodzinę, to chyba odpowiedź jest jednoznaczna. Twój mąż widzi Twoje próby rozmawiania jako stawianie się i atak, dlatego sam może reagować atakiem. Widać, że trudno Wam się porozumieć, że nie potraficie ze sobą spokojnie rozmawiać. Pamiętaj, że jeśli się rozwiedziecie i sąd przyzna Ci opiekę nad dziećmi, mąż będzie musiał płacić alimenty. O sprawach prawnych najlepiej jednak dowiadywać się u prawnika czy radcy prawnego.

Życzę powodzenia!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 33 lata, Lublin
fewa

fewa

No wlasnie on chce ale tylko na swoich warunkach na co ja sie nie godze bo to bedzie wyglodalo tak jak dotychczas chwila spokoju i znow ja sie zaczne czepiac stawiac itp...Z nim sie rozmwaiac nie da, sytuacha jest jasna.poczekam jeszcze jak wroci co ma on do powiedzenia bo jak zaczelam ja mowic zabral sie i wyszedl...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69vdj47mfj.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j6sfhkz1u.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7aa04e103a.png

1158 fewa Kobieta, 35 lat, częstochowa
psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

fewa, współczuję Ci naprawdę sytuacji, w jakiej się znalazłaś. Nie poddawaj się jednak. Pamiętaj, że masz dla kogo walczyć – masz dwójkę wspaniałych dzieci. Z tego, co napisałaś, widać jednoznacznie, że Twój mąż nie jest gotowy do komunikacji i nie chce porozumienia. Przyjmuje postawę: „Musi być tak, jak zechcę. W przeciwnym wypadku będzie źle”. Nie słucha Ciebie, wychodzi, ignoruje Twoje słowa. Ufam, że jeżeli ostatecznie zdecydujesz się na rozwód, znajdziesz wokół siebie ludzi, którzy Ci pomogą. Nie poddawaj się! Jesteś silna! Pozdrawiam!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 33 lata, Lublin
fewa

fewa

mam tych ludzi i sie ciesze...nie wiem tylko jak to zrobic zeby bylo dobrze zeby stad wyjsc.czekam az gdzie wyjedzie bo przy nim nie bede mogla wyjsc.zaczynam od poniedzialku praktyki przez caly marzec. generalnie wszytko sie komlikuje...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69vdj47mfj.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j6sfhkz1u.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7aa04e103a.png

1158 fewa Kobieta, 35 lat, częstochowa
fewa

fewa

Witam, i decyzja zapadla, od 11 nie mieszkam z mezem, nic sie nie zmienilo prosby, grozby, rozmowy.uprzedzalam ze taka decyzje podejme i nic sobie z tego nie robil.wg niego to wszytko jest moja wina bo co ja takiego zrobilma zeby bylo dobrze,tak mi z nim zle bylo to trudno...aj powiem szczerze ze mam mieszane uczucia czy dobrze zrobilam.po ostaniej awanturze i poszarpaniu , slownych przepychankach gdzie prosilam zeby sie opanowal przey dzieciach corka mi powiedziala bo ja przeprosilam za zaistniala syt mamusiu ty mnie nie musisz przepraszac nic mi nie zrobilas, ja cie zawsze bede trzymala zebys sie nie przewrocila..
az mi sie lza zakrecila.8marca byla jazda, 10 byla jazda jego mozna tylko w 1 sposob udobruchac-sex ale niestety we mnie sie juz tak wypalilo ze nie jestem wstanie sie powiem wrecz zmusic do przyjemnosci.postanowilam odeszlam.
robil przez pierwszy tydzien akcje,wtargnal do mojej mamy ze mam dzieci przyprowadzic bo to zglosi, nastepnego dnia mi poprzewozil wkoncu rzeczy tj meble nawet dzieicom naklejki ze sciany pozrywal.tak sie rzucal i walczyl do niedizeli w niedzile odpuscil jak chcial widywac dzieci tak powiezial ze juz nie chce tak bedzie lepiej szybciej zapomna...we wtorek bylam zmuszona jechac z nim do krakowa z corka do lekarza podczas drogi znow byla rozmowa wrecz zarzuty ze to wina mojej mamy mam sie okreslic on chce rozwodu...dzis tez musialam z nim jechac sprawy urzedowe zalatwic i jak sinusoida wzloty i upadki agresor i lagodnosc...mam tydzien na zastanowienie sie on nikogo nie bedzieprzepraszal bo nie ma za co on sie nie zmieni...

najbardziej szkoda mi tych dzici i czekam na moment kiedy to wszytko ze mnie pusci i zaczne sie jakos zalmywac.bo na chwle obecna jestem opanowana splywa to po mnie.moja mama nbardziej to przezywa i powiedziala ze jak do niego teraz wroce nie mam do niej powrotu.oczywiscie nie zastanawiam sie nad tym, tymi kategoriami jeszcze nie mysle.musialby naprawde zrozumiec swoje zachowanie i postepowanie.

nie wiem tylko jakie kroki dalej podjac poki co powiedzial ze bedzie placil wiec czekan do kwietnia, ale czy skladac jakies papiery rozw.czy jeszcze poczekac,wstepnie usatlilismy ze bez orzekania ale nie mam pojecia co w uzasadnienieu trzeba napisac.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69vdj47mfj.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j6sfhkz1u.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7aa04e103a.png

