Przedszkolaki

Lipiec 2010

Odpowiedzi znajdują się poniżej

sadza

sadza

Anoushka gratuluję! Cieszę się, że wszystko dobrze. Dobrze że poszłaś na kolejne badanie i wszystko jest ok i że przestałaś się zamartwiać :)
Z tego co piszesz to miałaś sytuację bardzo podobną do mojej. Też aparat nawet mi nie zmierzył wielkości pęcherzyka, też mam obczytane wszystkie czarne scenariusze... Ale Twój przykład daje mi nadzieję, że może i u mnie na kolejnej wizycie będzie widać już więcej, więc byle do środy :)

Ja póki co nie będę jeszcze nikomu mówić. Jeśli będzie wszystko ok to powiem albo na święta albo poczekam do stycznia.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3vcqgzyj8bpoa.png

8401 sadza Kobieta, 38 lat, Wrocław
nestle

nestle

Anoushka
Witam po raz pierwszy bliskie mi już Lipcówki :)

Dziś się wszystkim chwalę, chociaż mówią, że to jeszcze nie czas na to, ale ja już dziś fasolkę widziałam i małą pikawkę słyszałam,to trudno się zachowywać, jak gdyby nigdy nic.
Trochę się denerwowaliśmy, bo tydzień temu, na początku szóstego tygodnia, byłam na pierwszej wizycie, pierwszym usg i był tylko pęcherzyk, właściwie to kółko po prostu, nic więcej, którego aparatura nie była nawet łaskawa zmierzyć, jakby go nie było. Pani doktor powiedziała, że to może być ciąża młodsza niż się wydaje (zaprosiła mnie na 17 XII).
Od tego czasu powstało mnóstwo scenariuszy (bo jak to, cykl miałam podręcznikowy, a ona mówi nawet o dwutygodniowym przesunięciu), wszystkie czarne - przestudiowałam wszystkie możliwe wątki o pustych jajach, samoistnych poronieniach itp. Zrobiłam badanie bhcg na własną rękę, przyrost okazał się za mały (27 %), więc już panika na całego. Dziś byliśmy z "niewytrzymania" na usg u innego lekarza i wszystko jest dobrze - 7 tydzień, poród wg usg 11 VII. Poprzednie usg było źle wykonane.
Dziś już jestem spokojna, a z historii wyciągnęłam wniosek, że jak mam wątpliwości, to muszę je rozwiać, o ile to możliwe, żadne zagłuszanie, zmuszanie się do pozytywnego myślenia i przeczekanie nie wchodzi u mnie w rachubę.
A Wy już powiedziałyście rodzinie i znajomym?
Pozdrawiam serdecznie

Ja niestety się pochwaliłam i teraz tego żałuje,sądząc po waszych przygodach z USG to mam nadzieje,że jednak ten pęcherzyk we mnie to ciąża.Narazie czekam biorę luteinę zobaczymy jak sie sprawy potoczą.

--

:princess_l:Elizka 29.12.2010 kończy 7lat :36_3_18:

7923 nestle Kobieta, 37 lat, Jarocin
nestle

nestle

Blumchen
daj znac jak bedziesz po wizycie JESZCZE RAZ TRZYMAM KCIUKI!!!

Niestety narazie musze odłożyć tę wizytę u ginekologa.Rozmawiałam z mężem i poczekamy,brak kasy.Musiała bym porzyczyć a tego nie chce. Jeszcze mój brat się na ostatnią chwilę obudził i zaprosił nas na chszciny na 28.11.Miał robić tylko dla chrzestnych i dziadków dziecka.Masakra zawsze coś.

--

:princess_l:Elizka 29.12.2010 kończy 7lat :36_3_18:

7923 nestle Kobieta, 37 lat, Jarocin
filipka

filipka

Witam,
anousha świtene są takie historie i gratukuję z całgego serca - sądzę że sadza ma z Twoje strony dużo otuchy i nadzieję.

blumchen mój mąż w weekendy siedzi na budowie - dziś pojechał ta, z córą więc mam chwilę dla siebie. Zdrzemnęłam się, przygotowałam obiad i popracowałam - niestety czeka jeszcze dalsza część.
Dlaczego wywiało Cię do Niemiec?

Siedzenie przy komputerze mi nie służy :( boli mnie podbrzusze - najchętniej bym leżała. Dla mojego męża to szok - jedno to porównanie z poprzednią ciążą, a drugie z moją codzienną energią.

Niestety doszło nam zmartwienie - odebrałam wczoraj wyniki posiewu z kanału szyjki macicy - nie mialo co się wychodować: gronkowiec złocisty :36_2_58: Lekarz o mało nie spadł z krzesła - nic nie mogę brać bo szkodzi ciąży (antybiotyki wg antybiogramu działają najczęściej poronnie), a sam gronkowiec może spowodować też poronienie. Mam zakaz czytania o tej paskudzie - obiecałam mężowi że nie będę kopać w necie. Biorę tabletki na wzmocnienie flory bakteryjnej i globulki które mam nadzieję, że osłabią dziada :(
Boję sie bardzo - serduszko we wtorek tak ślicznie biło.