1158 fewa Kobieta, 35 lat, częstochowa
psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

fewa, podziwiam Cię za determinację. Zdaję sobie sprawę, że była to dla Ciebie trudna decyzja i pewnie nie raz będziesz się zastanawiała, czy dobrze zrobiłaś. Dostałaś jednak jasny komunikat od męża - nie będzie Cię przepraszał, nie czuje się za nic winny, to Ty jesteś wszystkiemu winna, on się nie zmieni. Obawiam się, że tkwiąc w tym związku, dalej musiałabyś znosić upokarzanie, brak szacunku, a nawet przemoc fizyczną. Nawet Twoje dziecko dostrzegło, że tata krzywdzi mamę i wzięło Twoją stronę. Twoje maluchy to wszystko przeżywają. Jeżeli mąż nie chce podjąć terapii, zmienić się, to myślę, że dobrze zrobiłaś, wyrywając się z tego toksycznego związku. W sprawach prawnych, najlepiej skonsultuj się z prawnikiem. Na forum parenting pracuje adwokat (Adwokat - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl). Może spróbuj zasięgnąć opinii u niego? Pozdrawiam i życzę powodzenia!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 33 lata, Lublin
fewa

fewa

bardzo dziekuje za wsparcie slowne. wkurza mnie jednak opinia znajomych wtajemniczonych ze ja i tak do niego wroce.

ale dziekuje naprawde bardzo zePanimi tak napisala bo jest mi ciezko bedzie nie raz ale przez te kilka spotka za kazdym razem daje dowod ze podjelam dobra decyzje.choc boje sie byc sama.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69vdj47mfj.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j6sfhkz1u.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7aa04e103a.png

1158 fewa Kobieta, 35 lat, częstochowa
fewa

fewa

Witam serdecznie,
Jestemna etapie p isania pozwu rozwodowego ,maz dal mi troche popalic przez ten oststni czas od wyprowadzki,agdresja,slowami itp.dopiero sie od wczoraj ocknal ze jednak mnie bardzo mocno przeprasza i chce zebymwrocila z dziecmi.zdaje sobie spr ze to nie nastapi szybko juz teraz ale mimo to naciska.ja generalnie jestem teraz zadowolona,wyciszona spokojna. Szkoda mi go jedynie z tego powodu ze spedzilismy ze soba 11lat mamy dwojke dzieci i on sobie z ta sytuacja nie radzi.zostawilam go i sie tak pogubil ze zasmiast odpoczatku zawalczyc jak go prosilam,mowilam tlumaczylam, dopuscil do tego co jest teraz. Duzo sie wmiedzy czasie nasuchalam, agresji slow itp. Najgorsze w tym wszytkim jest to ze mimo jego przeprosin i prozb wcale nie wiem co zrobic.tzn kiedys bymmoze na to poleciala i juz z nim byla ale teraz wcale niewiem czy chce jeszcze kolejny raz wchodzic do tej samej rzeki.jest ssiadomy ze jestem w. Trakcie pisaniapozwu, 18 kwietnia mamy sprawe w sadzie o wydanie zarzadzen opiekunczych nad dziecmi nie wiem czego sie tam mam spodziewc. On tez, z tego co mi wiadomo w tresci zarzutow jest to spr z urzedu wystapili. O to ze dzieci byly swiadkami przemocy klotni itp.onjest jako sprawca. Nie wiem moze dlatego teraz sie chce godzic zebymmu w czyms pomogla. Uwaza na chwileobecna ze ok nawet jak sie nie dogadamy to niechce sie ze mna dochodzic ale yeraz wyciaga reke a ja jej nie chce.

Niech mi pani podpowie bo ja juz naprawde nie wiem co robic. Nic mu nie obieczlam, pow ze oprocz mnie ma przeprosic moich rodzicow onnie chce i uwarza ze swoichtez nie ma jak sie ze mna ozenil.jest to bzdura totalna ale wlaxnie to jest ta jego glupia gadka.ja mu ni epotrafie przekazac o co chodzilo bo on wcale nie slucha,bo moja wina tez byla a on wcale taki zly nie byl tak uwaza i gada...

Wiem jedno nie chce byc sama ale wracac wcale do niego tez nie chce.moja decyzja o odejsciu byla moja i przemyslana.mial szanse sie do niej ustosunkowac ale nic nie zrobil.nie mam pojecia co mammu powiedziec. Jestem osoba ktora moze i wybaczy ale nie zapomni, nie chce reszte zycia mieszkac z mama ktorej jestem wdzieczna ze mi pomoga i boli ja to jak jest.bo nie chciala zebym sie rozstawala ale tez widzialz ze sie dogadac nie umiemy.zawsze chciala jakos wytlumaczyc ze sa dzieci i zebysmy sie dogadali ale wyszlo jak wyszlo.w tym czasie on narobil'sobie u niej juz totalnego minusa ze jesli bym przypadkiem wrocila to nie mam mamy. Weszlam z ceszczu pod rynne ale coz.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69vdj47mfj.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j6sfhkz1u.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7aa04e103a.png

1158 fewa Kobieta, 35 lat, częstochowa