My byliśmy zmuszeni powiedzieć rodzinie i ja w pracy - ze względu na zwolnienie. Córce też powiedzieliśmy, pytała się czemu jestem w domu, dużo leżę i nie mam siły - ona sie cieszy bardzo mocno i nie wyobrażam sobie gdyby cos poszło nie tak - nie wiem jak bym jej to wytłumaczyła :(

--

http://lb2f.lilypie.com/MLhIp2.png http://s2.pierwszezabki.pl/041/041085990.png?1105

http://lbyf.lilypie.com/Izm4p2.png

8037 filipka Kobieta, 0 lat, już nie z Gdyni
Blumchen

Blumchen

Anoushka gratulacje,
ja we wtorek tak jak juz pisalam mam kolejna wizyte i mam nadzieje tez uslyszec serduszko... Nie mowilismy jeszcze nikomu ze wzgledu na poprzednie przykre doswiadczenie gdzie wszyscy wiedzieli a potem musielismy wszystko odkrecac. Powiemy dopiero jak sie skonczy ten koszmarny I trymestr.

Do Nestle, rozumiem jak to jest jak kasy brakuje. Ja mam teraz to szczescie ze mieszkam w Niemczech i nie ma problemu z wizytami u lekarzy i nie musze za to placic,ale w poprzedniej ciazy w Polsce 11 lat temu mialam ten sam problem.

Podzrawiam

--

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywh371k5l6ve2n.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywtv7313a13h1x.png

http://www.suwaczek.pl/cache/2363ce8a8e.png

8098 blumchen Kobieta, 0 lat, Bremen
Blumchen

Blumchen

FILIPKA
skad to pskudztwo sie wzielo :hmm:???? Mam nadzieje ze Ci sie da tego dziada zwalczyc!!!!
Mnie wywialo do Niemiec z powodu moje byledo meza!!! A raczej gnide, bo czlowiekiem go nazwac nie mozna. Tu mam polowe swojej rodziny i mialam mozliwosc wyjazdu i wyjechalam zeby tylko byc jak najdalej od niego i odizolowac swoja corke. Udalo sie na szczescie. Tylko czasem doskwiera mi samotnosc. W Polsce zostawilam prace, ktora uwielbialam, rodzicow i przyjaciol. Tu mieszkam ponad dwa lata, w zeszlam roku wyszlam za maz i staram sie jakos zyc normalnie. Na pewno jest atwiej tu zyc jak w Polsce. Nawet jesli chodzi o glupia sluzbe zdrowia. Mialam nieszczescie juz tu byc w szpitalu i niestety nie ma porownania. Czemu w Polsce tak nie moze byc?????? To jest przykre.
Trzymaj sie Kobieto i mysl pozytywnie , ja sie caly czas staram.
A zadych antybiotykow nie mozesz wziasc?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywh371k5l6ve2n.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywtv7313a13h1x.png

http://www.suwaczek.pl/cache/2363ce8a8e.png

8098 blumchen Kobieta, 0 lat, Bremen
filipka

filipka

blumchen oj to miałaś przejścia - niezazdroszczę. Ale teraz musi być tylko lepiej. A Twja córka ile ma lat? Jak zaaklimatyzowała się w nowym kraju?
Niestety wszystkie antybiotyki wskazane na antybiogramie sa szkodliwe albo w całej ciąży albo w I trymestrze :(
Nie wiem sąd to mam - w sumie ten wymaz zodetal zrobiony przez przypadek i nie wiem od kiedy to mam - mówi sie, że gronkowiec to bakteria strikite szpitalna, więc może mam to jeszcze z pobytu sprzed 4 lat - nie mam pojęcia.

--

http://lb2f.lilypie.com/MLhIp2.png http://s2.pierwszezabki.pl/041/041085990.png?1105

http://lbyf.lilypie.com/Izm4p2.png

8037 filipka Kobieta, 0 lat, już nie z Gdyni
Blumchen

Blumchen

Moja corka ma juz 10 lat, wiec jak wszystko pojdzie dobrze bedzie nie mala roznica wieku, ale wiem ze przy maluchu bede miala z niej duza pomoc. Jest bardzo odpowiedzialna i uwielbia male dzieci. :-)). Jeszcze jej nic nie powiedzialam bo nie chce zeby znow przezyla rozczarowanie tak jak rok temu.
W Niemczech czuje sie dobrze coraz lepiej mowie po niemiecku i nie boje sie juz sama wychodzic na ulica tak jak to bylo na poczatku. Niemcy uwielbiaja zagadywac i tego sie strasznie balam ze ktos do mnie cos powie a ja nie zrozumiem, ale teraz jest juz oki. Znalazlam na szczescie polaka ginekologa, super lekarz jestem bardzo zadowolona. Wiec tez nie mam problemu zeby sie dogadac. Na poczatku musial wszedzie ze mna chodzic moj maz i robic za tlumacza :-).
Na szczescie jest juz niedziele wieczor i do wizyty zostaly mi nie cale dwa dni , strasznie sie boje....

--

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywh371k5l6ve2n.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywtv7313a13h1x.png

http://www.suwaczek.pl/cache/2363ce8a8e.png

8098 blumchen Kobieta, 0 lat, Bremen
Blumchen

Blumchen

Zycze Wszystkim spokojnej nocy :hamak: spadam do lozeczka ,bo jutro trzeba niestety znow wczesnie wstac....

--

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywh371k5l6ve2n.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywtv7313a13h1x.png

http://www.suwaczek.pl/cache/2363ce8a8e.png

8098 blumchen Kobieta, 0 lat, Bremen
Nena

Nena

Kochane lipcoweczki '2010!
przyjmijcie moje sedeczne gratulacje, spokojnych 9 miesięcy wam życzę oraz szybkich i w miarę bezbolesnych porodów:big_whoo:

październiczka '2009

--

podaruj 1% dla Tomka http://fundacja-sloneczko.pl/apele/pokaz_opis.php?ida=120/C

http://s7.suwaczek.com/20090221310117.png

http://s1.suwaczek.com/200910201962.png

4789 nena Kobieta, 39 lat, Gdańsk/Słupsk